Rita Cosby: Panie Prezydencie, dziękuję bardzo za przybycie.
Prezydent Andrzej Duda: Witam.
To Pański pierwszy wywiad udzielany w języku angielskim. Myślę, że na pewno będzie fantastycznie.
(śmiech) Dziękuję, będę się starał.
Odbył Pan właśnie niezwykle nagłośnioną rozmowę z Prezydentem Elektem. Prosiłabym o odniesienie się do niej. Jak przebiegła?
Mogę powiedzieć, że rozmawialiśmy jak starzy przyjaciele. Da mnie to było naprawdę niezwykle miłe. Oczywiście złożyłem Prezydentowi Elektowi gratulacje z tytułu jego zwycięstwa w wyborach. Podziękowałem mu za to, że w trakcie swojej kampanii spotkał się z Amerykanami polskiego pochodzenia. Był jedynym naprawdę poważnym kandydatem w tych wyborach, który spotkał się z Polonią w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie było bardzo udane. Tak więc byłem rad, że takie spotkanie się odbyło. Stąd też powiedziałem Panu Prezydentowi: „Dziękuję, bardzo dziękuję, to było naprawdę ważne”.
A co on powiedział Panu?
Powiedział mi, że bardzo się cieszy, iż spotkanie z Polonią było tak interesujące i efektywne. Mówił też, że większość polskich wyborców w USA obdarzyła go zaufaniem. Dla mnie to była bardzo pozytywna informacja. Rozmawialiśmy również o kampanii. Mam świeżo w pamięci moją własną kampanię prezydencką – trudną i niezbyt przyjemną dla mojej rodziny. Mieliśmy te same odczucia.
Czyli współczuliście sobie nawzajem?
Tak, tak, tak. Rozumieliśmy się doskonale w tej kwestii (śmiech). To była udana rozmowa. Pan Prezydent zapewnił mnie, że relacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską pozostaną niezmiennie dobre, a może nawet będą lepsze niż do tej pory. Zaprosiliśmy się nawzajem do odwiedzenia naszych krajów. Mam nadzieję, że dojdzie do naszego spotkania, nie wiem, gdzie, być może w Polsce, a może w Stanach Zjednoczonych. Tę sprawę będą omawiać nasze administracje, ustalając daty i szczegóły. Co z tego jest dla mnie najważniejsze? Otóż powiedziałem Prezydentowi Elektowi, że Polska jest, i jak sądzę pozostanie, wiarygodnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Nasz Sojusz jest bardzo trwały i moim zdaniem bardzo ważny dla bezpieczeństwa, dla naszych pomyślnych relacji w biznesie, w gospodarce. Tak więc wierzę, że ta kadencja będzie bardzo dobra dla Prezydenta Donalda Trumpa i bardzo dobra, i owocna dla naszych relacji.
A jako człowiek jakie zrobił na Panu wrażenie? Czy miło się Panu z nim rozmawiało? Jak Panowie odnosili się do siebie? I czy myśli Pan, że poza samym sojuszem, staniecie się także przyjaciółmi?
Oczywiście trudno mi w tej chwili przesądzać o tym. Nigdy przedtem nie rozmawiałem z Prezydentem Trumpem, to była nasza pierwsza rozmowa. Ale mogę powiedzieć, że była naprawdę bardzo miła, w ciepłej atmosferze. I to mnie cieszy.
Rozmawiali Panowie o bezpieczeństwie narodowym. Niektórzy Amerykanie polskiego pochodzenia wyrażali w rozmowach ze mną obawę à propos komentarzy na temat Władimira Putina, który jak sam mówił, ma pozytywny stosunek do Donalda Trumpa. Jakie są Pańskie przemyślenia w tej sprawie jako Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej? Czy niepokoi Pana ten fakt i czy sądzi Pan, że Polska będzie mogła zawsze liczyć na Donalda Trumpa? Czy nie martwi Pana to, że jest tak przyjaźnie nastawiony, może wręcz zbyt przyjaźnie do Prezydenta Władimira Putina?
