Menu rozwijane

11 stycznia 2023

Dobry wieczór Państwu!

Proszę Państwa, wróciliśmy z kolejnej, bardzo ważnej wyprawy na Ukrainę. Tym razem nie jestem na dworcu kolejowym tak jak zawsze – tym razem podróż odbywała się samochodami. Ale spotkanie, które odbyliśmy dzisiaj we Lwowie, było bardzo ważne. Mogę śmiało powiedzieć, że było bardzo ważne dla mnie osobiście z trzech powodów.

Po pierwsze, rozmawialiśmy we trzech Prezydentów – Prezydent Litwy, Prezydent Ukrainy i Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – o ważnych sprawach dotyczących obrony Ukrainy i bezpieczeństwa naszej części Europy. Rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób będziemy Ukrainę wspierali, bo dzisiaj Ukraina ogromnie potrzebuje tego wsparcia. Jak wszyscy wiemy, od 24 lutego 2022 roku jest ofiarą bestialskiej, brutalnej rosyjskiej napaści w żaden sposób niesprowokowanej. Codziennie na Ukrainie giną ludzie – codziennie są zabijani cywile, codziennie giną ukraińscy żołnierze w obronie swojej ojczyzny; także dzisiaj.

Mówiliśmy zatem i deklarowaliśmy Prezydentowi Ukrainy, w jaki sposób będziemy wspierali Ukrainę od strony politycznej na jej drodze do Unii Europejskiej, także na jej drodze do NATO, również wobec zbliżającego się szczytu NATO w Wilnie; o tym, że będziemy lobbowali w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, aby Sojusz udzielił Ukrainie specjalnych gwarancji bezpieczeństwa, co dzisiaj jest ogromnie ważne dla ograniczania i zatrzymywania rosyjskiej agresji.

Ale rozmawialiśmy także o wsparciu militarnym dla Ukrainy w sensie infrastrukturalnym, sprzętowym, którego Polska od samego początku konfliktu udziela Ukrainie. Także zresztą Litwa, która zadeklarowała kolejne elementy tego wsparcia poprzez przekazanie Ukrainie artylerii. Ja dzisiaj powtórzyłem deklarację, którą wstępnie zarysował tydzień temu Premier Mateusz Morawiecki. Jak Państwo wiedzą, mieliśmy w tym tygodniu naradę, dyskutowaliśmy na ten temat.

Zdecydowaliśmy, że jesteśmy gotowi na przekazanie – w ramach międzynarodowej koalicji – naszego elementu, jakim będzie kompania czołgów Leopard 2 w wersji A4. Będziemy zabiegali na arenie międzynarodowej o to, aby tę koalicję stworzył cały szereg państw, które dadzą swój wkład w postaci właśnie czołgów po to, aby można było stworzyć większą jednostkę czołgową. Bo kompania nie jest jednostką wielką – to jednostka mała, powiedziałbym wręcz symboliczna.

Natomiast jeżeli takich kompanii będzie więcej, powstanie brygadowa grupa bojowa lub jeszcze większa jednostka wojskowa, która faktycznie będzie miała duże znaczenie militarne w obronie Ukrainy. Do tego właśnie chcemy doprowadzić, aby ta broń o standardach natowskich znalazła się w rękach armii ukraińskiej i mogła poprzez działania wojsk ukraińskich stanowić dzięki temu poważną blokadę, poważną – mam nadzieję – żelazną ścianę dla rosyjskiej agresji na Ukrainę.

I wreszcie – proszę Państwa – dwa bardzo ważne dla mnie elementy o charakterze symbolicznym, ale mającym ogromne znaczenie jednoczące, budujące. Po pierwsze – tak jak powiedziałem – spotkaliśmy się we trzech Prezydentów i bardzo ważnym elementem naszego spotkania była wspólna deklaracja. Jest w niej powiedziane, że nasze trzy narody w historii stawiały czoła agresji ze wschodu, że stawaliśmy wobec zła, które nadchodziło na nas ze wschodu i chciało nas zmiażdżyć. Tak, stawaliśmy też – nasze trzy narody – w powstaniu styczniowym, odnieśliśmy się do tego we wspólnej deklaracji. Ma to wielkie znaczenie symboliczne. Polakom nie trzeba tego tłumaczyć. My wspólnie – Litwini, Polacy i Ukraińcy. To pierwszy element.

I drugi element: nasza – moja i Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego – wizyta na lwowskim cmentarzu; polskim cmentarzu wojennym; na cmentarzu, gdzie pogrzebani są obrońcy Rzeczypospolitej – przede wszystkim przed sowiecką agresją – obrońcy Lwowa, Orlęta Lwowskie. I tam razem oddaliśmy hołd poległym polskim żołnierzom, a także poległym żołnierzom ukraińskim – tym, którzy zginęli w obronie Ukrainy od 2014 roku, od kiedy stają przeciwko rosyjskiej agresji, i także tym, którzy wcześniej ramię w ramię z polskimi żołnierzami bronili Rzeczypospolitej. To bardzo ważny symbolicznie moment.

