Szanowna Pani Marszałek,
Szanowny Panie Premierze,
Szanowni Panowie Wicemarszałkowie Sejmu i Senatu,
Szanowny Panie Wicepremierze,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Wielce Szanowni Państwo!
Bardzo serdecznie dziękuję za przybycie do Pałacu Prezydenckiego po to, żeby bardzo sprawnie przeprowadzić te zmiany w Radzie Ministrów, zwłaszcza w obecnych dynamicznych czasach, wobec wszystkiego, co dzisiaj dzieje się i co obserwujemy na arenie międzynarodowej, także w czym uczestniczymy. Wobec wymagań czasów także u nas na miejscu, w Rzeczypospolitej Polskiej, czasów trudnych. A także i wobec zbliżających się wyborów, które za kilka miesięcy przed nami.
Bardzo serdecznie gratuluję Panu Prezesowi, Panu Premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu tej nominacji i dziękuję za ponowne wstąpienie do rządu. Dziękuję z uwagi na to, że wcześniejsze zadania, jakie Pan Premier w rządzie wykonywał nie tak dawno, jeszcze kilka miesięcy temu, miały ogromne znaczenie dla Rzeczypospolitej. Zajmował się Pan Premier kwestiami związanymi z bezpieczeństwem. Między innymi – śmiało można powiedzieć – jest Pan absolutnie głównym autorem ustawy o obronie Rzeczypospolitej. To fundamentalny akt dla wzmacniania bezpieczeństwa Polski w tym znaczeniu militarnym w obecnych, niezwykle trudnych czasach – w czasie wojny, która toczy się za naszą granicą na skutek rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Najlepiej było to widać w ostatnim czasie, kiedy Pan Wicepremier Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej, wykonywał tę ustawę, sprawnie podpisując kolejne kontrakty na dostawy uzbrojenia do Polski – dostawy uzbrojenia, które już trwają. To właśnie efekt w zdecydowany sposób, mocny przygotowania i przeprowadzenia tych jakże potrzebnych rozwiązań. Doskonale wiemy o tym, że w bardzo szybkim czasie zaczęły one znakomicie funkcjonować.
Trzeba dzisiaj nadal realizować ten proces. Mało, powiem więcej: nie mam żadnych wątpliwości, że na poziomie właśnie tym najwyższym w Radzie Ministrów trzeba tego procesu ze wszech miar pilnować – i od strony jego sprawnej realizacji sprzętowej, ale także i od strony jego sprawnej realizacji finansowej. Tak aby wszystkie i nasze prawa wynikające z zawartych kontraktów, i nasze obowiązki wynikające z tych kontraktów wobec naszych kontrahentów były dopełnione. Nie mam żadnych wątpliwości, że właśnie dla realizacji tego Pan Premier Jarosław Kaczyński jako lider także i najważniejszego spośród rządzących ugrupowań – Prawa i Sprawiedliwości – jest osobą absolutnie predystynowaną do tego, aby właśnie te zadania jak najlepiej wykonać.
Był Pan Premier też Przewodniczącym Komitetu Bezpieczeństwa, śmiało można powiedzieć – w zasadzie twórcą tego Komitetu. W istocie więc w obecnych czasach – a przypomnę wszystkim Państwu tylko, że w moim orędziu noworocznym powiedziałem, że ten rok, rok 2023, który wtedy właśnie się zaczynał, to będzie rok, który będzie nam upływał pod znakiem bezpieczeństwa, że bezpieczeństwo będzie tym głównym hasłem – chyba nikt z Państwa nie ma wątpliwości, patrząc na to, co się dzieje, co nas otacza, jak rozwija się sytuacja na arenie międzynarodowej, że bezpieczeństwo tym właśnie najważniejszym hasłem było, jest i będzie z całą pewnością co najmniej do końca tego roku.
I to bezpieczeństwo w wielu wymiarach. Z jednej strony to bezpieczeństwo, kiedy patrzymy na sytuację na zewnątrz naszego kraju i na to, co na nas z zewnątrz oddziałuje w sposób bezpośredni, czytelny, oczywisty; ale również co oddziałuje w ten sposób, który – możemy śmiało powiedzieć – często jest nieoczywisty, a który na różne sposoby może przejawiać się i, niestety, z całą pewnością przejawia się także w wielu aspektach funkcjonowania na co dzień naszego kraju. Zwłaszcza w tym roku jest to ważne.
