Menu rozwijane

24 stycznia 2020

Szanowny Panie Ministrze,

Szanowny Panie Kanclerzu,

Wielce Szanowni Członkowie Kapituły Orderu Orła Białego,

Wielce Szanowni przybyli Goście,

ale przede wszystkim Wielce Szanowna, Czcigodna Damo Orderu Orła Białego,

 

w życiu czasem zdarza się sytuacja zupełnie wyjątkowa. Na tyle wyjątkowa, że właściwie nie można sobie jej wyobrazić wcześniej, zanim ona się nie zdarzy. Tym, którzy jej nie przeżyli trudno sobie ją w ogóle wyobrazić później, że coś takiego mogło nastąpić.

Jest szczęśliwie, kiedy są to momenty dobre, kiedy przychodzi nam zetknąć się z czymś, co przynosi radość, szczęście.

Problem rzeczywiście poważny robi się wtedy, kiedy to, co się dzieje, przynosi rozpacz, ból, cierpienie, rozszarpuje, zostawia blizny, które nigdy nie znikną, które na zawsze pozostaną w człowieku nawet jeżeli uda mu się te trudne chwile przetrwać.

Ci, którym dane było przejść przez coś takiego i przetrwać, bardzo często nigdy potem już nie chcą ani tego wspominać, ani tym bardziej nic o tym opowiedzieć.

Tym trudniej jest to wyobrazić sobie tym, którzy nigdy z czymś takim się nie zetknęli albowiem tylko relacja świadka, tylko relacja tego, kto sam doświadczył tragedii, jest autentyczna. Żadne przekazy, żadne podania, a nawet filmy czy zdjęcia nie oddadzą tego, co czuł człowiek. A świadectwa, zwłaszcza świadectwa tragedii, są niezwykle ważne. Bo one nie tylko pozwalają poznać te właśnie uczucia, ale wtedy, kiedy była to tragedia, one są także lekcją – lekcją dla tych, którzy tego nie doświadczyli, lekcją dla przede wszystkim przyszłych pokoleń po to, aby do tragedii nigdy więcej nie doszło.

Pani Zofia Posmysz jest właśnie taką osobą, która w niezwykły sposób przeżyła ten straszliwy dramat, jakim było uwięzienie, zniewolenie w obozie koncentracyjnym i obozie zagłady, zwłaszcza, jeżeli weźmie się pod uwagę, że była Pani w trzech obozach, w tym – tym, który na całym świecie budzi najstraszliwsze przerażenie Auschwitz-Birkenau. Ale także w straszliwym obozie dla kobiet Ravensbrück, gdzie dokonywano eksperymentów medycznych, gdzie w niewyobrażalny sposób, w każdym z tych miejsc pastwiono się na ludziach, poniżając, zabierając im, czy próbując im zabrać godność, a przede wszystkim odbierając im życie.

Mając to wielkie szczęście i jakąś opiekę Opatrzności, że udało się Pani przetrwać te straszliwe doświadczenia – widząc codziennie śmierć i cierpienie, tracąc znajomych, przyjaciół, bliskich – to nie zamknęła Pani tego w sobie i dla siebie.

Pracując później w Polskim Radiu, tworząc słuchowiska, ale także – a może przede wszystkim – pisząc książki, a więc tworząc polską literaturę, na czele z tą najbardziej znaną, Pasażerką, która doczekała się adaptacji filmowej Andrzeja Munka, ale przecież stała się także słuchowiskiem radiowym, czy wreszcie została zaadaptowana w operę. Niesie świadectwo i przesłanie tamtego czasu, ale jest także i opowieścią o człowieku. Bardzo trudną opowieścią o człowieku, bo w jakimś sensie, można powiedzieć, jest opowieścią o tych, co ginęli i cierpieli, ale także widzianych oczyma zbrodniarki – zbrodniarki, która przecież także jest człowiekiem.

Chciałem Pani bardzo serdecznie podziękować, w imieniu Rzeczypospolitej, za to, że przetrwawszy, podzieliła się Pani i dzieli się Pani od tylu lat świadectwem, ale bardzo specyficznym, niezwykle ludzkim, wolnym od nienawiści, patrzącym w człowieka, do jego głębi, do jego sposobu pojmowania świata i jego sposobu patrzenia na ten świat. Pani świadectwo stanowi ogromnie ważną, polską spuściznę tamtego trudnego czasu, widzianą oczyma Polki – tego, jak ona traktowało to, co ją spotkało, i jak była traktowana. Dlaczego? Dlatego, że była młoda i chciała żyć w wolnym kraju, czyli miała naturalne, normalne dążenie każdego młodego człowieka. Wolność, radość i swoboda – to, czego każdy młody człowiek oczekuje.

Jeszcze raz dziękuję za to świadectwo. Jeszcze raz dziękuję za ten także wielki wkład w polską literaturę, za to wielkie polskie świadectwo o Zagładzie. Ale także właśnie za tę opowieść o człowieku, obserwowanym z tak różnych punktów widzenia i postrzeganym w sposób tak niezwykle obiektywny, choć tak bardzo trudno w tej sytuacji o jakikolwiek obiektywizm.

Jestem zaszczycony, Czcigodna Damo Orderu Orła Białego, że mogłem w imieniu Rzeczypospolitej to najwyższe polskie odznaczenie Pani przyznać. Proszę przyjąć moje najwyższe wyrazy szacunku.

Dziękuję.                               

Pałac Prezydencki | Uroczystość nadania Orderu Orła Białego Zofii Posmysz-Piaseckiej (1)
o1448146307.jpg