Menu rozwijane

16 grudnia 2019

Bardzo serdecznie witam Państwa i witam widzów z Belgii z Ardenów, z miejsca w którym upamiętniona jest bitwa sprzed 75 lat, bo obchodzimy 75. rocznicę tej bitwy, którą my, w Polsce nazywamy Bitwą o Ardeny, czasem nazywamy ją ofensywą w Ardenach – ostatnia ofensywa niemieckiej hitlerowskiej armii w czasie II wojny światowej, gdzie Hitler miał nadzieję przełamać front aliancki tutaj, na zachodzie Europy i zmienić losy II wojny światowej. Niektórzy historycy twierdzą, że była to zupełnie szalona akcja i szalony pomysł. Faktem jest, że tysiące żołnierzy niemieckich zostało w to zaangażowanych i ogromna ilość sprzętu bojowego, przede wszystkim najnowocześniejszych wtedy niemieckich czołgów. Doszło do zimowej bitwy, bo aura była zupełnie inna niż w tym roku, tu wszędzie leżał śnieg. I przede wszystkim było to starcie doborowych niemieckich oddziałów z niespodziewającymi się tego ataku oddziałami amerykańskimi.

Może Cię zainteresować 75. rocznica rozpoczęcia Bitwy o Ardeny [PL/EN] Dzisiaj spotkaliśmy się w gronie przywódców zachodnioeuropejskich, ale także z amerykańskim Sekretarzem Obrony i weteranami, aby uczcić pamięć tych żołnierzy, którzy wtedy walczyli tu za wolny świat, za wolną Europę. Wielu z nich, tysiące żołnierzy poległo. To była, jak mówią Amerykanie, ich największa bitwa na froncie zachodnim w czasie II wojny światowej. Rzeczywiście ponad 7 tysięcy żołnierzy amerykańskich jest pochowanych na cmentarzu w Luksemburgu, którzy zginęli w tej bitwie w tamtych grudniowych dniach 1944 roku. Bitwa trwała ponad dwa tygodnie, cała ofensywa skończyła się klęską niemiecką. Straty po obu stronach były ogromne. Dziś spotykamy się tutaj po to, aby uczcić pamięć tych żołnierzy.

Cieszę się bardzo, że także my, jako Polska zostaliśmy zaproszeni, że tutaj siedzimy razem z naszymi sojusznikami, chociaż polscy żołnierze – dokładnie polscy lotnicy brali udział dopiero w zupełnie końcowej fazie tej bitwy – walczyli w bitwie powietrznej nad Gandawą.

Ale mimo wszystko jesteśmy tutaj, jako uczestnik II wojny światowej. I w jakimś sensie symbolicznym uważam, że jest to taki gest, który oddaje honor naszym żołnierzom walczącym w czasie II wojny światowej, przede wszystkim tutaj na froncie zachodnim, ramię w ramię z Amerykanami, z Brytyjczykami. Nasi bohaterowie, którzy wyzwalali Belgię, Holandię. Cieszę się bardzo, że w ten sposób także im oddawana jest cześć – przez tę polską obecność dzisiaj, w czasie tych uroczystości bardzo ważnych przede wszystkim dla weteranów ze Stanów Zjednoczonych, ale także – jak widzimy – dla belgijskiej Pary Królewskiej, dla Księcia Luksemburga. To ich zaproszenie właśnie na te uroczystości przyjęliśmy. I wyrażam dużą satysfakcję z tego, że jesteśmy także tutaj zaproszeni i obecni.

Panie Prezydencie, zaprosił Pan do siebie Jana Śpiewaka. Czy rozważa Pan ułaskawienie tego działacza?

