Menu rozwijane

19 października 2022


Wielce Szanowny Panie Ministrze,
Szanowny Panie Marszałku,
Szanowna Pani Prezes,
Szanowni Członkowie Zarządu Województwa Małopolskiego,
Szanowni Panie i Panowie Prezesi,
Szanowni Panie i Panowie Dyrektorzy,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
także Przedstawiciele samorządów regionalnych i lokalnych z całej Polski,
Przedstawiciele sponsorów polskiego sportu,
Właściciele firm,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

Bardzo serdecznie chcę podziękować Fundacji Gateway 4.0, składam te podziękowania na ręce Pani Prezes. Chcę podziękować Panu Ministrowi Sportu i Turystyki oraz jego współpracownikom. Chcę podziękować Panu Marszałkowi woj. małopolskiego, Zarządowi woj. małopolskiego za zorganizowanie tego Pierwszego Europejskiego Kongresu Sportu i Turystyki tutaj, w Zakopanem, w Małopolsce, w trudnym, ale bardzo ważnym momencie.

Trudnym, dlatego że nie jest dla nikogo tajemnicą, jak poważne tarapaty i trudne chwile przeżywał sport – nie tylko w Polsce, ale na całym świecie – w ciągu ostatnich lat. Najważniejsze wydarzenia, które się nie odbyły; najważniejsze wydarzenia, które były przesuwane w związku z pandemią COVID–19; osobiste tragedie wielu zawodników, bo nikomu na tej sali chyba nie trzeba tłumaczyć, co to znaczy przerwany czy zaprzepaszczony cykl przygotowawczy, co to znaczy zmiana terminu wielkiego wydarzenia sportowego, do którego ktoś przygotowywał się nieraz przez całe życie. Tragedia organizatorów, wiele porażek finansowych, problemów, także wiele straconych szans.

A teraz stoimy w obliczu trwającej za naszą granicą wojny wywołanej przez rosyjską agresję na Ukrainę. Wojny, która jest nie tylko tragedią samą w sobie – jako wojna, jako śmierć, jako zniszczenie infrastruktury, majątków, po prostu jako ludzka tragedia – ale oznacza także kryzys. Kryzys szeroki, światowy, żywnościowy, energetyczny. Wszystko to, co bardzo trudne i przekłada się także na nasze życie, choć u nas wojny nie ma.

Ale w jaki sposób ta wojna wpływa na naszą rzeczywistość – naszą nie tylko tutaj, w Polsce, ale naszą w Europie, naszą rzeczywistość na świecie, chociażby poprzez wspomniany właśnie kryzys energetyczny, który przecież bezpośrednio odbija się również na możliwościach realizacji różnego rodzaju wydarzeń sportowych, cyklach treningowych i wszystkim, co z tym związane – mówiłem przed chwilą o tym na krótkim spotkaniu z prezesami związków sportowych Rzeczypospolitej. Jak bardzo ten kryzys energetyczny wpłynie na możliwości treningowe zawodników? Na ile odbije się on na polskim sporcie?

Tych znaków zapytania jest dzisiaj bardzo wiele. I to dobrze, że w tym trudnym momencie, kiedy jednocześnie jesteśmy w zasadzie w przededniu organizacji tutaj, w Małopolsce, i na Śląsku wielkiego wydarzenia sportowego, jakim są igrzyska europejskie, spotykamy się i dyskutujemy o sporcie, ale dyskutujemy właśnie o jego przyszłości. Od strony organizacyjnej, od strony wykonawczej – nie tylko w znaczeniu czysto sportowym.

Bo przecież wszyscy na tej sali znakomicie wiedzą, że sport to nie jest tylko i wyłącznie wynik zawodnika, choć przecież w gruncie rzeczy o to chodzi. Ale ten wynik musi zostać wypracowany: przez sztaby trenerskie, przez wychowawców, którzy poświęcają czas zawodnikom od ich maleńkości, wyszukując młodych talentów, szkoląc ich, przekazując ich następnie w kolejne ręce, wysyłając ich do kadr dziecięcych, młodzieżowych, juniorskich po to, by w przyszłości mogli osiągnąć znakomite wyniki w skali europejskiej i skali światowej.

To długie procesy planowania, to żmudna logistyka realizowana w związkach sportowych. To wielka praca trenerska, to wielka praca fizjoterapeutów, to ogromna praca psychologów, całych sztabów trenerskich, przygotowawczych. Po to, żeby można było na samym końcu na tym wielkim torcie przygotowanym przez tak wielu ludzi położyć wisienkę w postaci sportowego sukcesu. Wcześniej musi to wszystko zostać zaplanowane, przeprowadzone, zrobione mądrze – bardzo często w oparciu o najnowsze i najbardziej wyśrubowane osiągnięcia nauki i najwyższej jakości technologii.

