Szanowny Panie Marszałku Senatu,
Szanowny Panie Ministrze,
Szanowny Panie Pośle do Parlamentu Europejskiego,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Posłowie,
Szanowni Panowie Starostowie, Wójtowie, Burmistrzowie, Radni, Przewodniczący,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Czcigodni Księża,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo – mieszkańcy Białobrzegów i powiatu!
Może Cię zainteresować Spotkanie z mieszkańcami Białobrzegów Bardzo dziękuję za spotkanie, dziękuję, że w to piątkowe popołudnie znaleźli Państwo czas, by tak licznie tu przybyć. Bardzo jestem za to wdzięczny – dziękuję! To rzeczywiście ważny moment dla mnie. Pamiętam faktycznie tamten styczeń 2015 roku, gdy byliśmy tutaj w pobliżu, w Starej Błotnicy, i klęczeliśmy przed Matką Najświętszą, modląc się za ojczyznę. Bo przecież zawsze jest to najważniejsza myśl – modlitwa za ojczyznę – jak zawsze tutaj, na tej ziemi, modlili się ludzie.
Wizyta u Państwa we wrześniu ma jeszcze drugi szczególny wymiar. Nie tak dawno obchodziliśmy 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, mieliśmy bardzo piękne uroczystości z wieloma zagranicznymi gośćmi – 20 prezydentów, w sumie 40 przedstawicieli różnych państw – razem pochylaliśmy głowy w pamięci o wszystkich, którzy polegli, zostali zamordowani, zabici. Ale oddawaliśmy też cześć i hołd bohaterom tamtego czasu, którzy przeżyli – naszym kombatantom, którzy walczyli za wolność ojczyzny.
Ta ziemia też ma swoją wielką historię – to zawsze była Polska, nawet jeżeli Polski przez jakiś czas nie było na mapie. Polska była tu zawsze – w ludziach, sercach, w domach, rodzinach, w ludzkiej mentalności. Nigdy nie udało się odebrać Polski tutejszym Polakom, nigdy nie można było im jej wydrzeć. To tutaj walczono w powstaniu styczniowym – właśnie za tę walkę i wspieranie powstańców Białobrzegi w 1869 roku straciły swoje prawa miejskie, które miały od 1540 roku. I nie miały ich potem przez prawie sto lat.
Czy jest to w związku z tym okres żalu? Nie! Tamte sto lat to był – można powiedzieć – okres dumy. Cierpienia, ale dumy i zachowania wartości, które na tej ziemi – jak powiedziałem – właśnie w ludziach trwały zawsze. To tędy w 1939 roku cofała się 13 Dywizja Piechoty, ostatnia spoista jednostka armii „Prusy”. To tutaj, na tej ziemi, walczyły oddziały partyzanckie w zasadzie przez cały okres II wojny światowej i okupacji.
Także po II wojnie światowej walczyli ci, którzy nie pogodzili się z tym, że Polska nie odzyskała pełnej niepodległości, suwerenności, że przyszedł kolejny zaborca – wbrew naszej woli – zostawia tutaj swoje wojsko, swoje służby, NKWD; ludzie są prześladowani za to, że chcieli wolnej Polski i o nią walczyli w Armii Krajowej, właśnie w oddziałach partyzanckich, i w Batalionach Chłopskich. Na tej ziemi ludzie nie poddali się nigdy!
Dziękuję, że Państwo pamiętają o bohaterach tamtych czasów. Złożyłem dzisiaj wieniec w Starej Błotnicy przy głazie i tablicy upamiętniających tych właśnie, którzy zginęli, walcząc z okupacją niemiecką, a potem sowiecką – i tu, i tu byli mordowani, ale nigdy się nie poddali.
Najlepszym dowodem na to, że nigdy nie poddali się na tej ziemi, był potem rok 1976, gdy Radom spłynął krwią. Iluż wśród tych robotników było ludzi stąd, z tego powiatu, z tej ziemi! Ilu było ludzi z Białobrzegów wśród tych, na których wtedy napadła milicja! To były bardzo trudne dni, ale to było cały czas nieustępliwe dążenie do wolnej Polski właśnie poprzez te wartości bardzo mocno wszczepione w serca, o których mówił przed chwilą Pan Starosta: Bóg, honor i ojczyzna – to jest właśnie historia tej ziemi.
