Panie Profesor, Panowie Profesorowie,
Drodzy Studenci,
Wszyscy Dostojni Goście,
Szanowni Państwo!
Dziękuję Panu Rektorowi za te ostatnie słowa i za zaproszenie na dzisiejszą, niezwykłą dla mnie uroczystość. Niezwykłą co najmniej z dwóch względów. Po pierwsze dlatego, że jest dla mnie ogromnym wzruszeniem móc stanąć tutaj, w Audytorium Maximum mojego uniwersytetu, i zabrać głos na rozpoczęciu roku akademickiego. W czasie swojego wystąpienia, kiedy inaugurowałem kampanię wyborczą, dziękowałem mojemu uniwersytetowi. Dziękowałem moim profesorom, zwłaszcza panu profesorowi Janowi Zimmermannowi, który był moim opiekunem naukowym i dzięki któremu udało mi się zdobyć tytuł doktora.
Uniwersytet, tak jak powiedział przed chwilą Pan Rektor, jest wielką wspólnotą. Rzeczywiście nią jest. Zawsze nią był, od samego początku. Czuję się członkiem tej wspólnoty, stąd wyszedłem. Nie byłbym Prezydentem Rzeczypospolitej, gdyby nie Uniwersytet Jagielloński, gdyby nie to wszystko, co otrzymałem od uniwersytetu: przygotowanie, wykształcenie, obycie, umiejętność odpowiedniego zachowania się w różnych sytuacjach, wiedza. Dziękuję wszystkim Państwu. Wszystkim profesorom, bo przecież trzeba powiedzieć, że uniwersytet wychowuje swoich studentów, a także młodych pracowników naukowych jako całość – wszyscy się do tego przyczyniają, właśnie dlatego, że jesteśmy wspólnotą. Dziękuję za to ogromnie mojemu uniwersytetowi.
Szanowni Państwo!
Dziękuję też za zaproszenie na tę inaugurację jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Bo jest zaszczytem dla Prezydenta Rzeczypospolitej móc otwierać rok akademicki na najstarszej w Polsce uczelni, gdzie to otwarcie roku akademickiego następuje po raz 652. Móc otwierać rok akademicki na uniwersytecie, którego założycielem był Kazimierz Wielki. Kazimierz został nazwany „wielkim”. Jak mówią, zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną – dosłownie i w przenośni. W przenośni dlatego, że powstały wtedy, dzięki geniuszowi jego planowania i przewidywania, w jaki sposób budować potęgę państwa polskiego, takie instytucje jak Uniwersytet Jagielloński. Ten niezwykle przenikliwy, mądry król zrozumiał, że państwo potrzebuje elit, a elity są budowane właśnie poprzez naukę, poprzez wykształcenie. I dlatego zdecydował się na założenie uczelni. Jak ważny to był krok i jak trwały, świadczy to, że uniwersytet istnieje nieprzerwanie przez wszystkie te lata i cały czas się rozwija. I nawet w latach największego kryzysu trwał, tak jak trwała polska nauka, tak jak trwały polskie elity, które nawet w najczarniejszych momentach niosły ze sobą poczucie własnej wartości, patriotyzmu i etos. Przede wszystkim etos – etos nauki.
Mówiłem dwa dni temu na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, że podstawą budowy nowoczesnego, a zarazem dobrze rozwijającego się świata jest pokój i prawo. Dzisiaj tu, na Uniwersytecie Jagiellońskim, mogę śmiało powiedzieć, że podstawą budowy państwa – jedną z nich – jest nauka i wolność. Nie ma nauki bez wolności i nie ma wolności bez nauki – jasno trzeba to powiedzieć. Wolności w każdym tego słowa znaczeniu. Wolności także w głoszeniu poglądów, w ich prezentowaniu, w ich posiadaniu. Wolnej myśli – bo to właśnie wolna myśl rozwija naukę. Cóż to byłaby za nauka, gdyby wszyscy się ze sobą zgadzali i wzajemnie tylko powielali swoje poglądy, kiwając głowami. Nie byłoby, proszę Państwa, żadnego rozwoju. Nauka – i świat w efekcie – rozwija się poprzez spór. Poprzez spór merytoryczny, poprzez naukową dyskusję. Jakaż byłaby wartość doktoratu czy habilitacji, gdyby autor nie spierał się z istniejącymi poglądami i nie próbował przynajmniej wywodzić swoich racji, swoich tez, swoich koncepcji naukowych.
