Menu rozwijane

31 lipca 2023

 



Czcigodni Powstańcy Warszawscy – nasi najdrożsi bohaterowie tamtych sierpniowych i wrześniowych
 dni,
Wielce Szanowna Pani Marszałek,
Panie Premierze,
Panie Prezydencie Miasta Stołecznego Warszawy,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Panie i Panowie Posłowie, Senatorowie,
Panie i Panowie Generałowie, Komendanci, Oficerowie, Podoficerowie,
Żołnierze,
Harcerze,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Przedstawiciele instytucji państwowych i życia publicznego,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo, w tym Mieszkańcy Warszawy i Wszyscy Drodzy Rodacy!

 

To jest bardzo specjalne miejsce. Te 79 lat temu – nie dokładnie teraz o tej porze, ale za trzy tygodnie, na przełomie sierpnia i września – ten plac widział jedne z najstraszniejszych wydarzeń Powstania Warszawskiego. To właśnie dlatego tutaj jest ten pomnik upamiętniający Powstanie, czyn powstańczy. Tu był właz do kanału, który w tamtym momencie służył do ewakuacji Powstańców i ludności z warszawskiego Starego Miasta, ze Starówki, do innych dzielnic Warszawy. Przede wszystkim do Śródmieścia.

Zaczęliśmy tu nasze dzisiejsze spotkanie jak co roku od mszy świętej, od modlitwy za dusze tych, którzy polegli, zginęli, zostali zamordowani przez niemieckich okupantów w trakcie Powstania Warszawskiego – jak 100 tys. mieszkańców warszawskiej Woli i tysiące mieszkańców innych dzielnic Warszawy; od modlitwy za dusze wszystkich Powstańców, którzy potem odeszli, i dziękowania Bogu też i za to, że jeszcze cały czas niektórzy z nich są z nami, możemy cieszyć się ich obecnością, możemy cieszyć się ich świadectwem, możemy czcić ich jako Bohaterów wolności, o którą oni walczyli, a którą w pełni jako niepodległą, suwerenną, prawdziwie wolną Polskę ponad 30 lat temu udało się odzyskać im i pokoleniu ich dzieci. Jak co roku w tych dniach wszystkim im oddajemy głęboki hołd, dziękujemy.

Może Cię zainteresować Prezydent: Powstanie Warszawskie to lekcja, jak dbać o Ojczyznę Odznaczenia państwowe z okazji 79. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego

Ale 79. rocznica Powstania Warszawskiego, ta tuż przed tą 80., jakże ważną, w trakcie trwającego, można powiedzieć, okresu 80–lecia II wojny światowej – bo przecież wszystkie te lata, poczynając od 2019 roku, to lata 80–lecia II wojny światowej – to czas, przez który patrzymy także na dzisiejszą naszą ojczyznę. I to Powstanie Warszawskie, tamten niezwykły czyn zbrojny – jedyny w swoim rodzaju w czasie całej II wojny światowej, bo drugiego tak wielkiego powstania, zwłaszcza miejskiego, nie było nigdy wcześniej i nigdy potem w historii – jest dla nas dziś także tu, w Polsce, tej właśnie wolnej, suwerennej, niepodległej, niezwykle ważnym nie tylko wydarzeniem w historii, ale także i niezwykle ważną lekcją, jak trzeba dbać o ojczyznę, tak by ojczyzna trwała i przetrwała; co to znaczy bezpieczna ojczyzna; co to znaczy prawdziwa zdolność do tego, by zrealizować choćby to stare rzymskie hasło wypisane tutaj, na jednej z kolumn budynku Sądu Najwyższego: „Siłę wolno odeprzeć siłą”. Ale żeby ją odeprzeć, to trzeba mieć siłę prawdziwą. Z pewnością możemy powiedzieć, jeśli mamy świadomość tego, że tej siły nam brak, a walczymy – to tym większe jest nasze bohaterstwo. Z całą pewnością tak. Ale prawdopodobieństwo naszego zwycięstwa, a więc skutecznego odparcia, jest wtedy niższe.

