Menu rozwijane

06 lutego 2023

Szanowny Panie Premierze – Ministrze Obrony Narodowej,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Szanowni Panowie Przewodniczący,
Wielce Szanowni Panowie Generałowie na czele z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
Czcigodni Księża Biskupi,
Czcigodni Księża Ordynariusze Polowi Wojska Polskiego,
Szanowni Panie i Panowie Oficerowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
Najbliżsi Panów Generałów,
ale przede wszystkim – Wielce Szanowni Panowie Generałowie, bohaterowie naszej dzisiejszej uroczystości!

To jeden z najważniejszych momentów w działalności, w funkcjonowaniu Wojska Polskiego, sił zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej na przestrzeni ostatnich lat. Zmiana na stanowisku Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych i zmiana dowódcy jednego z najważniejszych rodzajów sił zbrojnych – podstawy organizacji i funkcjonowania systemu bezpieczeństwa państwa polskiego. Bardzo podniosły moment, niezwykle wyraziście ważny, zwłaszcza w obecnych czasach, w obecnej rzeczywistości – tego wszystkiego, co nas otacza.

Dlatego chcę rozpocząć od głębokiego podziękowania w imieniu Rzeczypospolitej Panu Generałowi Jarosławowi Mice. Panie Generale, w 40 latach swojej służby wojskowej dla Rzeczypospolitej Polskiej te ostatnie sześć lat odsłużył Pan, pełniąc dwie kadencje na niezwykle ważnym stanowisku Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Mogę śmiało powiedzieć, że nie ma żadnych wątpliwości, że było to – i jest – ukoronowaniem Pańskiej kariery wojskowej. Bardzo szczególne.

Patrzę na Pana z jakimś w pewnym sensie wzruszeniem. Jest Pan żołnierzem, który służąc ojczyźnie, wraz ze mną zrealizował pełne dwie kadencje na swojej funkcji – jednej z najważniejszych. Sam jestem zwolennikiem dwóch kadencji. W jakimś sensie cieszę się i patrzę na Pana z wielką satysfakcją, albowiem ta druga kadencja zbiegła się w czasie ze szczególnie trudnymi latami także dla Rzeczypospolitej, z okresem, jakiego Rzeczpospolita nie przeżywała, odkąd odzyskała pełną wolność, niepodległość i suwerenność, od 1989 roku.

Te ostatnie ponad 30 lat – od tamtego czasu, gdy polskie wojsko przeżyło tak wielką zmianę, a później polska armia tak dynamicznie zmieniała się poprzez wszystkie reformy – śmiało można powiedzieć, że w zasadzie nie przygotowały nas do tak trudnego momentu, z jakim zatknęliśmy się w ostatnim czasie. Musiał Pan podołać bardzo szczególnym wymaganiom i także musiał Pan sprostać niezwykle wysokim wymaganiom, jeżeli chodzi również o odporność psychiczną, nie tylko wiedzę wojskową i doświadczenie. Dał Pan radę. Osobiście uważam, że dał Pan radę znakomicie.

Jestem Panu ogromnie wdzięczny za niezwykle sumienną i odpowiedzialną służbę dla ojczyzny, za wielkie zaangażowanie w realizowanie – z jednej strony – spraw i obowiązków służbowych, ale także za współpracę w sprawach różnych potrzeb, które były realizowane z Pańską pomocą przy współdziałaniu Wojska Polskiego. Ogromnie jestem za to wdzięczny. To była bardzo dobrze zrealizowana robota, Panie Generale. Dziękuję za to z całego serca.

Przetrwał Pan bardzo trudny czas pandemii, w którym służba Wojska Polskiego miała bardzo szczególny wymiar. Przetrwał Pan niezwykłą próbę, jakiej zostaliśmy poddani na wschodniej granicy – na granicy polsko–białoruskiej – gdzie Wojsko Polskie musiało się włączyć w strzeżenie granicy, czego wcześniej nie przewidywaliśmy.

