Szanowny Panie Premierze,
Szanowni Państwo!
Bardzo się cieszę, że w ten piękny dzień, 1 maja – piękny ze względu na rocznicę, którą dzisiaj mamy, ale piękny także z uwagi na warunki, jakie są – mogłem zaprosić Pana Premiera tutaj, do Pałacu Prezydenckiego, a dokładniej, właśnie ze względu na wspaniałą pogodę, do ogrodów pałacowych po to, żeby podzielić się z Państwem naszym wspomnieniem, naszym odczuciem co do obecności Polski w Unii Europejskiej, co do tych wszystkich przemian, których świadkami byliśmy na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Ale także tym, co na przyszłość: jakie mamy plany i w jaki sposób chcemy dalej realizować nasze zadania – w znaczeniu polskie zadania, zadanie polskich władz – jeżeli chodzi o nasze członkostwo w Unii Europejskiej, naszą partycypację w tym wielkim, bardzo ważnym europejskim demokratycznym projekcie.
Otóż, proszę Państwa, mamy 19. rocznicę. Uśmiechaliśmy się właśnie z Panem Premierem, idąc, bo jesteśmy z takiego pokolenia, które – można powiedzieć – jest pokoleniem przełomu. Kiedy przychodził 1989 rok, kiedy w Polsce były pierwsze przemiany wyprowadzające nas zza żelaznej kurtyny, z rosyjskiej strefy wpływów, byliśmy jeszcze bardzo młodymi ludźmi, którzy jeszcze nawet nie pracowali zawodowo. Uczyliśmy się wtedy. Jesteśmy więc rzeczywiście takim pokoleniem pośrednim. Ale prawdziwą pracę dla Rzeczypospolitej, prawdziwe, dorosłe życie – w pełnym tego słowa znaczeniu – właściwie zaczynaliśmy już w wolnej Polsce.
Mieliśmy takie swoje wielkie marzenia. Jednym z tych marzeń była prawdziwa wolność – wolność przemieszczania się, oczywiście za tym gdzieś tam wolność wyboru miejsca pracy i wszystkie te elementy, które wtedy były tak ważne, i ten świat, który się wtedy otwierał. Przez tak wiele dziesięcioleci zamknięty. Zamknięty przed naszymi rodzicami przede wszystkim, którzy – w szczególności mam tutaj na myśli ojca Pana Premiera – tak naprawdę o tę wolność dla Polski i dla Polaków po prostu walczyli, ryzykując więzienie, ryzykując bardzo często życie. Jesteśmy im za to ogromnie wdzięczni. I to jest też dzień, by z wielkim szacunkiem wspomnieć ich pamięć.
Ale, proszę Państwa, to jest przede wszystkim dzień radości, także i refleksji co do przeszłości, co do przyszłości. Pokolenie polskiej młodzieży, która rodziła się w 2004 roku, kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej 1 maja, to dzisiaj już pokolenie ludzi pełnoletnich. Cała ta grupa polskiej młodzieży urodzona w 2004 roku ma już dzisiaj skończone 18 lat, są ludźmi pełnoletnimi. Tak też z Panem Premierem trochę na to patrzymy, taka łezka w oku się kręci.
Nawet jeżeli się o tym pomyśli, że tyle czasu już minęło, kiedy jesteśmy częścią tego wielkiego przedsięwzięcia, jakim jest Unia Europejska, i jesteśmy rzeczywiście w pełnym aspekcie uczestnikami tej wielkiej europejskiej wolności, którą tak doskonale odczuwamy, a do której bardzo często się już przyzwyczailiśmy. Do tego, że dzisiaj jeździ się bez paszportu po całej Europie; do tego, że nie trzeba się przejmować; że jeździ się niemalże tak jak po Polsce; że zarabiamy już często na poziomie europejskim; że generalnie Polska już niewiele różni się nawet od tych najbogatszych krajów Unii Europejskiej; że tak bardzo przez ten czas się zmieniła – do tego też się przyzwyczailiśmy.
