Menu rozwijane

21 kwietnia 2023

Wielce Szanowna Pani Poseł,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Szanowny Panie Wojewodo,
Panie Starosto,
Panie Burmistrzu,
Szanowni Panie i Panowie Burmistrzowie, Wójtowie,
Szanowni Państwo Przewodniczący rad powiatów, rad gmin,
Szanowni Państwo Radni,
Wielce Szanowni Państwo Dyrektorzy Szkół,
Wszyscy Przedstawiciele Kadry Urzędniczej urzędów gminnych i powiatowych,
Drodzy Mieszkańcy Pajęczna – i miasta, i powiatu,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

Bardzo dziękuję! Bardzo dziękuję za zaproszenie. Zarówno Pan Starosta przed momentem, jak i Pan Burmistrz wcześniej powiedzieli do mnie i tutaj, w obecności Państwa Radnych, że to jest taki historyczny moment dla Pajęczna – dla miasta, dla powiatu – bo przyjechał urzędujący Prezydent. Otóż, proszę Państwa, chcę powtórzyć to, co powiedziałem przed chwilą, odpowiadając w tej kwestii. Otóż dla mnie też to jest historyczny moment. Chciałbym, żebyście Państwo byli tego pewni. Dla mnie też to jest duże przeżycie, że właśnie ja mogłem przyjechać tutaj, do Państwa, dzisiaj, jako pierwszy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej po 1989 roku, który odwiedza Państwa miasto.

Może Cię zainteresować Wizyta Prezydenta RP w Pajęcznie

Bo tak, oczywiście, znakomicie pamiętam moją obecność tutaj, w powiecie, w 2015 roku praktycznie dokładnie o tej samej porze – w kwietniu 2015 roku – w czasie mojej podróży po Polsce, kiedy byłem kandydatem na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. Byłem wtedy kandydatem. Byłem, tak, spotkałem się z Państwem wtedy w Działoszynie. Była grupa osób, rozmawialiśmy, mieliśmy bardzo miłe spotkanie, pogoda była mniej więcej taka jak dzisiaj, może trochę chłodniej.

Ale dzisiaj jestem tutaj i muszę Państwu powiedzieć, że ktoś kiedyś w trakcie moich spotkań właśnie w miastach powiatowych – bo, jak Państwo wiecie, odwiedziłem wszystkie powiaty w kraju – któryś z Panów Burmistrzów w swoim wystąpieniu powiedział tak: „Dzisiaj jest dla nas ważny dzień, bo dzisiaj stolica Polski jest tutaj, u nas, dlatego że jest u nas Prezydent Rzeczypospolitej. A tam, gdzie jest Prezydent, tam jest stolica”. Otóż, proszę Państwa, coś w tym jest. Dlatego tak bardzo mi właśnie zależy na tym, żeby odwiedzać wszystkie miasta powiatowe.

Bo jest tak, że w tych wielkich miastach – w Warszawie oczywiście na co dzień, w Krakowie, w Poznaniu, w Gdańsku, w Szczecinie, we Wrocławiu, w Rzeszowie, w Katowicach, w Opolu, w Gorzowie Wielkopolskim, w Bydgoszczy, w Toruniu, w Białymstoku, w innych miastach – Prezydent bywa w trakcie swojej kadencji co najmniej kilka razy w każdym w związku z różnymi uroczystościami, wydarzeniami, wizytami.

Ale chodzi o to, żeby Prezydent był wszędzie i żeby wszędzie ludzie, którzy uczestniczą w wyborze Prezydenta, oddają swój głos, mieli poczucie tej namacalności głowy państwa, a tym samym żeby pokazać, że nawet w tak dużym kraju jak Polska – a Polska jest dużym krajem, ponad 312 tys. km kw.; jesteśmy jednym z większych krajów w Europie – że nawet w tak dużym kraju Prezydent ma być dla swoich rodaków, dla swoich współobywateli, po prostu dla wyborców. Dla wszystkich tych, którzy demokrację na co dzień realizują. I dzięki którym tak naprawdę państwo trwa.

