Menu rozwijane

09 grudnia 2019

Szanowni Państwo Posłowie obecni dziś tutaj w Dubiecku,

Szanowna Pani Senator,

Wielce Szanowny Panie Marszałku,

Szanowna Pani Wojewodo,

Szanowny Panie Burmistrzu,

Wszyscy Dostojni przybyli Goście,

Czcigodni Księża,

ale przede wszystkim Drodzy Mieszkańcy Dubiecka i ziemi dubieckiej,

Drodzy Mieszkańcy powiatu przemyskiego!

Może Cię zainteresować Wizyta w województwie podkarpackim Bardzo dziękuję za to zaproszenie i bardzo dziękuję za to spotkanie. Powiem, dlaczego jest mi tak niezwykle miło również ze względów osobistych, sentymentalnych, że mogę być dzisiaj w Państwa mieście, ale to za moment. Najpierw chcę jeszcze powiedzieć parę słów o pewnej symbolice tego naszego dzisiejszego spotkania.

Otóż, jak Państwo wiecie, te lata, które biegną nam ostatnio: 2018, 2019, 2020, 2021 rok – ustanowiliśmy latami odzyskania przez Polskę niepodległości, stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. To jest pewien okres, który objęliśmy tą klamrą, bo tak pokazuje i taka była historia. Polska rzeczywiście odzyskała niepodległość 11 listopada 1918 roku, wtedy, kiedy zakończyła się też pierwsza wojna światowa, ale proces tworzenia się niepodległej, suwerennej Polski, odzyskiwania przez nią terytorium, kształtowania się jej granic trwał znacznie dłużej. Zakończył się dopiero po odparciu nawały bolszewickiej, po III powstaniu Śląskim, zakończył się dopiero wtedy, kiedy Wojsko Polskie wkroczyło na Górny Śląsk, wtedy, kiedy ten Górny Śląsk stał się częścią Rzeczypospolitej, pojawiła się tam Polska administracja i dopiero wtedy można było mówić, że te granice Drugiej Rzeczypospolitej zostały w pełni ukształtowane.

To nasze dzisiejsze spotkanie u Państwa w Dubiecku, mieście, które ma swoją długą polską historię, bo przecież pierwsza wzmianka o Dubiecku to jest połowa XIV wieku, kiedy po raz pierwszy Dubiecko pojawia się w kronikach przy okazji nadania ziemskiego i później na początku XV wieku w 1407 roku, kiedy pojawiają się przywileje miejskie dla Dubiecka, bo wcześniej była tylko jego lokacja jako wsi, ale potem Dubiecko rzeczywiście już na początku XV wieku staje się miastem, ważnym ośrodkiem tej części Polski. Ważnej, bo to była ta część Polski, która była bliska ówczesnym granicom Królestwa. To była ta część Polski, na której broniono Rzeczypospolitej przed napaściami ze strony Rusinów, Tatarów, ze strony różnych nacji, które najeżdżały nas od południa i od wschodu na przestrzeni stuleci.

Była to więc ziemia szczególna. Mówiłem przed chwilą także o tym do mieszkańców w Brzozowie, że tutaj na tych ziemiach, na tej części Podkarpacia, osadzano ludzi, o których było wiadomo, że będą bronili Rzeczypospolitej. Takie rodziny tutaj dostawały nadania ziemskie, które wiadomo było, że będą gotowe stawać w obronie Polski, które było wiadomo, że nie będą uciekały, że mężczyźni chwycą za broń i będą walczyli w obronie swoich domów, ale także w obronie Polski, w obronie tego, co było ważne – naszej ojczyzny, tej, która kształtowała się, jak dzisiaj mówimy, od ponad 1050 lat, ale wtedy istniała już od czasów, kiedy została ochrzczona, a potem stopniowo państwo polskie rozszerzało się w wyniku działań kolejnych władców, w wyniku różnych kolei historii, które przychodziły. Trudniejsze, lepsze, bardziej chwalebne, gorsze – wiemy, że na przestrzeni stuleci bywało bardzo różnie, ale to był akurat ten czas, kiedy Polska rosła w siłę. Tamten początek XV wieku to był moment, kiedy tak naprawdę rodziła się ta prawdziwie wielka Polska. Polska Jagiellonów, która stała się potęgą, która wkrótce pokonała Zakon Krzyżacki, która tak znakomicie później się rozwijała, włączając się także w bardzo wiele europejskich rodów: magnackich, włoskich, rodów grafów różnego rodzaju, ale także i rodów królewskich, także i dzisiejszej Europy.

