Menu rozwijane

05 lipca 2022

Szanowny Panie Ministrze,
Szanowne Panie i Szanowni Panowie Posłowie,
Szanowny Panie Starosto,
Szanowny Panie Burmistrzu,
Wielce Szanowni Panowie Burmistrzowie i Panowie Wójtowie,
Wielce Szanowni Państwo Przewodniczący,
Wielce Szanowni Państwo Radni,
Szanowni Panowie Komendanci,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Wielce Szanowni Państwo – mieszkańcy Lipska, nie tylko miasta, nie tylko gminy, ale także powiatu i całej tutejszej ziemi; także wszyscy sąsiedzi; Państwo, którzy zaszczycili mnie swoją obecnością – bardzo serdecznie dziękuję!

Dziękuję, że w to wtorkowe popołudnie – mimo niezbyt pięknej aury – zechcieli Państwo przyjść na to spotkanie i poświęcić swój czas, poczekać na mnie i być przez tę chwilę ze mną po to, żebym mógł podzielić się z Państwem tym, co w tej chwili uważam za ważne, ale przede wszystkim żebym mógł podziękować. Podziękować za dzisiejsze spotkanie, podziękować dzieciom i młodzieży za piękną piosenkę, paniom z koła gospodyń wiejskich za obecność i uświetnienie tego naszego spotkania, orkiestrze za wspaniały akompaniament, a wszystkim Państwu za obecność oraz bardzo życzliwe i ciepłe przywitanie mnie.

Kiedy byłem tutaj, u Państwa, ostatni raz – nie będąc jeszcze Prezydentem Rzeczypospolitej, w 2015 roku, w lutym, jako kandydat na Prezydenta; być może część z Państwa była wtedy na tamtym spotkaniu – rozmawialiśmy o sprawach, które śmiało można powiedzieć, w naszej ojczyźnie wtedy były ważne, a dzisiaj gdzieś tam odeszły już do historii. Rozmawialiśmy wtedy o wieku emerytalnym – wszyscy oczekiwali, że będzie on obniżony. Zobowiązywałem się do tego.

Może Cię zainteresować Wizyta Prezydenta w Lipsku Obchody Święta Niepodległości w Lipsku

Mówiliśmy o wsparciu dla rodzin, co do którego też się zobowiązywałem, bo sytuacja była wtedy taka, że rodziny miały w Polsce rzeczywiście trudno, a wielu zwłaszcza młodych ludzi wyjeżdżało za granicę. Prosiło mnie więc wielu rodziców, żeby stworzyć takie warunki, żeby młodzi nie musieli wyjeżdżać, żeby były miejsca pracy. To były wtedy te elementy, o których rozmawialiśmy.

Przez te siedem lat, za które Państwu z całego serca dziękuję – i za tamte głosy w 2015 roku, i za te głosy w 2020 roku, za ten wspaniały wynik wyborczy tutaj, w powiecie i w mieście – ogromnie jestem za to wdzięczny. Dziękuję za zaufanie i – proszę mi wierzyć – czuję kaliber tego właśnie zaufania, którym Państwo mnie obdarzyli, powierzając mi po raz pierwszy, a potem po raz drugi urząd Prezydenta Rzeczypospolitej do prowadzenia polskich spraw.

Otóż muszę Państwu powiedzieć, że wtedy – ani za pierwszym, ani za drugim razem – nie przypuszczałem, że tych trudnych spraw, które będą dotyczyły Polski, będzie tak wiele. Miałem nadzieję, że sprawy, o których wtedy rozmawialiśmy, przestaną być problemami. I w części przestały być problemami. Obniżyliśmy wiek emerytalny, wsparliśmy rodziny – choć, oczywiście, chciałbym, żeby tego wsparcia było jeszcze więcej.

Ale ani nie spodziewałem się, że przyjdzie pandemia koronawirusa, która będzie nieszczęściem dla bardzo wielu z nas, dla wielu naszych rodzin; ani nie spodziewałem się absolutnie, że przyjdzie taka wojna w naszym sąsiedztwie, na Ukrainie, która spowoduje, że zadrży nie tylko cały nasz region, nie tylko cała Europa, ale że tak naprawdę zadrży cały świat.

