Magnificencjo Wielce Szanowny Panie Rektorze!
Magnificencje Panie i Panowie Rektorzy Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i obecni członkowie władz rektorskich, a także byli Panie i Panowie Rektorzy!
Panie i Panowie Rektorzy – Goście przybyli z uczelni krakowskich i z uczelni naszego kraju!
Wysoki Senacie!
Wielce Szanowne Panie i Panowie Profesorowie!
Szanowny Panie Marszałku!
Szanowny Panie Wojewodo!
Panie i Panowie Posłowie, Senatorowie!
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!
Drodzy Studenci!
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!
Bardzo się cieszę, że ten nowy rok akademicki 2022/2023 mogę razem z Państwem witać właśnie tutaj, w Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie – jednej z czołowych uczelni ekonomicznych w naszym kraju, będącej przykładem polskich talentów naukowych i świetnego rozwoju.
Serdecznie dziękuję Panu Rektorowi i władzom rektorskim uczelni za to zaproszenie, tym bardziej, że to możliwość obecności na uczelni, która doskonale znam, którą kończyło wielu moich kolegów, którą mijałem przez większość swojego życia jako – wraz z Państwem – współmieszkaniec Krakowa.
Bardzo się z tego cieszę, że mogę być dzisiaj z Państwem cały czas jeszcze w okresie, kiedy obchodzimy 100–lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, na tej 98. inauguracji roku akademickiego uczelni, która niedługo przecież będzie obchodziła swoje tak wielkie święto.
Dziedziczą Państwo piękne tradycje, sięgające przedwojennego Wyższego Studium Handlowego, które zostało utworzone dokładnie właśnie niemal sto lat temu. A jednocześnie z rozmachem pomnażają Państwo dorobek uczelni, rozwijając działalność dydaktyczną i naukową, kształcąc piętnaście tysięcy studentów i rozbudowując siedziby Uniwersytetu. Wymownym tego symbolem jest nasze spotkanie w tej nowej, wspaniałej Hali Widowiskowo–Sportowej, gdy jednocześnie znakiem nieprzerwanej obecności Państwa uczelni w życiu Krakowa jest piękny zabytek – Gmach Główny Uniwersytetu – historyczne dziedzictwo zasłużonego dla Polski rodu Lubomirskich.
Korzystając z okazji – chcę z całego serca pogratulować wspaniałego rozwoju uczelni na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, rozwoju spektakularnego, który jest tym bardziej widoczny, jeżeli pełni się służbę publiczną poza Krakowem i w związku z tym przyjeżdża się do Krakowa tylko od czasu do czasu. Proszę mi wierzyć – ten niezwykle dynamiczny rozwój uniwersytetu, oczywiście leżącego w spektakularnym miejscu tego miasta, z widocznymi postępami rozwojowymi, z nowymi budynkami, z nowoczesną infrastrukturą robi ogromne wrażenie i z całego serca Państwu gratuluję. Nie dziwię się, że uniwersytet z roku na rok bije kolejne rekordy ilości chętnych do tego, by tu studiować, zdobyć wykształcenie i wchodzić w dorosłe życie. Gratuluję tego z całego serca!
Może Cię zainteresować Inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie z udziałem Prezydenta RPW historii tego Uniwersytetu zapisane są niezwykle chlubne wydarzenia i postaci. Uczelnia ta wzięła swoje źródło z patriotyzmu gospodarczego, z entuzjazmu w budowaniu gospodarczych podstaw odrodzonej Rzeczypospolitej, z bogatej wiedzy i zaangażowania pierwszych tutejszych wykładowców, profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Górniczej. Po niemieckim najeździe na Polskę ci przedstawiciele polskich elit intelektualnych zostali aresztowani przez okupantów i w większości wywiezieni do obozów koncentracyjnych. Również później, po wojnie, środowisko Państwa uczelni wielokrotnie składało dowody wielkiego oddania Ojczyźnie i poświęcenia w obronie fundamentalnych wartości. Studenci ówczesnej WSE brali udział w protestach akademickich w 1968 roku, pracownicy tej uczelni tworzyli struktury NSZZ „Solidarność” po 1980 roku, a przedstawiciele studentów w istotny sposób włączyli się w działalność NZS.