W istocie więc wzmocnienie tego właśnie zakresu funkcjonowania Rady Ministrów, jaką jest dbanie o kwestię bezpieczeństwa, ma w tym momencie fundamentalne i absolutne znaczenie. Stąd ta decyzja o powrocie do rządu na urząd wicepremiera Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego jest decyzją z punktu widzenia bezpieczeństwa polskiego państwa – w moim osobistym przekonaniu jako Prezydenta Rzeczypospolitej – absolutnie trafna i potrzebna. Dziękuję za to. Panie Premierze, życzę powodzenia w realizacji tej misji.
Szanowni Panowie Ministrowie!
Panowie – powiedzmy tytularnie – Wicepremierzy, jak się zwykło mówić. Bardzo dziękuję za wykonywanie tej funkcji wicepremiera. Może dla dwóch zdań wytłumaczenia opinii publicznej: w istocie poza zyskaniem przez Radę Ministrów jej nowego członka w postaci Pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego Rada Ministrów żadnego członka nie traci. Wszyscy Panowie nadal pozostają w Radzie Ministrów. W istocie tak naprawdę to, co stało się przed momentem – to wręczenie nominacji – to decyzja o pewnym ograniczeniu zadań, które Panowie do tej pory wykonywali poza swoimi normalnymi ministerialnymi zadaniami, które w większości na co dzień wykonywali, które nadal będą wykonywali dokładnie na tych samych miejscach, w tych samych pozycjach w Radzie Ministrów. Mieli dodatkowe obowiązki związane z bezpośrednim wsparciem dla Pana Premiera Mateusza Morawieckiego w wykonywaniu jego funkcji premiera, będąc zarazem wicepremierami. Ta rola dzisiaj dobiega końca. W istocie więc dochodzi do pewnego ograniczenia tych zadań, które do tej pory wykonywali.
Czy jest to z punktu widzenia mojego – jako Prezydenta Rzeczypospolitej – zrozumiałe? Jeżeli bierzemy pod uwagę to, w jakich obecnie funkcjonujemy uwarunkowaniach czasowych, jest to absolutnie zrozumiałe. Po pierwsze, gros zadań, które do tej pory spoczywały na rządzie w zakresach, którymi Panowie na co dzień się zajmujecie, śmiało można powiedzieć, że zostały już zrealizowane. Za kilka miesięcy mamy wybory – wybory, w których Panowie wszyscy będziecie uczestniczyli, także w sposób czynny jako prowadzący kampanię wyborczą. Albowiem – o ile mi wiadomo – najprawdopodobniej będziecie wszyscy kandydowali również i do polskiego parlamentu. W istocie więc czeka Panów także i kampania wyborcza.
Jeżeli brać to pod uwagę, każdy z Panów – poza swoimi obowiązkami wynikającymi z członkostwa w ugrupowaniu politycznym – będzie również realizował swoją własną kampanię. To w oczywisty sposób wymaga czasu. Rozumiem, że będziecie mieli tego czasu odrobinę więcej, w niewielkim i tak zakresie, albowiem – co dla mnie jest jasne i podstawowe – musicie realizować swoje funkcje w ramach Rady Ministrów jako konstytucyjni ministrowie. Życzę w tym zakresie wszelkiego powodzenia. Jestem przekonany, że zadania rządowe zrealizujecie znakomicie. Życzę także i powodzenia w realizacji tych innych zadań, które Panowie sobie stawiacie.
Bardzo dziękuję za wszystko, co Panowie do tej pory w rządzie zrobili, także właśnie pełniąc urzędy wicepremierów. Ta pomoc, którą na co dzień nieśliście Panu Premierowi, zwłaszcza w obszarach swojego działania, z całą pewnością przyczyniała się do tego, że rząd był w stanie sprawować swoje zadania w sposób sprawny, bardzo często komplementarny. I za realizowanie tych zadań z całego serca ogromnie Panom dziękuję – za dawanie tych swoich doświadczeń także i codziennemu pożytkowi Rzeczypospolitej. Jestem za to ogromnie wdzięczny.
Szanowni Państwo!