Tak się, niestety, w tej chwili dzieje i śmiało można powiedzieć, że na poziomie działań prezydenckich czy rządowych – administracji, prowadzenia polskich spraw – te kwestie dzisiaj rzeczywiście w aspekcie międzynarodowym są absolutnie najważniejsze. Sprowadzają się do odpowiedzi na bardzo krótkie pytanie: w jaki sposób zapewnić bezpieczeństwo Rzeczypospolitej i naszym rodakom? To jest dla mnie w tej chwili sprawa najważniejsza ze wszystkich.

Ale oczywiście niejedyna, bo przecież mamy do czynienia ze wszystkim tym, co w efekcie przyniosły pandemia koronawirusa, a teraz ta sytuacja wojenna. Nie tylko nam, ale całej Europie, dużej części świata – problemy gospodarcze, problemy z funkcjonowaniem firm. Wiele tych problemów – na szczęście – udało nam się przetrwać w wyniku bardzo odważnej polityki, wsparcia dla polskich firm, wsparcia dla zachowania miejsc pracy.

Ale można było się spodziewać – niestety – że przy tak dużym wydatkowaniu środków finansowych, bezpośrednio praktycznie do rąk przedsiębiorców, przy tak trudnej sytuacji, jaka później nastąpiła w związku z gigantycznymi wzrostami cen, przede wszystkim energii, paliw – no niestety, spirala inflacyjna również będzie ogromna i uderzy w nas wszystkich. Tak się, niestety, dzieje.

Oczywiście, niestety, nie przewidywałem tego. Miałem nadzieję, że cały czas będziemy rozwijali się znakomicie, że poziom naszego życia będzie stale wzrastał, że tak uda się prowadzić polskie sprawy. Niestety, proszę Państwa jest tak, że nie tylko polskie sprawy decydują o tym, jak wygląda nasze życie, ale także – jak widać – te zewnętrzne mają na to wpływ.

Ale jest w tym kontekście parę kwestii, za które bardzo chciałem Państwu podziękować, a o których wspomniał zarówno Pan Starosta, jak i Pan Burmistrz. Chciałem podziękować wszystkim Państwu – polskim rolnikom – za trud. Uśmiecham się: nie będę narzekał na to, że pada deszcz. Chociaż boję się, że ten deszcz, który przysłano nam z nieba, przychodzi troszkę za późno dla tegorocznych plonów. Gdyby przyszedł ze dwa tygodnie wcześniej, na pewno bardziej byśmy się cieszyli i na pewno bardziej by pomógł polskiemu rolnictwu. Ale niech pada! Trudno, że zakłócił nam dzisiejsze spotkanie. Dziękuję, że ci, którzy tutaj je przygotowywali, przenieśli je do tej sali i dzięki temu możemy odbyć je spokojnie – nie pada nam deszcz na głowę.

Ale dziękuję Państwu za ten trud. Bo jesteśmy w tym rejonie Polski, który jest rolniczy i który produkuje rzeczywiście niezwykle wysokogatunkową żywność dla naszego kraju. Dziękuję za to, że zapewniają Państwo bezpieczeństwo żywnościowe. Bo dzisiaj ma to znaczenie fundamentalne.

Dzisiaj jednym z najważniejszych tematów, o jakich rozmawia się na arenie międzynarodowej – obok samej wojny na Ukrainie jako takiej – jest potencjalny kryzys żywnościowy wynikający z tego, że mnóstwo państw jest uzależnionych od zboża, od plonów, które rodzą się na ukraińskich, a także na rosyjskich polach. Przede wszystkim na tych na Ukrainie, która jest wielkim spichlerzem Europy i świata – wielkim spichlerzem Afryki, Ameryki Południowej, wielu innych krajów i kontynentów. Nikt tak naprawdę nie wie, czy te potencjalne problemy, które bardzo wyraźnie stają przed nami, uda się rozwiązać, czy nie.

Ale my dzisiaj uczestniczymy w procesie rozwiązywania tych problemów, a nie są to problemy u nas – właśnie dzięki temu, że polscy rolnicy swoim trudem zapewniają nam bezpieczeństwo żywnościowe; że Polska tę żywność ma; że dzięki Państwa pracy i wysiłkowi – bardzo często w trudzie, w trudnych warunkach gospodarczych, prawnych, pogodowych – realizują Państwo to swoje wielkie zadanie, jakim jest praca we własnych gospodarstwach, ale praca, która tak naprawdę służy całemu polskiemu społeczeństwu, nie tylko Państwa rodzinom i nie tylko Państwu prywatnie. Ogromnie za to dziękuję.