Bo Rzeczpospolita Polska trwa dzięki Państwa codziennemu wysiłkowi. Dzięki Państwa pracy. Dzięki temu, że nasze wioski, miasta są zadbane, są zabezpieczone. Że Państwo wybieracie swoich przedstawicieli do samorządu. Że ci samorządowcy dbają o swoje małe ojczyzny, o swoją Polskę lokalną, regionalną. Dzięki temu istniejemy. Dzięki temu, że ludzie służą w wojsku, że poświęcają się, służą we wszystkich państwowych służbach, że poświęcają swój czas, że poświęcają czas swoich rodzin.

Czujemy to tak bardzo mocno zwłaszcza w ostatnim czasie, kiedy coś, co wydawało się jeszcze kilka lat temu kompletną abstrakcją – niebezpieczeństwo wojny, zagrożenie – stanęło tak naprawdę u naszych granic. Bo cóż można innego powiedzieć o sytuacji, kiedy wojna toczy się za naszą granicą; kiedy na co dzień namacalnie w naszym normalnym życiu, zwykłym, codziennym spotykamy ludzi, którzy musieli opuścić swoje domy; którym my musieliśmy udzielić schronienia; z którymi my musieliśmy podzielić się chlebem. Nie dlatego, że ktoś nam kazał, tylko dlatego, że tak nam dyktowało serce, bo poczuliśmy, że to jest po prostu nasz obywatelski, ludzki, chrześcijański obowiązek. Dziękuję Państwu za to z całego serca.

Mówiłem to już wielokrotnie – nigdy dość powtarzania tego. Także tutaj, w Pajęcznie. Dziękuję z całego serca, bo pokazaliście Państwo wielką klasę, broniąc w ten sposób godności ludzkiej, broniąc wolności, wspierając ludzi, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji – naszych sąsiadów. Ludzi, którzy czasem od lat między nami gdzieś pracowali, bywali tutaj, potem wyjeżdżali, wracali do siebie, potem przyjeżdżali znowu. Tak jak nasi rodacy czasem za granicą – wyjeżdżali, wysyłali pieniądze rodzinie, żeby poradzić sobie w trudnej sytuacji. Nieraz było bezrobocie. Było różnie przez te ostatnie ponad 30 lat.

Dziękuję, że dzisiaj Wy wyciągacie rękę do ludzi w trudnej sytuacji. Jestem Wam ogromnie wdzięczny. Nie tylko za to, że robicie to dzisiaj tu i teraz. Dziękuję Wam za to, że budujecie niezwykły, wspaniały most pomiędzy naszymi narodami, który – mam nadzieję – będzie trwalszy niż wszelkie inne więzi, niż wszystko to, co do tej pory zdarzyło się w historii. Że on wytworzy zupełnie nową historię pomiędzy naszymi narodami na przyszłość. Historię piękną, którą śmiało można będzie przez następne dziesięciolecia – a, mam nadzieję, stulecia – nazywać historią braterską, braterskiego sąsiedztwa. Dziękuję Wam z całego serca. To jest ogromna, wielka, nieoceniona Państwa zasługa. Dziękuję za to w imieniu Rzeczypospolitej.

Szanowni Państwo, mamy rzeczywiście ostatnio – tak jak tutaj przed momentem powiedziano już z tej sceny – bardzo dużo dodatkowych zadań, których w związku z tym, co się dzieje, nie spodziewaliśmy się jeszcze dwa lata temu. Bardzo wiele międzynarodowych wydarzeń. Każdy, kto pełni w tym czasie urząd Prezydenta, znakomicie by zrozumiał, co to znaczy te dwie role Prezydenta konstytucyjnie zapisane: obszar prerogatyw związanych z tym, że Prezydent jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej, a więc także że reprezentuje Polskę poza granicami i że wspólnie z Premierem, Ministrem Spraw Zagranicznych realizuje politykę międzynarodową Polski; ale także że jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, że – krótko mówiąc – stoi na czele obrony Rzeczypospolitej, można tak powiedzieć w dużym uproszczeniu, ale że jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo państwa.