Powiedziałem, że ten rok jest rokiem bezpieczeństwa. Przed nami cały szereg wyzwań z tym bezpieczeństwem związanych. Musimy działać tak, aby to bezpieczeństwo budować. Nie będę ukrywał: w moim najgłębszym przekonaniu czas kampanii także jest czasem, w którym bezpieczeństwo Rzeczypospolitej musimy nadzorować w sposób szczególny. Dla nikogo z Państwa – jako doświadczonych polityków na co dzień zaangażowanych w stałą analizę także i sytuacji międzynarodowej – nie jest tajemnicą, że jedno ze światowych mocarstw, które znajduje się wcale niedaleko od nas, najprawdopodobniej co najmniej kilkakrotnie w ciągu ostatnich lat przynajmniej próbowało ingerować w procesy wyborcze w różnych krajach na całym świecie – nawet również i w innych mocarstwach, jak informują media i sugerują politycy z różnych krajów.
W związku z powyższym chyba nikt z nas nie ma wątpliwości, że takie próby ingerencji z tamtej strony mogą wystąpić w ciągu najbliższych miesięcy również i u nas. Na bardzo różne sposoby. To bezpieczeństwo w związku z tym dzisiaj wewnętrzne Rzeczypospolitej, bezpieczeństwo także i naszej demokracji właśnie przed próbami różnego rodzaju zniekształcenia procesów wyborczych i wpływania na kampanię wyborczą, na losy wyborów – jest realnym niebezpieczeństwem. Stąd też konieczność intensyfikacji działań rządu i wszystkich władz Rzeczypospolitej w zakresie bezpieczeństwa.
Podkreślam to tak bardzo mocno, dlatego że pracowaliśmy już w zakresie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej zaraz po agresji rosyjskiej na Ukrainę w sposób niezwykle intensywny, pracowaliśmy wydajnie, z całą pewnością właśnie w sprawny sposób realizując te zadania władz państwowych. Jestem przekonany, że będziemy w stanie równie sprawnie pracować w najbliższym czasie. Proszę tylko w szczególności Pana Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Pana Mariusza Kamińskiego, jeszcze o szczególne zwrócenie uwagi nadzorowanym przez niego szefom nadzorowanych przez niego służb, aby Rzeczpospolita Polska także od strony ich działalności miała się na szczególnym baczeniu. Pan Premier Jarosław Kaczyński w swojej roli rządowej z całą pewnością również tę pieczę tutaj w zdecydowany sposób będzie wzmacniał.
Ale chcę wspomnieć jeszcze o jednej kwestii – a mianowicie uważam, że te czasy, w których dzisiaj żyjemy, wymagają jak najlepszego współdziałania władz państwowych Rzeczypospolitej. Te władze państwowe to nie tylko rząd, Sejm i Senat. Te władze państwowe to także druga część władzy wykonawczej, jaką jest Prezydent Rzeczypospolitej. Tę współpracę można układać w bardzo dobry sposób i ona wtedy jest niezwykle dla Rzeczypospolitej wydajna.
Przekonaliśmy się o tym i my, i nasi rodacy wielokrotnie w ciągu ostatnich lat, kiedy święciliśmy kolejne sukcesy na arenie międzynarodowej, z których pierwszym takim niezwykle wyrazistym był choćby szczyt NATO w Warszawie w 2016 roku, kiedy to właśnie na skutek naszych wspólnych działań, oddziaływania na arenie międzynarodowej, rozmów z naszymi sojusznikami – zapadła decyzja o tym, że wojska sojusznicze, wojska NATO będą relokowane na obszar wschodniej flanki, także i do Polski. Mamy dzisiaj w związku z tym Enhanced Forward Presence w Polsce, mamy w państwach bałtyckich, mamy również i obecność oddziałów wojsk armii Stanów Zjednoczonych, co w oczywisty i jednoznaczny sposób wzmacnia dzisiaj bezpieczeństwo Rzeczypospolitej.
Tych sukcesów mieliśmy bardzo wiele. Choćby wtedy, kiedy w tak znakomitym stylu weszliśmy do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych w ramach niestałego członkostwa w tej Radzie na okres prawie dwóch lat. Kiedy to w głosowaniu, które wówczas było, żadne państwo nie zagłosowało przeciwko Polsce. To był wspaniały sukces naszej dyplomacji, ale także tej realizowanej właśnie na szczytach władz państwowych przez jej przedstawicieli: przez wcześniej Panią Premier, potem Pana Premiera, przeze mnie, przez naszych ambasadorów, przez Państwa Ministrów – przez wszystkich, którzy zabiegaliśmy o to, aby to wsparcie było.