Sprostał Pan wreszcie wszystkim wymaganiom, jakie wiązały się z ogromnym wyzwaniem wojny toczącej się tuż za naszą granicą, która w oczywisty sposób wywołała szczególne działania, jakie trzeba było podjąć, i decyzje, jakie musiały być na co dzień podejmowane w zakresie strzeżenia bieżącego bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, a także planowania przyszłych działań i przyszłych elementów rozwoju. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Podkreślam to z całą mocą, bo nikt do tej pory nie miał tak trudnej kadencji jak ta ostatnia, z którą Pan się zmierzył. Chcę podkreślić z całą mocą: poradził Pan sobie bardzo dobrze.

Rzeczpospolita trwa, siły zbrojne Rzeczypospolitej – nie mam żadnych wątpliwości – umocniły się. Realizował Pan zadania w zakresie reorganizacji i tworzenia nowych jednostek oraz związków taktycznych. Realizował Pan zadania w dziedzinie pozyskiwania dla Rzeczypospolitej nowego, nowoczesnego uzbrojenia – i wcześniej, i teraz, kiedy to pozyskiwanie jest cały czas w toku, kiedy wdrażanie tego uzbrojenia do funkcjonowania polskiej armii, naszych jednostek wojskowych, jest cały czas realizowane.

A – jak wiemy znakomicie – są to m.in. absolutnie najnowocześniejsze na świecie systemy, bardzo często realizowane tutaj jako zadanie pionierskie, jak choćby system obrony przeciwrakietowej Patriot z jego niezwykle nowoczesnym oprogramowaniem sterującym. Podołał Pan tym zadaniom znakomicie. Jestem za to ogromnie wdzięczny. Śmiało mogę powiedzieć, Panie Generale, że dobrze się Pan ojczyźnie przysłużył tym swoim działaniem. Jeszcze raz z całego serca za to dziękuję.

Rozpoczyna się w kierowaniu polskimi siłami zbrojnymi, rodzajami sił zbrojnych, w dowodzeniu nimi kolejny czas – czas kadencji Pana Generała Kukuły. Panie Generale, jest to wielkie wyzwanie. Czasy są takie, jakie są – dla nikogo nie jest to tajemnicą. Można powiedzieć, że trochę już okrzepliśmy w tym bardzo trudnym czasie i w tym bardzo trudnym dziele, które trzeba realizować.

Ale wyzwań, które się pojawiają, jest bardzo wiele. Także tych przewidzianych, jak wspomniane przed momentem przeze mnie zakupy, które w tej chwili realizujemy, gdy z punktu widzenia polskich sił zbrojnych będziemy wdrażali zupełnie nowe rodzaje uzbrojenia – nowe samoloty, których do tej pory w polskim wojsku nie było; nowe czołgi, których pierwsze egzemplarze już są, ale których będzie coraz więcej i coraz więcej naszych jednostek wojskowych, i coraz więcej naszych żołnierzy będzie uczyło się nimi operować.

Wdrażanie nowych armatohaubic, które – choć bliźniaczo podobne do tych, które do tej pory były stosowane przez naszą armię – jednak są jakimś nowym wyzwaniem, bo znakomicie wiemy, że istnieją pewne różnice pomiędzy tym, co jest produkowane przez naszych koreańskich sojuszników, a tym, co sami u nas, w Stalowej Woli, w tej chwili produkujemy. To są nowe wyzwania. To są czołgi Abrams. To wkrótce samoloty F–35 – absolutna top klasa, światowa nowość. Wszystko to, co ma warunkować na przyszłość sukces obrony Rzeczypospolitej, ale przede wszystkim odstraszania.

Bo jak na każdym kroku podkreślam, podstawowym zadaniem nas, polityków, ale także kadry dowódczej – tych, którzy przyjmują na siebie odpowiedzialność za kierowanie polskimi siłami zbrojnymi, za dowodzenie nimi w znaczeniu wojskowym – jest uformować je w taki sposób, aby nikomu nawet nie przyszło do głowy, że można zaatakować Rzeczpospolitą, zakłócić spokój naszych współobywateli, narazić ich na niebezpieczeństwo.

