Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie z Londynu!
Tym razem taka wizyta – śmiało mogę o niej powiedzieć – trochę lobbingowa. Tak, lobbing za polskimi sprawami, przedstawianie sytuacji, jaka jest w tej chwili w Polsce i jaka jest w związku – oczywiście – z toczącą się wojną na Ukrainie, z rosyjską agresją. A także przekazywanie tutaj naszego punktu widzenia. Wczoraj: mój udział w londyńskiej Konferencji Obrony – można tak powiedzieć. Dzisiaj: w konferencji organizowanej przez „Wall Street Journal” – Polska jako most. I tutaj – rzeczywiście wielu przedstawicieli naszego biznesu, ale też wielu przedstawicieli firm z całego świata, którzy w większości mają swoje oddziały w Polsce, mają w Polsce swoje biura. No i dyskutowaliśmy o sytuacji, o interesach, o szansach inwestycyjnych.
Ja miałem też tutaj spotkania z zarządem „Wall Street Journal”. Rozmawiałem właśnie, przedstawiając, jak wygląda nasza sytuacja dzisiaj, jak wygląda też kwestia skali naszego wsparcia dla Ukrainy, naszej polityki wobec Ukrainy. Więc wiele bardzo interesujących kwestii. Może mniej tym razem takiej czystej polityki, a więcej właśnie wytłumaczenia przedstawicielom różnych środowisk. Bo z jednej strony – środowisk biznesowych, ale z drugiej strony – także ekspertom, analitykom w kwestiach bezpieczeństwa, tak jak wczoraj – jak rzeczywiście wygląda sytuacja z naszego punktu widzenia, jak my ją obserwujemy, jakiego rozwoju zdarzeń się spodziewamy.
A przede wszystkim: jaki – naszym zdaniem – powinien być koniec wojny. To jest kwestia niezwykle istotna. I – oczywiście – apelowanie do wspólnoty międzynarodowej, także za pośrednictwem tych osób, które mają szerokie wpływy w „Wall Street Journal”. Wiadomo, to dziennikarze, którzy na co dzień zajmują się kwestiami polityki, właśnie także polityki międzynarodowej, bardzo często z punktu widzenia biznesowego, ale nie tylko. Więc śmiało można powiedzieć, że są to takie grupy opiniotwórcze.
Wśród nich tłumaczenie właśnie tego, że Ukrainie cały czas jest potrzebne stałe wsparcie, silne zaangażowanie. Że wspólnota demokratyczna, wspólnota międzynarodowa nie może dać się zmęczyć Rosji tą wojną, nie może się znużyć. Musi pomagać, musi wspierać. To wsparcie absolutnie nie traci sensu – wręcz przeciwnie. Powiedziałem przed momentem bardzo mocno, że bez tego wsparcia Ukraina się po prostu nie obroni. Więc to jest to, co tutaj realizujemy.
Mówiłem też o rozwoju Polski, o tym, w jaki sposób działamy, rozwijając nasz kraj, o inwestycjach, które realizujemy w Polsce. Zapraszałem do tych inwestycji w Polsce. Mówiłem także o naszym udziale – naszych firm – w odbudowie Ukrainy. O tym, że dzięki całemu szeregowi czynników mamy tutaj jakby taką swoiście preferującą nas sytuację, choćby ze względu na bliskość językową, bliskość kulturową z Ukrainą, znajomość też samej Ukrainy jako takiej, rynku ukraińskiego. Jak również też i taką przyjaźń, która pomiędzy przedstawicielami polskiego i ukraińskiego biznesu na przestrzeni tych ostatnich lat została zawarta. Więc cały szereg tych elementów.
Nie wspomnę już o kwestii dostępności do samej Ukrainy z polskich lotnisk poprzez nasze drogi, które dzisiaj są tak naprawdę jedynym najnowocześniejszym połączeniem Ukrainy z resztą Europy. Myślę tutaj przede wszystkim: autostrada A4, myślę lotniska – Kraków, Katowice, Rzeszów, Warszawa; połączenie pomiędzy Warszawą a Rzeszowem drogą ekspresową, która jest już w całości przecież gotowa; linie kolejowe, które zostały zmodernizowane na przestrzeni ostatnich lat.