Dziękuję bardzo gorąco za ten trud wszystkim rolnikom, wszystkim sadownikom z tego regionu, z tego powiatu. Proszę mi wierzyć, doceniam to ogromnie. Mam pełną świadomość, że gdyby nie ten trud, nie byłoby w Polsce pokoju i spokoju. Nie byłoby w Polsce takiej sytuacji, jak mieliśmy choćby na początku pandemii koronawirusa, kiedy nagle z półek w supermarketach w wielkich miastach zniknęła żywność – ale natychmiast się pojawiała. Właśnie dlatego, że Państwo ją wytwarzają i dostarczają. Dziękuję za to z całego serca. Jest to ogromnie ważne zadanie – w jakimś sensie służby dla Rzeczypospolitej – które Państwo realizują.

Moim wielkim zadaniem jest starać się zapewnić, aby Państwo mogli to realizować w miarę najlepszych warunkach, najlepszym otoczeniu. Na pogodę nie mam wpływu, na szczęście – nikt mnie z tego nie rozlicza, mam nadzieję… Ale, proszę Państwa, na to, czy Polska jest bezpieczna, czy nie – tak! Większy, mniejszy – ale tak. To, w jaki sposób działają władze Rzeczypospolitej, na ile są zaangażowane w te procesy, na ile są przewidujące – tak, to jest odpowiedzialność ludzi sprawujących władzę.

Dlatego działamy rzeczywiście bardzo intensywnie i bardzo aktywnie w przestrzeni międzynarodowej, ale także planując nasze przyszłe działania. To między innymi właśnie dzięki temu spokojnemu planowaniu w momencie, w którym kilka tygodni temu Rosjanie zamknęli nam bezpośredni dopływ gazu do Polski, okazało się, że gaz jest. Że był tylko moment, kiedy w niektórych gospodarstwach domowych na niewielkich obszarach Polski tego gazu zabrakło – z tego względu, że bezpośredni dostawca był firmą rosyjską objętą sankcjami.

Ale okazało się, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zaraz przejęło te rejony pod swoją administrację i pod swoje zaopatrzenie i zaraz te dostawy zapewniło. Mamy je, dlatego że byliśmy zapobiegawczy – że zbudowaliśmy gazoport w Świnoujściu, że przez ostatnie lata budowaliśmy interkonektory, które połączyły nas z rynkami gazowymi niemieckim i litewskim, a w związku z tym także z wielkimi magazynami gazu na Łotwie; które łączą nas ze Słowacją i z Czechami.

Dzięki temu, że to zrealizowaliśmy, dzisiaj jesteśmy bezpieczniejsi, jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym problemem, z którym wiele państw nie jest w stanie sobie poradzić. Mam nadzieję, że jesienią tego roku – zgodnie z wcześniej zaplanowanym harmonogramem – uda nam się dokończyć także gazociąg z szelfu norweskiego, którym gaz z tych właśnie pól wydobywczych Norwegii będzie mógł płynąć do Polski i będzie wzmacniał nasze bezpieczeństwo energetyczne.

To jest bardzo ważne zadanie, które udaje nam się w tej chwili zrealizować. I dzięki temu rzeczywiście dochodzi do dywersyfikacji, o której mówiliśmy przez wiele lat: że nie musimy opierać się wyłącznie na dostawach rosyjskich realizowanych przez Gazprom, dla którego – jak zobaczyła cała Europa – po prostu gaz jest tak naprawdę narzędziem oddziaływania politycznego i wywierania nacisku na inne państwa. Mówiliśmy o tym – nie wierzono nam. Nauczyliśmy się tego, patrząc na to, jak kiedyś, przed laty, gazowo szantażowana była Ukraina.

Wtedy – dzięki dalekowzroczności Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – podjęto decyzję o tym, aby budować gazoport w Świnoujściu. Od tego tak naprawdę zaczęła się poważna dywersyfikacja. W 2015 roku po prostu z całą mocą tylko ją kontynuowaliśmy, właśnie budując gazociąg z szelfu norweskiego i realizując te połączenia gazowe, czyli interkonektory.