Ale tak naprawdę, proszę Państwa, jeżeli spojrzymy wstecz, jest to efekt naszej ciężkiej pracy. Jesteśmy wszystkim za to ogromnie wdzięczni – wszystkim naszym rodakom, wszystkim tym, którzy przez te wszystkie lata przyczyniali się do tego, że Polska dzisiaj tak wygląda, jak wygląda. 19 lat jesteśmy częścią Unii Europejskiej. Wtedy – w wyniku referendum akcesyjnego, które zostało w Polsce przeprowadzone – 77 proc. naszych rodaków uczestniczących w referendum opowiedziało się za tym, byśmy byli członkiem Unii Europejskiej.
Mamy oczywiście z tego tytułu swoje przemyślenia, mamy z tego tytułu – można powiedzieć w jakimś sensie – także i swoje zaległości, bo cały czas trwa dyskusja na temat konstytucji, tej, którą dzisiaj mamy, z 1997 roku, a która przecież została przyjęta, uchwalona, opracowana, zanim byliśmy w Unii Europejskiej. Więc wielu elementów związanych z członkostwem w Unii ona w ogóle nie uwzględnia i w wielu aspektach pewnie powinna być uzupełniona. Ale to jest kwestia legislacyjna. Natomiast dzisiaj patrzymy z Panem Premierem w przyszłość. Mamy też swoje doświadczenie, jeżeli chodzi o współpracę, jeżeli chodzi o realizację polityki międzynarodowej, jeżeli chodzi również o spojrzenie na polską konstytucję.
I dzisiaj mogę – jako Prezydent – z całą pewnością i odpowiedzialnością powiedzieć tak: jednym z najważniejszych punktów, jakie są w konstytucji, dotyczące właśnie polityki zagranicznej i właśnie także naszego członkostwa w Unii Europejskiej w tym kontekście, jest zasada współdziałania władz. Współdziałanie władz dobrze realizowane, kiedy władze się rozumieją, kiedy rozmawiają ze sobą, kiedy wspólnie realizują rzeczywiście politykę państwa, kiedy nawzajem uzupełniają się w tej polityce i wykonują swoje zadania w sposób precyzyjny – że państwo na tym zyskuje; że rośnie jego międzynarodowa pozycja.
Że ten głos Polski, władz Rzeczypospolitej, który wybrzmiewa na arenie międzynarodowej w różnych gremiach – tak jak Pan Premier, który nas dzisiaj reprezentuje w Radzie Europejskiej, tak jak ja, który występuję na szczytach Sojuszu Północnoatlantyckiego, NATO czy w ONZ–ecie – że Polska w każdym przypadku mówi jednym głosem. To jest właśnie ta znakomita realizacja zasady współdziałania. Z mojego punktu widzenia w sprawach zagranicznych to współpraca – oczywiście – w pierwszej kolejności z Panem Premierem jako szefem rządu, także z Ministrem Spraw Zagranicznych. Ale w efekcie w tych poszczególnych cząstkowych kwestiach – także i ze wszystkimi pojedynczymi ministrami. Otóż, proszę Państwa, chcemy, żeby ta współpraca była przez polskie władze realizowana w sposób jak najbardziej sprawny także i na przestrzeni najbliższych lat.
Niedługo, bo już nieco za ponad półtora roku – polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej. To będzie bardzo ważny moment. Ktoś powie: „Tylko pół roku”. Tylko pół roku, ale i aż pół roku. W dzisiejszym, niezwykle dynamicznie rozwijającym się świecie, wobec tak zmieniającej się sytuacji międzynarodowej, wobec tych wszystkich niepokojów, problemów związanych z bezpieczeństwem, które nas otaczają, wobec wojny cały czas toczącej się na Ukrainie, związanego z tym kryzysu energetycznego, przemian energetycznych, które muszą być realizowane w związku z wymogami choćby i ochrony klimatu – kwestia z jednej strony współdziałania, ale z drugiej strony momentu, w którym masz więcej niż zwykle do powiedzenia w ramach Unii Europejskiej i w relacji z instytucjami europejskimi, to moment dla kraju niezwykle ważny. Niezwykle ważny także i dla Polski, niezwykle ważny także i dla polskich władz, ale niezwykle ważny także i dla nas wszystkich, którzy jesteśmy beneficjentami naszej obecności w Unii Europejskiej, czego nikomu w Polsce tłumaczyć nie trzeba. Bo wszyscy wiedzą, jakie mamy korzyści z naszej obecności w Unii.