Kiedy patrzymy przez pryzmat tego właśnie na Powstanie Warszawskie, to jakże wymowne są słowa tej pieśni powstańczej, którą śpiewamy co roku jako pieśń „Parasola”: „Pałacyk Michla, Żytnia, Wola, bronią się chłopcy spod »Parasola«, co na tygrysy mają wisy”. Jakże wielu śpiewających – zwłaszcza młodych – w istocie nie zastanawia się tak naprawdę, co to znaczy. A to znaczy po prostu, że nie byli adekwatnie uzbrojeni, bo wisy to były zwykłe pistolety, nawet nie maszynowe. A tygrysy to były czołgi. Niemieckie czołgi wtedy najpotężniejsze, najnowocześniejsze na świecie, wobec których wis był bronią żadną. W istocie tym większe było to bohaterstwo.

Bo tak naprawdę nie było możliwości zdobycia wtedy adekwatnego uzbrojenia do tego, by stanąć do równej walki z hitlerowską, niemiecką armią zaprawioną w bojach, z żołnierzami, którzy byli na wojnie już od czterech lat. Byli znakomicie uzbrojeni, wyszkoleni, przygotowani. Okrutni. Którzy zabijali ludzi każdego dnia. A jednak powstańcy walczyli. O zasady. O odzyskanie wolnej, suwerennej, niepodległej ojczyzny. O wolną Polskę. Ta wolna Polska, która – tak bardzo chcieli, żeby wróciła na mapę – była warta tego, by iść z wisami na tygrysy. Przecież wiedzieli, że idąc tak, w większości idą na śmierć. A jednak była tego warta.

Nie wiem, czy zwróciliście Państwo uwagę, ale w trakcie mszy świętej, w trakcie modlitwy powszechnej było takie wezwanie modlitewne, jedno z pierwszych: „Za Prezydenta Rzeczypospolitej, za władze Rzeczypospolitej”. Żeby z tamtej przelanej krwi umieli – krótko mówiąc – wyciągnąć wnioski, budując taką bezpieczną Rzeczpospolitą, żeby nigdy więcej taka straszliwa ofiara nie musiała się powtórzyć. To jest dzisiaj wielkie nasze zadanie. To jest dzisiaj wielkie zadanie nas wszystkich. Oczywiście w pierwszej kolejności tych, którzy w swoich rękach dzierżą w tej chwili odpowiedzialność za Rzeczpospolitą, za naszą Polskę, z woli jej mieszkańców, współobywateli, którzy tak zdecydowali w wyborach. Ale to odpowiedzialność nasza wspólna za tę Rzeczpospolitą.

Chcę podziękować wszystkim, którzy z pełną odpowiedzialnością tę właśnie odpowiedzialność dzisiaj dźwigają, rozumiejąc jej istotę. Dziękuję wszystkim tym, którzy zgłaszają się do ochotniczej służby wojskowej – do Wojsk Obrony Terytorialnej. Dziękuję wszystkim polskim żołnierzom i funkcjonariuszom za odpowiedzialną służbę. Dziękuję wszystkim tym, którzy sprawują w Polsce władzę i podejmują decyzje o tym, że decydują o zwiększeniu potencjału militarnego Rzeczypospolitej w sytuacji potencjalnie rosnącego zagrożenia. Dopiero rosnącego zagrożenia. By nie był Polak mądry po szkodzie. Byśmy nie byli tymi ostatnimi, którzy się zorientowali, że nadchodzi rzeczywiste niebezpieczeństwo. Zrozumieliśmy to w ciągu ostatnich lat – niestety – chyba aż za bardzo dobrze.

Dziękuję Wam, że wspieracie naszych sąsiadów z Ukrainy. Dziękuję Wam też za zrozumienie wobec nich, za wyrozumiałość – i wobec nich, i wobec decyzji, które dzisiaj trzeba podejmować; w szczególności tych decyzji finansowych. Po to właśnie, by umacniać bezpieczeństwo Rzeczypospolitej. Dziękuję wszystkim rodzinom naszych żołnierzy i funkcjonariuszy za to, że przyjmują wymogi tej służby, które w ostatnim czasie stały się znacznie wyższe niż wielu poprzez ostatnie dziesięciolecia się wydawało. Bo wielu myślało, że takiego niebezpieczeństwa nigdy już nie będzie. Tymczasem ono jest – i jest realne.