Mam nadzieję, że wielu moich rodaków ze wzruszeniem patrzyło na tę scenę. Wiemy, jak często trudne są relacje pomiędzy naszymi narodami. To wszystko, co dzieje się w ostatnim czasie – to wielkie serce, które Polacy dali i dają, oferując pomoc i wsparcie naszym ukraińskim sąsiadom, także tym, którzy do nas przybywają i potrzebują pomocy, wzmocnione jeszcze takimi gestami przyjaźni, odwołania do wspólnej tradycji i wspólnych elementów historii, ważnych elementów braterstwa, ale także wzajemnego zrozumienia, wzajemnego pochylenia się także nad swoją historią – to są ważne elementy budujące. Wierzę, że będą one budowały przyjaźń.

Biorąc pod uwagę te trzy ważne momenty i elementy tej wizyty, jej wspólność, także jej wymiar praktyczny, militarny dla bezpieczeństwa Ukrainy, jej wymiar jednoczący pomiędzy trzema naszymi państwami i narodami – bardzo się cieszę, że mogliśmy tę wizytę na Ukrainie, we Lwowie, z Prezydentem Gitanasem Nausėdą zrealizować. Dziękuję Panom Prezydentom, bo to był dla nas wszystkich – mam nadzieję – bardzo ważny dzień.

Dziękuję Państwu.

Pytania od dziennikarzy

Panie Prezydencie, czy podpisałby się Pan pod ustawą o Sądzie Najwyższym w aktualnym kształcie, czy oczekuje Pan jakichś konkretnych poprawek?
Proszę Państwa, wiem, że Sejm nad tą ustawą pracuje. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest ostatnim elementem procesu ustawodawczego, jeżeli ustawa nie jest inicjatywą prezydencką – a ta ustawa nie jest inicjatywą prezydencką. Przypominam: była moja inicjatywa w lutym. Co się z nią działo – wszyscy wiemy. Była to inicjatywa kompromisowa. Niestety, tego kompromisu końcowo nie udało się z różnych przyczyn uzyskać.
Obecnie jest inicjatywa rządowa. W związku z powyższym będę się nad nią pochylał, w momencie gdy przywędruje do mnie z parlamentu – z Sejmu, z Senatu – przyjęta, kiedy to rzeczywiście będę realizował ten ostatni element procesu ustawodawczego, jakim jest decyzja Prezydenta.

Panie Prezydencie, kilka godzin temu widzieliśmy, jak owacyjnie był Pan żegnany przez mieszkańców Lwowa. A wczoraj ukazał się raport dotyczący poparcia i zaufania do polityków Zachodu – na Ukrainie właśnie. Jest Pan Prezydent liderem. 87 proc. To więcej niż Joe Biden i Ursula von der Leyen. Jak dla Pana Prezydenta ważne jest to poparcie wśród obywateli Ukrainy?
Bardzo ważne, ale z jednej przyczyny, którą bardzo mocno chcę tutaj zaakcentować: proszę Państwa, jestem Prezydentem Rzeczypospolitej jak każdy Prezydent Rzeczypospolitej wybranym przez naród. Ja po prostu reprezentuję Polaków. I to była owacja dla Polaków. Nie dla mnie.
To była owacja dla całego naszego społeczeństwa za to, co przed chwilą powiedziałem: za serce, za otwartość, za to, że w bardzo trudnym czasie, bardzo trudnej sytuacji – w której przecież też jest sporo polskich rodzin i w domach jest sporo niepokoju, bo kryzys energetyczny, bo jest niepokój o sytuację finansową, bo wiele rodzin zastanawia się, jak zwiąże koniec z końcem, jak będzie z budżetem rodzinnym, jak będzie z kosztami ogrzewania w zimie itd., itd., mamy przecież bardzo wiele trosk – ludzie jednak niosą i dają tę pomoc. Nasi sąsiedzi, Ukraińcy, widzą to i wiedzą. I ta serdeczność wobec Prezydenta Polski, który – rozumiem – w ich oczach reprezentuje po prostu Polaków, jest tego, mam nadzieję, dla wszystkich moich rodaków bardzo, bardzo wzruszającym wyrazem.

Może Cię zainteresować Lwów. Spotkanie Prezydentów Polski, Litwy i Ukrainy Wspólna deklaracja Prezydentów Polski, Ukrainy i Litwy [PL/EN] Prezydenci Polski i Ukrainy na Cmentarzu Orląt Lwowskich Spotkanie z mieszkańcami Lwowa