Mówię o tym, bo zawsze powtarzam, że w ten sposób musimy patrzeć na naszą dzisiejszą wolność. Od dawien dawna, gdy poprzednie pokolenia krwawiły się w powstaniach, by odzyskać niepodległość – ileż ta ojczyzna musiała być warta, że tylu ludzi gotowych było oddawać życie! Kolejne pokolenia, nie patrząc na poprzednie straty, szły znów walczyć, by Polska wróciła. Wreszcie się udało!
Przecież to tu coraz mocniej rozbudowywała się II Rzeczpospolita. To tutaj – niedaleko – [był] Centralny Okręg Przemysłowy, serce przemysłowe Rzeczypospolitej. To było wielkie dzieło, które zostało przerwane II wojną światową, która przyniosła nam tak ogromne straty – i w materii ludzkiej, bo Polska straciła prawie 6 mln obywateli, i jeżeli chodzi o dobro narodowe, bo majątku narodowego straciliśmy co najmniej 40 proc. Ale Polskę udało się odbudować i jest to także zasługa ludzi tej ziemi i rąk, które tutaj pracowały.
Mimo że nie dostaliśmy reparacji wojennych i planu Marshalla, bo Sowieci nie pozwolili nam z niego skorzystać – rękami zwykłych ludzi odbudowano Warszawę i wszystko, co zostało zniszczone na polskiej ziemi. To była krwawica naszego narodu – i jest to nasza wielka zasługa. A potem walka kolejnych pokoleń o to, by odzyskać wolną Polskę, co ostatecznie przyniosło zwycięstwo w 1989 roku, gdy zaraz potem armia sowiecka opuściła Polskę i mogliśmy się wreszcie sami rządzić. Różnie bywało: były w ciągu tych ostatnich 30 lat momenty lepsze i gorsze, były momenty chwały, ale pewnie i momenty wstydu, jak powiedzą niektórzy – tak, ale jest to nasza historia, musimy wyciągać z niej wnioski.
Ale dziś Polska rozwija się wspaniale. Mamy świetny wzrost gospodarczy, zbliżamy się do poziomu życia na zachodzie Europy. Dziś mamy naszą wolną ojczyznę już 30 lat. To przecież prawie o 10 lat więcej, niż trwała II Rzeczpospolita. Jesteśmy szczęśliwymi ludźmi: żyjemy w naszym kraju, mamy wolność wypowiedzi, demokrację – mamy wszystko, co sprawia, że sami o sobie stanowimy. To nasz wielki dorobek.
Byłem tutaj, u Państwa, w czasie kampanii wyborczej w 2015 roku. Tutaj, także na Państwa ziemi, mówiłem, jakie są moje plany, moja wizja Rzeczypospolitej. Mówiłem, że będę chciał obniżenia wieku emerytalnego, który został Polakom niesprawiedliwie i wbrew ich woli podniesiony do 67. roku życia, jak Państwo doskonale pamiętają. Na każdym spotkaniu mówili mi Państwo, że żądacie, by poprzedni wiek emerytalny został przywrócony, że żądacie wreszcie porządnej opieki państwa nad rodziną, że nie chcecie, żeby 6-latki szły do szkoły, że chcecie mieć w tej kwestii wolność wyboru jako rodzice. Rozmawialiśmy wtedy o tym także tutaj.
Udało się, zostałem wybrany przez moich rodaków. Podjąłem tę misję odpowiedzialnie. I dzisiaj mamy obniżony wiek emerytalny – taki, jak był poprzednio, zanim go podwyższono. Dzisiaj mamy wolność, jeżeli chodzi o wysyłanie dzieci do szkoły, co do wieku. Dzisiaj, proszę Państwa, mamy program prorodzinny, najlepszy, jaki do tej pory kiedykolwiek był w Polsce. Program 500+ wspierający rodziny wychowujące dzieci.