![13__Andrzej_Duda_konferencja_prasowa _20230501_PK1_0979.jpg [1.24 MB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2023/5/1/90ed1035f82c607e039de6a39bc36722/jpg/prezydent/preview/13__Andrzej_Duda_konferencja_prasowa%20_20230501_PK1_0979.jpg)
Otóż chcemy, proszę Państwa, żebyśmy byli w Unii. Ale chcemy też, żebyśmy mogli w tej Unii jak najwięcej kwestii załatwiać rzeczywiście w interesie Rzeczypospolitej Polskiej. Unia to jest zbiór państw, to jest pewna umowa, to jest stowarzyszenie państw, to jest przyjaźń, współdziałanie, ale to jest także i konkurencja. To, że jesteśmy dzisiaj częścią Unii Europejskiej razem i że chcemy jeszcze lepiej konkurować jako wspólna europejska gospodarka na świecie, to wcale nie oznacza, że nie ma konkurencji pomiędzy państwami europejskimi. Jest ta konkurencja. Bardzo często jest ostra – i w sprawach gospodarczych, i w sprawach politycznych, i w różnych innych sprawach.
Państwo nieraz widzicie echa, skutki tej konkurencji, tej gry interesów, gdzie tak naprawdę każdy sposób na to, żeby wyprzedzić partnera, jest dobry. To jest gra – można powiedzieć – w jakimś sensie partnerska, w jakimś sensie przyjacielska, ale ona też jest twarda, ostra. To jest tak jak gra przyjaciół nieraz na boisku piłkarskim, tak? Trzeba stanąć w przeciwnych drużynach, trzeba grać w piłkę i wtedy nie ma żartów. Wtedy gramy ze sobą mocno. W Unii Europejskiej też jest tak. Ale w związku z tym to współdziałanie nas – jako tych, którzy zawsze grają w jednej drużynie – ma szczególnie istotne znaczenie.
Będziemy mieli, proszę Państwa, polską prezydencję w Radzie Unii Europejskiej i – jak to mówimy – polską prezydencję w Unii Europejskiej w pierwszym półroczu 2025 roku. Przygotowujemy się do tej prezydencji już dzisiaj, chcemy, żeby Polska w tej prezydencji funkcjonowała, działała jak najlepiej. Więc przede wszystkim współdziałanie władz z jednej strony, ale z drugiej strony – także aby mocno były wtedy postawione na stole ważne dla nas kwestie. To, co jest rzeczywiście z naszego punktu widzenia dla Unii Europejskiej i dla Polski w Unii Europejskiej istotne. Chcemy, żeby to mocno i bardzo twardo zabrzmiało i żeby rzeczywiście było realizowane przez polskie władze na arenie europejskiej.
Długo się zastanawialiśmy z Panem Premierem nad tymi priorytetami – co w związku z tym jest ważne. Bo każda prezydencja ma prawo do swoich priorytetów. My także te priorytety mamy. One są cztery. Po pierwsze, proszę Państwa, czas, doświadczenie, historia, ale także i to, co dzieje się dzisiaj, tu i teraz, i wokół nas, mówią nam jedno: potrzebne jest zacieśnienie więzi euroatlantyckich. Więc w czasie prezydencji jednym z naszych absolutnie najważniejszych priorytetów dla Unii Europejskiej, dla Europy będzie hasło zacieśnienia współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, zacieśnienia więzi euroatlantyckich. Więcej Stanów Zjednoczonych w Europie, więcej Unii Europejskiej w Stanach Zjednoczonych – współpraca gospodarcza, współpraca w zakresie bezpieczeństwa.
Między innymi dlatego zaprosiłem Pana Premiera Mateusza Morawieckiego – jak Państwo pamiętacie – na spotkanie tutaj, do Pałacu Prezydenckiego, kiedy był Pan Prezydent Joe Biden, dlatego że właśnie chciałem, żebyśmy razem o tym wtedy Panu Prezydentowi powiedzieli. I powiedzieliśmy to na spotkaniu delegacji, że uważamy tę kwestię za niezwykle ważną. Że Stany Zjednoczone jako partner Europy, jako ta druga – obok Unii Europejskiej – siła, są dla Unii Europejskiej, dla Zachodu niezwykle ważne; dla naszej cywilizacji europejskiej, z której przecież Stany Zjednoczone także i wyrosły, bo jest to kultura anglosaska, jak najbardziej na wskroś kultura europejska.