Nie mam w związku z tym żadnych wątpliwości, że trzeba regulować i wzmacniać również to współdziałanie poprzez procesy ustawowe. Złożyłem nie tak dawno projekt ustawy dotyczący właśnie naszego współdziałania w ramach realizacji zadań Polski także i w Unii Europejskiej – jako członka Unii Europejskiej. Także co do nominacji, których do Unii Europejskiej, do jej instytucji, Rzeczpospolita, władze Rzeczypospolitej dokonują.
Szanowni Państwo!
Mogę powiedzieć tak: przygotowywałem się i wychowywałem się do poważnej polityki w trudnych czasach, przy boku Pana Prezydenta, Prof. Lecha Kaczyńskiego, tutaj, w Pałacu Prezydenckim, będąc podsekretarzem stanu w jego Kancelarii. Widziałem wtedy ten moment, w którym dochodziło do kohabitacji pomiędzy Prezydentem a wówczas nowo utworzonym rządem Premiera Donalda Tuska.
Widziałem, co później się działo, kiedy dochodziło do zmian poza naszymi granicami, także i u sojuszników, kiedy wahały się sprawy tarczy antyrakietowej dla Polski, kiedy 10 lipca 2009 roku Pan Prezydent Lech Kaczyński wygłaszał dramatyczne oświadczenie – przyłączając się do głosu Prezydentów Europy Środkowej, a zarazem tak naprawdę będąc jego inspiratorem – właśnie do Prezydenta Stanów Zjednoczonych o to, aby nie doprowadzić do załamania wsparcia sojuszniczego Stanów Zjednoczonych dla naszej części Europy; i w ogóle dla Europy. Kiedy mówił o sile więzi transatlantyckich, kiedy mówił o tym, jak ta współpraca z Ameryką nam jest ogromnie potrzebna i jak niezwykle ważna w latach rozwijającego się imperializmu rosyjskiego jest silna amerykańska obecność w naszej części Europy.
Dlatego jednym z priorytetów mojej ustawy – tego projektu, który został złożony w Sejmie – jest, abyśmy w ramach naszego przewodnictwa, naszej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, zgłosili jako jeden z priorytetów tej prezydencji właśnie zacieśnianie więzi euroatlantyckich pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi w dwie strony. W dwie strony! Jesteśmy dzisiaj w takiej sytuacji, że nie tylko nam zależy na tym, aby Stany Zjednoczone były u nas obecne. My mamy już na tyle potencjału – choćby potencjału gospodarczego – że jesteśmy w stanie także i rozprzestrzeniać nasze działania gospodarcze na obszarze Stanów Zjednoczonych. Chodzi o to, by to się działo. I chodzi o to, by Unia Europejska realizowała to w sposób jak najsprawniejszy z pożytkiem dla Unii jako wspólnoty, ale także i dla ważnej części tej wspólnoty, jaką bez wątpienia jest nasz kraj – Polska.
Ale to także i wzmacnianie bezpieczeństwa europejskiego, ale także – oczywiście – i naszego. Tego bezpieczeństwa energetycznego – z jednej strony, o czym także jest mowa w tych priorytetach zawartych w ustawie; ale także i bezpieczeństwa polegającego na tym, aby rozszerzać liczbę członków wspólnoty. Choćby o naszego wielkiego sąsiada, Ukrainę, który dzisiaj zmaga się z rosyjską agresją i który jako członek Unii Europejskiej byłby dla nas bezcennym sojusznikiem i sąsiadem, dającym wielkie możliwości współdziałania gospodarczego, umacniającym bezpieczeństwo naszej części Europy, dającym zupełnie nowe perspektywy rozwojowe całej wspólnocie europejskiej, biorąc pod uwagę, że jest to kraj choćby geograficznie dwa razy większy od naszego.
Szanowni Państwo!