Czuję, proszę Państwa, tę odpowiedzialność w ogromnym stopniu i jeżeli chodzi o kwestie militarne, i jeżeli chodzi o kwestie energetyczne. Jeżeli chodzi o kwestie codziennego Państwa życia – również. I jeżeli chodzi o kwestie naszego zabezpieczenia żywnościowego – także tego niezwykle ważnego rodzaju bezpieczeństwa, które dzisiaj zapewniają nam polscy rolnicy. A więc także i dbałości o polskich rolników. To są te obszary, które dzisiaj rzeczywiście spędzają Prezydentowi Rzeczypospolitej sen z powiek. Dziękuję za wyrozumiałość w związku z tym, że nie zawsze i wszędzie Prezydent jest w stanie tutaj, wewnątrz kraju zdążyć na czas. Ale zapewniam Państwa, że się staramy – zarówno ja, jak i moi współpracownicy.

Bardzo dziękuję za to piękne przywitanie Pana Ministra Marcina Przydacza. Pan Minister – jak Państwo wiecie znakomicie – był wiceministrem spraw zagranicznych, wcześniej pracował u mnie w Kancelarii, pełniąc bardzo ważną funkcję w Biurze Spraw Międzynarodowych. Dzisiaj stoi na czele Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej, jest Sekretarzem Stanu i w istocie na jego barkach w ogromnym stopniu spoczywa polska polityka zagraniczna. Jest w tym zakresie moim najbliższym współpracownikiem.

Dlaczego to mówię? Mówię to, patrząc na twarze wszystkich młodych ludzi, którzy tutaj dzisiaj są z nami, i tych, którzy nas słyszą. Można uczyć się w Pajęcznie, można uczyć się tutaj, w powiecie, można wcale nie być z wielkiego miasta w Polsce, można być z mniejszej miejscowości, można być z wioski – jeżeli człowiek jest ambitny, jeżeli pracuje, można być ministrem, można realizować wielką politykę międzynarodową, można prowadzić sprawy, o których wielu ludziom nawet się nie śniło. To jest dostępne dla każdego. Tylko trzeba chcieć.

A ja Was proszę, żebyście nie tylko mieli chęć, ale żebyście byli gotowi także służyć Rzeczypospolitej. Bo to jest przede wszystkim służba. Chciałbym, żebyście w jak największej liczbie właśnie stąd, z Pajęczna, na tę służbę dla Rzeczypospolitej się decydowali. O to Was ogromnie proszę. My potrzebujemy zdolnych młodych ludzi, którzy chcą służyć Polsce. Oczywiście w wojsku, w służbach – wszędzie tam, gdzie służy się tak rzeczywiście dosłownie. Ale także polityka jest dla mnie służbą dla Was, dla Rzeczypospolitej, dla nas wszystkich. Proszę, żebyście się na to też i decydowali.

Macie dzisiaj stąd znakomitą reprezentację. Macie swoją Panią Poseł, która też jest dzisiaj tutaj z nami obecna. Macie wspomnianego Pana Ministra Marcina Przydacza. Macie Państwo swoich przedstawicieli w samorządzie. Będą wybory jedne, drugie, kolejne – kandydujcie, bardzo proszę, zachęcam do tego zwłaszcza młodych. Próbujcie się sprawdzać, nie zniechęcajcie się tym, że za pierwszym razem się nie udało. Mnie też się kiedyś za pierwszym razem nie udało. Ja, kiedy pierwszy raz startowałem do Sejmu, nie dostałem się. Próbowałem potem jeszcze raz.

Szanowni Państwo, bardzo Wam dziękuję za to dzisiejsze spotkanie. Ono się dzieje rzeczywiście – z jednej strony – w trudnych czasach. Ale z drugiej strony – pamiętajcie o tym, że Polska rzeczywiście rozwija się mimo wszystkich trudności. Ja wiem, że nie jest łatwo. Tym, którzy mają dzisiaj kredyty, nie jest łatwo, bo stopy procentowe wzrosły i dzisiaj bardzo często wydaje się, że spłacanie kredytu – przede wszystkim za mieszkania, za domy, ale też i związanego z gospodarstwem rolnym – jest ponad siły. Wierzę w to, że już niedługo uda nam się zdusić tę inflację dzięki mądrej polityce i te stopy procentowe będą mogły zostać obniżone. Są na to bardzo poważne nadzieje. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku może uda się, że będą obniżki stóp procentowych.