Zawsze powtarzam, że jako Prezydent mojego kraju, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, chciałbym mieć jak najlepsze stosunki ze wszystkimi sąsiadami, możliwie najlepsze. I rozumiem, że Prezydent Elekt Donald Trump myśli w ten sam sposób. Natomiast jaka jest różnica między USA a Polską? Stany Zjednoczone są globalnym państwem, można by rzec imperium. Są jednym z najważniejszych elementów stabilizacji na świecie. Jeśli Prezydent Donald Trump mówi: „Chcę mieć dobre stosunki z Rosją”, a jest on tym, który za dwa miesiące obejmie urząd prezydencki, to znaczy, że chce mieć jak najlepsze stosunki ze wszystkimi sąsiadami, tak samo jak ja. Tak, ja to rozumiem. Ale problemem jest to, jak utrzymać pokój na świecie i jak zapewnić by Stany Zjednoczone Ameryki i wszystkie państwa sojusznicze NATO były silniejsze, i bezpieczniejsze. Moim zdaniem, oczywiście, musimy trzymać się razem, musimy wzmocnić nasze możliwości obronne, ale musimy też mówić jednym głosem w kwestii poszanowania prawa międzynarodowego. A jeśli rozmawiamy o Rosji, pamiętając o tym co Rosja zrobiła, to musimy mieć na względzie, że przestrzeganie prawa międzynarodowego jest sprawą kluczową. I tu dotykamy sedna problemu. Jestem pewien, że Prezydent Elekt rozumie ten problem bardzo dobrze.
Czy odniósł Pan wrażenie, że [Donald Trump] ceni Polskę i zdaje sobie sprawę z niepokojów Polski dotyczących bezpieczeństwa narodowego?
Oczywiście. Jesteśmy członkiem sojuszu NATO. Jest to jedna z najważniejszych kwestii dla nas. Jak powiedziałem wcześniej, jesteśmy wiarygodnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i wiarygodnym członkiem NATO. Podczas szczytu NATO w Warszawie podjęliśmy decyzję razem, to była nasza wspólna decyzja, że będziemy zwiększać obecność NATO. Chodzi o zwiększoną obecność w naszej części Europy, w Europie Środkowej. Jestem bardzo zadowolony z tego, że Stany Zjednoczone zdecydowały się zostać państwem ramowym dla Polski. Mamy również zawartą dwustronną umowę w sprawie obecności wojsk amerykańskich w Polsce, a dla mnie jest to bardzo ważne, aby podtrzymać, zrealizować te decyzje. To jest pierwsza sprawa. Druga sprawa: rozumiem w pełni i zgadzam się z Prezydentem Donaldem Trumpem co do tego, że musimy wydawać dwa lub więcej procent naszego PKB na obronę. Nie jest to dla mnie niczym nadzwyczajnym. Musimy wzmocnić nasze zdolności wojskowe i zmodernizować naszą armię. Mam nadzieję, że będziemy nabywać część sprzętu wojskowego ze Stanów Zjednoczonych. Mamy teraz F16, a mam nadzieję, że kupimy śmigłowce i inne rodzaje broni. Nie mamy rakiet JASSM i innych urządzeń, więc myślę, że jest to dobry kierunek modernizacji polskiej armii, a my musimy to przeprowadzić.
I wreszcie króciutkie pytanie na koniec, Panie Prezydencie. Jaką nadzieję lub też jakie życzenie chciałby Pan wyrazić pod adresem Donalda Trumpa? Nawet niekoniecznie radę. Jako przywódca będzie działał w bardzo trudnym momencie na świecie i sądzę, że być Prezydentem Stanów Zjednoczonych, czterdziestym piątym Prezydentem, w tak trudnym okresie czasu, biorąc pod uwagę ISIS i inne sprawy, nie będzie łatwo. Czy jest coś, czego by Pan mu życzył?
Powodzenia, Panie Prezydencie. I niech Bóg Pana błogosławi. Niech Bóg błogosławi Amerykę i niech Bóg błogosławi Polskę.
Dziękuję bardzo. Wspaniale było Pana gościć. Dziękuję raz jeszcze.
Dziękuję bardzo.