Aby polska armia była na tyle dobrze wyposażona, na tyle świetnie wyszkolona, na tyle sprawna, silna i dobrze zorganizowana, by odstraszyła każdego potencjalnego napastnika. Że w wyniku jakiejkolwiek rozsądnej analizy potencjalny rachunek strat i zysków z takiego ataku, z takiego działania zaczepnego wobec polskich wojsk będzie z całą pewnością negatywny. To wielkie zadanie, które jest i musi być cały czas nadal realizowane.

Czy ono kiedykolwiek zostanie zakończone? Myślę, że nie. Myślę, że jest to niekończący się proces, tak samo jak niekończącym się procesem – wierzę w to głęboko – jest rozwój ludzkości, powstawanie coraz to nowych technik wojskowych, coraz to nowych rodzajów broni, jak również coraz to nowych rozwiązań i pomysłów taktycznych, na które trzeba poszukiwać odpowiedzi. To są dzisiaj – oczywiście – najważniejsze zadania kadry dowódczej.

To niezwykle ważne zadanie dobrego współdziałania także z naszymi sojusznikami. Ma Pan Generał w tym zakresie doświadczenia – te osobiste, z zagranicznych szkół wojskowych. Ma Pan Generał także swoje doświadczenia z misji, które były realizowane poza granicami kraju w ramach naszych kontyngentów. Ma Pan wreszcie swoje ogromne doświadczenia jako ten, który de facto stworzył, przyjął na siebie odpowiedzialność za stworzenie nowego rodzaju wojsk – Wojsk Obrony Terytorialnej. W ostatnim czasie w dziedzinie rozwoju naszych sił zbrojnych nie było drugiego takiego zadania.

Panie Generale, nie ukrywam, że na tę moją decyzję o powierzeniu Panu tej niezwykle ważnej i odpowiedzialnej misji stały wpływ ma rozmowa, którą – już można powiedzieć – przed laty odbyłem z Panem Generałem w Wiśle. Bardzo długa rozmowa. Gdy poznałem – uważam – wciąż młodego jeszcze, wysokiego już wtedy stopniem oficera Wojska Polskiego, ucieszyłem się ogromnie, że tacy oficerowie są w naszych siłach zbrojnych. Byłem wtedy jeszcze cały czas – śmiało można powiedzieć – świeżo wybranym Prezydentem. To był 2016 rok.

To było tuż przed tym, zanim powierzyłem Panu właśnie dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej – właściwie tworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej w związku z wejściem w życie tamtej ustawy. Chcę podkreślić, że dobrze Pan się z tego zadania wywiązał. Można wręcz nawet powiedzieć: znakomicie, jak na skalę trudności. Trudności nie tylko obiektywnych, ale także tych, które wiązały się z nastawieniem i wielu polityków, i także wielu ludzi wojska; i wszystkimi trudnościami, jakie są związane z tak wielką zmianą, jaką to ze sobą niosło, z tak wieloma także i obawami.

Nikt nie wiedział tak naprawdę, jak sprawdzą się ci wszyscy ludzie, którzy po prostu chcą służyć w wojsku i przyjdą de facto na ochotnika, na trochę, po to, żeby tworzyć ten nowy rodzaj sił zbrojnych. W jaki sposób tych ludzi zagospodarować? Jak nimi zarządzić? Bardzo często bardzo różnymi charakterami, mało wojskowymi – doskonale to wiemy – różnego rodzaju indywidualistami, w ogromnej części przypadków ludźmi świetnie wykształconymi, inteligentnymi, bardzo często znakomicie zarabiającymi w swoim dotychczasowym, pozawojskowym życiu.

To ludzie, którzy bardzo często są w poważnym wieku – choć młodzi cały czas, oczywiście. Mają rodziny, mają swoje życie, mają swoje przyzwyczajenia. A przede wszystkim są właśnie niewojskowi. W większości przypadków nigdy nie mieli do czynienia ze służbą wojskową – to jest ich pierwszy raz.

Poradził sobie z tym Pan Generał bardzo dobrze. Przede wszystkim dlatego – co zawsze wzbudzało moją głęboką satysfakcję, ale zarazem podziw, chcę to podkreślić – że pozwalał Pan – mało! – korzystał Pan jako dowódca z ich kreatywności, z tego, co chcą wymyślić, co chcą wojsku dać; z ich umiejętności, tych właśnie pozawojskowych, z ich cywilnego życia, ich specjalności.

