Dzień dobry, proszę Państwa!
W tym szczególnym dniu w roku, tutaj, z Górnego Śląska, z siedziby kopalni Pniówek, wszystkim polskim górnikom ze wszystkich branż górniczych i wszystkim osobom związanym z górnictwem w związku z Barbórką – tradycyjnym górniczym świętem – chciałem złożyć najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności, spokoju i przede wszystkim zdrowia, wszelkiego powodzenia. Żeby zawsze wracali spokojnie po szychcie, po pracy do domu. I żeby ich najbliżsi zawsze mogli powitać ich z radością po zakończeniu obowiązków zawodowych.
Nie jest to łatwy moment, nie jest to łatwa Barbórka, zwłaszcza tutaj, gdzie jestem dzisiaj. Między innymi dlatego właśnie tutaj jestem – na kopalni Pniówek – po mszy świętej barbórkowej w parafii w Pawłowicach, z której pochodziło wielu spośród górników i ratowników, którzy zginęli w kwietniu w katastrofie górniczej właśnie tutaj. Wszyscy znakomicie pamiętamy ten wypadek, w którym tu, w tej kopalni, zginęło dziewięciu górników, a siedmiu do dzisiaj jest zaginionych.
Ale to był taki bardzo, bardzo trudny moment ten kwiecień właśnie – niestety – tego roku, najtragiczniejszy w polskim górnictwie od wielu, wielu lat, kiedy dosłownie dwa dni po tej katastrofie tutaj nastąpiła kolejna, na kopalni niedaleko, także w Jastrzębskiej Spółce Węglowej – na kopalni Ruch Zofiówka. Tam także zginęli górnicy. Inna była przyczyna tamtego tragicznego zdarzenia.
Tutaj były wybuchy metanu, tam było po prostu tąpnięcie i dopiero później wydzielił się metan. Ale skutki tych obydwu tragicznych wydarzeń były po prostu dramatyczne. Zwłaszcza dla rodzin, dla górników, dla środowisk obu tych kopalni i miejscowości, w których te kopalnie się znajdują, i dla całego Górnego Śląska.
Tak że jestem tutaj dzisiaj, spotykam się z górnikami, spotykam się z rodzinami górników, z żonami, z wdowami po tych, którzy zginęli. Jesteśmy razem. Chciałbym, żeby nikt z tych, którzy cierpią po tamtych wydarzeniach, nie miał poczucia, że jest dzisiaj sam czy jest dzisiaj opuszczony. Rozmawiamy także o postępowaniach związanych z wyjaśnianiem przyczyn tamtych wydarzeń i o tym, jakie będą następne działania.
Wszyscy czekamy na to, kiedy będzie możliwe przystąpienie do poszukiwania górników, którzy do tej pory są jeszcze cały czas zaginieni tutaj, w kopalni Pniówek. Tak że jest to w to właśnie święto – św. Barbary, w tę właśnie górniczą Barbórkę 2022 roku – bez wątpienia najtrudniejsze i zarazem najtragiczniejsze miejsce na mapie górniczej Rzeczypospolitej.
Ale wszystkim górnikom, całemu środowisku górniczemu wszystkich branż – tak jak powiedziałem – górniczych chciałem złożyć serdeczne życzenia z okazji tej Barbórki. Szczęść Boże i niech św. Barbara zawsze się Wami opiekuje.
Szanowni Państwo, to jest również w ogóle bardzo specyficzny czas. Wiemy doskonale, co się w tej chwili dzieje, wiemy, jaki mamy kryzys, jakie zawirowania. Wiemy, jak te zwirowania także podważają pewne trendy polityczne, które dominowały w ostatnich czasach.
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że przecież nie tak dawno zostało zawarte porozumienie, został zawarty układ pomiędzy środowiskami górniczymi, środowiskami związków zawodowych a rządem, związany de facto z planami wygaszenia w Polsce wydobycia przede wszystkim węgla kamiennego do 2049 roku w związku z polityką klimatyczną, z potężnymi zmianami w sektorze energetycznym, z nową konstrukcją miksu energetycznego Rzeczypospolitej, z planami także wszelkich restrukturyzacji energetycznych, które mają nastąpić w najbliższych dziesięcioleciach.
Kryzys, który wybuchł na świecie w związku z rosyjską agresją na Ukrainę i tragiczna sytuacja surowcowa, tragiczna sytuacja energetyczna, ogromny wzrost kosztów surowców energetycznych, a w efekcie również energii, także dla gospodarstw domowych, ale przede wszystkim dla przemysłu, co jest ogromnym ciosem w gospodarkę – siłą rzeczy spowodował natychmiastowy wzrost popytu na węgiel, którego w wielu miejscach na świecie zaczęło być coraz mniej właśnie na skutek wygaszanego wydobycia, jak chociażby dzieje się to na przestrzeni ostatnich lat u nas w kraju.
