Menu rozwijane

19 października 2020

Wielce Szanowny Panie Premierze,

Pani Minister,
Panie Ministrze Edukacji i Nauki,

Przede wszystkim bardzo serdecznie gratuluję tej nominacji, gratuluję wyboru na to bardzo ważne stanowisko, ale też dziękuję Panu Ministrowi, że się tego bardzo trudnego zadania podjął. Bardzo trudnego, dlatego że to dwa resorty, które są niezwykle ważne, budzą również – siłą rzeczy – wiele emocji, wszystkie zmiany, które w ramach tych resortów są realizowane. Trudno zresztą się dziwić, że budzą, bo każdy z tych resortów i to, co się w nich odbywa, dotyczy w ogromnej części wychowania naszej młodzieży, a więc tego, jakie będą przyszłe Rzeczypospolite, jakie będą następne pokolenia. A przecież doskonale wiemy, już od setek lat, że takie będą Rzeczypospolite, jakie jej młodzieży chowanie. Więc ta kwestia ma znaczenie zupełnie fundamentalne.

Może Cię zainteresować Prezydent powołał Przemysława Czarnka na Ministra Edukacji i Nauki

W momencie, kiedy te dwa działy administracji de facto zostają połączone w jednej ręce, jednego konstytucyjnego ministra, kiedy te dwa resorty znajdują się pod jednym władaniem, ta odpowiedzialność jest faktycznie zupełnie szczególna. Ale zarazem to nowe rozwiązanie, które jest wprowadzane, niesie ze sobą wielką szansę systemową, a mianowicie koordynacji pomiędzy tymi dwoma częściami procesu edukacyjnego. Pomiędzy tą częścią procesu edukacyjnego, która dzieje się w szkołach podstawowych, średnich, a tym ostatnim etapem edukacji, który odbywa się w szkołach wyższych, na wyższych uczelniach. Zadanie bardzo ważne, ale zadanie, które – wierzę w to głęboko – dobrze wykonane przyczyni się do rozwoju Polski i zbudowania tego systemu przygotowania następnych pokoleń do tego, aby żyć w Polsce, aby Polska dzięki tym następnym pokoleniom mogła się rozwijać, aby byli ludzie, którzy z sercem i oddaniem – właśnie dzięki wykształceniu, przygotowaniu i wychowaniu – będą służyli Rzeczypospolitej.

Może Cię zainteresować Prezydencka inicjatywa: „Rodzice decydują”

Dlaczego, Panie Ministrze, to zadanie bardzo trudne? Dlatego, że dzisiaj cały czas jeszcze w polskim systemie edukacji jest bardzo wiele takich treści, co do których polskie rodziny mają ogromne wątpliwości, przynajmniej ogromne wątpliwości, czy chciałyby, aby w ten sposób, aby takimi treściami były edukowane ich dzieci. Mówiliśmy o tym bardzo dużo w ostatnim czasie. W tej chwili zresztą w polskim parlamencie procedowana jest ustawa, która dotyczy wzmocnienia tego konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. To także jest bardzo ważny element szkoły, bo przecież wychowanie to nie tylko dom, to w ogromnej części także i te treści, które są dzieciom przekazywane w szkole.

Moją wielką intencją jest – i mam nadzieję to zostanie zrealizowane i wierzę w to głęboko, że także Pan Minister w swojej służbie będzie zwracał na to uwagę – aby rodzice rzeczywiście mieli realny wpływ na te decyzje, które są podejmowane: jakie treści programowe i inne są przekazywane dzieciom na terenie i w ramach szkoły, a przed którymi rodzice mają prawo swoje dzieci bronić i mają ku temu odpowiednie instrumenty. To jest kwestia niezwykle ważna, oczywiście otwartego światopoglądu, bo przecież te światopoglądy mogą być różne. Jest w Polsce wolność przekonań, ale ja bym chciał, żeby ta wolność przekonań działała we wszystkie strony.

To jest też problem, który dotyka wyższych uczelni, niezwykle istotny, a więc to nie tylko kwestia tego, co będzie przekazywane dzieciom i młodzieży w szkołach podstawowych, ponadpodstawowych, to nie tylko kwestia programów szkolnych, które z całą pewnością wymagają głębokiego przepracowania po to, aby były właśnie programami kształcenia następnych pokoleń, które będą tworzyły Rzeczpospolitą, którą nazwałbym Rzeczpospolitą naszych marzeń – dziś naszych marzeń, a kiedyś marzeń Pana Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, którą ja i my cały czas staramy się urzeczywistniać .

