Menu rozwijane

24 marca 2024

 

 

Eminencjo, Czcigodny Księże Kardynale – przedstawicielu Ojca Świętego Franciszka, wysłanniku Stolicy Apostolskiej,

Wielce Szanowni Panie i Panowie Posłowie, Senatorowie ­– przedstawiciele parlamentu,

Wielce Szanowna Pani Wojewodo,

Szanowny Panie Marszałku,

Panie Ambasadorze Rzeczypospolitej przy Stolicy Apostolskiej,

Czcigodni Ekscelencje, Księża Arcybiskupi i Biskupi,

Wszyscy obecni Duchowni,

Wielce Czcigodni Przedstawiciele Samorządu Regionalnego i Lokalnego z Panem Starostą, Panem Wójtem, wszystkimi Państwem Przewodniczącymi, Radnymi,

Szanowni Panie i Panowie Komendanci,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście, w szczególności obecni z nami Goście ze Stolicy Apostolskiej i z Republiki Federalnej Niemiec na czele z Panem Konsulem,

Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,

ale przede wszystkim Czcigodni Państwo Odznaczeni!

Dziękuję za tę dzisiejszą podwójną, ogromnie ważną dla Rzeczypospolitej, dla nas, Polaków, uroczystość. Za tę uroczystość tutaj, przed Muzeum Rodziny Ulmów, ale także i Muzeum – generalnie – Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką w okresie II wojny światowej w dniu 24 marca, w 80. rocznicę zbrodni popełnionej tutaj, w Markowej, na rodzinie Ulmów i ich żydowskich gościach, sąsiadach, których u siebie ukrywali. Dziękuję także za dzisiejszą niezwykle ważną uroczystość, która miała miejsce przed chwilą w Porcie Lotniczym, w podrzeszowskiej Jasionce, któremu nadaliśmy imię Rodziny Ulmów.

Ogromnie jeszcze raz dziękuję polskiemu parlamentowi – wszystkim posłom i senatorom – za to, że sześć lat temu, w 2018 roku, zdecydowali o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką w okresie II wojny światowej. Ten dzień upamiętnia – według różnych szacunków historyków – prawdopodobnie nawet około miliona Polaków, którzy w okresie II wojny światowej brali udział w pomocy swoim współobywatelom pochodzenia żydowskiego, którzy byli prześladowani, którzy byli skazani na eksterminację przez zbrodniczy, nazistowski reżim III Rzeszy Niemieckiej, a na których eksterminacja była bezwzględnie wykonywana w okupowanej Polsce przez niemieckich nazistów – przez tych, którzy na nas napadli, którzy nasze państwo w tamtym czasie zajęli, którzy niewolili polski naród, tych wszystkich, którzy mieszkali w Polsce, na czele z polską społecznością żydowską, która nie tylko była niewolona, ale przede wszystkim, która była przeznaczona do zagłady, do unicestwienia.

Może Cię zainteresować Obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką Prezydent RP: Dzięki portowi imienia Rodziny Ulmów historia o Polakach będzie szła w świat Odznaczenia państwowe za pielęgnowanie pamięci o Rodzinie Ulmów Beatyfikacja Rodziny Ulmów [PL/EN/IT/HEBR]

Zawsze podkreślam: mimo że w Polsce za pomoc Żydom w okresie II wojny światowej groziła kara śmierci – podkreślam jeszcze raz: kara śmierci; tak jak nigdzie w Europie Zachodniej w krajach okupowanych przez faszystowskie Niemcy – było około miliona Polaków, którzy tę pomoc swoim żydowskim współobywatelom, pobratymcom, sąsiadom nieśli. Na różne sposoby. To były bardzo często całe łańcuchy ludzi, którzy brali udział w działaniach, które zmierzały do tego, by uratować jedną osobę. Które ukrywały, opracowywały trasy przemieszczania się tych osób z ukrycia do ukrycia, które dostarczały żywność, zaopatrzenie, które strzegły tajemnicy miejsc tego ukrywania się.

Byli wśród nich tacy, którzy zapłacili najwyższą cenę. Tym najbardziej wymownym i najbardziej znanym – rozpowszechnionym dzięki opiece Opatrzności, dzięki decyzji Ojca Świętego Franciszka na cały świat – przykładem takiej właśnie polskiej rodziny jest Rodzina Ulmów stąd, z tej miejscowości na Podkarpaciu, z Markowej. To oni udzielali pomocy swoim żydowskim sąsiadom – rodzinie Goldmanów i ich krewnym – i za tę pomoc zostali w sposób bezwzględny zamordowani. Wszyscy razem – razem z tymi, którym pomagali. Józef i Wiktoria Ulmowie, ich dzieci: Stasia, Basia, Władzio, Franek, Antoś, Marysia i wreszcie to najmłodsze, które było jeszcze w łonie matki. Wszyscy – bez cienia litości!