Może Cię zainteresować Andrzej Duda spotkał się z Janem Śpiewakiem Przede wszystkim, żeby mogło dojść do jakiejkolwiek reakcji ze strony głowy państwa potrzebny jest stosowny wniosek. Jeżeli będzie wniosek w tej sprawie, sprawa na pewno zostanie wnikliwie zbadana. Jest ona w jakimś sensie bulwersująca. Można tak powiedzieć, w dużym uproszczeniu, że człowiek, który walczył o sprawiedliwość, a przynajmniej działał w takim przekonaniu, że walczy o sprawiedliwość w tej bardzo bulwersującej sprawie warszawskich kamienic, jest skazanym w procesie – karnym w dodatku, więc sprawa jest specyficzna. Tak jak każda sprawa, wymaga ona wnikliwego zbadania. I jeżeli odpowiedni wniosek zostanie do mnie złożony, to z całą pewnością będzie wnikliwie zbadana.

Panie Prezydencie, a jak ocenia projekt PiS, który ma dyscyplinować sędziów? Podpisałby się Pan pod taką ustawą?

Przede wszystkim zacznijmy od tego, że to są rozwiązania, które – przynajmniej część tych rozwiązań, bo rozumiem, jeżeli Pani mówi o dyscyplinowaniu – że regułą właśnie w krajach demokratycznych jest to, że sędziowie nie zabierają głosu w sprawach politycznych i nie mieszają się w politykę. To jest norma, która jest przestrzegana przede wszystkim w krajach na zachodzie Europy. Sędziowie nie uczestniczą w bieżącej polityce właśnie po to, żeby później, kiedy rozstrzygają sprawy dotykające polityki, nie było wątpliwości, że stoją po którejkolwiek z politycznych stron.

To jest niezbędne, po to, aby sędziowie, także i w oczach społeczeństwa mogli zachować to, co jest tak bardzo ważne, a więc bezstronność i poczucie społeczne, że są bezstronni w sprawach, które rozstrzygają, dzięki czemu później w efekcie jest także możliwość budowania w społeczeństwie poczucia tego, że wyroki wydawane przez sądy, czyli przez sędziów są wyrokami sprawiedliwymi.

Taki system musi zostać w Polsce wreszcie wprowadzony. Jak widzimy zwłaszcza w ostatnich miesiącach, czy ostatnich kilku latach, bardzo źle jest z tym u nas. I jeżeli mówimy o bezstronności politycznej sędziów, to niestety, ale w Polsce jest to sytuacja, która wymaga bardzo głębokiej analizy i bardzo głębokiej naprawy.

Ubolewam ogromnie nad tym, ale widzimy, że to są właśnie fakty ostatnich lat. Więc przepisy, które będą w tym zakresie jasno i wyraźnie określały czego sędziowie nie powinni robić i w jaki sposób nie powinni działać, w jaki sposób nie powinni się wypowiadać i czego czynić nie powinni są jak widać na przestrzeni ostatnich lat w Polsce bardzo potrzebne. A występują one w prawodawstwie innych krajów. Ja nie widzę nic zdrożnego w tym, żeby podobne przepisy – jak w innych krajach – zostały u nas wprowadzone. Oczywiście one nie mogą dotyczyć absolutnie wyrokowania przez sędziów i oceny pewnych sytuacji faktycznych i wykładni przepisów prawnych, której dokonują sędziowie. Natomiast kwestie, kiedy sędziowie w sposób oczywisty, ewidentny i z premedytacją działają contra legem to tutaj na pewno jest to sprawa bardzo dyskusyjna.

Pytanie o sprawę prezesa NIK

Proszę Państwa, tak, jak mówiłem już wielokrotnie, jeżeli choćby niektóre z tych poważnych zarzutów, które są wobec Pana Prezesa Mariana Banasia podnoszone w mediach okażą się zgodne z prawdą, to ja nie mam żadnych wątpliwości, że ktoś, kto dopuścił się takich działań nie może pełnić funkcji prezesa tak bardzo ważnej instytucji, jaką jest NIK.

Oczywiście sprawa jest bardzo trudna, dotyczy kwestii konstytucyjnych, ale także i dotyczy bardzo ważnych spraw państwowych i w związku z tym apeluję w tej sytuacji, także i do pewnego zdrowego rozsądku i jednak poczucia odpowiedzialności za sprawy państwa, także i do pana prezesa Banasia.

Belgia, Bastogne | Wypowiedź Prezydenta dla mediów (1)
o868928371.jpg