Ale to także kwestia tego, co będzie na uczelniach wyższych. I tutaj rzecz niezwykle istotna: to zarówno ja, jak i przede wszystkim Pan Minister, który jest przecież profesorem wyższej uczelni, mamy doskonałą świadomość, że na przestrzeni przede wszystkim ostatnich lat zdarzają się sytuacje, których osoby próbujące osiągnąć wyższe stopnie w rozwoju naukowym, sformalizować to, są w sposób brutalny atakowane za to, że nie mają światopoglądu, który nazwalibyśmy dzisiaj politycznie poprawnym, czyli przede wszystkim liberalno-lewicowego. Otóż, podkreślam jeszcze raz: w kraju, w którym konstytucja znaczy to, co powinna znaczyć, gdzie jest wolność przekonań, wolność głoszenia tych przekonań, wolność uprawiania nauki, swoboda badań naukowych, takie sytuacje absolutnie nigdy nie powinny mieć miejsca. Mogą być różne poglądy, nie jest tak, że na polskich uczelniach może występować i być głoszony wyłącznie pogląd czy profil liberalno-lewicowy. Wręcz przeciwnie powinny być tam różne poglądy i te poglądy powinny się ścierać, powinny być dyskusje, z różnych punktów widzenia na temat rozwoju nauki, rozwoju naszego kraju, rozwoju człowieka.

Bardzo proszę, bo mi na tym ogromnie zależy, Panie Ministrze, aby obok weryfikowania reformy, która została w ostatnich latach przeprowadzona – co do której głosy są różne, ale której z całą pewnością należy się przyjrzeć i proszę, aby Pan Minister przyjrzał się temu, w jaki sposób ta reforma jest na uczelniach realizowana, w jaki sposób te nowe rozwiązania są wdrażane i tam, gdzie trzeba, dokonał odpowiednich korekt. Natomiast prosiłbym przede wszystkim, żeby na polskich uczelniach została rzeczywiście zapewniona prawdziwa wolność badań naukowych.

Oczywiście musi zostać zachowana niezależność, samodzielność uczelni, musi zostać zachowana autonomia uczelni – to jest jasne i oczywiste. Ale autonomia nie może polegać na samowładztwie i na tym, że w ramach uczelni niszczeni są ludzie tylko dlatego, że nie mają poglądów, które są uważane za powszechnie obowiązujące przez niektóre osoby. Bo nie ma w Polsce poglądu powszechnie obowiązującego, każdy pogląd i światopogląd jest dopuszczalny przede wszystkim do naukowej dyskusji. Bo po to właśnie jest nauka, żeby te poglądy były różne, żeby się ścierały, żeby były próby podważania poglądów dotychczas utartych. Nie ma takich, które są jedynie słuszne. Poglądy mogą być różne, a rozwój nauki polega na tym, że te poglądy się ścierają. I trzeba stać na straży tego, aby to starcie poglądów było starciem zawsze równouprawnionym.

Wierzę w to, że Pan Minister będzie na te kwestie zwracał uwagę. Bardzo o to proszę i chcę Pana Ministra zapewnić, że we wszystkich kwestiach, które będą dotyczyły tych zagadnień, którymi Pan Minister będzie się od dzisiaj zajmował, jestem absolutnie otwarty. W kwestiach edukacyjnych zapewniam, że także moja żona jest nimi bardzo zainteresowana i jako doświadczony nauczyciel z długoletnim stażem także zawsze będzie gotowa Panu Ministrowi służyć swoją opinią, jeżeli Pan Minister tylko taką potrzebę by widział. Proszę o możliwość konsultacji w różnych sprawach i wierzę w to, że Pan Minister znakomicie sobie da radę z tą niezwykle ważną rolą, jaką Pan Minister na siebie przyjmuje, ale też przede wszystkim wierzę w to, że będzie to realizowane z sukcesem dla Rzeczypospolitej, dla nas wszystkich i dla przyszłych pokoleń. Dziękuję.

Pałac Prezydencki | Andrzej Duda powołał Przemysława Czarnka na urząd Ministra Edukacji i Nauki (1)
o1855902525.jpg