Menu rozwijane

30 lipca 2023



Czcigodni Powstańcy Warszawscy – Czcigodni Bohaterowie tamtych sierpniowych, wrześniowych dni, aż
 do października 1944 roku,

Wielce Szanowni Najbliżsi Powstańców, wspomniani przez Pana Dyrektora spadkobiercy tej rodzinnej tradycji Powstania Warszawskiego, tej rodzinnej tradycji miłości do Warszawy, do stolicy Polski,

Wielce Szanowni Panowie Ministrowie,

Szanowni Panie i Panowie Posłowie, Senatorowie,

Wielce Szanowny Panie Prezydencie Miasta Stołecznego Warszawy wraz ze Współpracownikami – z Paniami Wiceprezydent, z Państwem Przewodniczącymi, Państwem Radnymi,

Wielce Czcigodni Księża Biskupi, Kapelani,

Wielce Szanowny Panie Rabinie,

Szanowni Panie i Panowie Komendanci na czele z Panem Generałem,

Panie i Panowie Oficerowie, Podoficerowie,

Harcerze wszystkich organizacji, które są tutaj obecne i które w tym roku przybyły na zlot w związku z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego,

Wszyscy Wielce Szanowni Państwo na czele z Gospodarzami – z Panem Dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego, jego Współpracownikami,

Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!

 

Za rok będziemy obchodzili 80. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. 19 lat temu tutaj, w tym Muzeum, inaugurując je po danej praktycznie dokładnie rok wcześniej solennej obietnicy, którą złożył przed powstańcami ówczesny Prezydent Warszawy, Prof. Lech Kaczyński, zostało zrealizowane coś, co wydawało się na pierwszy rzut oka niemożliwe. Zostało po dziesięcioleciach zmagań politycznych, zwykłych ludzkich próśb, błagań, żalów, czasem łez wreszcie zbudowane i oddane w ręce Powstańców, mieszkańców Warszawy – jak się wkrótce okazało, po prostu Polaków – Muzeum Powstania Warszawskiego, tak wspaniale przez te 19 lat pielęgnowane.

Spotykamy się tutaj co roku i bardzo często głośno mówimy – choć troska na pewno jest w sercach wszystkich z tych młodszych pokoleń – że, co naturalne, coraz mniej jest z nami naszych najważniejszych Bohaterów, Powstańców Warszawskich. Że czas jest nieubłagany – zabiera kolejnych naszych Bohaterów z ich wspomnieniami, z ich wspaniałymi osobowościami, z ich wielkością. Na pewno patrzą na to z jakimś smutkiem, ale pewnie też i ze spokojem Powstańcy Warszawscy, także ci z Państwa, którzy są dzisiaj tutaj z nami, za co dziękujemy Panu Bogu. Ale chcę – jako ten właśnie przedstawiciel pokolenia wnuków – powiedzieć Wam w tę 79. rocznicę Powstania to, co wszyscy przecież widzimy.

Może Cię zainteresować Rozpoczęły się obchody 79. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego [PL/EN] Odznaczenia państwowe z okazji 79. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego

Że – po pierwsze – Warszawa patrzy na nas co roku coraz większa, coraz wyższa. Że jak 19 lat temu otwierano to Muzeum, to tych budynków nie było – tego szklanego tutaj i tamtego obok, i tego, który w tej chwili się wznosi i też będzie miał ponad 180 metrów wysokości. Że co roku z tych budynków patrzy na nas tutaj, na te obchody, coraz więcej młodych ludzi, którzy na chwilę przerywają swoją pracę po to, żeby spojrzeć na tę właśnie uroczystość. Może nie w tym roku, bo jest niedziela, ale przecież znakomicie wiedzą wszyscy ci, którzy przychodzą tutaj co roku, że zawsze stają tutaj, przy tych szybach, i patrzą.

Chcę Wam też powiedzieć, że co roku jest nas więcej tutaj, w Warszawie, w związku z kolejną rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Tych, którzy przyjeżdżają z całej Polski po to, by oddać hołd pamięci Powstańców Warszawskich, ich wielkiego dzieła – nie tylko zbrojnego, ale przede wszystkim patriotycznego; ich dzieła miłości ojczyzny, jak podkreśla tegoroczne hasło tej 79. rocznicy Powstania.