Pragnę również Państwu podziękować i złożyć wyrazy uznania za wkład Uniwersytetu, jego wykładowców i wychowanków, w dzisiejsze życie gospodarcze i naukowe naszego kraju. Wystarczy wspomnieć, że praktycznie w każdym polskim rządzie, niezależnie od tego, jaka partia go formuje, jaka koalicja go tworzy, są przedstawiciele Państwa uczelni, nie wspominając już o absolwentach. Dziękuję za to ogromnie. Uczelnia daje trwały wkład w rozwój gospodarczy Polski, z którego jesteśmy dzisiaj dumni i za który – wierzcie mi Państwo – jesteśmy chwaleni na całym świecie.
Uroczystości inauguracyjne zawsze przypominają o doniosłej roli, jaką nauka odgrywa we współczesnym świecie. W trudnych, niespokojnych czasach, w jakich obecnie żyjemy, jej znaczenie jest szczególnie wielkie. Wiążą się z tym wymagające zadania. Z jednej strony: nasz kraj musi być mocnym, autonomicznym ośrodkiem rozwoju badań, ich finansowania
i wdrażania, chcąc – poza wymienionymi celami praktycznymi – uniknąć statusu i wizerunku naukowej peryferii. Z drugiej strony: musimy prowadzić szeroko zakrojoną współpracę zagraniczną, zarówno w dziedzinie nauk ścisłych, jak i nauk humanistycznych. Szczególną okazją do takiej aktywności będzie 550–lecie urodzin Mikołaja Kopernika. Do promocji nauki polskiej w świecie – mam nadzieję – przyczyni się nowo powołana z tej okazji Akademia Kopernikańska i planowany na luty 2023 roku pierwszy Światowy Kongres Kopernikański, który będzie miał miejsce w Toruniu.
Wojna tocząca się w Ukrainie, zaatakowanej przez imperialną Rosję, rzuca dziś cień na wszystkie dziedziny polityki, gospodarki, życia społecznego, ale przecież także naszego życia codziennego. Rzeczpospolita otworzyła się na uchodźców wojennych, a polskie uczelnie na ukraińskich studentów i pracowników naukowych. Dziękuję również Państwa wspólnocie akademickiej i wszystkim Państwu z osobna za włączenie się w tę pomoc.
To wielka zasługa dla Rzeczypospolitej, która – mam nadzieję – będzie wielką zasługą na pokolenia. To nie tylko czyn humanitarny. To nie tylko dobro wyświadczone naszym sąsiadom. To – wierzę w to – wielki impuls do przemiany historycznej i przyszłej współpracy, współdziałania pomiędzy naszymi narodami. Współpraca między uczonymi i ośrodkami akademickimi z naszych krajów po wojnie – mam nadzieję – stanie się jeszcze bardziej intensywna. Leży to – nie mam co do tego wątpliwości – w żywotnym interesie obu państw i narodów, zarówno Polski, jak i Ukrainy.
Goszczę dzisiaj w uczelni ekonomicznej, a inauguracja nowego etapu badań i kształcenia, nowych refleksji nad kondycją i możliwościami polskiej gospodarki, sprzyja spojrzeniu w przyszłość. Jak Państwo wiedzą, nie jestem ekonomistą, siłą rzeczy nie pokuszę się więc tutaj o jakiś rozbudowany merytoryczny wykład. Zdaję sobie sprawę, że w wielu kwestiach gospodarczych powinienem raczej zasięgnąć Państwa opinii. Chciałbym jednak podczas tej uroczystości zasygnalizować kilka zasadniczych wyzwań i problemów, ale również szans, od których będzie zależał prawdopodobnie dalszy bieg wydarzeń w naszym kraju, w naszym sąsiedztwie i na świecie oraz będą zależały nasze zdolności rozwojowe, a pewnie i przyszłość polskiej gospodarki.
Na skutek pandemii, która dotknęła cały glob oraz na skutek wojny w Ukrainie, przeżywamy obecnie powszechny kryzys gospodarczy. Pandemia wywołała szok – uderzyła w wiele dziedzin gospodarki, a niektóre wręcz unieruchomiła, zachwiała globalnymi łańcuchami dostaw, zakłóciła procesy logistyczne. Światowe popyt i podaż, eksport i import, przeżyły trzęsienie ziemi. Te skutki niestety wciąż trwają. To, że pandemia została wyparta z czołówek wiadomości przez inne poruszające, groźne wydarzenia, nie oznacza jeszcze, że skończył się jej wpływ na losy światowej gospodarki. Ciągle musimy o tym pamiętać i długo jeszcze będziemy z całą pewnością likwidowali jej skutki.