A także, Szanowni Państwo, w oparciu o to, co w dzisiejszym sporcie jest niezbędne. I też można o tym głośno mówić, bo wszyscy o tym dobrze wiedzą: finansowanie. Które również musi zostać dobrze zaplanowane, przygotowane, które musi zostać – krótko mówiąc – zdobyte. Bo nie ma dzisiaj – praktycznie rzecz biorąc – sportowego sukcesu bez żmudnej inżynierii finansowej, która pozwala na to, by zawodnik w miarę komfortowych warunkach mógł osiągnąć sportowy sukces, a sztab, który razem z nim pracuje, również w przyzwoitych warunkach mógł zawodnika do tego sukcesu przygotować.

Wiem i cieszę się ogromnie, że te wszystkie ważne tematy – i związane z cyklami przygotowawczymi, i związane z kwestiami organizacyjnymi, i związane także z kwestiami finansowymi, a także właśnie z nowoczesnymi technologiami w sporcie – są właśnie przedmiotem tego kongresu, poszczególnych jego paneli, w których Państwo tutaj pracują, w których wymieniają się Państwo poglądami. Ogromnie za to dziękuję.

Jest to kongres europejski, ale oczywistą sprawą jest, że ponieważ ma on miejsce tutaj, w naszym kraju, w Polsce, w Zakopanem, w związku z czym przedstawicieli naszego sportu, naszych organizacji sportowych i naszych sponsorów jest tutaj najwięcej.

Chcę Państwu z całego serca podziękować. Z jednej strony podziękować jeszcze raz za organizację tego bardzo ważnego wydarzenia. Chcę wszystkim Państwu podziękować za uczestnictwo. Chcę podziękować również za wysiłek włożony w przygotowanie się, aby tutaj wystąpić, aby właśnie przedstawić swoje koncepcje państwu uczestniczącym w kongresie, uczestnikom kongresu, koleżankom i kolegom.

Może Cię zainteresować I Europejski Kongres Sportu i Turystyki z udziałem Prezydenta RP

Dziękuję sponsorom za obecność, za wsparcie także i tego wydarzenia, ale przede wszystkim dziękuję im za codzienne wspieranie polskiego sportu, bo bez tego nie byłoby sukcesu. Żadnego – obawiam się – sportowego sukcesu byśmy nie mieli, gdyby nie również wyrozumiałość, wkład i wysiłek naszych sponsorów. Wiem, że w ostatnim czasie, zwłaszcza w ostatnich latach tego wysiłku w trudnych warunkach jest rzeczywiście bardzo dużo. Dziękuję wszystkim Państwu z całego serca. Dziękuję za przygotowane tutaj stoiska, dziękuję za miłą atmosferę tego spotkania. To bardzo ważne. Ta wymiana poglądów jest niezwykle cenna.

Proszę Państwa, dziękuję wszystkim za bardzo często zdecydowaną postawę w tej trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się również światowy sport w związku z rosyjską agresją na Ukrainę. Nie trzeba nikomu w świecie sportu mówić, jak ważną jego częścią są Rosja i rosyjscy sportowcy. Ale również nie trzeba nikomu mówić, a zwłaszcza politykom, jak ważny jest sport także z politycznego punktu widzenia. Bo na sport można i trzeba spojrzeć – zwłaszcza na ten na najwyższym poziomie, profesjonalny – na kilku płaszczyznach.

Sport to – oczywiście – rozwój młodzieży, rozwój osobowości, zdrowie, tężyzna fizyczna, hart ducha, wszystko to, co tak ważne i tak wspaniale buduje człowieka. Ale sport, zwłaszcza sukces sportowy, zwłaszcza ten na najwyższym, światowym poziomie; ten sukces pokazywany przez media; ten sukces, który owocuje hymnami narodowymi granymi na światowych arenach; ten sukces, który owocuje zawodnikiem na najwyższym stopniu podium; ten sukces, który owocuje wciąganym na maszt sztandarem narodowym, państwowym – ma również swój niezwykle silny polityczny wymiar. Wiemy wszyscy o tym doskonale.

I w związku z tym zawsze jest to bardzo trudne pytanie: co zrobić w takiej sytuacji, kiedy kraj, który przez tyle dziesięcioleci przoduje sportowo, nagle staje się również brutalnym agresorem i zabija ludzi? Bez żadnego powodu, bez żadnej prowokacji. Bez żadnej realnej przyczyny poza jedną: czysta imperialna ambicja, żądza podboju innych krajów i podporządkowania sobie innych państw oraz narodów. Żądza realizacji własnej imperialnej wizji władz i ambicji narodowych, brutalnej narodowej dumy.

