Wielce Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej,
Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej Estonii – nasz sojuszniku,
Wielce Szanowni Panie i Panowie Posłowie, Senatorowie,
Szanowny Panie Marszałku Województwa Podkarpackiego,
Szanowna Pani Wojewodo,
Szanowni Państwo Burmistrzowie, Wójtowie, Przewodniczący Rad,
Szanowni Państwo Radni,
Wielce Szanowni Panowie Generałowie na czele z Dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej,
Szanowni Panie i Panowie Oficerowie, Podoficerowie, Żołnierze, Funkcjonariusze,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
ale nade wszystko – nade wszystko – Czcigodni, Nasi Najdrożsi Kombatanci!
Dziękuję kombatantom, żołnierzom Armii Krajowej za te słowa, które przed chwilą zostały zacytowane wobec żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej zgromadzonych na swoim święcie. To święto zostało ustanowione w 2018 roku na dzień 27 września, dzień, który co roku jest przez nas obchodzony jako rocznica powstania Armii Krajowej – w istocie Polskiego Państwa Podziemnego – w 1939 roku, 84 lata temu. W sytuacji, kiedy Polska znikała z mapy, kiedy wiadomo już było, że regularnemu Wojsku Polskiemu nie uda się obronić naszej ojczyzny, że znaleźliśmy się w kleszczach niemiecko–sowieckich i że naród polski po raz kolejny przeżyje tragedię utraty swojej państwowości, utraty swojej niepodległej, suwerennej, wolnej, własnej ojczyzny; że znowu będzie się znajdował pod obcym butem, pod obcą władzą.
Były wnioski z poprzednich 123 lat zaborów i dlatego natychmiast zaczęto formować podziemną organizację, która miała od pierwszego dnia stawiać opór okupantom. Powstała organizacja, która w istocie nie miała żadnego pierwowzoru i która do dzisiaj – na szkoleniach przede wszystkim żołnierzy zajmujących się walką na tyłach wroga i dywersją – jest przedstawiana jako przykład organizacji właśnie wojsk tajnych; wojsk, które działają na terenach okupowanych; wojsk, które działają w podziemiu.
Tak jak to przed chwilą zostało powiedziane, ci, którzy brali udział w tamtej wielkiej batalii o odzyskanie wolnej Polski – żołnierze Armii Krajowej – odchodzą, jest ich coraz mniej. Na każde święto, na każdy apel przychodzi coraz mniejsza grupa kombatantów, coraz mniejsza grupa żyjących świadków tamtych wydarzeń, ich uczestników, bohaterów. Dziękuję, że o nich pamiętacie, i dziękuję, że oddajecie im cześć. To fundamentalnie ważne dla budowy postaw patriotycznych i rozwoju następnych pokoleń.
Ale dziękuję Wam także, że odpowiadacie na ten zew – zew potrzeby budowania bezpieczeństwa także w ramach odpowiedzialności każdego obywatela za losy jego ojczyzny. W 2015 roku, kiedy zostałem Prezydentem Rzeczypospolitej i kiedy po raz pierwszy z ówczesnym nowo powołanym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem rozpoczęliśmy rozmowę na temat powołania nowego rodzaju wojsk – Wojsk Obrony Terytorialnej – pomysłowi temu przyświecał jeden zasadniczy cel: mamy ogromną rzeszę obywateli, którzy chcą służyć ojczyźnie, którzy żyją na co dzień zwykłym życiem, pracują, realizują swoje obowiązki zawodowe, społeczne, rodzicielskie, żon, mężów, matek, ojców, córek, synów, ale jednocześnie chcieliby w jakiś sposób móc dodatkowo służyć ojczyźnie. Obok służenia swoją codzienną postawą, swoją pracą, tym wszystkim, co robią w zwykłym życiu, chcieli służyć ojczyźnie i swoim rodakom dodatkowo. A także – w razie gdyby była taka potrzeba – chcieliby umieć stanąć do obrony ojczyzny z bronią w ręku.
Właśnie odpowiedzią na to w istocie społeczne zapotrzebowanie było powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej. Potrzeba była ogromna – i po stronie polskiego państwa, ale także i po stronie dużej części naszych rodaków. Okazało się, że potrzeba było ogromna także i w znaczeniu faktów, życia. Powołane Wojska Obrony Terytorialnej, ci, którzy się do nich zgłosili, natychmiast okazali się niezwykle potrzebni.
Wszelkie wątpliwości, które niektórzy mieli – czy jest sens, jak to będzie wyglądało, jak szybko ci ludzie będą mogli podjąć obowiązki, czy oni sobie poradzą, jak to wszystko będzie zorganizowane, czy oni będą umieli w ogóle dostosować się do jakiejkolwiek wojskowej dyscypliny? – wszystko to błyskawicznie zniknęło, kiedy okazało się, że żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej rzeczywiście są zawsze gotowi i zawsze blisko. Kiedy ludzie na terenach dotkniętych pierwszymi klęskami żywiołowymi po powołaniu Wojsk Obrony Terytorialnej mówili: „Tak, pierwsi byli żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i nasi strażacy”. Jeszcze nie dojechała zawodowa Straż Pożarna, jeszcze nie zdążyli dotrzeć saperzy, żeby pomagać, ale już byli strażacy ochotnicy i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Nasi! Ludzie szybko zaczęli mówić: nasi żołnierze.