I wreszcie trzeci postulat: kwestie energetyczne. A więc absolutnie bezpieczeństwo, bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczeństwo. Europa musi wyciągnąć wnioski z błędów, które zostały popełnione w związku z Nord Stream 1, Nord Stream 2 i tą beznadziejną polityką energetycznego uzależniania się od Rosji, którą na skutek błędów spowodowanych absolutnie jednostronnym, egoistycznym patrzeniem na wewnątrzeuropejskie interesy pozwoliła sobie popełnić. My cały czas mówiliśmy, że jest to polityka błędna. Nie słuchano nas. Musimy dzisiaj przeć z całą mocą do tego, by ta polityka w ramach wspólnoty europejskiej się zmieniała. To temu właśnie służy trzeci nasz priorytet na prezydencję w Unii Europejskiej, który zresztą wśród tych priorytetów wygłosiliśmy z Panem Premierem 1 maja tego roku, ogłaszając tę ideę i ten pomysł, który – mam nadzieję – będzie sprawnie realizowany za półtora roku.
Ale byśmy to mogli robić dobrze, potrzebna jest ustawa. Ustawa, która też zacieśni współdziałanie pomiędzy polskimi władzami i która między innymi da też Prezydentowi – w moim osobistym przekonaniu – zupełnie naturalną kompetencję wynikającą z konstytucji, jaką jest także i udział w dokonywaniu wyboru osób, które mają w imieniu Rzeczypospolitej i z jej ramienia występować w instytucjach europejskich. Choćby w Komisji Europejskiej.
Szanowni Państwo!
Nikt nie ma wątpliwości w Polsce, że w naszej konstytucji to Prezydent Rzeczypospolitej powołuje i odwołuje jej najważniejszych poza granicami przedstawicieli, jakimi są ambasadorowie. Oczywiście robi to w porozumieniu – jak zresztą stanowi expressis verbis konstytucja – we współdziałaniu z Premierem, z Ministrem Spraw Zagranicznych. Uważam, że ta sama naturalna rola jest niejako zapisana w związku z tym dla innych ważnych funkcji, które mogłyby pełnić osoby przez Polskę wysyłane, przez Polskę wskazywane także w instytucjach wspólnoty, w których jesteśmy. Jest to dla mnie coś absolutnie naturalnego. Mówię o tym z całą odpowiedzialnością.
Myślę, że przynajmniej część z Państwa pamięta, że we wspomnianym wcześniej przeze mnie 2009 roku to ja byłem jednym z tych, którzy bronili prerogatyw i kompetencji Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego wobec próby pozbawienia go tych kompetencji przez ówczesnego Premiera Donalda Tuska, który skierował w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o spór kompetencyjny. Potem, gdy w skandaliczny sposób próbował pozbawić Prezydenta możliwości jego czynnego uczestnictwa w polityce europejskiej poprzez nieudzielenie rządowego samolotu, by Prezydent mógł polecieć do Brukseli. Prezydent Lech Kaczyński wtedy zrealizował swoją obecność w Brukseli w inny sposób, radząc sobie wspólnie z ówczesnymi swoimi współpracownikami.
W istocie – mimo ówczesnej sytuacji politycznej, mimo tego, jakie były wobec Prezydenta ataki ze strony różnego rodzaju tzw. elit, nie tylko dziennikarskich – nawet ówczesny Trybunał Konstytucyjny uznał wtedy, że Prezydent ma prawo współprowadzenia polityki zagranicznej. Choć – oczywiście – musi w tym zakresie uwzględniać wiodącą rolę rządu, która także jest zapisana w konstytucji. Chciałbym, żebyśmy to doregulowali ustawowo i ogromnie liczę tutaj na Państwa wsparcie jako przedstawicieli większości parlamentarnej. Uważam, że te rozwiązania są Polsce na przyszłość potrzebne właśnie po to, by więcej nie dochodziło do takich kompromitujących sytuacji, jakie miały miejsce w 2009 roku – by Polskę przed tym ochronić. I uważam, że na to także zasługuje całe nasze społeczeństwo.
Życzę Panom i Państwu wszelkiego powodzenia. Dziękuję za dzisiejszą obecność w Pałacu Prezydenckim. Jestem przekonany, że wszystkie zadania, które zostały dzisiejszymi decyzjami rozdzielone, zostaną wykonane w sposób znakomity dla bezpieczeństwa i powodzenia Rzeczypospolitej.
Niech Pan Bóg ma naszą ojczyznę w swojej opiece! Dziękuję.
Może Cię zainteresować Zmiany w składzie Rady Ministrów