Ogromnie dotkliwe są skutki wojny toczącej się w Ukrainie, w naszym bezpośrednim sąsiedztwie. Nie muszę tu mówić, że wynik tej wojny rozstrzygnie nie tylko o przyszłych losach Ukrainy, ale ukształtuje również nową architekturę bezpieczeństwa w całym naszym regionie i wpłynie na pozycję Polski w układzie międzynarodowym. Już dzisiaj wydarzenia rozpoczęte atakiem Rosji 24 lutego głęboko rzutują na politykę NATO i Unii Europejskiej. Polska zdecydowanie wspiera Ukrainę broniącą swojej wolności i integralności terytorialnej oraz naszych wspólnych wartości – i będziemy to wsparcie niezłomnie kontynuować, aż do – jak ufamy – pełnego ukraińskiego zwycięstwa. Ma ono dla nas niezwykle istotne znaczenie także, a może przede wszystkim z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa i przyszłości.
Musimy za wszelką cenę dążyć do tego, by prymat prawa międzynarodowego został przywrócony, co oznacza, że Ukraina musi wrócić do swoich międzynarodowo uznanych granic. Z naszego punktu widzenia tu, w naszym miejscu na świecie, w naszym miejscu w Europie ma to znaczenia absolutnie fundamentalne.
Skupmy się tu jednak na tezach gospodarczych i gospodarczych implikacjach wojennych zmagań i agresywnej polityki rosyjskiej. Doświadczamy dzisiaj kryzysu energetycznego, kryzysu żywnościowego – który na szczęście w Polsce jest łagodzony przez naszą samowystarczalność żywnościową – oraz fali inflacji, która szeroko rozlała się po świecie, ale bardzo dotkliwa jest niestety także u nas, w Polsce. W najbliższych miesiącach, a może i dłużej, z całą pewnością będziemy pod ogromną presją tych czynników.
Kluczowy jest oczywiście dalszy rozwój sytuacji w Ukrainie. Można tu nakreślać zarówno optymistyczne, jak też i niestety pesymistyczne, scenariusze. Są pewne oznaki, że zbliża się przełom korzystny dla Ukrainy, ale prawdopodobne jest także długie trwanie i swego rodzaju zamrożenie tego konfliktu. Klimat przedłużającej się niepewności jest szczególnie niebezpieczny dla gospodarki. To, że obecnie całkiem realnie rozpatrujemy scenariusz rosyjskiego ataku nuklearnego i rozważamy, jaka wówczas powinna być odpowiedź świata zachodniego, świadczy, z jak absolutnie wyjątkową na przestrzeni dziesięcioleci, a może i stuleci, sytuacją mamy do czynienia.
Chciałbym tu również zwrócić Państwa uwagę na inne niedawne wydarzenie o randze geopolitycznego wstrząsu. Mam na myśli sabotaż powodujący wyciek gazu, unieruchomienie, a może i całkowite zniszczenie gazociągów Nord Stream 1 i 2. Polska zawsze uważała, że Nord Stream to przedsięwzięcie łamiące zasady solidarności unijnej i godzące w nasze bezpieczeństwo energetyczne. Nasze – nie tylko w znaczeniu polskim, nasze – w znaczeniu bezpieczeństwa energetycznego Europy Centralnej, naszej części Europy, ale także i całej Unii Europejskiej, w której z całą pewnością miało prowadzić do hegemonii rosyjskiej i w efekcie do monopolizacji gazowego rynku.
Jednak chodzi tu o inny aspekt. Ten sabotaż to nie tylko czynnik pogłębiający kryzys energetyczny w Europie i gwałtownie podwyższający ceny na rynku gazowym – ale przede wszystkim sygnał, że cała infrastruktura o krytycznym znaczeniu, będąca jedną z podstaw współczesnego świata, może być obiektem ataku. Słusznie odczuwając dumę z ogromnego sukcesu, jakim stała się budowa i niedawne uruchomienie gazociągu Baltic Pipe, który zwiększył bezpieczeństwo energetyczne Polski – musimy dzisiaj włączyć się tym bardziej w działania krajów NATO i świata zachodniego, służące ochronie infrastruktury krytycznej. Musimy również wyciągnąć dalekosiężne wnioski z tego, że sabotaż na magistralach gazowych oznacza, iż Bałtyk stał się polem konfrontacji pomiędzy Rosją a NATO. Takie, niestety, są dzisiaj fakty.