W istocie zatem to współdziałanie ze Stanami Zjednoczonymi ma dla nas znaczenie fundamentalne, także dla budowy naszego bezpieczeństwa. Tego również nie trzeba dzisiaj nikomu w Polsce tłumaczyć. Kto najbardziej dzisiaj wspiera Ukrainę militarnie w obronie przed rosyjską agresją? Stany Zjednoczone. Kto dzisiaj jest obecny z największym kontyngentem wojskowym w Polsce po to, żeby wzmocnić wschodnią flankę NATO i ugruntować nasze bezpieczeństwo? Stany Zjednoczone. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, kto ma największą armię na świecie, najbardziej doświadczoną, najlepiej wyposażoną i kto ma dzisiaj najlepszy przemysł zbrojeniowy. Więc to jest pierwszy najistotniejszy priorytet. Pan Premier także mówił o tym podczas swojej ostatniej wizyty w Białym Domu. Akcentował właśnie tę kwestię, że będziemy chcieli to współdziałanie zacieśniać.
Proszę Państwa, pojawił się w Europie taki kierunek, aby Europa się separowała, aby się uwalniać od tej – jak się mówi nieraz – dominacji Stanów Zjednoczonych. Europa jest też silna, ma swoją siłę. Ale dzięki współdziałaniu ze Stanami Zjednoczonymi ta siła się absolutnie zwielokrotnia. I bezpieczeństwo Europy jest zapewnione wtedy, kiedy jest Ameryka w Europie. Natomiast Europa ma swoją siłę również wtedy, kiedy może swobodnie robić w Ameryce interesy. I uważam, że powinniśmy te dwa elementy z całą mocą rozwijać, i chcemy to w trakcie prezydencji realizować.
Druga sprawa, proszę Państwa – dla mnie niezwykle ważna – drugi priorytet to jest członkostwo Ukrainy i Mołdawii w Unii Europejskiej. Chcielibyśmy, żeby do tego czasu zostały przyjęte. Różne są głosy, w kuluarowych dyskusjach padają tutaj różne daty. Dla nas to przyjęcie Ukrainy, Mołdawii, ale nie tylko, [jest ważne], dlatego że jesteśmy zwolennikami polityki otwartych drzwi, dlatego patrzę także i na państwa Bałkanów Zachodnich – chcę to z całą mocą powiedzieć. To są kraje, to są narody, społeczeństwa, które od kilkunastu lat czekają na to, by stać się częścią tej europejskiej wspólnoty.
My właśnie z Panem Premierem doskonale wiemy, co to znaczy czekać długo. My doskonale wiemy, co to znaczy pragnąć być częścią wolnego Zachodu, którego częścią – w sensie politycznym – my dzisiaj jesteśmy. Wiemy, jak bardzo te narody i te społeczeństwa do tego dążą. Trzeba temu zadośćuczynić. Dlatego właśnie uważam, że nie kto inny, tylko my, Polska, powinniśmy twardo i bardzo mocno mówić: trzeba wreszcie przyjąć ich do Unii Europejskiej. Trzeba przyjąć państwa Bałkanów Zachodnich. Dzisiaj wymogiem historycznym – wymogiem absolutnie chwili – jest przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej. I Mołdawii. I o tych czekających – i o Ukrainie, i o Mołdawii – chcemy mówić bardzo mocno.
Czuję się do tego szczególnie legitymowany, dlatego że – jak Państwo wiecie – w lutym zeszłego roku, zaraz po rosyjskiej agresji na Ukrainę, to ja byłem inicjatorem listu Prezydentów, który został przez cały szereg Prezydentów tutaj, w szczególności Europy Środkowo–Wschodniej, podpisany. Właśnie o tym, aby Ukraina została przyjęta do Unii Europejskiej jak najszybciej i aby otworzyć Ukrainie drogę do tego; aby nadać Ukrainie status kandydata do Unii Europejskiej.