Więc cały szereg tych elementów, które dzisiaj jasno i wyraźnie wskazują nas jako taki pas transportowy do Ukrainy, który w największym stopniu z całą pewnością pozwoli właśnie na realizowanie tego procesu odbudowy Ukrainy, dostarczania towarów na Ukrainę. I my – oczywiście – chcemy w tym partycypować. Także – rzecz jasna – z uwagi na polskie interesy, z uwagi na to, że też chcemy współuczestniczyć w tym procesie wydawania pieniędzy, też chcemy świadczyć usługi dla Ukrainy, też chcemy być w to zaangażowani.
Może Cię zainteresować Prezydent na konferencji The Wall Street Journal’s CEO Council Summit Londyn. Konferencja ws. Obronności [PL/EN] Londyn. Spotkanie Prezydenta RP z przedstawicielami Polonii
Panie Prezydencie, powiedział Pan o tym troszeczkę takim lobbowaniu na rzecz no chociażby właśnie inwestowania w polską gospodarkę. Nasza gospodarka jest w stanie – podejrzewam – jeszcze wiele biznesów różnych przyjąć z tych światowych gospodarek innych.
Proszę Państwa, proszę pamiętać, że rozmawiamy z „Wall Street Journal”, a więc w związku z powyższym z gazetą, z wydawnictwem, które jest wydawnictwem amerykańskim. Trzeba spokojnie mówić tam – choćby za ocean, jednak tysiące kilometrów od Polski, gdzie po spojrzeniu na mapę Europy niektórym może się wydawać, że ta wojna toczy się prawie że w Polsce – że nie, że Polska jest bezpieczna, że Polska należy do NATO, że Polska jest częścią Unii Europejskiej, że Polska jest dzisiaj broniona, że w Polsce stacjonują oddziały armii amerykańskiej, że inwestujemy dzisiaj ogromne środki w bezpieczeństwo właśnie w Polsce, że modernizujemy naszą armię właśnie po to, żeby wszystkie gwarancje bezpieczeństwa w Polsce były. Po pierwsze – dla naszego społeczeństwa, dla naszych współobywateli, żeby mieli poczucie bezpieczeństwa, żeby Polska była bezpieczna. A po drugie – także właśnie po to, żeby inwestycje w Polsce były bezpieczne. I o tym tutaj mówiliśmy.
Panie Prezydencie, wczoraj ogłaszał Pan m.in. cztery priorytety polskie przed zbliżającym się szczytem NATO w Wilnie. Który z tych czterech uważa Pan za najważniejszy? Czy właśnie to, co Pan akcentował, czyli kwestię wydatków na obronność, zwiększania tych wydatków przez sojuszników?
Proszę Państwa, ja patrzę przede wszystkim na to, ile my wydajemy na obronność, bo dla mnie najważniejsze jest to, żebyśmy my mieli nowoczesną armię, która jest wystarczająco silna, żeby nikomu nie opłacało się nas zaatakować.
Mówię naszym żołnierzom: „Słuchajcie, kupujemy to nowoczesne uzbrojenie, wydajemy miliardy na to, żebyście mieli nowoczesne czołgi, żebyście mieli najnowocześniejsze możliwe armatohaubice, żebyście mieli najnowocześniejsze systemy łączności, najnowocześniejsze systemy obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej – wydajemy te pieniądze po to, żebyście nigdy nie musieli tego użyć w boju. To jest paradoks: wydajemy je po to, żebyście tylko używali ich do ćwiczeń, żebyście trenowali, żebyście byli świetni w obsłudze tego, ale żebyście nigdy nie musieli tym walczyć”. Po to te pieniądze wydajemy – po to, żeby w Polsce nie było wojny, żeby Polska była bezpieczna. Więc to jest jedno.
I tu przede wszystkim najbardziej interesuje nas to, żebyśmy my mogli zmodernizować naszą armię. Ja jestem wdzięczny przedstawicielom całej sceny politycznej zarówno obozu rządzącego, jak i opozycji, że wszyscy przyjmują ze zrozumieniem i spokojem to, że wydajemy tak ogromne pieniądze w tej chwili na modernizację polskiej armii. Że tak naprawdę te procesy są popierane. Wierzę w to głęboko, że będą spokojnie kontynuowane i w całości zrealizowane. Bo to jest dzisiaj kwestia żywotnego i podstawowego interesu całego naszego społeczeństwa i naszego państwa. Więc to jest jedno.