Szanowni Państwo, ale to dzisiaj także ogromne wyzwanie finansowe, jakim są dla nas modernizacja i wzmocnienie naszej armii. Oczywiście ogromnie cieszę się z tego, że jesteśmy częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego. Byłem ostatnio na szczycie NATO w Madrycie, gdzie zostały podjęte ważne dla Polski decyzje. Także zostały podjęte przez władze Stanów Zjednoczonych – Pana Prezydenta Joe Bidena – o tym, żeby obecność [NATO] w Polsce została wzmocniona poprzez ulokowanie tutaj dowództwa 5 Korpusu armii Stanów Zjednoczonych, ale także poprzez ukształtowanie tej obecności jako obecność stała.

To, proszę mi wierzyć, przełomowy moment. Mamy dzisiaj najmocniejsze zabezpieczenie natowskie, jakie w ogóle jest w naszej części Europy – właśnie poprzez obecność armii Stanów Zjednoczonych i innych armii NATO. Czy jest ono nam dzisiaj potrzebne? Tak, jest nam potrzebne, dlatego że nasza armia wymaga modernizacji i wzmocnienia – zarówno ilościowego, jak i jakościowego. Ten proces realizujemy. Proszę Państwa, to jest proces drogi. Będziemy musieli wydać na to ogromne pieniądze.

Wiem, że za te pieniądze można by zrealizować inne cele – można by te pieniądze wydać na służbę zdrowia, na edukację, na kolejne budowy dróg. Chociaż przyznają Państwo, że w ostatnim czasie akurat pod tymi względami – jeśli chodzi o modernizację służby zdrowia czy modernizację dróg – w Polsce naprawdę wiele się już zdarzyło i cały czas wiele się dzieje. Plany budowy są ogromne, mam nadzieję, że w terminie – do 2024 roku – będą Państwo mieli tutaj także swoją obwodnicę miasta, w ramach programu budowy obwodnic.

Mam nadzieję, że nie później niż w 2024 roku będą mogli Państwo pobliską trasą S7 w jedną stronę dojechać do granicy rzeczywiście ze Słowacją, a już śmiało do Krakowa, na północną obwodnicę miasta, która w tej chwili jest w budowie. A w drugą stronę będziecie mogli nią dojechać do Gdańska i dalej. Wierzę w to, że niedługo przez trasę lubelską – tak niedawno ukończoną w części pomiędzy Lublinem a Rzeszowem – będą mogli Państwo dojechać do granicy ze Słowacją i dalej, aż do Budapesztu, i dalej, aż nad Morze Czarne, i dalej, także nad Morze Egejskie.

To nasza współpraca w ramach Trójmorza przynosi takie efekty, ale także to, że realizujemy tak wiele zadań inwestycyjnych tutaj, na miejscu, także przekazując pieniądze samorządom, gminom, powiatom – na budowę, modernizację dróg lokalnych, na to, by można było normalnie funkcjonować; by nie trzeba było, chcąc prowadzić dobry biznes, wyprowadzać się do miasta, bo nie ma tej infrastruktury tutaj, na miejscu.

Ale, proszę Państwa, cóż to wszystko będzie warte, jeżeli nie będziemy mieli niepodległości i wolności? Cóż to wszystko będzie warte, jeżeli będą nam grozili śmiercią? To nie jest żart. Byłem w Borodziance, na przedmieściach Kijowa, i byłem w Irpieniu – widziałem, co potrafią zrobić rosyjscy sołdaci. Wierzcie mi, Państwo, modernizacja polskiej armii jest potrzebna do takiego poziomu, żeby nikt nie odważył się nas zaatakować. I wierzę w to, że taką modernizację przez najbliższe lata przeprowadzimy. Już ją realizujemy!

To dlatego kupujemy 250 czołgów Abrams, to dlatego już przed laty zamówiliśmy systemy obrony przeciwrakietowej Patriot – i będziemy musieli to rozwijać. To dlatego przed laty zakupiliśmy zestawy artylerii rakietowej Himars, które w najbliższym czasie także przyjdą do Polski. To dlatego weszliśmy w program zakupu samolotów F–35, które są najnowocześniejszą bronią lotniczą w tej chwili na świecie.