To jest właśnie historia tej ziemi. Te pomniki, przed którymi złożyliśmy wieniec na samym początku, także pokazują historię tej ziemi i Państwa historię jako ludzi, którzy od pokoleń tutaj żyją, z dziada-pradziada na tej części Podkarpacia. Pokazują historię ostatnich stu lat, poczynając od tych chłopaków upamiętnionych tutaj na pomniku, na którym widać marszałka Józefa Piłsudskiego, ale są także ich nazwiska – chłopców z drużyny sokolej, z Sokoła Dubienieckiego, którzy zdołali się zebrać i ruszyć po to, by zasilić Pierwszą Kadrową, by tworzyć Legiony, by walczyć o niepodległą Polskę, o której wtedy tak naprawdę bardzo niewielu ludzi poważnie myślało, że ona jest w stanie na powrót powstać. Przecież oni śpiewali w swojej pieśni, co już wielokrotnie przypominaliśmy: „Mówili, żeśmy stumanieli, nie wierząc nam, że chcieć – to móc”. Ludzie przecież nie wierzyli w to, że po tylu powstaniach, po ponad stu latach zaborów, może wrócić wolna Polska. Przecież ta ziemia była pod zaborami od 1772 roku.

A jednak oni wierzyli. A jednak ich dziadkowie, pradziadkowie, rodzice zaszczepiali im w duszy wiarę w to, że Polska kiedyś wróci na mapę, i że warto dla Polski stawać, warto dla Polski się krwawić, warto dla Polski oddać życie.

Bardzo dziękuję, że ten pomnik tu u was jest, że te nazwiska tu są, że ich upamiętniliście, że przede wszystkim młodzież widzi, rozpoznaje także i nazwiska swoich rodzin. Może być dumna z tego, że to właśnie pradziadek, może prapradziadek, może stryj, daleko gdzieś w głębi w historii rodziny był jednym z tych chłopaków, którzy mieli odwagę pójść walczyć o wolną Polskę wtedy, kiedy wydawało się to beznadziejne. I zwyciężyli, bo przecież to było najważniejsze, że wygrali, że ta wiara była silniejsza niż moc zaborców; że ta wiara była silniejsza ponad, wydawałoby się, różne nieuchronne procesy, które mogły nastąpić w historii; że właśnie dzięki takim jak oni, Polska wróciła na mapę, że to zwycięstwo stało się faktem i można było ukształtować te granice.

Ale tu obok stoi także pomnik tych. którzy za ojczyznę zginęli w różnych kolejach i wtedy, w czasie pierwszej wojny światowej, i wcześniej, bo przecież tak szeroko można spojrzeć, ale także i potem niestety, kiedy ta Polska znowu napadnięta z dwóch stron przez hitlerowskich Niemców i przez Sowietów stalinowskich, przez Rosjan, znów zniknęła z mapy, została rozdarta i znowu ludzie oddawali za Polskę życie i ginęli. Ginęli z bronią w ręku, ale ginęli także i mordowani, tak jak ci upamiętnieni na trzecim pomniku, polscy Żydzi, którzy żyli tutaj w Dubiecku i na tej ziemi, a których eksterminowano, zabijając ich w pobliżu Dubiecka, mordując ich często na ulicach miast, ale także i mordując ich bestialsko w obozach zagłady.

To jest historia tej ziemi – bardzo trudna, ale to jest historia, w którą wy jesteście swoimi rodzinami głęboko wpisani, i która jest bardzo mocno wypisana w waszych sercach, czego świadectwem są te upamiętnienia. Ogromnie wam za to dziękuję, bo zwłaszcza teraz, w stulecie odzyskania niepodległości, kiedy z kolei od 30 lat mamy znowu w pełni wolną, w pełni suwerenną, w pełni niepodległą Polskę, kiedy sami decydujemy o sobie, kiedy chodzimy do wyborów, kiedy mówimy, że żyjemy w demokratycznym kraju, kiedy to my decydujemy o naszych sprawach, kiedy tak ważne jest to, żeby pokazywać to młodzieży – ta historia, którą tutaj utrwalacie, jest jak szaniec, jest skarbnicą wartości, za które warto było kiedyś oddawać życie po to, by były trwałe, by można było je wyznawać, by można było mówić o nich głośno i by można było swobodnie mówić po polsku. To są nasze wielkie wartości, o których trzeba mówić młodym, by je doceniali, by o nich pamiętali i by przenosili je także na swoje dzieci. Bo to oni są naszą przyszłością i to oni będą tworzyli, budowali kolejne pokolenia Rzeczypospolitej.

