Dzień dobry, proszę Państwa!
Jesteśmy na przejściu granicznym, gdzie w tej chwili – jak widać – trwa odprawa graniczna, ale maksymalnie uproszczona, taka, żeby absolutnie nie utrudniać. Wpuszczani są wszyscy – niezależnie od tego, jakie mają obywatelstwo, niezależnie od tego, jakimi dokumentami się legitymują. Wpuszczane są także osoby, które nie legitymują się żadnymi dokumentami, nie posiadają dokumentów. Przyjęliśmy w ciągu ostatnich dni uchodźców z Ukrainy, którzy pochodzą ze 170 państw na całym świecie. Przyjmujemy ich w Polsce.
Część z nich już – jak choćby studenci z Indii – odleciała do domu, dlatego że władze indyjskie przysłały tutaj koordynatora, który tym wszystkim się zajmuje. Każdemu udzielana jest pomoc na jednakowych zasadach, tutaj wszyscy z przejścia granicznego mogą odjechać autobusami w głąb Polski. Tak samo jak tutaj jest punkt recepcyjny, także w każdym województwie są kolejne punkty recepcyjne, gdzie osoby się zgłaszają, gdzie otrzymują pomoc, gdzie wskazywane jest im zakwaterowanie, na które są dowożeni. Staramy się pomagać w miarę naszych możliwości, najlepiej jak umiemy.
Bardzo wiele osób przybywa teraz w tych dniach do Polski. Odnotowaliśmy już ponad 700 tys. uchodźców, więc są to rzeczywiście bardzo duże liczby, zważywszy jednak na krótki czas tego exodusu, który następuje z Ukrainy. Rozumiemy to doskonale, że ludzie uchodzą przed wojną. Każdy z nas widzi, co się dzieje, Polacy widzą, co się dzieje. Witają przybyszów z otwartymi sercami – naszych sąsiadów. Staramy się udzielić pomocy najlepiej, jak umiemy.
Jako Prezydent Rzeczypospolitej dziękuję wszystkim, którzy tę pomoc na co dzień okazują przybyszom – naszym braciom z Ukrainy. Ale też wszystkim innym, którzy do nas przybywają, uciekając przed wojną, przed śmiercią, ranami, po prostu przed zwykłym ludzkim strachem, który przecież towarzyszy każdemu.
Mam nadzieję, że także ci państwo, z którymi przed chwilą rozmawiałem, którzy stoją w tej kolejce, szybko będą mogli tutaj odetchnąć, usiąść, napić się ciepłej herbaty, zjeść ciepły posiłek, a potem zdecydować, gdzie chcą zostać zawiezieni autobusami, które są tutaj, na przejściu granicznym.
Polska jest solidarna z Ukrainą i uczynimy wszystko, żeby pomóc w tej trudnej sytuacji – zarówno tutaj, na miejscu, jak i w głębi Polski, jak i wysyłając pomoc charytatywną, rzeczową na Ukrainę dla wszystkich, którzy jej potrzebują.
Pytanie od dziennikarzy: Na jaką liczbę uchodźców Polska jest gotowa, Panie Prezydencie?
Przyjmiemy wszystkich, którzy będą tego potrzebowali. Oczywiście może się okazać, że jeżeli będą to faktycznie ogromne liczby ludzi, to będziemy prosili o wsparcie międzynarodowe.
Premier Kanady, Pan Justin Trudeau, rozmawiał ze mną kilka dni temu. Powiedział, że Kanada jest gotowa na pomoc. Pytał, czy Polska, gdyby doszło do konfliktu – bo było to, jeszcze zanim wojna się rozpoczęła, dosłownie dwa dni przed rozpoczęciem wojny – otworzy granicę. Powiedziałem: „Oczywiście, że granica będzie otwarta. Oczywiście, że przyjmiemy uchodźców”. Zaoferował mi wtedy pomoc. Powiedziałem: „Dziękuję. Jeżeli ta pomoc będzie potrzebna, poprosimy o nią”.
A za kilka dni będzie w Polsce, będziemy też rozmawiali na ten temat. Więc współpraca międzynarodowa także jest.
Wierzę w to głęboko, że wspólnota międzynarodowa sobie poradzi i pomożemy wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują.
Dziękuję bardzo.