To niezwykle ważne, bo tu, na Uniwersytecie Jagiellońskim, to właśnie się dzieje. I nauka się rozwija, a uniwersytet jest na pierwszym miejscu w Polsce. Ogromnie się z tego cieszę i z tego jestem dumny – i jako absolwent uniwersytetu, i jako krakowianin, i jako Prezydent Rzeczypospolitej, i jako Polak. Ogromnie Państwu za tę pracę dziękuję. Dziękuję wszystkim, którzy tę wspólnotę na Uniwersytecie Jagiellońskim na co dzień budują. Dziękuję państwu profesorom, dziękuję młodszym pracownikom naukowym, dziękuję studentom – za odwagę, poświęcenie, za pomysłowość, za to wszystko, co jest tak niezwykle ważne w pracy naukowej i w budowaniu wspólnoty akademickiej. Dziękuję uniwersytetowi, że cały czas niesie i kultywuje swoją tradycję w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Dziękuję także uniwersytetowi jako prezydent, że czasem w jakimś sensie „posyła” swoich pracowników i absolwentów do pracy politycznej. Proszę Państwa, to niezwykle istotne. Z uczelni – a przecież nasz uniwersytet jest w absolutnej polskiej czołówce – wywodzą się uczciwi i rzetelni ludzie. I zawsze, kiedy spotykamy się w polityce, jesteśmy sobie nawzajem życzliwi, chociaż często różnimy się poglądami. I dobrze, że się różnimy poglądami, bo to pozwala ludziom ze świata nauki uczestniczyć w budowaniu kraju niezależnie od tego, jaka partia, jakie ugrupowanie polityczne, jaki światopogląd w danym momencie zwyciężył w demokratycznych procedurach wyborczych. To dobrze, że w tym życiu politycznym także i uniwersytet, poprzez swoich absolwentów, poprzez swoich pracowników, jest. Dziękuję za to, bo władze uniwersytetu nigdy nie stawiały tutaj przeszkód i zawsze były przychylne. Myślę, że to bardzo dobrze i że inne uczelnie powinny brać z tego wzór.
Mówił przed chwilą Magnificencja Pan Rektor o konieczności naprawy prawa, wdrażania nowych pomysłów po to, żeby nauka mogła lepiej funkcjonować. Proszę Państwa, myślę, że to właśnie, że w świecie polityki są też ludzie związani z uczelniami, zwiększa możliwość wprowadzenia takich dobrych zmian, bo zwiększa także możliwość dialogu i zrozumienia. Naukowcom łatwiej zrozumieć naukę i jej potrzeby niż tym, którzy nauką się nie zajmowali czy nie zajmują. To naturalne, zawsze i wszędzie tak jest. Myślę, że Polska bardzo potrzebuje dzisiaj jednego – potrzebuje wykorzystywać w sposób maksymalny potencjał intelektualny polskich uczelni, polskich kadr naukowych. Jeżeli mówimy o naprawianiu gospodarki, o innowacyjności, o dobrym rządzeniu, powinniśmy czerpać z badań, które są prowadzone na polskich uczelniach. I wyniki tych badań powinny być wdrażane. Władza powinna z nich czerpać. Bardzo chciałbym, żeby te procesy – które oczywiście istnieją w naszym państwie – zostały usprawnione, zmaksymalizowane, tak żeby ludzie nauki mieli poczucie, że ich praca nie służy li tylko nauce, ale służy także rozwojowi państwa polskiego, w szerokim tego słowa znaczeniu. Bardzo na to liczę i o to proszę.
Składam najlepsze życzenia – Magnificencji Panu Rektorowi, wszystkim władzom uniwersytetu, wszystkim gościom, paniom, panom profesorom, wszystkim pracownikom naukowym, studentom – dobrego roku akademickiego. Dobrego pod każdym względem. I jeśli chodzi o rozwój polskiej nauki, i pod tym względem, jaki będzie poziom nauki naszych studentów, a następnie absolwentów, a także w życiu osobistym. Jeszcze raz dziękuję bardzo serdecznie. Vivat Academia!