Wielce Szanowni Państwo,
Nasi Drodzy Białoruscy Przyjaciele z Panią Swiatłaną Cichanouską na czele!
Bardzo serdecznie witam Państwa w Belwederze po raz kolejny, tuż przed świętami, przed okresem świąt Bożego Narodzenia tym szeroko pojętym: dla nas, Polaków, dla katolików, a także dla tych, którzy w naszym kraju i poza jego granicami są wyznawcami prawosławia – a więc gdy wspólnie jesteśmy chrześcijanami. Boże Narodzenie zawsze jest niezwykle ważnym i specyficznym okresem w roku.
Jesteśmy – śmiało można powiedzieć – wszyscy razem z jednego pnia kulturowego. Chociaż reprezentujemy różne narody, to jednak bardzo, bardzo przez wieki historii ze sobą związane, gdzie bardzo wiele jest również więzów krwi. Mamy w ogromnej części wspólną kulturę, mamy w ogromnej części także wspólną tradycję, mamy w ogromnej części także wspólną historię.
Boże Narodzenie – ten czas Bożego Narodzenia – dla nas wszystkich zawsze oznacza to samo: rodzinne ciepło, wspaniałą wyjątkową atmosferę, dobro, miłość.
Doskonale też rozumiemy, co dzieje się w sercu człowieka w momencie, gdy właśnie w tym czasie, w czasie Bożego Narodzenia, nie może być on w swoim domu, nie może być w swojej ojczyźnie, jest w innym kraju – jak mówimy w Polsce: na obczyźnie. Nawet jeżeli jest tam przyjmowany gościnnie, z miłością, sympatią i ze zrozumieniem, to jednak nie jest w swoim domu. I każdy z nas to znakomicie czuje.
Tym bardziej dziękuję Wam za przybycie tutaj, do Belwederu, do historycznej siedziby głowy państwa polskiego. Bo dla mnie jest to nie tylko symbol spotkania, ale przede wszystkim chciałbym, żebyście odbierali to jako symbol tego, że Polska przyjmuje Was całym swoim sercem. Chcemy, żebyście czuli, że jesteście wśród braci. Chcemy, żeby spotkania, które odbywają się teraz, właśnie w okresie bożonarodzeniowym, a w szczególności ten moment był dla Was w jakimś sensie – z jednej strony – ukojeniem, ale z drugiej – także umocnieniem.
Umocnieniem w poczuciu tego, że nie jesteście sami; umocnieniem w poczucie tego, że jesteśmy z Wami – i w znaczeniu społecznym, i w znaczeniu państwowym. Umocnieniem w poczuciu tego, że jeżeli dla nas – dla Polaków, dla Polski – jest gdzieś wolna, niepodległa, suwerenna Białoruś, to ona jest właśnie w Was, to właśnie Wy nią jesteście. I że ta walka trwa, i że jest w nas, Polakach, którzy też mamy swoje historyczne doświadczenia, głęboka wiara, że ta walka zakończy się zwycięstwem Białorusinów – tych prawdziwych, którzy chcą wolnego, suwerennego państwa.
My chcemy mieć granicę z wolną, suwerenną, niepodległą Białorusią, której społeczeństwo – bratni naród – sam decyduje o sobie. Nie chcemy mieć granicy z terytorium okupowanym przez Rosję, gdzie jest rosyjska armia, która walczy, która zwalcza wolne, suwerenne społeczeństwo. Wspieramy Was i nadal będziemy Was wspierać w tym, żebyście odzyskali swoją wolną, suwerenną, niepodległą ojczyznę. Ale póki to się nie stanie, zawsze jesteście tutaj, u nas, mile widziani i niech to zawsze będzie Wasz drugi dom – miejcie to poczucie.
Wiem, że dzisiaj jest tutaj z nami Pani Alena Bandarenka. Wiem, że jest to mama Ramana, który zginął właśnie za to, żeby jego ojczyzna była wolna; właśnie za to, żebyście mogli sami o sobie decydować. Jest czasem tak, że jest to cena, którą po prostu płaci się za wolność – najwyższa.
Nasi sąsiedzi, Ukraińcy, dzisiaj przekonują się o tym w straszliwy sposób. Miejmy nadzieję, że zwyciężą. Wierzymy w to, wspieramy ich, tak samo jak Wy ich wspieracie. I obiecuję Wam, że będę czynił wszystko, żeby to świadectwo szło także w świat – że prawdziwi Białorusini nie są z Rosjanami. Że prawdziwi Białorusini nigdy nie pogodzą się z rosyjskim zniewoleniem i rosyjską okupacją. Że prawdziwi Białorusini nigdy nie pogodzą się z rosyjską dominacją i nie są częścią russkiego miru.
Niech żyje wolna, suwerenna, niepodległa Białoruś za granicą wolnej, suwerennej, niepodległej Polski. Mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie na tej granicy żadnego muru.
Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław ojczyzny nasze.
Może Cię zainteresować Spotkanie z przedstawicielami społeczności białoruskiej