![04__Andrzej_Duda_konferencja_prasowa _20230501_PK1_0691.jpg [1.44 MB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2023/5/1/6edc76931ef6a670cbf2a71837537386/jpg/prezydent/preview/04__Andrzej_Duda_konferencja_prasowa%20_20230501_PK1_0691.jpg)
Początkowo wielu w to nie wierzyło, uważało, że to będzie długi proces. Okazało się, że w ciągu kilku miesięcy było to możliwe, stało się to faktem. Dzisiaj Ukraina jest kandydatem. Będziemy czynili wszystko, aby Ukraina jak najszybciej stała się częścią – w pełnym tego słowa znaczeniu – Unii Europejskiej razem z Mołdawią, mam nadzieję, że także razem z państwami Bałkanów Zachodnich. I to będzie drugi z naszych fundamentalnych priorytetów, jeżeli chodzi o nasze przewodnictwo, jeżeli chodzi o naszą prezydencję w Unii Europejskiej.
Sprawa trzecia, proszę Państwa – niezwykle również istotna – to jest odbudowa Ukrainy. Chcielibyśmy, aby Unia Europejska i abyśmy my w Unii Europejskiej tę odbudowę Ukrainy realizowali. Do tego są potrzebne fundusze, do tego jest potrzebne nie tylko nasze współdziałanie ze wszystkimi naszymi partnerami w Unii Europejskiej, ale do tego potrzebne są też dobre nastawienie i dobre funkcjonowanie w tym kierunku instytucji europejskich. Dlatego to będzie nasz kolejny, trzeci priorytet w Unii Europejskiej, nasze trzecie najważniejsze hasło. A więc odbudowa Ukrainy.
Tak jak ja zawsze mówię, kiedy spotykam się z przybyszami z Ukrainy tutaj, w naszym kraju, czy wtedy, kiedy jestem na Ukrainie: „Zobaczycie, pomożemy Wam, wesprzemy Was, jesteśmy razem. Odbudujemy Wasze państwo, odbudujemy Ukrainę piękniejszą, niż ona była, zanim napadli Was Rosjanie, zanim zaczęli bombardować Wasze miasta, Wasze wioski, Wasze domy, zanim zniszczyli Wasz przemysł, zanim zburzyli Waszą infrastrukturę”. To wszystko dzięki wsparciu międzynarodowemu, dzięki naszemu wsparciu zdołamy zrealizować. Kto ma wesprzeć tak naprawdę Ukrainę w tym procesie, jeżeli nie Unia Europejska – jej wielki bliski sąsiad? Sąsiad, do którego ona tak bardzo mocno aspiruje; wspólnota, której ona chce być częścią. Powinna tę rękę do Ukrainy wyciągnąć bardziej niż wszyscy inni. Dlatego odbudowa Ukrainy i nasza partycypacja w tej odbudowie będzie naszym kolejnym priorytetem.
I wreszcie czwarty priorytet, proszę Państwa, to jest transformacja energetyczna. Rzecz bardzo ważna – wspieranie tej transformacji energetycznej. Just Transition to nasze hasło, kiedy mówimy o ochronie klimatu, kiedy mówimy o zmianach, które są potrzebne w gospodarce energetycznej i które w efekcie są potrzebne po prostu w państwach i w ekonomii państw. Just Transition to przede wszystkim sprawiedliwa, ale także i mądra transformacja. Trzeba starać się ją zrobić jak najszybciej, ale trzeba się starać zrobić tak, by jak najmniejsze koszty z tego tytułu poniosły nasze społeczeństwa, by jak najmniejszy koszt poniosła rodzina, by nie zostały utracone miejsca pracy.
Wręcz przeciwnie – powinniśmy to realizować tak, by nasze gospodarki i cała gospodarka europejska stały się jeszcze bardziej innowacyjne, jeszcze lepiej funkcjonujące, a w związku z tym jeszcze bardziej konkurencyjne w przestrzeni międzynarodowej. Ta konkurencja będzie z całą pewnością w najbliższych latach narastała. Wiemy o tym, że wielkim partnerem, konkurentem gospodarczym są Chiny. Jest wiele innych państw azjatyckich, które także znakomicie się rozwijają. Są Indie – niezwykle dynamicznie rozwijająca się gospodarka. Są państwa Ameryki Południowej, które także mają olbrzymie gospodarki.