Zaczęliśmy od wypłacania tych pieniędzy, poczynając od drugiego dziecka w rodzinie, ale ponieważ okazało się, ze jesteśmy w stanie, to można teraz wypłacać na każde dziecko w rodzinie. A więc także młode małżeństwo, które jest na dorobku, jest bardzo świeże, ma pierwsze dziecko otrzyma te 500 zł po to, żeby czuło, że państwo wspiera je w wychowaniu dziecka. Po to także, żeby miało odwagę zdecydować się na następne dziecko i na następne. Bo to jest największa rola rodziny i to jest największa chwała rodziny. To jest największa wdzięczność państwa wobec rodziny, że rodzina daje dzieci, które stanowią następne pokolenia, które powodują, że państwo trwa, i że, daj Boże, się umacnia. To są wszystko bardzo ważne zadania na przyszłość.
Ja zawsze powtarzam, że moim największym marzeniem od samego początku prezydentury, właściwie mogę powiedzieć od momentu, kiedy jeszcze byłem kandydatem, było to, żebym zobaczył, że Polska zmieniła się na lepsze w trakcie mojego urzędowania, żebym mógł na koniec swojej prezydenckiej misji usłyszeć od zwykłej polskiej rodziny – w Białobrzegach czy innym polskim mieście –„proszę pana, dziękujemy, bo teraz, kiedy pan kończy, żyje się nam lepiej niż wtedy, kiedy pan zaczynał”. Jeżeli to będę mógł usłyszeć, to będzie dla mnie najwyższa nagroda.
I wierzcie mi Państwo, żadna inna nie jest mi potrzebna, bo to, żeby ludziom w Polsce żyło się lepiej, żeby mieli satysfakcję, żeby żyli tak, jak żyją ludzie w innych krajach, gdzie o wielkiej wojnie już dawno zapomniano. Gdzie nigdy nie doświadczono takiego nieszczęścia, jakim była sowiecka dominacja nad nami. To jest moje wielkie marzenie, żebyśmy stali się także pod względem materialnym częścią Zachodu. Częścią w sensie kulturowym, w sensie tożsamościowym jesteśmy cały czas, od ponad 1050 lat, ale w sensie majątkowym II wojna światowa i czasy komunizmu zepchnęły nas z właściwej drogi rozwoju.
Dzisiaj wielu ludzi krwawi się ciężką pracą po to, żebyśmy do grona państw, w których jest dobrobyt, wracali. Wracamy, proszę Państwa. I wierzę w to, że także dzięki mądrej polityce realizowanej na szczeblu centralnym będziemy wracali nadal. Chciałbym, abyśmy utrzymali ten kurs. Ogromnie mi na tym zależy, bo to jest wielka nadzieja, że wreszcie młodzi nie będą widzieli żadnego sensu w wyjeżdżaniu za granicę do pracy. Bo tutaj będzie można zarobić przynajmniej podobne pieniądze, jak nie lepsze. Mam nadzieję, że w przyszłości lepsze. To jest nasze wielkie zadanie. Żebyśmy tutaj budowali prosperity i takie warunki życia, żeby ludzie z Zachodu kiedyś przyjeżdżali do nas, mówiąc: ale u was jest spokojnie, u was jest dobrze, wasz kraj jest piękny, przyroda jest piękna. U was się wygodnie żyje, a przede wszystkim bezpiecznie. O to my jako ludzie władzy musimy się starać każdego dnia.
Dużo jeszcze pracy przed nami, ale wierzę w to, że zdołamy zrealizować jeszcze wiele różnych pożytecznych dla Polski i dla polskiego społeczeństwa zadań właśnie poprzez mądrą politykę, chociażby podatkową. Przede wszystkim uczciwą. Przede wszystkim poprzez to, co się dzieje, że VAT jest wreszcie odbierany złodziejom, którzy do tej pory go rozkradali. To właśnie, proszę Państwa, dzięki temu, że ta polityka cztery lata temu się zmieniła i wreszcie pieniądze publiczne zaczęły być szanowane. Pieniądze podatnika, które wszyscy płacimy, płacąc VAT w sklepach, kiedy kupujemy towary, że te pieniądze są szanowane, że one wracają i to jest właśnie sprawiedliwość społeczna, to jest właśnie sprawiedliwy podział dóbr w społeczeństwie. To jest właśnie nowoczesne państwo i społeczna gospodarka rynkowa.