Wiem o tym, proszę Państwa, że jest inflacja. Ona jest – oczywiście – skutkiem różnych czynników. Najłatwiej byłoby z tego miejsca powiedzieć: „Ona jest wynikiem tego, że na całym świecie wzrosły ceny paliw. Te ceny paliw i energii pociągnęły za sobą ceny w sklepach. No i dlatego mamy wszyscy drogo, dlatego jest inflacja”. Proszę Państwa, no ale – oczywiście – ona jest skutkiem także naszych działań, które tutaj podejmowaliśmy, w Polsce. Mówię „podejmowaliśmy”, bo decydowali o nich Premier, rząd, parlament.

Choćby w czasie pandemii koronawirusa, kiedy po prostu rozdawaliśmy pieniądze przedsiębiorcom po to, by mogli utrzymać swoje firmy i miejsca pracy; po to, by ludzie nie stracili pracy, pieniądze były wypłacane. To – oczywiście – musiało spowodować inflację. Zdawaliśmy sobie z tego sprawę, że prawdopodobnie tak będzie. Ale woleliśmy spowodować nawet inflację niż to, żeby przepadły miejsca pracy, niż to, żeby ludzie nie mieli pracy.

Bo bezrobocie to nie tylko po prostu brak pieniędzy i możliwości utrzymania rodziny. Ale to jest ogrom patologii, które za tym idą. To jest nieszczęście, to jest rozpad rodzin, to są nałogi, to jest pijaństwo, to są tragedie rodzinne. To jest mnóstwo zła, które za tym idzie, które za wszelką cenę chcieliśmy zatrzymać, bo doświadczaliśmy go przecież jako państwo i jako naród choćby w latach 90. Wszyscy wiecie, co to znaczy. Zwłaszcza w tej Polsce poza wielkimi miastami, gdzie bezrobocia było tak straszliwie dużo. Gdy tylu ludzi wyjeżdżało za granicę szukać szczęścia, szukać pracy. Ze wszystkich sił staramy się to zatrzymać właśnie poprzez rozwój Polski lokalnej.

Dziękuję, Panie Starosto, za te słowa o wszystkich funduszach rządowych, które są dzisiaj skierowane do samorządów. Tak, Fundusz Rozwoju Dróg. Tak, Fundusz Rozwoju Mieszkalnictwa. Tak, tutaj także – w powiecie, w mieście – Państwo z tych funduszy korzystacie. Nawet w tym roku. Inwestycja w gminne mieszkania, która właśnie się rozpoczyna – i tutaj, w Pajęcznie, i w niedalekim Działoszynie, i w innych miejscach, w których bywam, te inwestycje są także przez samorządy realizowane. Właśnie przy wsparciu rządowych pieniędzy. Po co? Po to, żeby przede wszystkim młode rodziny mogły tanio wynająć od gminy mieszkania; żeby te mieszkania były dostępne. Dziękuję za to, że samorządy korzystają z tych funduszy, dziękuję, że to realizują.

Dziękuję za to, że korzystacie z Funduszu Rozwoju Dróg. Wiecie, jak to jest – droga to podstawa. Jest komunikacja – są możliwości rozwojowe. Dojedziesz do pracy, dojedziesz do szkoły, dojedziesz do swojego biznesu. Ktoś przyjedzie, popatrzy: „O, jest dobry dojazd, to tutaj założę firmę. Bo grunty niedrogie, bo łatwo się tutaj pobudować, bo samorząd sprzyja, bo im zależy, żeby mieć nowe miejsca pracy, a dojazd jest dobry, to skorzystam”.

Przygotowaliśmy teraz w Kancelarii Prezydenta – i będzie to prezydencki projekt ustawy – ustawę właśnie dotyczącą rozwoju tych dróg lokalnych; tych gminnych, tych powiatowych. A mianowicie chodzi o uproszczenie procedur, które pozwolą skorzystać ze środków. Chodzi o to, że te drogi bardzo często od lat zajmują niewielkie fragmenty nieruchomości, które są nieuregulowane, jeśli chodzi o stan prawny. Przyjmujemy założenie, że jeżeli jakaś droga istnieje od 20 lat, to będzie można dokonać przejęcia i uregulowania takich stanów prawnych, oczywiście z wypłatą odpowiednich odszkodowań. Ze wszystkimi możliwościami odwołań sądowych itd. Ale po to właśnie, żeby umożliwić samorządom uregulowanie kwestii własnościowych i korzystanie z tych funduszy rządowych, żeby jak najszybciej ten rozwój sieci drogowej postępował. Bo to jest dzisiaj fundamentalna kwestia, jeżeli chodzi o rozwój kraju.