Ale chcę Wam powiedzieć, że też w tym roku jest więcej niż do tej pory organizacji harcerskich, które przybyły na zlot. I że w związku z tym absolutnie nie jest tak, że zapomina się o rocznicy Powstania. Wręcz przeciwnie – coraz bardziej się o niej pamięta, jest ona coraz ważniejsza. Właśnie dlatego, dlaczego stanęliście do Powstania – na przekór okupacji, na przekór śmierci, na przekór zniewoleniu. To właśnie dlatego wszyscy przychodzą, żeby pokazać, że my cały czas jesteśmy za wolną Polską. Za Polską, która jest nasza.

Powiem Państwu – i mówię to w szczególności właśnie do naszych Bohaterów, do Powstańców Warszawskich – że jest to jedno z miejsc, do których przychodzę z największą satysfakcją i z największą przyjemnością, choć upamiętniamy tutaj tak trudne dni. Bo przecież pojutrze wszyscy pójdziemy na cmentarz Powązkowski, na wojskowe Powązki pod pomnik Gloria Victis po to, żeby oddać hołd poległym, po to, żeby uczcić ich pamięć, stojąc przy dźwięku syren, wśród grobów – wśród tysięcy grobów – poległych powstańców. Że stoimy pod tablicą, gdzie jest 11 tys. nazwisk kwiatu polskiej młodzieży i polskiej inteligencji, wzrastającej, młodej, na czele z wielkimi artystami, poetami, jednymi z największych w naszych dziejach, którzy zginęli, dopiero wkraczając w życie.

Ale jestem tutaj właśnie dlatego, że jesteśmy tutaj co roku razem. Tu, w Muzeum Powstania Warszawskiego, nie ma różnic. Tu wszystkie sprawy doczesnych, codziennych, różnych sporów zostają poza bramą. To jest Wasza wielka zasługa. Tu nikt nie śmie przynosić sporu i nawet o nim nie myśli. Za to także dziękujemy Wam z całego serca. Że tu wszyscy podają sobie rękę z uśmiechem – z życzliwym uśmiechem, ciesząc się z tego, że skoro jesteśmy tutaj razem, to znaczy, że myślimy jedno. A ponieważ są tu wszyscy – śmiało można powiedzieć: reprezentanci wszystkich stronnictw – w związku z powyższym mogę z uśmiechem powiedzieć, że myślimy jedno o Powstaniu Warszawskim, o Waszym bohaterstwie, o tym, kim jesteście dla nas dzisiaj i kim będziecie także w przyszłości w pamięci naszej i – nie mam żadnych wątpliwości – następnych pokoleń. Z całego serca Wam dziękujemy.

Właściwie mógłbym nie mówić już tego, co za sekundę powiem, ale wiecie, że co roku gdzieś tam zadawane jest to pytanie: czy było warto? Popatrzcie na Warszawę – na tę, która rośnie i wszerz, i wzdłuż, coraz piękniejsza, coraz bardziej nowoczesna; Warszawę, do której przyjeżdżają goście zagraniczni i mówią: „Wow, ale rozwój!”. To jest Wasza zasługa. Nie byłoby tego rozwoju, nie byłoby tej ambicji, nie byłoby tej upartości, twardości, gdyby nie Wasz przykład, gdyby nie Wasze bohaterstwo, Wasze męstwo, Wasze oddanie, Wasza niezłomna wiara w przetrwanie. Ilekroć pada pytanie, czy było warto, nie mam żadnych wątpliwości, Warszawa odpowiada: „Spokojnie. Spokojnie, Kochani”. Nie da się wyrwać korzeni tego miasta, dopóki nie da się wyrwać korzeni ludzi tego miasta. A te są niezłomne i niezwyciężone.

Niech żyją obecni z nami bohaterowie Powstania Warszawskiego!

Niech trwa po wieczne czasy pamięć wszystkich poległych powstańców warszawskich i tych, którzy odeszli później, po Powstaniu! Niech żyje Warszawa – wielka i dumna, nigdy niezłamana!

Niech żyje Polska!