Szanowny Panie Prezesie Instytutu Pamięci Narodowej,
Szanowni Panowie Ambasadorowie państw zaprzyjaźnionych, państw sojuszniczych,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
Drodzy Rodacy!
Jak każdego roku, od lat, 13 grudnia spotykamy się tutaj, w tym miejscu, aby oddać hołd ofiarom stanu wojennego – tym, którzy tamtego grudnia 1981 roku sprzeciwili się zbrodniczej komunistycznej władzy, sprzeciwili się zniewoleniu narodu, sprzeciwili się sprzedawaniu woli polskiego społeczeństwa, sprzeciwili się wypełnianiu rozkazów moskiewskiego reżimu, którego przedstawicielami byli członkowie ówczesnej partii komunistycznej w Polsce.
Sprzeciwili się i wielu z nich w tamtych dniach stanu wojennego i później przez całe lata – aż do zwycięstwa przełomu lat 80. i 90., zwycięstwa Solidarności – zapłaciło, niestety, w wielu przypadkach życiem za swoją odwagę, niezłomność i determinację w walce o wolną Polskę. Poczynając od górników kopalni Wujek poległych od kul milicji, poprzez wszystkich, którzy potem i w dniach stanu wojennego, i jak powiedziałem, w latach późniejszych, zostali zamordowani przez SB i milicję – czy to otwarcie, czy skrytobójczo. Zarówno członkowie Solidarności, jak i ludzie, którzy przychodzili na demonstracje, pokazując swoje przekonania, jak i księża, którzy niezłomnie wspierali polskie społeczeństwo, domagając się wolności, domagając się – tak jak wszyscy tego chcieli – chleba i wolnej Polski.
Oddajemy im dzisiaj hołd, skłaniając głowy, zapalając znicze, zapalając to Światło Wolności, zapalając je w wolnej, suwerennej, niepodległej Polsce, która powstała z ich krwi, z ich ofiary – tych, co zginęli; tych, co byli prześladowani; tych, co cierpieli; tych, co stracili pracę; tych, którym bardzo często złamano życie. Moje pokolenie – pokolenie dzieci stanu wojennego – doskonale pamięta tamte czasy. Pamięta także ofiarę dziadków i rodziców.
Stoję tutaj po raz kolejny, aby złożyć hołd, ale także aby podziękować wszystkim ludziom, dzięki odwadze i cierpieniu których dzisiaj tę wolną Polskę mamy. Zostało zrealizowane wielkie dzieło Solidarności – tego największego w dziejach ruchu społecznego, w którym zrzeszonych było wtedy ponad 10 mln Polaków; ruchu, który pokonał komunizm nie tylko w Polsce, ale w istocie zniweczył cały blok komunistyczny i doprowadził później do upadku muru berlińskiego oraz żelaznej kurtyny. Śmiało można powiedzieć: ruchu, który doprowadził do wielkiej zmiany w Europie, do czegoś, co zostało wtedy nazwane jesienią ludów 1989, 1990, 1991 roku. A w efekcie także – do upadku, jak się okazało, kolosa na glinianych nogach, jakim był Związek Sowiecki.
Stoimy tutaj nad krzyżem złożonym ze świec upamiętniających tych, którzy zginęli. Ale stoimy też pod krzyżem upamiętniającym początek zwycięstwa, bo także z tej krwi i tej śmierci narodziło się zwycięstwo – ostateczne zwycięstwo Polski wolnej, suwerennej i niepodległej. Ostateczne zwycięstwo Polaków, którzy niezłomnie wierzyli w to, że absurd nie może wiecznie trwać; że komuniści muszą zostać pokonani, a Polska musi być na powrót wolna, suwerenna i niepodległa.
I tak się stało dzięki Solidarności, która nie była tylko ruchem społecznym, ale przede wszystkim była tym, o czym mówił Ojciec Święty Jan Paweł II: „Solidarność znaczy jeden z drugim, razem. Nigdy jeden przeciw drugiemu”. Tak Polacy, będąc razem i wspierając się nawzajem, zwyciężyli.
Dzisiaj „solidarność” jest słowem, które cały czas trwa. Nie tylko w Niezależnym Samorządnym Związku Zawodowym – największym w naszym kraju związku ludzi pracy. Ale także w solidarności, którą my, Polacy, cały czas umiemy okazywać i którą okazujemy dzisiaj naszym sąsiadom z Ukrainy, wspierając ich, gdy walczą z kolejną w dziejach rosyjską agresją; z rosyjską napaścią na Ukrainę; z okrutną, podłą wojną, którą wywołała Rosja. Wspieramy ich, jesteśmy z nimi i wierzymy głęboko, że także ta solidarność, że także ta walka będzie zwycięska.
Niech żyje Polska!
Może Cię zainteresować „Światło Wolności” w 41. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego