Szanowna Pani Burmistrz,
Szanowni Państwo Radni,
Wszyscy Szanowni Drodzy Mieszkańcy Alwerni i okolic!
Może Cię zainteresować Andrzej Duda do samorządowców: Macie we mnie orędownika Bardzo dziękuję przede wszystkim za możliwość spotkania się z Państwem dzisiaj. Bardzo dziękuję Pani Burmistrz za zorganizowanie tych spotkań. Tak sobie właśnie wyobrażałem, że święto 30-lecia odnowienia samorządu terytorialnego w Polsce odbędę jako Prezydent Rzeczypospolitej na spotkaniach z tymi, którzy rzeczywiście stanowią trzon tego samorządu – coś, co nazywam solą ziemi – czyli z lokalnymi działaczami, włodarzami, którzy znajdują się najbliżej ludzi, realizując na co dzień, w praktyce konstytucyjną zasadę pomocniczości, wspierają mieszkańców i dla nich pracują.
30 lat od tamtych pierwszych w Polsce całkowicie wolnych wyborów. Patrzę tu na dzieci, które urodziły się – ho, ho – już w wolnej Polsce, wcale nie tak dawno temu, i jest to dla nich zamierzchła historia. Ale 1989 rok i wybory do Sejmu i Senatu, które wtedy nastąpiły – tylko te do Senatu były wyborami całkowicie wolnymi, do Sejmu były to wybory kontraktowe.
Pierwszymi w pełni całkowicie wolnymi wyborami – w całości – były właśnie wybory do jednostek samorządu terytorialnego. Samorządu, który wtedy się odtwarzał, wracał jako element decentralizacji naszego państwa po czasach komunizmu, był dla większości – poza starszymi ludźmi, którzy pamiętali wcześniejsze czasy, zanim przyszedł komunizm – czymś zupełnie nowym. Ale można było wybrać swoich przedstawicieli. W wolnych wyborach wybrać ich po raz pierwszy – i tak też się stało.
Gdy dziś patrzymy na Polskę, na nasze miasta, miasteczka, wioski, ktoś podsumuje, jak bardzo Polska zmieniła się przez te 30 lat. To – oczywiście – zasługa tych, którzy przez dziesięciolecia pracowali na szczeblu centralnym. Ale przede wszystkim wygląd naszych ulic, chodniki, odnowione place, odrestaurowane budynki, piękne elewacje, piękne rynki w polskich miasteczkach, bardzo często wypieszczone miejscowości – to dzieło nikogo innego, tylko właśnie przedstawicieli samorządu lokalnego: wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, radnych – wszystkich, którzy pracują na co dzień w samorządności lokalnej.
Korzystając z okazji, że jestem dziś tu, w Alwerni, właśnie z samorządem lokalnym, chciałem z całego serca za to podziękować. Z jednej strony za tę służbę – wszystkim, którzy przez te 30 lat pracowali w samorządzie, którzy poświęcali swój czas, by budować Polskę na szczeblu podstawowym, co ma fundamentalne znaczenie dla tego, czy możemy mówić, że mamy nowoczesne, piękne państwo, mamy piękną Polskę. To nie tylko przyroda, lecz także to, jak wyglądają właśnie nasze wioski, miasteczka, miasta – a to zasługa lokalnych włodarzy, czyli tych, którzy angażują się w sprawy publiczne na szczeblu lokalnym.
Ogromnie za to dziękuję wszystkim, którzy przez 30 lat w samorządzie uczestniczyli i sprawy lokalne, sprawy mieszkańców – te właśnie najbardziej podstawowe – swoją codzienną pracą i swoim wysiłkiem realizowali. Bo Polska, którą dziś mamy, jest efektem właśnie Państwa wysiłku. Jestem za to ogromnie wdzięczny.
Byliśmy dzisiaj z Panią Burmistrz w szkole w Grojcu, by zobaczyć, jak ona się rozbudowuje, jak po latach oczekiwania przez mieszkańców poprzez kolejne działania udaje się realizować ten wielki projekt odnowienia szkoły, która pochodzi z 1851 roku. Ma swoją wielką, długą tradycję, a w tej chwili zyskuje właśnie rozbudowę.
Wszyscy mają nadzieję, że do końca tego roku kalendarzowego uda się zakończyć halę sportową, dodatkowe sale lekcyjne, piękne nowoczesne obiekty, zaplecze sanitarne: wszystko, co potrzebne, by dzieci – obok edukacji – miały możliwość rozwoju, korzystania z kultury fizycznej w nowoczesnym i prawdziwym tego słowa rozumieniu. To jest właśnie kwintesencja działalności w ramach samorządności lokalnej.
Mówię o tym tak dużo, bo sam miałem zaszczyt i przyjemność reprezentowania moich współmieszkańców – mieszkańców Krakowa – przez rok w Radzie Miasta Krakowa, będąc zwykłym radnym. Do dzisiaj wspominam z wielkim zadowoleniem właśnie tamtą moją działalność, jej efekty, które często są w Krakowie dziś widoczne, ludzie z nich korzystają. One są tak bardzo namacalne i – z drugiej strony – faktycznie przynoszą bardzo wiele satysfakcji.
Ale to także spowodowało, że rzeczywiście zacząłem rozumieć istotę funkcjonowania samorządu terytorialnego, lokalnego, na szczeblu podstawowym – na czym faktycznie ta działalność polega i tego, że należy ją chronić. Między innymi to było powodem, że przez cały czas, gdy sprawuję urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, jestem na sprawy samorządowe bardzo wyczulony.
W Narodowej Radzie Rozwoju jest sekcja, która zajmuje się samorządem terytorialnym, zasiadają w niej samorządowcy wszystkich szczebli samorządu terytorialnego z bardzo różnych stron naszego kraju, bo chciałem, by ta reprezentacja była w miarę możliwości pełna. Z uwagą słucham ich głosu – uwag, które zgłaszają. Między innymi to właśnie oni byli tymi, którzy jednoznacznie negatywnie wypowiedzieli się o propozycji zmian w ustawie o regionalnych izbach obrachunkowych.
Uznali, że zmiany, które były proponowane jakiś czas temu – Sejm uchwalił ustawę – szkodzą samorządowi, mogą być dla niego niebezpieczne. I dlatego – nie przejmując się głosami, które dobiegały z różnych stron sceny politycznej władzy centralnej – zdecydowałem, że zablokuję tę ustawę. Złożyłem veto, by właśnie chronić samorząd terytorialny, chronić swobodne możliwości działania samorządu także i lokalnego.
A nie kto inny, tylko właśnie wójtowie, burmistrzowie mówili mi, że postanowienia tej ustawy idą za daleko i dają pole do zbyt dalekiej ingerencji w funkcjonowanie samorządu lokalnego, który powinien zachować swoją odrębność, powinien mieć właśnie możliwość swobodnego działania. Choć – rzecz jasna – nie mam tu żadnych wątpliwości: zawsze najważniejszym, nadrzędnym dla nas celem jest dobro Rzeczypospolitej jako całości.
Ale powtarzam: wielkim skarbem samorządności lokalnej i wielką zasługą wszystkich, którzy przez 30 lat pracowali w samorządzie lokalnym, jest to, że budowali i budują fundamenty Polski, wzmacniają je. To, jak wyglądają nasze miejscowości, miasta, jest ich zasługą. A po tym – po pierwsze – rozpoznaje się, czy w państwie ludziom żyje się dobrze i czy to państwo dobrze funkcjonuje. W ogromnym stopniu jest to właśnie zasługa samorządności lokalnej, za co jestem ogromnie wdzięczny. Uważam, że powinniśmy chronić niezależność samorządu, powinniśmy o nią dbać.
To są ci, którzy pochodzą z bezpośredniego wyboru dokonywanego właśnie przez mieszkańców, przez swoich sąsiadów. I ponoszą – podkreślałem to dziś w czasie moich rozmów tu z Państwem – niejako podwójną odpowiedzialność. Bo – z jednej strony – jest to odpowiedzialność polityczna: albo ich ludzie wybiorą, albo nie. Jeżeli dobrze działali, mają nadzieję, że zostaną wybrani ponownie. Jeżeli w ocenie mieszkańców nie działali dobrze, może się okazać, że ponownie nie zostaną wybrani.
Ale to nie tylko to, bo oni są w swoich społecznościach lokalnych, nie są ludźmi anonimowymi. Ta – z jednej strony – zasługa, ale z drugiej – także ryzyko, że nie tylko nie będzie zasługi, ale będzie też niezadowolenie, gdyby się nie udało, spada nie tylko na nich, lecz także na najbliższą rodzinę, na wszystkich. Więc odpowiedzialność jest podwójna. Czyli działacze samorządu lokalnego niosą na sobie podwyższony stopień odpowiedzialności.
I pragnę, by zechcieli w całej Polsce przyjąć ode mnie także za to wyrazy szacunku. Ogromnie dziękuję za budowanie Rzeczypospolitej przez 30 lat, za służenie swoim społecznościom lokalnym, za wielki wkład w Polskę, jaką dziś mamy, jaką widzimy.
Na zakończenie chciałem Państwu życzyć wszelkiego powodzenia i powiedzieć, że zawsze mają Państwo we mnie swojego orędownika, swoje oparcie – tego, który zna specyfikę działalności samorządowej, rozumie ją i także pilnuje samorządowych spraw.
Dziękuję bardzo.