To dlatego dalej będziemy realizowali modernizację polskiej armii, wzmacniali polską armię, wydając rzeczywiście ogromne kwoty, ale doskonale wiedząc, o co chodzi. Chodzi o życie, chodzi o wolność, chodzi o możliwość swobodnego rozwoju. Chodzi o to, żebyśmy nie musieli uciekać z Polski.

Dziękuję Państwu ogromnie za to, że w tym niezwykle trudnym czasie pokazaliście tyle serca, życzliwości i zrozumienia wobec naszych sąsiadów z Ukrainy. Dziękuję wszystkim tym, którzy pomagają i którzy pomagali przez ten czas, kiedy chronili się oni u nas, kiedy chronią się u nas i kiedy potrzebują pomocy. Bo wiem, że wysyłają Państwo wsparcie na Ukrainę i udzielają Państwo wsparcia tutaj, na miejscu. To bardzo ważne dla budowania więzi pomiędzy naszymi narodami.

Ale to także bardzo ważne po prostu z ludzkiego punktu widzenia – że umiemy stanąć na wysokości zadania wtedy, kiedy jest taka potrzeba, i podzielić się z drugim człowiekiem. Dziękuję za to jako Prezydent, dziękuję za to jako człowiek, dziękuję za to także jako człowiek wierzący. Jestem Państwu za to ogromnie wdzięczny. Ukraińcy mówią, że jest to pokaz braterstwa.

Wierzę, że to braterstwo i ta sytuacja – tak dramatyczna i tak trudna – przerodzi się w dobro pomiędzy naszymi narodami na przyszłość i że będziemy się razem nawzajem umacniać pod każdym względem: i państwowym, i gospodarczym, i społecznym. Oby ta dramatyczna sytuacja, w jakiej dzisiaj znajdują się Ukraina i naród ukraiński, społeczeństwo tego kraju, przyniosła – wśród łez – mimo wszystko dobry owoc. Tego wszystkim życzę – i Rzeczypospolitej, i Państwu, i sobie także.

Ale przede wszystkim proszę, żeby byli Państwo spokojni. Działamy na co dzień i czuwamy. Czynimy teraz także wszystko, żeby jak najbardziej zminimalizować presję inflacyjną. Wczoraj miałem długą dyskusję z dziennikarzami, niektórzy z nich dopytywali mnie: „Jak Pan widzi taką presję inflacyjną, to dlaczego Pan się zgodził na podpisanie ustawy o 14. emeryturze?”. No bo jestem, proszę Państwa, normalny! Dlatego się na to zgodziłem.

Bo mam pełną świadomość tego, że właśnie między innymi te emerytury – tak często bardzo biedne – zżera w tej chwili ta inflacja. I że to są ludzie, którym potrzeba wsparcia w pierwszej kolejności. I że właśnie ta 14. emerytura to może będzie naprawdę ratunek w trudnościach. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Chciałbym, żeby polskie państwo nadal tak działało. Jak Państwo wiedzą i widzą, nie jest to łatwe.

Bardzo trudno jest zatrzymać inflację, jeżeli jestem w Madrycie, rozmawiam z prezydentami, rozmawiam z premierami i dowiaduję się: tutaj 12 proc., tutaj 14 proc., tutaj szczęśliwi, bo tylko 7 proc. Kto parę lat temu myślał, że którykolwiek kraj będzie szczęśliwy z tego powodu, że ma 7 proc. inflacji?! To byłoby zastraszające, gdyby ktoś powiedział: „Mamy 7 proc. inflacji”. To klęska!

Dzisiaj musimy się pogodzić z tym, że mamy naście procent inflacji, i starać się jakoś zaradzić tej sytuacji w momencie, w którym ceny paliw – od których wiadomo, że zależy mnóstwo cen czy właściwie prawie że wszystkie ceny różnego rodzaju artykułów i usług – no po prostu szaleją. I to dzieje się w aspekcie światowym. Bardzo trudno jest temu przeciwdziałać.

Oczywiście rząd podejmuje różne działania – chwała mu za to – obniżając podatki, zdejmując je, wprowadzając wakacje kredytowe, których jestem zwolennikiem. Tak, bo uważam, że dla wielu rodzin to jest dzisiaj ogromny problem. I te parę miesięcy, kiedy będą mogły nie spłacać kredytu, być może będzie dla nich ratunkiem. Zwłaszcza kiedy słyszę od ekonomistów, że prawdopodobnie – liczą na to – w ciągu rzeczywiście najbliższych tygodni, miesięcy tę spiralę inflacyjną uda się zatrzymać.