Czy środowisko tak ważne w życiu, jakim jest środowisko sportu – tak, w życiu codziennym, w życiu społeczeństw, w życiu świata – może tego typu działanie tolerować i udawać, że tego nie widzi? Jaki jest wymiar także sportowego sukcesu i jak on się przekłada na pozycję państwa?

Dziękuję wszystkim, którzy to zrozumieli, i wszystkim, którzy – mimo bardzo często sympatii, dla mnie całkowicie zrozumiałej; osobistej znajomości; bardzo często pewnie przyjaźni z rosyjskimi sportowcami, bo przecież sport to także przyjaźnie, na szczęście – rozumieją, że jest konieczność wykluczenia Rosji z międzynarodowych wydarzeń po to właśnie, by nie było rosyjskiego hymnu granego na ważnych sportowych wydarzeniach. Po to właśnie, by nie było tej dumy ze zwycięstwa. Po to właśnie, by rosyjskie społeczeństwo, które – niestety – wspiera tę agresję, odczuło, że świat tego nie akceptuje. Także świat sportu, który tak bardzo mocno przekłada się na życie społeczeństw, na życie narodów.

Dziękuję wszystkim, którzy to zrozumieli, dziękuję wszystkim, którzy to wspierają – i jako przedstawiciele związków sportowych, i jako sportowcy, i jako obywatele. Powtarzam jeszcze raz: rozumiem, że nie jest to łatwe. Tym bardziej dziękuję. Bo w istocie jest to ważne. Nie ma – szczerze mówiąc – innej drogi do tego, aby ta wojna zakończyła się w taki sposób, by można było się spodziewać, że nie będzie potem następnej. A to jest dzisiaj nasze podstawowe dążenie.

Mówię „nasze”, bo uważam, że jest to przede wszystkim odpowiedzialność polityków, aby nie dopuścić do tego, by następna wojna stała się faktem. Wystarczy ta. Za wszelką cenę trzeba ją zatrzymać jak najbardziej możliwymi pokojowymi metodami i bez użycia broni. Wystarczająco dużo tej broni jest tam dzisiaj używanej. Szanowni Państwo, przepraszam za tę polityczną dygresję na koniec, ale proszę ją przyjąć jako podziękowanie także dla polskiego i europejskiego środowiska sportowego – wszystkich tych, którzy tę bardzo trudną sytuację rozumieją.

I chcę dodać w tym kontekście jeszcze jedno. Powiedziałem przed momentem do Państwa Prezesów na tym wspomnianym przeze mnie naszym krótkim spotkaniu: jestem życiowym optymistą, a szklanka jest zawsze albo do połowy pusta, albo do połowy pełna. Chcę ją widzieć jako szklankę do połowy pełną.

I w związku z tym także ten kryzys, który jest w tej chwili, dotyka cały świat – nie tylko nas, w Polsce, nie tylko nas, w Europie czy Unii Europejskiej, ale dotyka cały świat, praktycznie wszędzie. Mogą mi, Państwo, wierzyć, bo spotykam się z przywódcami ze wszystkich stron świata i wiem, że w zasadzie nie ma innego tematu, a w każdym razie na pewno ten jest pierwszy. Ten czas można także umiejętnie wykorzystać po to, by jak najlepiej przygotować się na przyszłość, i po to, by w przyszłości osiągnąć sukcesy.

My, w Polsce, jesteśmy przyzwyczajeni do trudności. Mało doświadczyliśmy w naszych dziejach luksusu. Zamożniej zaczyna się dopiero robić. Przez całe lata nasi zawodnicy, nasi trenerzy, nasze sztaby sportowe pracowały tak naprawdę w niedostatku. Wszyscy Państwo dobrze o tym wiedzą. Ci z zamożniejszych krajów dysponowali nieporównywalnie większymi funduszami na swoją działalność niż my. Wykorzystajmy to, że umiemy sobie poradzić także w skromniejszych warunkach i także w skromniejszych warunkach trenując, osiągnąć sukces. Wykorzystajmy ten czas po to, by w wielu miejscach także się wybić po prostu ciężką pracą.

Proszę, żebyście namawiali do takiego pozytywnego spojrzenia swoich współpracowników, swoich podopiecznych, tych, z którymi trenujecie. A naszych sponsorów proszę, by – mimo często trudnej sytuacji na rynku, trudnej sytuacji gospodarczej – nie zapominali o sporcie i wspierali go. Bo to wsparcie polskiemu, naszemu sportowi jest cały czas niezwykle potrzebne i będzie potrzebne zawsze. Nie ma dzisiaj wielkiego sukcesu bez wsparcia sponsorów, którym nigdy nie będzie zadość dziękować.

Dziękuję Państwu jeszcze raz i życzę dalszego udanego kongresu. Dziękuję bardzo.