W związku z czym budowanie tej konkurencyjności Europy, tutaj, dzisiaj – jako przemysłu superinnowacyjnego, jako przemysłu nowoczesnego, ale zarazem jako przemysłu chroniącego klimat – ma fundamentalne znaczenie. A tutaj energetyka jest zadaniem kluczowym. W związku z powyższym „tak” dla energetyki atomowej, bo jest ona niezbędna zwłaszcza dużym krajom, takim jak Polska, do tego, by mogły te założenia zrealizować.
Ale także i absolutne „tak” dla niezależności energetycznej Europy, dla bezpieczeństwa energetycznego Europy; tego, czego tak bardzo brakło w ostatnich latach, między innymi przez co doszło do agresji rosyjskiej na Ukrainę. Bezpieczeństwo energetyczne Europy, samowystarczalność energetyczna krajów Unii Europejskiej i Unii Europejskiej jako całości, solidarność energetyczna w Europie, czyli te przemiany energetyczne, które mają czynić Unię Europejską silniejszą, bardziej niezależną, będą dla nas kwestią niezwykle istotną.
Proszę Państwa, ale z punktu widzenia polskich władz – czysto polskich władz – ich funkcjonowania w aspekcie konstytucji: właśnie przede wszystkim współdziałanie. Dlatego aby to współdziałanie uregulować, aby to współdziałanie usprawnić, w tej chwili pracuję, rozmawiam też z Panem Premierem, z jego współpracownikami na temat specjalnej ustawy, która te kwestie będzie regulowała, która będzie niejako uzupełnieniem i wypełnieniem ogólnych przepisów konstytucyjnych dotyczących realizacji polityki zagranicznej, realizacji polityki międzynarodowej.
I taką propozycję jako projekt prezydencki złożę w najbliższym czasie. Chciałbym, żeby Sejm zajął się nią na posiedzeniu, które jest przewidziane na 26 maja. Mam nadzieję, że w tym terminie Sejm będzie mógł do tych prac przystąpić. Projekt w niedługim czasie zostanie złożony przeze mnie do laski marszałkowskiej. Wierzę w to, że ta ustawa zostanie przyjęta, bo ona jest po prostu potrzebna Polsce.
Ona jest potrzebna dobremu funkcjonowaniu polskich władz, ona jest potrzebna temu, żebyśmy dobrze działali, żeby właśnie te postanowienia konstytucyjne dotyczące współdziałania w zakresie polityki międzynarodowej – wypełnione dodatkowo orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, które przed wieloma laty zostało wydane – były realizowane jak najlepiej. A przez to żeby Polska jak najsprawniej funkcjonowała na arenie międzynarodowej, żeby polskie stanowisko i polskie interesy mogły być jak najlepiej realizowane. Ale przede wszystkim żeby były też jak najlepiej reprezentowane i jak najlepiej zrozumiałe. Po to, żeby Polska reprezentowana przez różnych swoich przedstawicieli mówiła jednym głosem.
Dlatego ogromnie dziękuję Panu Premierowi, że jest dzisiaj ze mną w tę 19. rocznicę. Mam nadzieję, że na 20. rocznicę, za rok, będziemy mieli tę ustawę już dawno uchwaloną. Mam nadzieję, że zostanie poparta przez wszystkie siły parlamentarne. Bo jest – tak jak powiedziałem – Polsce potrzebna. Nie mam żadnych wątpliwości, że wszyscy chcą tego, żeby polskie władze dobrze współdziałały, żeby miały ku temu jak najlepiej przygotowane regulacje.
Panie Premierze, jeszcze raz bardzo dziękuję za obecność w ten piękny dzień, 1 maja, tutaj, w Pałacu Prezydenckim, w 19. rocznicę naszego wejścia do Unii Europejskiej – w dniu tak ważnym dla kolejnych pokoleń naszej młodzieży, które będą się w Unii Europejskiej wychowywały i które, mam nadzieję, będą w ramach tej Unii budowały silną, świetnie funkcjonującą, rozwijającą się znakomicie Polskę.
Dziękuję.
Może Cię zainteresować Andrzej Duda: Jesteśmy uczestnikami wielkiej europejskiej wolności