To dało zupełnie nowe powietrze do Wojska Polskiego w podwójnym tego słowa znaczeniu. Nie tylko, że wpuściło nowe powietrze do polskiej armii, ale też pokazało polską armię od innej strony mieszkańcom naszego kraju, bardzo często tym, którzy byli w potrzebie, gdy Wojska Obrony Terytorialnej przychodziły, żeby pomóc – zawsze gotowi, zawsze blisko, zawsze pierwsi zaraz po strażakach ochotnikach z ich wioski. Kiedy był problem, powódź, trąba powietrzna, inna katastrofa naturalna, jakikolwiek inny poważny problem, zaraz zjawiali się żołnierze Obrony Terytorialnej. Zdyscyplinowani, życzliwi, gotowi służyć, oddani, gotowi do poświęceń, dobrze przygotowani. Z całego serca za to dziękuję.

Wierzę w to głęboko i jestem przekonany, że tak samo będzie Pan teraz dbał o wszystkie rodzaje polskich sił zbrojnych jako ich Dowódca Generalny. Jest to niezwykle ważne zadanie, żeby całe polskie wojsko było zadbane. I żeby w całym polskim wojsku – i w Wojskach Operacyjnych, Wojskach Specjalnych, które również tak doskonale Pan zna, i we wszystkich innych – był wykorzystany znakomicie potencjał żołnierza; każdego, także i tego właśnie indywidualnego. To jest bardzo ważne.

Pan znakomicie o tym wie, że w jednej z najlepszych armii świata, najbardziej sprawdzonej, bitnej, która funkcjonuje w bardzo trudnych warunkach, ten właśnie komponent indywidualnej kreacji żołnierza jest wykorzystywany, obserwowany, wyciągany i traktowany w sposób specjalny. Przynosi ogromny pożytek państwu i siłom zbrojnym. Chciałbym, żebyśmy podobne zadanie przynajmniej spróbowali u nas zrealizować.

Wierzę, że jest Pan z całą pewnością tym wśród polskiej generalicji, który jest w stanie podjąć się właśnie takiego zadania. Bardzo na to liczę. Życzę Rzeczypospolitej, Panu i całym polskim siłom zbrojnym pod Pańskim dowództwem – jako Dowódcy Generalnemu Rodzajów Sił Zbrojnych – wszelkiego powodzenia. Przede wszystkim wierząc w to, że nie będą musieli walczyć. Że właśnie to przygotowanie, wyszkolenie i wyekwipowanie będą dostatecznego do tego, aby nikt nie odważył się nas zaatakować.

Panie Generale, bardzo dziękuję za lata, gdy współtworzył Pan razem z Panem Generałem Kukułą Wojska Obrony Terytorialnej. Ma Pan ogromne doświadczenie, jeżeli chodzi o ten wciąż jeszcze nowy rodzaj sił zbrojnych. Ten proces tworzenia jest ogromnie zaawansowany, ale nie jest jeszcze dokończony. Tak jak zresztą przewidywaliśmy, że zajmie on lata – bo musi zająć. Wojska Obrony Terytorialnej cały czas się tworzą.

Dzisiaj zadanie dokończenia tego procesu przechodzi w Pańskie ręce. Nie mam wątpliwości, że Pan sobie z tym zadaniem poradzi. Ma Pan wielkie doświadczenie i jeżeli chodzi o Wojska Obrony Terytorialnej, i także jeżeli chodzi o wcześniejsze etapy Pańskiej służby dla Rzeczypospolitej, Pańskiej służby wojskowej – w Wojskach Specjalnych, w relacjach z sojusznikami, w obserwacjach tego, jak funkcjonują inne formacje; w szczególności w Wojskach Specjalnych.

Pan wie znakomicie, że dla żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej to niezwykle ważne. To dla nich niezwykle wspaniały przykład i wzór – polskie Wojska Specjalne. Myślę, że absolutna większość z nich chciałaby być taka, jak polskie Wojska Specjalne, jak polscy komandosi, mówiąc w dużym uproszczeniu. To jest ich marzenie i ich ambicja. W jakimś sensie jest Pan dla nich ucieleśnieniem tego.

