Szanowni Państwo Ministrowie,
Szanowny Panie Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa,
Szanowny Panie Przewodniczący Zespołu – Panie Profesorze!
Przede wszystkim bardzo serdecznie chcę podziękować za dzisiejsze spotkanie. Dziękuję za obecność panu przewodniczącemu Pawłowi Kukizowi, który jest – śmiało mogę to powiedzieć – przynajmniej dla mnie bardzo zdeterminowanym przez lata inicjatorem idei wprowadzenia w naszym systemie prawnym instytucji sądów i sędziów pokoju. Bardzo, Panie Przewodniczący, za to dziękuję.
Mam nadzieję, że poprzez pracę tego Zespołu, poprzez nasze dzisiejsze spotkanie, które stanowi pewne uroczyste otwarcie prac tego Zespołu z udziałem Pana Przewodniczącego, następuje nie tylko rzeczywiście inauguracja poważnych prac, ale przede wszystkim następuje inauguracja prac, które doprowadzą do szczęśliwego i oczekiwanego końca.
Bardzo serdecznie chcę podziękować wszystkim Państwu, że zgodzili się Państwo w tym Zespole pracować. Sprawa jest bardzo ważna i poważna. I wcale nie jest prosta, jak doskonale zdajemy sobie sprawę. Bardzo dziękuję panu prof. Piotrowi Kruszyńskiemu, że podjął się funkcji przewodniczącego Zespołu.
Panie Profesorze, nie mam żadnych wątpliwości, że Pańskie doświadczenie – zarówno naukowe, jak i przede wszystkim procesowe – poskutkuje tu efektami i rzeczywiście będzie bardzo ważnym krokiem w kierunku uczynienia tego projektu nie tylko realnym i zmaterializowanym na sam koniec, wypracowanym, lecz także – że spowoduje, że zostanie on przyjęty w Parlamencie i w efekcie stanie się u nas prawem obowiązującym. A ta nowa instytucja przyczyni się do rozwiązania przynajmniej kilku bardzo ważnych problemów polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Bardzo dziękuję także Panu Przewodniczącemu Krajowej Rady Sądownictwa za obecność dziś i uczestniczenie w tych pracach. Bardzo dziękuję panu ministrowi, sekretarzowi stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, panu Sebastianowi Kalecie, za to, że reprezentuje pana ministra Zbigniewa Ziobrę i będzie również przedstawiał – jak sądzę – propozycje, które już na tym etapie ma Ministerstwo Sprawiedliwości.
Nie mam wątpliwości co do jednego. Oczywiście pomysłów – pewnie i dróg – do tego, by osiągnąć tu sukces, jest co najmniej kilka. Natomiast jest też kilka bardzo ważnych problemów, poczynając od problemu konstytucyjnego i tego, czy jesteśmy w stanie w ogóle przeprowadzić i wprowadzić tę instytucję do polskiego systemu prawnego bez zmieniania konstytucji – co pozostawiam do dyskusji.
Aczkolwiek muszę Państwu powiedzieć, że absolutnie nie zamykam się również na propozycję zmiany konstytucji. Gdybyśmy doszli w trakcie prac do wniosku, że [jest to potrzebne] dla właściwego sformułowania tej instytucji – tak żeby nie była kulejącą instytucją, tylko żeby prawidłowo funkcjonowała, by miała szanse dobrze rozwiązać problemy, o których wszyscy doskonale wiemy, że są problemami wymiaru sprawiedliwości – nie będę się także wahał wyjść z propozycją, byśmy jednak zdecydowali się na przygotowanie projektu zmiany konstytucji, i przekonać polski parlament, aby zmianę konstytucji w tym zakresie przyjął.
Może Cię zainteresować Inauguracyjne posiedzenie zespołu ds. sędziów pokoju z udziałem Prezydenta RPUważam, że ta sprawa absolutnie nie jest zamknięta i nie jest wykluczona. I to chcę jakby zasygnalizować już na samym początku naszego spotkania i naszej debaty. Absolutnie nie wykluczam zmiany konstytucji w tym kontekście, ale poddaję tę kwestię – rzecz jasna – pod szeroką dyskusję i z wielkim zainteresowaniem wysłucham wszystkich stanowisk na ten temat.
