Menu rozwijane

17 września 2015
Wywiad prezydenta Andrzeja Dudy dla „Daily Telegraph” (1)
Wywiad prezydenta Andrzeja Dudy dla „Daily Telegraph” (2)
Wywiad prezydenta Andrzeja Dudy dla „Daily Telegraph” (3)
Wywiad prezydenta Andrzeja Dudy dla „Daily Telegraph” (4)
o1551155409.jpg
o1745027986.jpg
o323107442.jpg
o1033044650.jpg

W wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikowi „Daily Telegraph” prezydent Andrzej Duda przyznał, że są sprawy, w których w pełni zgadza się z brytyjskim premierem. - Myślę tutaj przede wszystkim o kwestii suwerenności. Uważam, że Unia Europejska powinna być unią państw narodowych i że wszelkie pogłębianie Unii Europejskiej, pogłębianie związków pomiędzy państwami w ramach Unii Europejskiej, nie może przekroczyć granic demokracji – mówił prezydent  w rozmowie z Davidem Blairem.

- Gdyby pan zapytał Polaków, to myślę że zdecydowana większość powie, że jesteśmy zadowoleni z bycia w Unii, ale także w większości bardzo cenią sobie suwerenność, niepodległość Polski i są bardzo przywiązani do polskiej tradycji. Więc kwestia suwerenności jest dla nas jedną z podstawowych i w tym aspekcie, w pewnej ogólności, podzielam stanowisko pana premiera Camerona – dodał.

Będąc posłem Parlamentu Europejskiego Andrzej Duda  zasiadał wspólnie z Brytyjskimi Konserwatystami we frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. - W głównych, fundamentalnych sprawach jest pomiędzy nami zgodność. Oczywiście różnimy się w pewnych kwestiach szczegółowych, niemniej w kwestiach fundamentalnych takich jak suwerenność, jest pomiędzy nami zbieżność zdań – mówił polski prezydent.

- Chcę mocno podkreślić, że jako przedstawiciel Polski bardzo bym nie chciał, aby w Unii Europejskiej dochodziło do ograniczenia którejkolwiek z czterech podstawowych swobód obywatelskich. Choćby, jeżeli chodzi o swobodny przepływ osób – stwierdził prezydent Duda.

Wskazywał: - Dzisiaj na Wyspach Brytyjskich przebywa wielu młodych Polaków, bardzo dobrze wykształconych, którzy ciężko pracują budując swoją życiową pomyślność, ale także budując pomyślność Wielkiej Brytanii w sensie gospodarczym i ekonomicznym. I z całą pewnością – bo w sposób oczywisty wynika to także z danych ekonomicznych – więcej przynoszą niż otrzymują.

- Rozumiem, że sytuacja jest trudna i chyba nie chodzi tylko o Polaków, ale i o inne nacje. Tak jak powiedziałem, z informacji które posiadam wynika, że Polacy więcej przynoszą brytyjskiej gospodarce niż pobierają z brytyjskiego systemu. Dlatego prosiłem pana premiera o umiarkowanie w tym zakresie i o ostrożne podejście – podkreślił prezydent.

Pytany o możliwe poparcie dla premiera Camerona ws. zmian w Unii Europejskiej, prezydent mówił, że czeka na oficjalne sformułowanie propozycji. - Zawsze możliwe jest porozumienie, ale chciałbym, żeby było porozumienie partnerskie, czyli takie, które będzie uwzględniało uzasadnione interesy naszych państw i naszych społeczeństw - powiedział.

Odnosząc się do kwestii propozycji kwotowego rozdziału uchodźców prezydent powtórzył, że powinna być to suwerenna decyzja każdego z państw. Zauważył też, że wola samych uchodźców wydaje się tutaj nie mieć znaczenia. - Mam ogromne wątpliwości, czy można z tymi ludźmi postępować niezgodnie z ich wolą. Dużo słyszymy na temat ludzkiej godności. A jak to ma się do ludzkiej godności? – pytał.

Zapytany o kwestie NATO-Rosja, prezydent stwierdził, że rozwinięcie Sojuszu Północnoatlantyckiego o nowe kraje, powinno pociągnąć za sobą militarną rozbudowę Sojuszu o charakterze obronnym.

- Sojusz Północnoatlantycki zawsze działał kierując się prostą maksymą, że nie opłaca się atakować kogoś, kto jest silny. W związku z tym dla mnie od lat naturalną kwestią jest wzmocnienie wschodniej flanki Sojuszu. Granica Sojuszu przesunęła się na wschód w sposób wyraźny i za tym powinien pójść zrównoważony rozwój Sojuszu. Dzisiaj ta wschodnia flanka Sojuszu to Polska, to kraje bałtyckie, to Rumunia, Bułgaria – wskazywał prezydent.

- Ja osobiście uważam, że tzw. twarda infrastruktura Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także w przyszłości bazy wojskowe NATO, powinny się znaleźć na terenie Polski. W końcu jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego – mówił.

- Chciałbym, żeby ta obecność była. Oczywiście z mojego punktu widzenia najlepiej gdyby była to obecność stała, ale jeżeli byłaby to intensywna obecność rotacyjna, to również jest to jakieś rozwiązanie – dodał.

Pytany, czy akt NATO-Rosja z 1997 roku już się wypalił, prezydent odpowiedział: - Jeżeli chodzi o działanie Rosji przez te lata wiele się zmieniło. Proszę popatrzeć na Wschód.