Za tę właśnie edukację chciałem i władzom miasta, nauczycielom i dyrektorom szkół, ale także i wszystkim Państwu z całego serca podziękować. Chciałem podziękować za wszystkie inicjatywy, które przyczyniają się właśnie do upamiętniania waszych bohaterów, tutejszych bohaterów, bo oni są najważniejsi. Oczywiście, to był wielki polski czyn zbrojny. Jasne, że cała Polska walczyła po to, by obronić kraj w 1939 roku. Jasne, że partyzanci byli na wszystkich polskich ziemiach. Jasne, że Żołnierze Niezłomni też byli we wszystkich zakątkach Polski – ale tutaj ginęli także ludzie mordowani przez UPA, dlatego, że chcieli, żeby tu była Polska, i chcieli niezaprzeczalnie, żeby to była polska ziemia ze wszystkimi polskimi wartościami, z którymi tamci się nie zgadzali, żądając czegoś, co nie było tutaj uprawnione. Byli bezwzględni i bestialscy.

Dziękuję, że o tych pomordowanych też pamiętacie. Nawet niezależnie od tego, jakie mieli poglądy polityczne i jaką Polskę sobie wtedy wyobrażali. Dzisiaj wiadomo, że najlepsza jest taka, jaką mamy w tej chwili – która niesie nas poprzez kolejne lata, którą budujemy, którą współtworzymy razem, która dzisiaj jest częścią zjednoczonej Europy, tej z wielkimi wspaniałymi, rozwijającymi się krajami, z otwartymi granicami, Europy bez wewnętrznych granic, którą tak bardzo sobie cenimy, i która tak wielką dla nas stanowi właśnie emanację wolności, której przez wszystkie lata komuny tak bardzo pragnęliśmy, kiedy granice były dla nas zamknięte, kiedy tak trudno było wyjechać na Zachód Europy, kiedy nie mieliśmy paszportów, bo nas niewolno, bo właśnie nie mieliśmy suwerennego państwa, bo ktoś z zewnątrz nam nakazywał, co nam wolno myśleć, a co nie – czy może próbował nakazać, bo tak zupełnie nakazać to nigdy nie był w stanie i dlatego właśnie wygraliśmy jako naród i jako społeczeństwo. I to właśnie nasz protest, to właśnie nasza zdecydowana postawa – mówię o ludziach Solidarności, także tych tutaj z Podkarpacia – spowodowała, że upadł potem Mur Berliński. To najpierw była Solidarność i najpierw było polskie zwycięstwo, a potem był upadek Muru Berlińskiego jako jego efekt. Taka jest prawda i takie są fakty historyczne.

Dziękuję, że o tym pamiętacie, ale przede wszystkim dziękuję, że pamiętacie o tych wartościach, bo dzisiaj, kiedy różne prądy biegną do nas z różnych stron świata, także i z Unii Europejskiej – różne prądy filozoficzne, ale też i różne prądy ideologiczne, kiedy wielu chce zburzyć to, co było, i budować nowego człowieka wyprutego z dawnych wartości, które wielu uważa za niemodne, za takie nie na czasie. My Polacy bardzo mocno musimy pamiętać, że może i komuś te nasze wartości wydają się nie na czasie, ale one pozwalały nam i pozwoliły przetrwać najtrudniejsze czasy: kiedy chciano nam odebrać naszą mowę, tożsamość, kiedy chciano z nas uczynić innych ludzi, wcielić nas do innych społeczeństw, narodów, czasem siłą. My przetrwaliśmy właśnie dzięki tym wartościom, które mamy od ponad 1050 lat, dzięki wierze chrześcijańskiej, dzięki naszej kulturze, która na tym pniu wyrosła, i którą pielęgnowały cały czas nasze rodziny, nawet wtedy, kiedy nie było wolno. Dziękuję, że ona tak nieprzerwanie i tak bardzo mocno jest na tej ziemi i jest w waszych rodzinach. Ona jest naszym wielkim polskim skarbem i odważę się powiedzieć bardzo mocno: Proszę Państwa, my większego nie mamy. Bo majątki wielokrotnie nam zabierano, burzono nam nasze domy, burzono nasz przemysł. Rozkradano nas, tak jak na początku lat 90. Dzięki wartościom zawsze potrafiliśmy się odbudować. Dzięki wartościom zawsze potrafiliśmy trafić na właściwą drogę. Dzięki wartościom zawsze umiemy tą właściwą ścieżkę odszukać i podążać nią ku temu, co się nazywa Polską, która jest naszym domem.