Proszę, żebyście Państwo byli dobrej myśli. Proszę, żebyście trochę zacisnęli zęby i byli optymistami. Nikt z nas nie spodziewał się, że to do nas przyjdzie. Nie wywołaliśmy wojny na Ukrainie, nie wywołaliśmy pandemii koronawirusa, nie przynieśliśmy jej tutaj, do naszego kraju – została przyniesiona, przyszła. Wojna została rozpoczęta przez Rosję – nie mieliśmy na to żadnego wpływu. Ceny rosną – też nie mamy na to żadnego wpływu. Musimy to jakoś przetrzymać. Proszę Państwa, żebyśmy byli razem i żebyśmy byli silni.

Muszę Państwu to powiedzieć – bo, oczywiście, są przecież u Państwa tutaj, w Lipsku, ludzie, którzy głosowali na wszystkie pewnie formacje polityczne w Polsce – mieliśmy wczoraj Radę Bezpieczeństwa Narodowego, na której byłem zbudowany: cała scena polityczna jednym spokojnym głosem rozmawiała o bezpieczeństwie Polski odpowiedzialnie, mądrze, bez żadnych wycieczek, bez złośliwości, bez żadnego wypominania. Co możemy zrobić, jak powinniśmy działać, czy to działanie było dobre i skuteczne? Jeżeli tak, to powinniśmy to kontynuować; co zmienić, co poprawić…

Muszę Państwu powiedzieć, że naprawdę są w Polsce odpowiedzialni politycy, którzy rozumieją, na czym polega mandat społeczny, który otrzymali. Jestem tym autentycznie zbudowany. Tak dobre było wczoraj to spotkanie w Belwederze – Rady Bezpieczeństwa Narodowego – i tak dobre były również wcześniejsze spotkania, odkąd jest ta dramatyczna sytuacja na Ukrainie i wszyscy sobie uzmysłowili, że to nie jest zabawa, to nie są żarty i to nie jest żadna polityczna przepychanka.

W sprawach ważnych umiemy stanąć razem. Jeżeli ktoś pytał, czy Polacy mogą stworzyć wspólnotę – jak widać, w sprawach ważnych potrafią stworzyć wspólnotę. Potrafią siąść razem i spokojnie – mimo dzielących ich różnic światopoglądowych, ideologicznych, różnych, czasem wzajemnych pretensji; przecież wiadomo, jak to jest – szukać możliwości realizacji wspólnego dobra. Bardzo za to dziękuję z tego miejsca, w Państwa obecności, całej scenie politycznej. Mogą Państwo spokojnie głosować na swoich polityków, są odpowiedzialnymi ludźmi, a to dzisiaj bardzo ważne – kto wie, czy nie najważniejsze.

Dziękuję jeszcze raz za przybycie na dzisiejsze spotkanie, dziękuję za tę wspaniałą frekwencję i za to, że w tych trudnych warunkach, ale jednocześnie korzystnych dla rolnictwa, przeniesiono to spotkanie do tej sali. Dziękuję wszystkim tym, których widzę tutaj przez drzwi, że są poza salą, i słuchają nas – tak, macham do Państwa. Bardzo dziękuję za to. Dziękuję za przybycie i za to, że mimo iż wszyscy się tutaj nie mieszczą, to jednak Państwo są. Ogromnie jestem za to wdzięczny i bardzo serdecznie pozdrawiam.

Proszę, żeby Państwo byli dobrej myśli. Radziliśmy sobie w naszej historii już ze znacznie trudniejszymi sytuacjami niż ta. Wierzę w to głęboko, że poradzimy sobie także i z tą trudną sytuacją – dla dobra Rzeczypospolitej. To jest, proszę Państwa, ewidentny pokaz tego, co potrafi Polska i co potrafią Polacy – jak umieją działać i jak umieją służyć także drugiemu człowiekowi, ale również swojemu państwu. Dziękuję za to bardzo serdecznie i życzę Państwu wszelkiej pomyślności.

Niech Bóg błogosławi Rzeczpospolitą i cały nasz naród. Dziękuję.