Ten kurs musimy utrzymać. Ja chcę, żebyśmy nadal realizowali taką politykę, bo tylko ona przyniesie rozwój państwa prawdziwie nowoczesnego, a jednocześnie państwa silnego. Tylko dzięki takiej polityce będziemy w stanie podwyższać świadczenia, choćby takie jak renty i emerytury. Mam nadzieję, że zdołamy wypłacić tę podwójną 13. emeryturę. To jest niezwykle ważne, bo to jest wielka pomoc dla emerytów. Mam nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami programowymi zdołamy podnieść płacę minimalną, bo to także jest bardzo ważne. To się musi cały czas dziać. Polska nie może być państwem taniej siły roboczej. Polska musi być państwem, w którym jest wysoka wydajność, w którym są wysoko wykwalifikowani pracownicy, którzy dobrze pracują, a Polacy umieją dobrze i uczciwie pracować. I wszyscy Państwo o tym wiecie.
Potrzeba nam innowacyjności, potrzeba nam nowoczesnej przedsiębiorczości. Potrzeba nam, żebyśmy mieli coraz więcej siły. Żebyśmy rozwijali polską armię, żebyśmy wzmacniali polskie rolnictwo. Rolnictwo jest niezwykle ważną gałęzią naszej gospodarki. Rolnicy wykonują wspaniałą pracę dla Rzeczypospolitej. To właśnie dzięki nim mamy jeden z tak ważnych filarów bezpieczeństwa, jakim jest bezpieczeństwo żywnościowe. Pod tym względem jesteśmy jako państwo samowystarczalni. To jest efekt trudu polskiego rolnika.
Ale ja bym chciał, żeby polski rolnik był traktowany tak, jak inni rolnicy w Unii Europejskiej, także poprzez dopłaty bezpośrednie. Potrzebujemy, aby te dopłaty bezpośrednie w Polsce osiągnęły średni poziom unijny. I do tego musimy dążyć, aby nie były niższe niż średnia unijna. Mamy na to wielką szansę. Naszym kandydatem na komisarza unijnego właśnie do spraw rolnictwa jest pan Janusz Wojciechowski. Człowiek prawie stąd, z ziemi rawskiej, który doskonale rozumie te problemy i doskonale zna się na sprawach europejskich.
Wierzę w to, że będzie miał silne wsparcie nas wszystkich i wierzę w to, że zostanie uczciwie oceniony, bo jeśli zostanie uczciwie oceniony, to na pewno zostanie komisarzem. I wtedy, liczę na to, że problemy i potrzeby rolników polskich, ale w ogóle rolników naszej części Europy, tych, którzy kiedyś wyszli zza żelaznej kurtyny, że wreszcie będą w Brukseli rozumiane, czego do tej pory brakowało.
Proszę Państwa, jestem przekonany, że przed nami są dobre perspektywy. Oczywiście są różne głosy, straszą nas. Jak do tej pory żadne straszenie się nie sprawdziło. Wszystko miało się zawalić od 500+ a, jak widać, rozkwita. Nie zawaliło się. Od obniżenia wieku emerytalnego budżet miał się zapaść do piwnic. I co się stało? I nic, proszę Państwa, rozwija się pięknie, coraz mniejszy deficyt.
To jest właśnie mądra polityka, wbrew czarnym zaklęciom różnych tych, którzy tak naprawdę chcą Polsce zaszkodzić. Mamy wreszcie Polskę, która staje się państwem bardziej sprawiedliwym. Z całą pewnością bardziej sprawiedliwym, niż była jeszcze do niedawna. Chciałbym, żebyśmy to utrzymali. Tego Państwu i sobie życzę. Jeszcze raz dziękuję za dzisiejsze spotkanie, dziękuję, że zechcieliście Państwo przyjść na to spotkanie, zaszczycić mnie swoją obecnością i życzę Państwu wszelkiego powodzenia.