Za to, że to na tej ziemi trwa właśnie, z tak wielką siłą jest pielęgnowane, budowane, przekazywane z pokolenia na pokolenie – z całego serca dziękuję i proszę Państwa o wsparcie. Bo ja też chcę takiej Polski i wierzę w to, że ci, którzy dzisiaj Polską rządzą, także z Państwa wyboru, w wyniku demokratycznych procesów, także takiej właśnie Polski chcą: która będzie się umacniała, budowała swoje bezpieczeństwo, czyli bezpieczeństwo nas wszystkich, która będzie w silnych sojuszach, która będzie sojusznikiem odpowiedzialnym, ale która zarazem będzie rozwijała się jako państwo, w którym dba się o każdego obywatela i o jego sprawy. Nie tylko o tego, który zalicza się do jakiejś tam elity, tylko o tego człowieka, który codziennie bardzo ciężką pracą zarabia na chleb dla siebie i dla swoich najbliższych. Bardzo często pracą fizyczną, ale to jest właśnie ta praca, która Polskę buduje, dzięki której rozwija się w Polsce infrastruktura, dzięki której mamy nowe drogi, dzięki której choćby tutaj, niedaleko, budowany jest gazociąg, kolejny gazociąg, który wzmacnia nasze bezpieczeństwo energetyczne, który jest ważny dla strategicznych interesów naszego państwa i naszej części wolnej Europy.

Chcę żebyśmy nadal taką Polskę rozwijali, ale to wymaga Państwa wsparcia. Chciałbym, żebyście Państwo twardo mówili, co się Państwu podoba, a co nie, jakiej polityki oczekujecie, a przeciwko jakiej polityce jesteście, bo uważacie, że ona jest dla was, dla waszej ziemi i dla naszej ojczyzny, niekorzystna. To jest ogromnie ważne. To jest właśnie demokracja: kiedy można wyrazić swój głos. Wolność słowa jest jedną z podstawowych wartości i chcę, żebyście Państwo z tej wolności korzystali.

Między innymi dlatego tutaj jestem, żeby się z Państwem spotkać u Państwa tutaj, w Dubiecku, i z Państwem rozmawiać. Oczywiście, zawsze bardzo miło widzieć Państwa w Warszawie na wszystkich naszych patriotycznych uroczystościach. Ogromnie dziękuję wszystkim, którzy przyjeżdżają, którzy są, dając świadectwo tego, że jako Polacy jesteśmy wspólnotą i pewne rzeczy chcemy świętować razem, chcemy się spotkać. Ale ja chcę Państwa odwiedzać także tutaj na miejscu, tu, gdzie na co dzień mieszkacie i tu, gdzie na co dzień pracujecie. Dla mnie, jako tego, który dzisiaj sprawuje ten zaszczytny urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, to jest ogromnie ważne.

Jeszcze raz Państwu dziękuję i życzę Państwu wszelkiej pomyślności. Dziękuję za to, że chcieliście Państwo poświęcić to poniedziałkowe popołudnie na spotkanie ze mną.

Chciałem powiedzieć, że w tej mojej dzisiejszej wizycie u Państwa jest jeszcze taki pierwiastek osobisty. Otóż, może niektórzy z Państwa wiedzą, że jestem związany z Dubieckiem sercem, choć nigdy wcześniej tu nie byłem. Jestem w Dubiecku pierwszy raz. Z moimi druhami, z moimi przyjaciółmi z Dubiecka, jako chłopak należący do drużyny harcerskiej imienia Legionistów 1914 roku – tych właśnie legionistów, między innymi, którzy są upamiętnieni na tej tablicy – jeździłem na obozy harcerskie jeszcze w latach 80. Wtedy siadywaliśmy przy harcerskich ogniskach i wierzyliśmy w to, że przyjdzie właśnie taka prawdziwie wolna Polska. I śpiewaliśmy o tym. I wierzyliśmy w to głęboko, że ona będzie. I stała się, i jest.

Dzisiaj znowu będę mógł się z moimi kolegami spotkać: z panem burmistrzem, z Robertem Szybiakiem. Ogromnie się z tego cieszę i to jest właśnie taki mój osobisty element przyjazdu do Dubiecka. Z tego względu także chciałem bardzo serdecznie Państwu podziękować, że tak licznie, mimo chłodu, zechcieliście przyjść. Życzę wszystkim Państwu wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku, który wkrótce już jest przed nami. Wszystkiego dobrego. Dziękuję.

Dubiecko. Uroczystość upamiętnienia dubieckich ochotników do Legionów Polskich i spotkanie z mieszkańcami (1)
o805009755.jpg