Bo też ideą powołania Wojsk Obrony Terytorialnej było to, żeby to byli ludzie pochodzący z danego terenu, miejscowi, którzy teren znają, tak jak bardzo niewielu żołnierzy wojsk operacyjnych; którzy będą w stanie w przypadku wojny wesprzeć wojska operacyjne właśnie swoją znajomością terenu i ludzi, specyfiki lokalnej; którzy będą umieli przeprowadzić przez ścieżki, których nikt poza nimi nie zna. To wszystko ziściło się. Dziękuję Wam z całego serca.
Dziękuję Panu Generałowi Wiesławowi Kukule, który był pierwszym dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej; dziękuję Panu Generałowi Maciejowi Kliszowi, który nie tak dawno objął tę funkcję po awansie Generała Wiesława Kukuły, za to, że tak wspaniale – Panowie – prowadziliście i prowadzicie tę niezwykle ważną formację, ten niezwykle ważny nowy rodzaj naszych wojsk.
38,5 tys. obywateli służących ochotniczo ojczyźnie. Jedna trzecia spośród nich ma wyższe wykształcenie. Spośród wszystkich ponad jedna trzecia to żołnierze, którzy mają wykształcenie techniczne – bardzo często specjalności, których wojsko w normalnych warunkach nie byłoby w stanie pozyskać. Informatycy, eksperci z różnych dziedzin, eksperci logistyki na co dzień znakomicie wynagradzani w wielkich firmach przychodzą służyć ojczyźnie w Wojskach Obrony Terytorialnej, oddają jej swój czas, swoje siły, swoje zdolności intelektualne, swoje umiejętności bardzo często przewyższające to, czym dysponują wojska operacyjne. Dziękuję Wam za to z całego serca.
Dzisiaj wszyscy w Polsce już wiedzą, jak bardzo potrzebni i jak wspaniali są żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Przekonali się o tym przy klęskach żywiołowych, przekonali się o tym przy pandemii, kiedy byliście pierwsi – zawsze gotowi, zawsze blisko. Przekonała się o tym cała Polska, kiedy stanęliście wreszcie ramię w ramię z naszymi strażnikami granicznymi, funkcjonariuszami policji, żołnierzami wojsk operacyjnych do obrony granicy, kiedy zostaliśmy hybrydowo zaatakowani przez reżim białoruski. Strzeżecie tej granicy do dzisiaj.
Przekonali się o tym wszyscy – także nasi sąsiedzi z Ukrainy – kiedy nieśliście i niesiecie pomoc uchodźcom, tym, którzy chowają się w naszym kraju przed zniszczeniem wojennym na skutek zdradzieckiej rosyjskiej napaści na Ukrainę. Kiedy wspieracie transporty, które idą na Ukrainę, pomagacie od strony logistycznej, zaopatrzeniowej. Jesteście wszędzie tam, gdzie trzeba służyć, gdzie trzeba oddać swój czas, gdzie trzeba być gotowym i zawsze blisko. Dziękuję za to ogromnie z całego serca.
Dziś już nikt chyba – ani w polskim społeczeństwie, ani przede wszystkim w Wojsku Polskim – nie ma wątpliwości co do tego, czy potrzebne było sformowanie Wojsk Obrony Terytorialnej, czy potrzebne było ich utworzenie, czy są one przydatne. One są niezbędne! Stanowicie Państwo dzisiaj jeden z podstawowych filarów, na których opiera się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. Powiedziałem kiedyś: wróg będzie obawiał się nas napaść wtedy, kiedy nigdy nie będzie pewny, czy nagle gospodyni domowa nie wyciągnie z szuflady karabinu i nie zastrzeli wchodzących na jej podwórko napastników. Wtedy wróg będzie się bał naprawdę.
Dlatego dziękuję wszystkim Paniom i Panom, wszystkim dziewczętom i chłopcom zgłaszającym się do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. Dziękuję za to ogromnie. Jesteście Państwo w większości poważnymi ludźmi, nie jesteście dziećmi ani jakąś wschodzącą młodzieżą. Średnia wieku w Wojskach Obrony Terytorialnej to 33 lata. Absolutnie świadoma decyzja, żadnej brawury, absolutnie zdroworozsądkowe podejście – jestem potrzebny – życiowa mądrość, doświadczenie, wiedza. Bardzo za to dziękuję – że jesteście, że wspieracie, że pomagacie, że jesteście gotowi, że zawsze na czas i że oddajecie część swojego życia naszej Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i nam, jako swoim rodakom, współobywatelom.
Dziękuję też Waszym najbliższym. Proszę, byście przekazali ode mnie swoim rodzinom głębokie wyrazy szacunku, i o to, byście także przyjęli głębokie wyrazy szacunku Zwierzchnika Sił Zbrojnych.
Boże, błogosław naszą ojczyznę! Błogosław Wojsko Polskie! Miej w swojej opiece wszystkich naszych żołnierzy i żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej! Miej w swojej opiece także ich najbliższych, wszystkie rodziny wojskowe, wszystkie rodziny tych, którzy służą ojczyźnie!
Dziękuję.
Może Cię zainteresować Rzeszów. Święto WOT z udziałem Prezydenta RP