W momencie, w którym pojawił się ten kryzys – kilka miesięcy temu – już miałem rozmowy z ekspertami, którzy powiedzieli: „Panie Prezydencie, bardzo łatwo jest zamknąć ścianę, teoretycznie można to zrobić w ciągu kilku miesięcy. Ale ponownie otworzyć wydobycie to bardzo długotrwały proces, tego nie da się zrobić zaraz i natychmiast”.
Więc to też powoduje dzisiaj pewne zmiany w sposobie myślenia i także pewną konieczność budowy sfery bezpieczeństwa. To jest dzisiaj odpowiedzialność rządu, odpowiedzialność wszystkich tych, którzy zajmują się zarządzaniem polskim górnictwem i zarządzaniem polskim sektorem energetycznym, aby w jak największym stopniu zabezpieczyć potrzeby przemysłu i gospodarstw domowych obywateli.
Oczywiście – niestety – jest tak, że właśnie nie jesteśmy w stanie tego wydobycia, którego zaniechano na przestrzeni ostatnich lat, teraz nagle przywrócić. Dzisiaj jest tak, że kopalnie są mobilizowane i górnicy rzeczywiście bardzo ciężko pracują – ciężej niż do niedawna. I ta praca jest znacznie bardziej intensywna właśnie po to, żeby w miarę możliwości, mimo tych ograniczeń, które wcześniej się pojawiły, teraz zwiększać wydobycie. No ale konieczne jest – niestety – także importowanie węgla do naszego kraju po to, byśmy mogli temu problemowi poradzić.
To są także kwestie, o których dyskutuje się właśnie teraz, także dzisiaj – w trakcie tej Barbórki. Są to dzisiaj nasze poważne problemy. I nie ma co ukrywać – z tymi problemami także w tym właśnie dniu, w tym okresie, z tymi wszystkimi wyzwaniami musimy się zmierzyć. To jest dzisiaj bardzo poważne zadanie dla rządu, to jest także poważne zadanie dla mnie, bo ja również przyjmuję na siebie odpowiedzialność za te kwestie.
To jest dzisiaj wielkie wyzwanie także dla wszystkich ekspertów. I apeluję o wsparcie i pomoc do wszystkich tych, którzy mogą wesprzeć swoim głosem, także swoim eksperckim stanowiskiem pracę osób odpowiedzialnych dzisiaj za losy polskiego górnictwa i polskiego sektora energetycznego, aby przeprowadzić to w jak najmądrzejszy sposób.
Bo z jednej strony – oczywiście – wszyscy chcemy, żeby nasze społeczeństwo mogło żyć jak najzdrowiej, w jak najlepszej atmosferze. Chcemy czystego powietrza, chcemy tego, żeby prowadzić politykę prawdziwie zrównoważonego rozwoju, czyli żeby nasze środowisko naturalne i nasze otoczenie w jak największym stopniu zachować dla przyszłych pokoleń.
Ale trzeba pamiętać, że żyjemy także tu i teraz. I także dzisiaj ważne jest to, czym i jakie koszty poniosą ludzie, ogrzewając swoje domy, ogrzewając swoje mieszkania, korzystając na co dzień z energii choćby elektrycznej. Więc jeżeli mówimy o przekształceniach w sektorze energetycznym, to musimy je realizować zgodnie z wielokrotnie powtarzaną już zasadą Just Transition, czyli sprawiedliwej transformacji. Takiej, aby była ona do udźwignięcia dla ludzi i aby była realizowana w sposób odpowiedzialny. Tak żeby koszt tej transformacji nie spadał dzisiaj w rujnującym stopniu na polską gospodarkę.
O to musimy dbać i dokonywać takiej rewizji polityki – to jest także kwestia odpowiedzialności rządzących za polskie sprawy – aby temu zadaniu sprostać i aby w jak największym stopniu zabezpieczyć dobro, bezpieczeństwo i bieżące możliwości życiowe po prostu zwykłego człowieka, zwykłego obywatela w naszym kraju. To jest dzisiaj podstawowy obowiązek.
Mówię to z całą odpowiedzialnością właśnie dzisiaj, w Barbórkę, tutaj, na Górnym Śląsku, także w obliczu środowisk górniczych, polskich górników, którym jeszcze raz życzę wszystkiego najlepszego – im i ich rodzinom.
Szczęść Boże!
Może Cię zainteresować Barbórka. Prezydent w Pawłowicach