Wielce Szanowny Panie Ministrze,
Szanowni Państwo Ministrowie,
Wielce Szanowni Ekscelencje – Panie i Panowie Ambasadorowie,
Szanowni Państwo Profesorowie,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Pracownicy, Współpracownicy i Przyjaciele Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych!
Bardzo dziękuję za zaproszenie, cieszę się, że mogę być obecny na jubileuszu 20-lecia funkcjonowania tak ważnej instytucji w naszej przestrzeni publicznej, politycznej i międzynarodowej, jaką jest właśnie Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.
Może Cię zainteresować Prezydent na Jubileuszu 20-lecia Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Dawno temu marsz. Józef Piłsudski – jeden z ojców odrodzonej Rzeczypospolitej, jeden z ojców naszej niepodległości – powiedział, że sprawiedliwość i wolność bez siły to dziecinada i gadulstwo, ale sama siła bez wolności i sprawiedliwości to przemoc i tyrania. Mówił zatem o tym, co jest ważne w świecie polityki: że to nie tylko kwestia siły i interesów, lecz także wartości.
To właśnie te słowa można by dać jako motto do działania i funkcjonowania Instytutu, do jego powołania dla państwa polskiego – dla ułatwienia, umożliwienia oraz wsparcia prowadzonej przez państwo polskie i jego przedstawicieli polityki międzynarodowej.
Bardzo serdecznie chcę podziękować Panu Dyrektorowi, wszystkim pracownikom, współpracownikom Instytutu i ekspertom za te 20 lat pracy dla Rzeczypospolitej. Za 20 lat analiz, różnego rodzaju wydarzeń, konferencji, obecności – raz bardziej, raz mniej widocznej, ale zawsze bardzo cennej – w polskiej polityce narodowej. Jestem Państwu za to z całego serca bardzo głęboko wdzięczny.
Sam niejednokrotnie korzystałem z Państwa dorobku, prowadziłem dyskusje z przedstawicielami Instytutu, współpracując z nimi. I muszę powiedzieć, że w jakimś sensie uczyłem się w ten sposób właśnie prowadzenia polskich spraw międzynarodowych. Jestem Państwu za tę pomoc ogromnie wdzięczny i w imieniu Rzeczypospolitej oczywiście proszę o jeszcze.
Ale ta dzisiejsza data rzeczywiście jest bardzo szczególna z kilku względów. To – jak Pan Dyrektor powiedział przed momentem – 80. rocznica sowieckiej napaści na Polskę i jak mówią niektórzy historycy: w związku z tym czwartego rozbioru Polski. To także 80. rocznica zbombardowania Zamku Królewskiego w Warszawie, który przecież był siedzibą polskich królów, później prezydentów, w którym w 1791 roku uchwalono słynną Konstytucję 3 maja. To tutaj obradował Sejm.
Było to serce Rzeczypospolitej, jedno z absolutnie najważniejszych miejsc dla Polski. Te zdjęcia i archiwalny film pokazujący widok, który dławi człowieka – płonącą wieżę Zamku Królewskiego w Warszawie – jest właściwie znany na całym świecie i stanowi wielkie świadectwo tamtych czasów i tego dramatycznego wydarzenia.
Nie wiem, czy Państwo pamiętają, w czasie mojego wystąpienia 16 dni temu – 1 września, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, na placu marsz. Józefa Piłsudskiego w Warszawie, w obecności 20 prezydentów, przedstawicieli w sumie 40 zaprzyjaźnionych z Polską państw – powiedziałem, że tamte tragiczne wydarzenia, ten 17 września, napaść sowieckiej Rosji na Polskę i w ogóle II wojna światowa, w jakimś sensie można powiedzieć, że jej polityczne skutki skończyły się w 1989 roku. Bo Polska przez cały ten czas nie była wolna, w pełni suwerenna i w pełni niepodległa, jako że znajdowaliśmy się w rosyjskiej strefie wpływów czy nawet – jak niektórzy mówią – pod rosyjską okupacją. Bardzo mocne słowa.
I były oczywiście reakcje. Jedne: oburzenie, że jak w ogóle można tak mówić, tak argumentować. Ale były też reakcje odwrotne, tzn. zwrócono mi również uwagę: „Wie Pan, ale tak naprawdę można powiedzieć, że ten okres skończył się w 1993 roku, gdy ostatnie regularne jednostki Armii Radzieckiej opuściły terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”. niepodległej i suwerennej, która rzeczywiście stała się w pełni niepodległa i suwerenna, gdy te niechciane, obce wojska z niej wyjechały.