Natomiast cel jest jeden i zasadniczy: otóż wiemy, że dwoma największymi bolączkami wymiaru sprawiedliwości w Polsce – w moim przekonaniu i nie tylko moim, bo wynika to także z różnych społecznych wypowiedzi, które można odnaleźć choćby w badaniach sondażowych – jest po pierwsze, generalnie rzecz biorąc, brak zaufania do wymiaru sprawiedliwości, a przynajmniej brak zaufania w takim stopniu, jak byśmy tego oczekiwali.
Druga rzecz: opieszałość wymiaru sprawiedliwości, czyli przedłużające się w niemożliwy sposób, skomplikowane postępowania, których obywatele bardzo często nie rozumieją, których nie są w stanie ogarnąć i zrozumieć, które – ich zdaniem – prowadzą do pogłębienia poczucia niesprawiedliwości zawsze związanego z tymi kwestiami, które w ogóle stają przed sądem, ale pogłębionego właśnie przez sposób działania wymiaru sprawiedliwości.
Jedną z dróg ku temu, by starać się to poczucie zlikwidować, jest zmniejszenie kognicji sądów, czyli przekazanie części spraw – w sensie przedmiotowym – które dziś prowadzą sądy powszechne, tym właśnie nowo powstającym sądom, jakimi – mam nadzieję – będą sądy pokoju. To po pierwsze.
Po drugie – być może wprowadzenie przed tymi sądami pewnych uproszczonych procedur, które z racji też niewielkiego rozmiaru spraw, które będą przed tymi sądami prowadzone, pozwalałyby na to, by takie właśnie superuproszczone postępowania przed tymi sądami prowadzić, które w efekcie, rzeczywiście powodowałyby, że te sprawy zostaną rozpatrzone nie tylko wnikliwie, ale przede wszystkim szybko. Wiemy doskonale, że ma to znaczenie fundamentalne.
Nie mam wątpliwości, że przede wszystkim w tym kierunku powinny się toczyć nasze dyskusje. Zresztą znam Państwa wypowiedzi, które były formułowane już wcześniej, na pierwszym Państwa spotkaniu. Wiem, że choćby pan prof. Piotr Kruszyński także w tym kierunku diagnozuje sytuację, że właśnie opieszałość postępowań ma dla obywateli fundamentalne znaczenie – jest tym, co przede wszystkim powinniśmy starać się zlikwidować, rozwiązać, tak aby sprawy były załatwiane w sposób dobrze przez obywateli odbierany.
To są nasze ważne zadania. Prowadziliśmy już do tej pory – nie mówię, że w tym Zespole, mówię w sensie, że w ogóle w ciągu ostatnich lat – różne zmiany w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości. Jedne z nich były bardziej trafne, drugie może mniej, ale uważam, że kto nic nie robi, ten nie przyniesie żadnego pożytecznego skutku, to pewne.
W związku z tym te nasze prace – nie mam żadnych wątpliwości – są nie tylko potrzebne, lecz także są elementem koniecznym do tego, by stwarzać jak najlepsze warunki, aby właśnie poprawić funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Jeszcze raz dziękuję Państwu za zgodę na pracę w tym Zespole. Jeszcze raz dziękuję za czas, który Państwo poświęcają. Mogą być Państwo pewni, że będę się starał wspierać te prace ze wszystkich sił. Z jednej strony – wkładem merytorycznym przede wszystkim moich współpracowników, którzy odpowiadają za kwestie związane z wymiarem sprawiedliwości w Kancelarii Prezydenta czy też z jego stroną ustrojową, legislacyjną. Ale też postaram się wnieść mój własny wkład w tym zakresie, w którym pewne sprawy również mam przemyślane czy w którym wynikają one z moich osobistych obserwacji.
Jeszcze raz bardzo dziękuję i przekazuję Państwu głos. Dziękuję.