Ja nie mam żadnych wątpliwości, że kiedy mówimy o rozwoju zrównoważonym – w znaczeniu tego, że cała Polska powinna się równo rozwijać – to rozwój dróg, komunikacji ma tutaj absolutnie fundamentalne znaczenie. Nie będzie rozwoju przedsiębiorstw, nie będzie dojazdu do pracy, nie będzie w związku z tym wielu możliwości życiowych, edukacyjnych – jeżeli nie będzie rozwiniętej komunikacji.

Proszę Państwa też o wyrozumiałość. Te wszystkie procesy trwają. Ale realizujemy je cały czas i bez przerwy. I mam nadzieję, że będziemy je realizowali nadal. To jest dzisiaj dla Polski ogromnie ważne. Jeżeli dobrze byście się Państwo przyjrzeli, to Polska rzeczywiście rozwija się najbardziej dynamicznie tam, gdzie jest dobra komunikacja. Dlatego te wszystkie programy: „Program stu przystanków”, dlatego „Program rozwoju kolei”, dlatego właśnie „Program rozwoju dróg”. I to na bardzo wielu poziomach – poczynając od tych dróg lokalnych, a na tych największych drogach ekspresowych skończywszy. Wszystkie one są nam ogromnie potrzebne.

Musimy realizować te inwestycje, jeżeli chcemy nadrabiać ten dystans, który kiedyś powstał pomiędzy nami a zachodem Europy na skutek tego, że przez tyle dziesięcioleci byliśmy w sowieckiej strefie wpływów, za żelazną kurtyną, gdzie nie byliśmy suwerenni, skąd chcieliśmy się wyrwać. I dzięki bohaterstwu pokolenia moich rodziców udało się to! Dzisiaj musimy to nadrabiać i musimy to robić jak najszybciej. Potrzebna jest zdecydowana propolska polityka. Chciałbym, żeby ta polityka była realizowana. Na niej ogromnie mi zależy. Dziękuję jeszcze raz wszystkim Państwu za to, że bierzecie codzienny udział w tym rozwoju Rzeczypospolitej. Tak jak powiedziałem na wstępie – poprzez swoją pracę. Ogromnie za to dziękuję.

Dziękuję wszystkim przedsiębiorcom, którzy dobrze wykorzystali wspomniane przeze mnie fundusze covidowe. Jestem Państwu za to ogromnie wdzięczny. Postąpiliście tak, jak powinni postąpić prawdziwi patrioci i jak powinni postąpić odpowiedzialni ludzie, którzy też biorą na swoje barki właśnie odpowiedzialność za ludzkie losy. Bo dawanie innym pracy to jest odpowiedzialność za ludzkie losy. To jest odpowiedzialność za całe rodziny, które się dzięki tej pracy utrzymują. Dziękuję wszystkim przedsiębiorcom i tutaj, z miasta, i z powiatu. Wykonujecie Państwo wspaniałą pracę dla Rzeczypospolitej.

Tak jak powiedziałem, dziękuję również wszystkim przedstawicielom samorządu. Jestem Państwu ogromnie wdzięczny za służbę dla ojczyzny. Także ja – jako Prezydent – będę czynił wszystko, żebyście mieli jak największe możliwości rozwojowe. Nie mam żadnych wątpliwości, że wiecie, jak inwestować te pieniądze, które otrzymujecie, które są dla Was przeznaczone. Dziękuję za te słowa, że jest tyle pieniędzy dla samorządu, co nigdy dotąd nie było. To prawda. Bo rzeczywiście postawiliśmy na to. Ale ja się przede wszystkim ogromnie cieszę, że one są dobrze wykorzystywane – bo to jest rzecz najważniejsza. Cóż by było z tych pieniędzy, gdyby nie były wykorzystane dobrze? Są wykorzystane dobrze. Dziękuję za to ogromnie. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczyniają.

