Czcigodny Eminencjo, Księże Kardynale,
Czcigodni Ekscelencje – Księża Arcybiskupi, Biskupi,
Ekscelencjo, Rabinie,
Ekscelencjo, Panie Mufti,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście – z Państwem Przewodniczącymi,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
Drogi Chórze Papieski!
Bardzo dziękuję chórowi za obecność i za słowa „o pokój, Panie nasz, błagamy Cię”. Zwłaszcza w tym czasie, który – wszyscy wiemy – jest pełen napięć i trudny nie tylko dla naszej Europy, lecz także dla wielu innych miejsc na świecie.
Z wielu przyczyn. Nie tylko pokoju dosłownie militarnego – choć wiemy, że i w tym zakresie jest w tej chwili wiele napięć, także stosunkowo niedaleko naszych granic, w naszej części świata – ale przede wszystkim na całym świecie w związku z ciągle wręcz szalejącą pandemią koronawirusa, która tyle niepokoju sieje w sercach, w państwach, tyle niepokoju niesie do naszych przestrzeni publicznych i która przez czas swojej obecności na świecie w tylu sercach zasiała także wielki żal i smutek po śmierci najbliższych.
Bardzo dziękuję, że mimo tych wszystkich trudnych i tragicznych okoliczności są Państwo tutaj i możemy się spotkać – nie tak, jak w zeszłym roku, gdy spotkaliśmy się tylko w formule zdalnej, cyfrowej. Ale że są Państwo wszyscy tutaj dzisiaj bezpośrednio, symbolizując – po pierwsze – trwanie i wiarę w to, że pokonamy wszystkie trudności; że dzięki pomocy Opatrzności zdołamy wyjść z pandemii jako społeczeństwo, jako wielka wspólnota ludzi, którzy żyją na tej ziemi, w naszym kraju, wspólnie, razem, współtworząc także jego przyszłość.
Ale także pokazując, że chcemy być razem, że mamy gotowość do bycia razem i że jest to kontynuacja wielkiej wspólnotowej tradycji Rzeczypospolitej, w której mieszkali ludzie różnych narodowości, ludzie różnych wyznań, ale którzy byli związani ze sobą przede wszystkim pewnym kanonem wartości, który dla nas wszystkich jest ważny, niezależnie od tego, jaką religię wyznajemy, w jakim języku modlimy się do Pana Boga. Bardzo dziękuję, że tutaj jesteście, bo to jest właśnie także niesienie pokoju – jego bardzo, bardzo ważny element.
Dzisiaj mam tę wielką sposobność, by podziękować za postawę w tym trudnym czasie; byście – Eminencjo, Ekscelencje, Szanowni Państwo – na swoje ręce dla siebie osobiście, a także dla Kościołów, dla wspólnot wyznaniowych oraz narodowych i etnicznych, które reprezentujecie, przyjęli moje podziękowanie za postawę w tym trudnym czasie: za postawę zrozumienia dla wszystkich trudności, z którymi się stykamy; za postawę pomocy bliźnim w okresie pandemii, wspaniałej postawy lekarzy, pielęgniarek i personelu medycznego przecież także różnych wyznań w różnych częściach Polski, różnych narodowości, różnego pochodzenia, którzy dzielnie stawali i stają, pomagając drugiemu człowiekowi.
Ogromnie dziękuję za postawę zrozumienia wobec trudności, które były – i, mam nadzieję, ustępują – w problemie konfliktu granicznego, który dotyka nas od zeszłego roku. Kiedy to w sposób wcześniej przecież przez nas nieprzewidziany, nagły, zupełnie niestandardowy w przestrzeni polityki międzynarodowej i wzajemnych relacji pomiędzy państwami władze sąsiedniego państwa – Białorusi – wykorzystały ludzi pochodzących z innych krajów, przede wszystkim Bliskiego Wschodu, do tego, by próbować nielegalnie przekroczyć naszą granicę, która zarazem jest granicą Unii Europejskiej i strefy Schengen, gdzie mamy szczególne zobowiązania, których musimy przestrzegać jako element tej wielkiej wspólnoty międzynarodowej.
To ogromnie także wlało falę niepokoju w serca naszych rodaków mieszkających zwłaszcza na terenach przygranicznych, ale nie tylko ich, bo też mieszkających w całej Polsce – przede wszystkim obawy, czy uda nam się zachować także pokój i czego przejawem jest to, co się dzieje. Dziękuję za postawę zrozumienia.
Ale przede wszystkim dziękuję za postawę współdziałania w niesieniu dobra tam, gdzie było to potrzebne: ludziom, którzy przeszli przez naszą granicę, migrantom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji, którzy bardzo często w lesie szukali pomocy, zbliżając się do miejscowości – i tę pomoc od ludzi najczęściej otrzymywali.