To też było w tych dniach – 16, 17, 18 września 1993 roku. A więc 26. rocznicę tamtych wydarzeń obchodzimy właśnie dzisiaj. To 17 września rosyjski dowódca złożył prezydentowi Lechowi Wałęsie meldunek, że dzień wcześniej ostatnia regularna jednostka opuściła Polskę. Są to więc daty bardzo ważne nie tylko dla naszej historii, lecz również dla naszej współczesności. Jestem przekonany – że także dla naszej współczesnej polityki międzynarodowej.
Bo kiedyś, dawno temu, pan prezydent Lech Kaczyński – gdy byłem ministrem w jego Kancelarii, gdy słuchałem, jak opowiadał nam o historii – zawsze podkreślał, że można znaleźć cykliczność pewnych procesów w historii, że one się powtarzają i warto zwrócić uwagę, w jakich cyklach następują wydarzenia historyczne, by przeciwdziałać powtórzeniu się podobnych cyklów w przyszłości w sytuacji, gdy są one niekorzystne dla państwa, i dbać, by uległy powtórzeniu cykle korzystne. To bardzo ważne także dla polityki międzynarodowej.
Cieszę się, że taki think tank jak Polski Instytut Spraw Międzynarodowych jest dzisiaj i od 20 lat wspiera polską politykę. Tak właśnie, by Polska stawała się coraz silniejsza, ale jednocześnie, by była państwem sprawiedliwym i wolnym – by wzmacniać tę wolność i zapewniać sprawiedliwość, starając się także o sprawiedliwe traktowanie nas na arenie międzynarodowej.
Jak działać, aby tak właśnie było, aby takie dramatyczne wydarzenia jak II wojna światowa, jak tamten 1 i 17 września – nigdy się nie powtórzyły. Jak działać, żeby nigdy nie powtórzyło się zawarcie takiego paktu jak pakt Ribbentrop-Mołotow 23 sierpnia 1939 roku, którego tajny protokół właśnie dzielił Polskę, przewidywał ten czwarty rozbiór Polski, który wkrótce nastąpił. Jak prowadzić zabiegi na arenie międzynarodowej, by do takich wydarzeń nigdy więcej nie doszło.
To są właśnie te wielkie zadania, które w zakresie wspierania polskiej polityki zagranicznej przyjął na siebie Instytut – i dziękuję, że je realizuje. Bo to, że dzisiaj jesteśmy w Unii Europejskiej, że prowadzimy w niej swoją suwerenną politykę, że cały czas jesteśmy dzisiaj członkiem NATO, i to coraz silniejszym – to nie tylko dlatego, że wydajemy na obronność większe pieniądze, niż było to kiedyś, ale także dlatego, że mamy coraz bardziej liczącą się pozycję, że nasi żołnierze strzegą dzisiaj bezpieczeństwa państw na wschodniej flance NATO, ale także wojska NATO są obecne w Polsce.
Pan prezydent Lech Kaczyński – którego już wspomniałem – kiedyś mówił mi, że ten dzień, gdy w Polsce znajdą się amerykańskie instalacje militarne, a przede wszystkim dzień, w którym w Polsce będą obecni na nasze zaproszenie amerykańscy żołnierze, będzie widomym znakiem dla świata, że to już nie jest rosyjska strefa wpływów.
Dziś to wszystko jest faktem, to wszystko się dzieje i dziękuję, że Państwo nas wspierają, doradzają, byśmy tę politykę prowadzili jak najskuteczniej. Właśnie po to, by nigdy nie było już w historii Polski powtórki z 1 i 17 września 1939 roku, gdy zostaliśmy ostatecznie zdradzeni i rozszarpani przez dwa totalitarne, ludobójcze reżimy. Żebyśmy działali też tak, by nigdy więcej na świecie nie odrodził się taki totalitarny, ludobójczy reżim, jak tamte: hitleryzm, nazizm i komunizm.
Jeszcze raz bardzo serdecznie gratuluję, z całego serca dziękuję za te 20 lat służby dla Rzeczypospolitej i – jak powiedziałem – proszę o jeszcze. Sto lat!