Szanowni Państwo, na zakończenie powiem to, co może powinienem był powiedzieć na początku, ale inne wątki nasunęły mi się jako pierwsze. Bardzo Państwu dziękuję za to, że odpowiedzialnie podchodzicie do spraw Rzeczypospolitej. Pajęczno rzeczywiście ma swoją bardzo, bardzo, bardzo długą historię. Często trudną. Pan Burmistrz przed chwilą wspominał 1276 rok – zapisany czas, w którym najprawdopodobniej nastąpiła lokacja miasta. To zaledwie kilkanaście lat po Krakowie, jednym z najstarszych polskich miast. Pajęczno jest miastem bardzo starym. Bardzo długo istnieje tutaj tkanka miejska, bardzo długo tutaj ludzie współtworzą miasto i współtworzą Rzeczpospolitą.

Oczywiście losy były różne. Miasto wiele razy płonęło. Uśmiecham się, bo był też taki czas, w którym było bardzo blisko związane z Krakowem – wcale niebagatelny: 300 lat, od 1401 roku do XVIII wieku – wtedy, kiedy zgodnie z decyzją króla Władysława Jagiełły było źródłem dochodów parafii św. Floriana w Krakowie, ale bardzo często administrowali w mieście profesorowie z Akademii Krakowskiej. Więc jako krakowianin mogę powiedzieć: w jakimś sensie jestem też u siebie. Chociaż kiedyś mnie poprawiono i powiedziano mi: „Panie Prezydencie, Pan jest Prezydentem, Pan jest wszędzie u siebie. Wszędzie w Polsce”. Prawda!

Oczywiście – jak powiedziałem – różne były te dzieje. Był też czas, kiedy Pajęczno straciło swoje prawa miejskie. W 1870 roku. Przez 600 lat te prawa miejskie były, potem zaborcy te prawa odebrali. Odebrali je nie bez przyczyny. Odebrali je z przyczyny, z której do dzisiaj możecie być dumni. Odebrali za postawę Waszych praprapradziadków i babć w czasie powstania styczniowego – kiedy wspierali powstańców, kiedy tutaj toczyły się powstańcze bitwy, kiedy tutaj był ruch oporu, kiedy tutaj w wielu domach tych powstańców ratowano, leczono, wspierano, kiedy wielu do powstania poszło. Trzeba być z tego dumnym, że potem tych praw miejskich nie było. Ale zostały przywrócone i dzisiaj są. To jest Wasza wielka historia.

Dziękuję Wam za to, że dzisiaj, w czasach nam współczesnych – tak jak powiedziałem – tworzycie nadal swoje miasto. Zapewniam wszystkich Państwa – bywam w Polsce wszędzie – Pajęczno wygląda pięknie. Jest zadbane. Dziękuję Wam za piękną pogodę, którą dzisiaj zorganizowaliście (śmiech). Nie wiem, komu mam bardziej dziękować – czy Panom Staroście i Burmistrzowi, czy tutaj Księżom Proboszczom, czy Państwu po prostu. Umówmy się, że wszystkim.

Ale przede wszystkim dziękuję Państwu za to, że dzisiaj też odpowiedzialnie bierzecie w swoje ręce losy Rzeczypospolitej. Mówię o wyborach. Mówię o tym, że chodzicie do wyborów – że chodzicie i głosujecie. Oczywiście ogromnie dziękuję za wszystkie głosy oddane na mnie. Jestem Państwu bardzo wdzięczny. Złożyliście na moje ręce odpowiedzialność. Staram się nieść polskie sprawy godnie, odpowiedzialnie, tak żeby były one jak najlepiej reprezentowane, a przede wszystkim – jak najlepiej realizowane. Bo to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, co jest i będzie. I jaka Polska będzie w przyszłości. Bo to jest fundament dla nas wszystkich: jaka będzie Polska dla naszych dzieci, jaka będzie Polska dla naszych wnuków, dla naszych prawnuków i kolejnych pokoleń, bo wierzę w to, że będzie trwała przez kolejne stulecia jako wolna, suwerenna, niepodległa.