Natomiast – oczywiście – jest to ważne, żeby sojusznicy też wydawali odpowiednie kwoty na obronność, choćby dlatego, że w naszym kraju są obecne oddziały NATO. Ale każdy z tych czterech punktów, o których mówiłem wczoraj, jest z naszej perspektywy istotny. I o każdy z tych punktów będziemy jednakowo walczyć: o wzmocnienie obecności natowskiej na wschodniej flance, o stworzenie nowych planów i nowej formy tworzenia jakby tego systemu bezpieczeństwa i szybkiego reagowania. To są kwestie, które dzisiaj są kwestiami podstawowymi.
No i – oczywiście – Ukraina, pytanie o drogę Ukrainy do NATO. Jest sprawą oczywistą – powiedział to zresztą wyraźnie też Jens Stoltenberg dzisiaj, o ile pamiętam – że Ukrainę będzie można przyjąć do NATO, kiedy wojna się zakończy. To jest zrozumiałe i naturalne. Natomiast uważam, że trzeba tworzyć Ukrainie jasną perspektywę, a przede wszystkim trzeba budować takie klarowne, bardzo twarde wsparcie ze strony NATO dla Ukrainy – i to jest dzisiaj bardzo ważne.
Panie Prezydencie, Sejm rozpoczyna pracę nad projektem ustawy dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego. Czy – Pana zdaniem – te rozwiązania dotyczące m.in. pełnego składu Trybunału zakończą konflikt, który się w tymże Trybunale toczy? I czy Pan podpisałby taką ustawę?
Proszę Państwa, ja już kiedyś wypowiedziałem się – pytany przez jednego z dziennikarzy – na temat konfliktu w Trybunale. Odpowiedzialność sędziów za sprawy Rzeczypospolitej Polskiej, bo te rozstrzyga Trybunał – naprawdę fundamentalne sprawy prawne, zgodności z konstytucją, różnego rodzaju norm w naszym kraju, przede wszystkim ustaw – tutaj to jest odpowiedzialność Trybunału i jakiekolwiek konflikty w Trybunale są po prostu bulwersujące i niesmaczne; konflikty między sędziami, między członkami Trybunału Konstytucyjnego. Ja uważam, że po prostu te konflikty powinny zostać zamknięte i one nie powinny absolutnie w żaden sposób wpływać na funkcjonowanie Trybunału. To jest sprawa fundamentalnie podstawowa.
Natomiast jeżeli chodzi o samą ustawę. Proszę Państwa, parlament nad nią pracuje. Kiedy zakończy prace, kiedy ustawa po przejściu przez cały proces parlamentarny trafi do Prezydenta Rzeczypospolitej, czyli – dzisiaj – na moje biurko, wtedy będzie decyzja nad ostatecznym jej kształtem zaproponowanym przez parlament.
Panie Prezydencie, jak Pan skomentuje dzisiejsze słowa Szymona Hołowni, który w jednym z wywiadów powiedział, że gdyby opozycja wygrała na jesieni wybory, to wtedy Pan na pewno nie zgodzi się na to, aby Donald Tusk został premierem.
Szanowni Państwo, żyjemy w kraju demokratycznym. Ja zostałem wybrany w wyborach demokratycznych, w których brało udział prawie 70 proc. wyborców, za co ogromnie dziękuję, bo to była rzeczywiście rekordowa frekwencja. Jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy na mnie zagłosowali.
Szanuję procesy demokratyczne, wzywam wszystkich do uczestnictwa w wyborach, jak najbardziej gremialnie. Bo wysoka frekwencja jest nam potrzebna po to, by władzom w Polsce dawać silną legitymację.
Ale to moi rodacy – oczywiście wśród nich jestem ja, bo ja też jestem przecież zwykłym wyborcą, który idzie i głosuje tak jak każdy inny mający czynne prawo wyborcze – w związku z powyższym my wybierzemy swoje władze. To będzie decyzja polskich wyborców, polskiego społeczeństwa. Ja każdą taką decyzję – absolutnie każdą taką decyzję – zawsze szanowałem, szanuję i będę szanował.
Dziękuję bardzo.
![011_20230524_Andrzej_Duda_Londyn_Wypowiedz_dla_Mediow_JS__2165.jpg [569.06 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2023/5/24/d87a26371c586ea22387c892f2944291/jpg/prezydent/preview/011_20230524_Andrzej_Duda_Londyn_Wypowiedz_dla_Mediow_JS__2165.jpg)