W tych wszystkich okolicznościach rozważania o perspektywach polskiej gospodarki nie są sprawą łatwą. Chciałbym jednak powiedzieć również o zjawiskach krzepiących, dających powody do optymizmu. Oczywiście, jak wiele innych krajów, nie unikniemy spowolnienia gospodarczego. Wszyscy obawiamy się trwałej stagflacji – ale wydaje się, że Polsce ona nam tak bardzo nie grozi. Według prognoz, np. ostatniej prognozy Banku Światowego, wzrost gospodarczy w naszym kraju za 2022 rok powinien osiągnąć 4 procent, w przyszłym roku polskie PKB wzrośnie o ok. 1,6–1,7 procent, a w roku 2024 możemy się spodziewać wzrostu na poziomie 3 procent. Takie są przewidywania. Mimo wszystko, to ciągle nie są złe zapowiedzi.
Będę stanowczo – jak do tej pory – wspierał wszelkie działania rządu, zmierzające do rozsądnej stymulacji gospodarki. O bardzo wielu trendach rozstrzygnie nadchodzący okres zimowy. Mam nadzieję, że dzięki zapobiegliwym działaniom polska energetyka i ciepłownictwo, sektor komunalny i indywidualne gospodarstwa domowe, zdołają przejść przez tę trudną próbę.
Spójrzmy na wyzwania gospodarcze jeszcze szerszej, przynajmniej w średniookresowej perspektywie. Warto dostrzegać, że wszelkie kryzysy i radykalne zmiany – oprócz zagrożeń – niosą także sposobności. Polska ma szansę zająć nową, korzystniejszą pozycję w globalnych łańcuchach produkcji i wymiany. Jest powodem do satysfakcji, że utrzymuje się nasza konkurencyjność i zwiększa się innowacyjność. Polski potencjał gospodarczy ulega pomnożeniu dzięki coraz częściej lokowanym w Polsce inwestycjom, które obejmują również sytuowane w naszym kraju centra badawczo–rozwojowe światowych firm–potentatów. Przestajemy być krajem montowni, niskiej wartości dodanej – a coraz bardziej stajemy się ośrodkiem kreowania nowych rozwiązań i technologii z udziałem polskiej myśli technicznej.
Doceniane jest, że Polska zachowała znaczący własny potencjał przemysłowy i nie zrezygnowała z niego w poprzedniej przedkryzysowej epoce, gdy wiele innych krajów przenosiło produkcję wielu komponentów poza własne granice. Dzisiaj, gdy łańcuchy produkcji z konieczności będą ulegać skróceniu, może się to okazać wielkim naszym wielkim atutem. Polska może również odegrać w przyszłości istotną rolę w powojennej odbudowie Ukrainy. Dzięki zaangażowaniu naszych rodzimych firm i wejściu na nowy szczebel współpracy polsko–ukraińskiej nasz PKB może być wyższy nawet o prawie 4 procent. Jak podają ekonomiści Banku PKO SA w swoim raporcie o być może nawet 190 mld zł, co oznacza rozwojowy impuls w postaci jakby dodatkowego, całorocznego wzrostu. Głęboko ufam, że te szanse zostaną dobrze wykorzystane. Mamy z tego tytułu szanse na bezpośrednie korzyści w kwocie szacowanej na ponad 32 mld zł.
Kondycja gospodarcza i cywilizacyjna Rzeczypospolitej zależy również w istotnym stopniu od kondycji nauki polskiej. Polskie instytucje akademickie od 2018 roku funkcjonują w nowych warunkach, określanych przez ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Zapewniam, że nadal będę wsłuchiwał się uważnie w opinie Państwa środowiska na temat tych regulacji.
Zachęcam do podjęcia – w ramach Narodowej Rady Rozwoju – dyskusji nad kilkuletnim już doświadczeniem i trudnymi zagadnieniami. Nie uchylam się przy tym od propozycji zmian, zwłaszcza tam, gdzie praktyka pokazuje mankamenty i braki. Każda nowa regulacja ma to do siebie, że jest sprawdzana w praktyce, a gdy widać mankamenty i braki – trzeba je uzupełnić. Tak też jest i tym razem, trzeba to uczynić jak najszybciej.
Życzę dzisiaj Państwu, aby ten nowy rok przyniósł każdemu z Państwa wiele satysfakcji i osiągnięć. Dla badaczy niech będzie to czas sukcesów naukowych, a dla studentów – wspaniałych intelektualnych przygód.
Gaudeamus igitur! Vivat Academia, vivant Professores!