Mówię o tym, bo stoję w tej chwili w obliczu naszych Bohaterów, Powstańców Warszawskich – tutaj, w pierwszych rzędach na dzisiejszej uroczystości. Ale cały czas rozsianych jeszcze po całym świecie, choć jest ich z roku na rok mniej, wszyscy to wiemy. Taka jest kolej rzeczy. Czas płynie. I pod tym względem jest bezwzględny. Zabiera ze sobą świadków i uczestników tamtej wielkiej historii. Ale póki z nami są, póty nie mam żadnych wątpliwości, że właśnie oni przede wszystkim od nas oczekują, że my będziemy umieli budować z odpowiedzialnością taką Polskę, która nie będzie musiała się bronić. Bo będzie na tyle silna, że nikt nie odważy się jej zaatakować. To na tym właśnie cała rzecz polega. By być tak silnym, by nie musieć walczyć. I to jest nasze wielkie zadanie.

Chcę Wam powiedzieć jedno: ja głęboko w to wierzę, że podołamy temu ważnemu zadaniu, niezależnie od tego, kto w danym momencie w Rzeczypospolitej sprawuje władzę. Że odpowiedzialność ludzi, którzy biorą ten ster w swoje ręce, jest wystarczająco poważna, by zdołali oni zrealizować to zadanie. Mogę Wam obiecać, że ze wszystkich sił będę je realizował ja, póki pełnię swój mandat.

Ale chcę Was zapewnić jeszcze o jednym: że jestem pewien młodego pokolenia. Czasem boimy się, że młodzi są słabi, że dzisiejsza młodzież jest słabsza, niż Wy byliście; że nie da rady w porównaniu z młodzieżą wychowaną w latach 20., 30., młodzieżą wychowaną na tradycji, sile odzyskania niepodległości, walce o ochronę granic Rzeczypospolitej, o jej obronę przed sowiecką napaścią – że dzisiejsze pokolenie nie da rady. Otóż jestem przekonany, że da radę. I nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że młodzi ludzie – nawet jeżeli dorastają i może nie są jeszcze fizycznie tak bardzo silni – to mają jednak tego naszego, polskiego ducha. Niezwykle silnego. Ducha, którego także Wy macie, bo mają go po Was. I są tu, z nami, i wszędzie patrzą na Was, i jesteście dla nich wzorem. Wzorem ducha właśnie. Ducha przede wszystkim. Bo ten duch był silniejszy ponad wszystko. I to właśnie duch dawał tę niezwykłą siłę, odwagę pójścia z wisem na tygrysa.

 „Nie baliście się?” – padają bardzo często te pytania. Ile razy słyszałem, kiedy Powstańcy odpowiadali: „Ale w ogóle się o tym nie myślało”. To jest właśnie ten duch. Możecie być pewni – i to jest nasza niezmierzona wdzięczność dla Was, Najdrożsi Powstańcy Warszawscy – że ten duch jest w polskim narodzie, w kolejnych jego pokoleniach, właśnie dzięki Wam, dzięki Waszej postawie. Tak jak w Was ducha wlewali powstańcy styczniowi – ci wtedy starsi ludzie z siwymi brodami, których Wy znaliście, na których patrzyliście jako na bohaterów sprzed dziesięcioleci, nim się urodziliście; którzy w zupełnie beznadziejnej sytuacji próbowali odzyskać swoją wolną Polskę. Możecie być pewni, że tego ducha przenieśliście, że Polska nadal go ma i będzie go miała. I to właśnie przede wszystkim tym duchem i – głęboko w to wierzę – mądrością kolejnych pokoleń jest bezpieczna. Mądrością także i rozumienia historii. I czerpania płynącej z niej nauki.

Wieczna pamięć wszystkim poległym bohaterom Powstania Warszawskiego i wszystkim powstańcom warszawskim, których nie ma już z nami, bo odeszli!

Cześć i chwała bohaterom, przede wszystkim tym obecnym tu z nami powstańcom warszawskim, żołnierzom Rzeczypospolitej, którzy w okresie II wojny światowej czy tu w Warszawie, w Powstaniu, czy w innych miejscach walczyli o to, by była znów wolna!

Cześć i chwała bohaterom! Niech żyje Polska!

21_PAD_msza_w_intencji_poleglych_Powstancow_20230731_PK2_4533.jpg [535.32 KB]