Menu rozwijane

25 lutego 2022

Ekscelencje, Szanowni Państwo Prezydenci, Panie i Panowie, Drodzy Przyjaciele,

Bardzo się cieszę, że zgodziliście się na to dzisiejsze spotkanie naszego formatu Bukaresztańskiej Dziewiątki. Bardzo dziękuję także Pani Przewodniczącej Komisji Europejskiej, że przybyła, żeby być z nami w tym ważnym momencie – pokazać jedność naszej wspólnoty w Europie Środkowej, która dzisiaj jest tak bardzo skupiona na tym, co dzieje się w naszym sąsiedztwie; na tym, co dzieje się na bratniej nam wszystkim Ukrainie.

Wczoraj nad Europę powróciły demony wielkiej wojny niewidziane od 1945 r. Za obrazy wojny, które docierają do nas z Ukrainy, odpowiedzialny jest jeden i tylko jeden kraj – jest nim putinowska Rosja.

W Europie zdążyliśmy już zapomnieć, czym jest wojna. Niestety spokojny sen bogatych Europejczyków i przyzwolenie na ciągłe dozbrajanie się Rosji – głownie ze środków pozyskanych ze sprzedaży ropy i gazu na europejskie rynki – doprowadziły do sytuacji, w której wczoraj obudziliśmy się w całkiem nowej rzeczywistości.

Dlatego spotykając się dziś w gronie państw wschodniej flanki NATO nie możemy poprzestać na biernym potępianiu tego brutalnego ataku. Musimy przejść do konkretnych czynów. W wojnie na Ukrainie stawką jest cały system bezpieczeństwa euroatlantyckiego. Zgadzam się z apelem Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który powiedział: „jeśli dziś nam nie pomożecie, jutro do waszych drzwi zapuka wojna”.  Kraje naszego regionu powinny rozumieć te słowa, jak nikt inny. Duża część historii XX wieku w naszej części Europy przebiegała w cieniu rosyjskiej dominacji. Doskonale wiemy, w jakich kategoriach rozumują rosyjskie elity polityczne. Rozumieją wyłącznie język siły. Tak funkcjonowała Rosja carska, potem komunistyczna, a dziś putinowska. Nastał czas, by solidarnie przemówić do Rosjan tym samym językiem.

Odpowiedź Zachodu musi być stanowcza, jednolita i realizowana wspólnie przez całą wspólnotę północnoatlantycką.

Musimy mocniej wspierać Ukrainę, szczególnie poprzez dostawy uzbrojenia, ale także pomoc gospodarczą, finansową i humanitarną. Zachód musi zrobić wszystko, co w jego mocy, aby Rosja poniosła na Ukrainie kosztowną porażkę. Nastał też czas, by na wschodniej flance NATO doszło do zasadniczych zmian militarnych. Chcę podkreślić, że nasza adaptacja wojskowa nie może być już postrzegana jako cel długoterminowy, potrzebujemy jej tu i teraz. Istotne jest też, aby zabezpieczona została granica NATO z Białorusią, gdyż stała się ona dziś kolejnym okręgiem wojskowym Rosji.

Ponadto, należy nałożyć na Rosję sankcje o niespotykanej dotąd skali, w czym dużą rolę do odegrania ma Unia Europejska. Powinny one uderzać w rosyjski system finansowy, w rosyjski przemysł, poprzez embargo na zaawansowane technologie, w tym także dla sektora energetycznego oraz w rosyjskie elity, poprzez zamrożenie ich aktywów, uniemożliwienie im podróży i działalności gospodarczej na Zachodzie. Powstrzymać Putina można jedynie poprzez wygenerowanie gigantycznych kosztów tej wojny dla Rosji. Co więcej sankcjami należy bezzwłocznie objąć także Białoruś, która nie tylko zezwoliła Rosji na przeprowadzenie ataku z jej terytorium, ale bierze w nim aktywny udział.

Szanowni Państwo,

Najbliższe dni i tygodnie będą decydujące nie tylko dla przyszłości pozimnowojennego systemu bezpieczeństwa europejskiego, ale także dla losów całego świata. Gra nie toczy się wyłącznie o wolność i suwerenność Ukrainy. Nie możemy być biernymi widzami. Od naszej postawy zależy, jak ta historia się zakończy. Jak to ujął Winston Churchill: „epoka zwłoki, półśrodków, łagodzenia i wyciszania, przekładania na później, zbliża się do końca. Rozpoczyna się epoka stawiania czoła konsekwencjom.”

Może Cię zainteresować Nadzwyczajny Szczyt Dziewiątki Bukaresztańskiej NATO [PL/EN]