Szanowny Panie Wojewodo,
Szanowny Panie Ministrze,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Parlamentarzyści,
Szanowny Panie Wójcie,
Czcigodni Księża na czele z Księdzem Dziekanem, Księdzem Proboszczem i Księdzem Kapelanem,
Wielce Szanowni Państwo Przewodniczący,
Państwo Radni,
Szanowny Panie Pułkowniku,
Drodzy Mieszkańcy Lipnicy,
Wszyscy Drodzy Państwo – Goście tej uroczystości!
Bardzo dziękuję za to symboliczne upamiętnienie Pary Prezydenckiej – Lecha i Marii Kaczyńskich, tu, w Lipnicy. W miejscu bardzo dla mnie ważnym nie tylko dlatego, że Lipnica jest piękną miejscowością, piękną gminą o długiej i wspaniałej historii; nie tylko dlatego że kościół św. Andrzeja, przed którym stoimy, oraz z cudowna figura Matki Najświętszej z Dzieciątkiem zostały ufundowane jeszcze przez króla Kazimierza Wielkiego; ale dla mnie osobiście przede wszystkim dlatego, że była to moja przedostatnia misja realizowana dla Rzeczypospolitej w imieniu Pana Prezydenta, prof. Lecha Kaczyńskiego, za jego życia.
I niezwykle miłe było wtedy tutaj spotkanie z Państwem, moje pierwsze spotkanie z dzisiejszym Kapelanem, ówczesnym księdzem proboszczem. A przede wszystkim bardzo sympatyczne wykonanie ważnego dla Prezydenta zadania razem z ówczesnym szefem Kancelarii, ministrem Władysławem Stasiakiem.
Może Cię zainteresować Odsłonięcie tablicy upamiętniającej śp. Marię i Lecha Kaczyńskich
Jak już tu dziś mówiono, dwa tygodnie później zginęła w Smoleńsku Para Prezydencka, zginął Władek Stasiak, zginęła Kasia Doraczyńska, zginął pan poseł Wiesław Woda, który był tu wtedy z nami.
To bardzo trudne wspomnienie, ale dziękuję, że właśnie w taki sposób Państwo ich upamiętniają – tu, w tym ważnym miejscu, gdzie także przychodzi wielu turystów. Bo dla mieszkańców jest to miejsce, do którego w absolutnej większości zapewne przychodzą co najmniej w każdą niedzielę. Ale wszyscy turyści, którzy odwiedzają Lipnicę – a jest ich bardzo wielu – także tu przychodzą. Dziękuję za ten wyraz upamiętnienia.
Tak, Prezydent rzeczywiście zostawił tu, w Lipnicy, w tych ostatnich – śmiało można powiedzieć – dniach swojego życia, lipniczanom, piękną pamiątkę w postaci dzwonu Maria, który tu jest, rozbrzmiewa i – mam nadzieję – będzie na wieki stanowił pamiątkę właśnie tego, że Prezydent dostrzegał potrzeby różnych miejscowości w całej Polsce.
Nie tylko tych wielkich miast, nie tylko tych, z którymi był osobiście związany, jak jego rodzinna Warszawa, jak Sopot czy Trójmiasto, które ukochał i które niezwykle lubił, dobrze się tam czuł.
Ale także właśnie Lipnicy – zupełnie po drugiej stronie Polski – którą bardzo doceniał za jej wkład także w rozwój polskiej kultury. Miał tu zresztą być wtedy w Niedzielę Palmową, ale sprawy osobiste, rodzinne uniemożliwiły mu ten przyjazd.
Cieszę się, że mimo tego, że wtedy nie dojechał, upamiętniają go Państwo. I będzie tutaj razem ze swoją wspaniałą żoną – niezwykle szanowałem i lubiłem Panią Prezydentową, Marię Kaczyńską – spoglądać właśnie na wszystkich mieszkańców i wszystkich turystów, którzy odwiedzą Państwa piękny kościół parafialny.
Z całego serca dziękuję za kultywowanie tradycji, z której słyną Państwo na całą Polskę. Mówiłem to już wielokrotnie, bo wiedzą Państwo, że bywałem w Lipnicy, zanim zostałem Prezydentem, odwiedziliśmy z żoną Lipnicę, gdy byliśmy już Parą Prezydencką – i zawsze z wielką przyjemnością wracamy tu, do Państwa, bo Lipnica ma swoje niezwykłe piękno i uroki. Państwo są ludźmi, którzy tworzą tu wspaniałą atmosferę. Bardzo za to dziękujemy.
Dziękuję też ogromnie za dzisiejszą uroczystość. Dziękuję wszystkim gościom na czele z Księdzem Dziekanem, który dokonał poświęcenia tej tablicy. Dziękuję za obecność i za to, że zechcieli Państwo poświęcić swój czas, żeby tu być, wraz z nami odsłonić tę tablicę, a także po prostu z nami się spotkać. Dziękuję za to z całego serca.