W Pańskie ręce przechodzi dowodzenie Wojskami Obrony Terytorialnej. Tak jak powiedziałem – zadanie niezwykle ważne. Chciałbym, żeby funkcjonowały one coraz lepiej. Funkcjonują bardzo dobrze, wręcz znakomicie. Ale zawsze jeszcze można coś poprawić. A zwłaszcza jeszcze można coś wymyślić i wykorzystać. A tego potencjału w Wojskach Obrony Terytorialnej jest ogromnie wiele. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Osobiście znam cały szereg żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, są także u nas, w Kancelarii.

Proszę zarządzać tym niezwykłym dobrem narodowym, jakim są ci ludzie – nie zawodowi żołnierze, ale patrioci, którzy chcą służyć swojej ojczyźnie i gotowi są ginąć w jej obronie, gotowi są ginąć, służąc drugiemu człowiekowi, pomagając mu, ratując go w trudnych sytuacjach, gotowi są zostawić swoją rodzinę i iść na wały przeciwpowodziowe, wszędzie tam, gdzie trzeba pomagać, ratować mienie, życie czy wreszcie, kiedy trzeba będzie stanąć w obronie Rzeczypospolitej z bronią w ręku, czy kiedy w zimowe noce trzeba będzie po prostu marznąć na granicy – są do tego gotowi i idą.

Chociaż są bardzo często ludźmi mającymi poza wojskiem świetne życie, niezwykle wygodne, bardzo często bardzo zasobne. Absolutnie nie musieliby tego robić. Realizują to dlatego, że czują taką wewnętrzną potrzebę. Jest wielką sprawą, aby to dobrze wykorzystać. Aby wracając ze służby odczuwali – poza zmęczeniem – także osobistą satysfakcję. Nie tylko z tego, że służyli, ale z tego, że ich służba była dobrze wykorzystana; z tego, że dobrze wykorzystano ich talenty; z tego, że dobrze spożytkowano ich siły, że ich nie zmarnowano. Że ich nie narażono na niepotrzebny trud i niepotrzebne niebezpieczeństwo; że ich służba była adekwatna do rzeczywistych potrzeb.

To wszystko jest wielkie i niezwykle ważne zadanie dowódcy – że byli sami w sposób właściwy wykorzystani. Że są właściwymi ludźmi we właściwym miejscu ze swoimi umiejętnościami, ze swoimi predyspozycjami – tymi zawodowymi i tymi osobistymi. Gigantyczne pole do popisu, Panie Generale. Proszę sobie radzić z tym jak najlepiej ku chwale ojczyzny. Tego Panu Generałowi z całego serca życzę.

Wszystkim Państwu ogromnie dziękuję za udział w dzisiejszej uroczystości. Dziękuję całej kadrze dowódczej, dziękuję wszystkim Państwu – Paniom i Panom Oficerom. Dziękuję wszystkim przedstawicielom rządu, oczywiście obecność Pana Premiera ma tu znaczenie fundamentalne. Ale dziękuję wszystkim Panom Przewodniczącym. Dziękuję także Ekscelencjom – Księżom Biskupom, Ordynariuszom – za obecność na dzisiejszej uroczystości. Dziękuję, że obecność wszystkich Państwa podkreśla jej wagę i znaczenie. Dziękuję także, że jest podziękowaniem dla Pana Generała Jarosława Miki za lata służby i lata wykonywania obowiązków Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Jestem wszystkim Państwu wdzięczny za obecność. Jestem wszystkim Państwu ogromnie wdzięczny za służbę dla ojczyzny w tych trudnych czasach – czasach nowych wyzwań. Życzę wszystkim Państwu powodzenia. Abyście nie tylko znakomicie zrealizowali swoje zadania i obowiązki, ale przede wszystkim abyście mieli z tego jak najwięcej satysfakcji.

Proszę też o przekazanie głębokich wyrazów szacunku w domu, najbliższym – od nas tu zgromadzonych, od mojej żony, oczywiście ode mnie i od wszystkich naszych współpracowników.

Niech żyje Polska!

Może Cię zainteresować Zmiany na wysokich stanowiskach wojskowych