Dziękuję, że wśród wspólnoty Polaków mieszkających przy granicy białoruskiej – ale także wśród przedstawicieli mniejszości białoruskiej, litewskiej, wspólnoty tatarskiej – tę pomoc znajdowali. Że są wśród nich ludzie, są organizacje – z którymi zresztą spotkaliśmy się razem z żoną, rozmawialiśmy z nimi – które cały czas tę pomoc niosą i rozumieją problem, który został nam wszystkim stworzony. I jednocześnie także tym ludziom.
Dziękuję także wszystkim wspólnotom wyznaniowym, narodowym i etnicznym za niesienie pomocy naszym żołnierzom i funkcjonariuszom, którzy są na granicy – za tak wielką życzliwość, która w tym czasie była i jest im okazywana, a o której wielokrotnie od naszych żołnierzy i funkcjonariuszy słyszałem. Dziękuję za te panie przecież różnych wyznań – i katoliczki, i wyznania prawosławnego, i grekokatolickiego, i także panie ze wspólnoty polskich Tatarów – które przynoszą im wspaniałe ciasta, kanapki, przyjeżdżają z zupą, zapraszają do domów, by mogli zjeść w czasie patrolu. Dziękuję za to ogromnie.
Dziękuję za wiele, wiele życzliwości właśnie wynikającej z serca, z głębokiego przekonania o konieczności pomagania drugiemu człowiekowi, wynikającej z naszych przekonań religijnych, ale także po prostu z naszych tradycji, w których wszyscy razem wyrastamy. Ogromnie dziękuję za tę postawę.
Chcę powtórzyć jeszcze raz jako przedstawiciel polskich władz: przede wszystkim dziękuję za zrozumienie, że ta sytuacja dla nas wszystkich nie była łatwa. I nie jest łatwa. Zwłaszcza w obliczu tego, co dzieje się dalej poza naszymi granicami, gdzie można rozpatrywać to, co wystąpiło na naszej granicy, jako część pewnej szerszej, trudnej jeszcze do pełnej oceny całości; gdzie w zagrożeniu są kraje sąsiadujące z nami; gdzie w zagrożeniu są nasi przyjaciele, nasi sąsiedzi, narody, z którymi od lat żyjemy w sąsiedztwie i na których suwerenności, wolności ogromnie nam zależy.
Bardzo dziękuję za to wszystko i powiem tak: paradoksalnie w tym bardzo trudnym czasie właśnie jesteśmy wspólnotą, jesteśmy razem, na czym mi od samego początku, odkąd pełnię urząd Prezydenta, tak ogromnie zależy; by właśnie ludzie różnego pochodzenia, różnego wychowania, różnej wiary, różnych przekonań byli razem, rozumieli się nawzajem i starali się tworzyć wspólnotę ludzi zamieszkujących Rzeczpospolitą, którzy ponad wszystkim widzą interesy polskiego państwa, którego zadaniem – z jednej strony – jest być i w jednakowy sposób chronić, ale – z drugiej – także starać się w sposób jednakowy zapewnić pomyślność wszystkim, którzy tu mieszkają.
Dziękuję za to wszystko z całego serca i składam wszystkim Państwu – prosząc jednocześnie, by przekazać swoim współpracownikom, swoim wspólnotom – moje najserdeczniejsze życzenia na cały ten rok.
W tym okresie, a dokładnie jutro, wspólnota Kościoła prawosławnego, grekokatolickiego i Kościołów wschodnich w naszym kraju obchodzi ogromnie dla nich ważne Święto Jordanu. Proszę przyjąć moje najlepsze życzenia.
Ale początek roku, tuż po świętach Bożego Narodzenia – dla różnych wyznań – jest okresem, gdy składamy sobie życzenia. Taki mamy obyczaj, że zawsze na początku mówimy sobie to dobre słowo na cały rok. Proszę, by Państwo to dobre słowo dla siebie oraz swoich najbliższych i współpracowników ode mnie przyjęli.
Życzę wszystkim, aby był to dobry rok, mimo że zaczyna się tak trudno – aby Pan, aby opieka Opatrzności nad nami i Rzeczpospolitą sprawiła, że te wszystkie ciemne chmury się rozwieją. I tak jak wczoraj po tej zdumiewającej śnieżnej burzy z piorunami, która przeszła nad Warszawą, później wyszło piękne słońce – żeby tak samo było w tym roku: by po tej burzy, z którą mamy teraz do czynienia, przyszedł czas spokoju, byśmy potem mówili ze zdumieniem, że jak to szybko się dzieje, że z niepokoju przechodzimy w czas, kiedy znów możemy żyć normalnie, kiedy znów możemy się rozwijać, kiedy znów mijają wszystkie niepokoje.
Tego życzę, o to proszę i jeszcze raz z całego serca dziękuję, że mogliśmy się spotkać tutaj, w Pałacu Prezydenckim. Ogromnie dziękuję za przybycie. I dziękuję chórowi za wspaniałe uświetnienie naszego dzisiejszego spotkania.
Może Cię zainteresować Spotkanie z przedstawicielami kościołów i związków wyznaniowych „Przez wieki w Polsce mieszkali ludzie wielu narodowości, wyznań i kultur”