Taka była rzeczywistość tamtych czasów. Taka była cena, którą polskie rodziny płaciły za człowieczeństwo, za wiarę w to, że nie ma większej miłości, niż oddać życie za drugiego człowieka, niż nieść pomoc swoim pobratymcom, swoim braciom, sąsiadom – do samego końca. Którą płacili za ludzką przyzwoitość. Czy byli gotowi? Tak, byli gotowi! Czy na pewno? Tak na pewno! Dlatego że w tej wsi, w Markowej, mimo tej straszliwej zbrodni, która przecież była wiadoma wszędzie, w całej okolicy, nie tylko w tej jednej wiosce – tylko tutaj, w Markowej, II wojnę światową przetrwało ukrywanych 21 Żydów. Mimo tej straszliwej traumy, tego mordu, który tutaj nastąpił na ludziach, których znali, którzy byli na wyciągnięcie ręki – inni mieszkańcy tej wsi mimo wszystko przechowali swoich sąsiadów. Uratowali ich życie mimo strachu, który przecież musiał być oczywisty.

Jakżeż wielka musiała być ta determinacja. Jakież ogromne to było bohaterstwo – nieprawdopodobne, niewyobrażalne w dzisiejszych czasach. Ryzykować życie własnej, całej swojej rodziny po to, by uratować drugiego człowieka, po to, by w jakimś sensie w ciszy, w tajemnicy dać wyraz wartości i ważności człowieczeństwa. No właśnie – w ciszy. Tak niewiele na pewno znamy tych przypadków, bo to się odbywało w ciszy. Musiało się tak odbywać, bo inaczej zginęliby, gdyby to nie było w ciszy, gdyby to nie było w tajemnicy, gdyby to nie było w głębokim ukryciu.

Dlatego do dzisiaj tak bardzo trudno jest ustalić wiele tych przypadków. A im więcej czasu mija od tamtych straszliwych dni, tym świadków jest mniej, tym jest to trudniejsze. Ale w istocie nie kto inny, tylko właśnie Polacy, tylko właśnie polskie rodziny mają najwięcej zasadzonych drzewek w Instytucie Yad Vashem w Izraelu upamiętniających Sprawiedliwych wśród Narodów Świata – upamiętniających tych, którzy nieśli pomoc; którzy tutaj, w Polsce, nieśli pomoc, ryzykując własne życie, bo to trzeba przede wszystkim podkreślić.

Ilu ludzi dzisiaj na świecie odważyłoby się zaryzykować własne życie dla ratowania życia drugiego człowieka? Ilu z nich odważyłoby się zaryzykować życie własnej rodziny? Niech wszyscy ci, którzy dzisiaj pozwalają sobie na ocenę tamtych czasów i którzy pozwalają sobie na jakiekolwiek słowo przeciwko Polakom, członkom mojego narodu w tamtych czasach, wobec zagłady, mają świadomość i wezmą też na swoją uczciwość rozważenie tego aspektu, że ci, którzy pomagali, ryzykowali życie. Ilu z nich umiałoby takie ryzyko na siebie podjąć? Ilu z nich umiałoby zaryzykować życie własnej rodziny dla ratowania drugiego człowieka, najczęściej innej wiary, najczęściej odmiennego trochę kulturowo? Ilu z nich odważyłoby się? Ilu z Was odważyłoby się dzisiaj?

Jeszcze raz składam podziękowanie na ręce Eminencji, Księdza Kardynała dla Ojca Świętego Franciszka za wyniesienie na ołtarze rodziny Wiktorii i Józefa Ulmów jako tych, którzy są przykładem dla świata, ale także jako tych, którzy dla nas, Polaków, są wielkim wzorcem i wielką dumą – dumą pamięci o niezwykłej postawie Polaków tamtego czasu.

Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli przybyć tutaj dziś, 24 marca, w 80. rocznicę tamtej zbrodni, ale i tamtego niezwykłego, heroicznego bohaterstwa polskiej rodziny, do Markowej po to, by uczcić jej pamięć. Dziękuję wszystkim, którzy dzisiaj we wszystkich miejscach – nie tylko w Polsce, ale także poza jej granicami – czczą pamięć Polaków, którzy w okresie II wojny światowej wspierali, ratowali swoich żydowskich współobywateli, którzy nieśli im pomoc i wsparcie w okresie okupacji niemieckiej, w czasie II wojny światowej po to, by nie dopuścić w miarę swoich możliwości do eksterminacji; po to, by przechować i uratować ludzkie życie; po to, by miłość, wolność i wzajemna międzyludzka solidarność były silniejsze niż zło, niż zbrodnicze ideologie, niż strach, a także niż śmierć.

Cześć i chwała bohaterom! Wieczna pamięć pomordowanym i poległym! Niech wiecznie żyją ci – niech trwa ich pamięć – którzy umieli zachować godność i przechować godność ludzkiego życia, nie bojąc się o własne! Cześć i chwała bohaterom!

30_Andrzej_Duda_Narodowy_Dzien_Polakow_ratujacych_Zydow_Markowa_20240324_MB1_6961.jpg [348.56 KB]