Żyjemy w wyjątkowym czasie. Proszę Państwa, od 1989 roku mamy 34 lata wolnej, suwerennej, niepodległej Polski. Tego nie było od końca XVIII wieku! Żadne pokolenie nie miało wolnej, suwerennej Polski, nie samorządziło się w Polsce tak długo, jak my to mamy. To jest niesamowity czas i można powiedzieć: mamy niesamowite szczęście. Pewnie niejeden powie: „Wymodlił nam to i wyjednuje nam to Ojciec Święty Jan Paweł II”. Zgodzę się w 100 proc. Z całą pewnością tak właśnie jest, że patrzy na nas. Nie mam też wątpliwości, że takich jak ja pewnie będzie rozliczał kiedyś z tego, jak wykonali swoje zadanie, które powierzył nam, choćby mówiąc, że mamy iść do Unii Europejskiej, niosąc tam nasze wartości. On wiedział doskonale, o jakich wartościach mówi i my też wszyscy Polacy – czy wierzący, czy niewierzący – wiemy, o jakich wartościach mówił.

Natomiast Państwu dziękuję za to, że chodzicie do wyborów, bo to jest dzisiaj podstawa. I to nie tylko chodzi o to, że wybieracie. Bo to jest – oczywiście – fundament i sól demokracji, i podstawowa jej siła, że chodzicie. Im wyższa frekwencja, tym większa jej pewność, tej demokracji. Także wtedy, kiedy obserwują nas spoza granic Rzeczypospolitej: czy ludzie biorą sprawy w swoje ręce, czy władza ma legitymację od społeczeństwa. Im wyższa frekwencja, tym ta legitymacja mocniejsza, tym w związku z tym siła władz mocniejsza także w oddziaływaniu międzynarodowym.

Ale tu – proszę Państwa – przede wszystkim liczy się to, że umacniamy Rzeczpospolitą. Właśnie dzięki temu, że Państwo uczestniczycie w wyborach. Właśnie dzięki wynikom wyborczym, dzięki wynikom frekwencyjnym. Proszę Was, żebyście nadal to robili. Proszę Was, żebyście jak najbardziej gremialnie brali udział. Żebyście namawiali do tego też innych. Niech Polska idzie do wyborów. Niech ludzie korzystają ze swojego demokratycznego prawa. Niech dzieci, młodzież, które jeszcze nie mają prawa wyborczego, widzą, że dla rodziców, dla starszego rodzeństwa to jest ważne. Że to nie jest tak, że ten głos jest bez znaczenia. On ma znaczenie. Fundamentalne.

Państwa głos zmienia otaczającą nas rzeczywistość. Można ją zmienić. Dlatego warto brać udział w wyborach, warto obserwować świat wokół siebie: czy polskie sprawy są dobrze prowadzone, czy Polska się umacnia, czy Polska jest bezpieczna, czy w Polsce jest praca, czy Polska się rozwija, czy ja jestem godnie w Polsce traktowany, czy dba się o moją miejscowość, czy polskie sprawy są mocno stawiane, jak my wyglądamy na tle innych narodów. Kiedy przychodzi do walki o kwestie pryncypialne, kiedy przychodzi do poważnych decyzji – na kogo kieruje się wzrok dużej części świata.

Krótko mówiąc: czy liczymy się, czy też jesteśmy komuś podporządkowani, czy też ktoś nam narzuca swoją wolę, czy też ktoś nam mówi, co my mamy robić. My, Polacy, tego nie lubimy, żeby ktoś nam mówił, co my mamy robić. My się wolimy nawet sami pomylić, ale żeby inni nam nie mówili, co my mamy robić. Taką mamy naturę. Uważam, że słusznie. Proszę więc, żebyście chodzili do wyborów, żeby nikt Państwu nie mówił, co macie robić.

Proszę po prostu, żebyście szli, żebyście głosowali, spokojnie obserwując Polskę dookoła siebie. Nie kłóćcie się o politykę, zwłaszcza w domach, w rodzinach. Nie warto. Po prostu obserwujcie świat wokół siebie i podejmujcie decyzje zgodnie ze swoimi interesami. Tak, swoimi interesami. Bo ja głęboko wierzę, że interes każdego z Państwa – tak jak tutaj jesteście – to jest także interes Rzeczypospolitej. I chciałbym, żebyśmy te interesy Rzeczypospolitej wspólnie realizowali.

Bardzo Państwu jeszcze raz dziękuję za to dzisiejsze spotkanie. Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy! Dziękuję.