Menu rozwijane

18 października 2024

Nie wyczekujemy końca kadencji. Jest absolutna koncentracja Prezydenta i jego współpracowników na najważniejszych polskich sprawach – na bezpieczeństwie, na gospodarce, na inwestycjach, na sprawach zagranicznych. Jest dobry plan na końcówkę prezydentury i Andrzej Duda będzie realizował to, co obiecał Polakom – powiedział w Radiu Plus Szef Gabinetu Prezydenta Marcin Mastalerek.

Pytany o zbliżające się wybory prezydenckie podkreślił, że „gdyby Konstytucja na to pozwalała, Andrzej Duda wygrałby wybory po raz trzeci”.

Nie jest rolą Prezydenta, tylko partii, walka o prezydenturę. Prawdopodobnie będzie liczyło się dwóch kandydatów z PO i PiS. Chyba, że te partie źle wybiorą kandydatów, wtedy będzie przestrzeń dla trzeciego kandydata – dodał.

Minister Mastalerek, pytany o orędzie Prezydenta z okazji rocznicy wyborów parlamentarnych i reakcję Premiera Tuska wskazał, że było to wystąpienie propaństwowe, a „Premier Tusk zachowuje się w sposób pyszny”.

Oni nie mają nawet kandydata, nie wygrali wyborów prezydenckich, a już są pewni, że to członek ich partii będzie w Pałacu Prezydenckim realizował partyjną politykę PO. Pycha już niejednego zgubiła i Prezydent Duda nie będzie się do tych złośliwości Premiera Tuska odnosił, bo to nie ma sensu – wskazał.

Może Cię zainteresować Orędzie Prezydenta RP w Sejmie [PL/EN]

W programie „Sedno sprawy” Szef Gabinetu Prezydenta skomentował także nadchodzące wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Podkreślił, że „dopóki Prezydentem jest Andrzej Duda, to relacje z USA, czy wygra Kamala Harris czy Donald Trump, będą dobre”.

Premier obrażaniem jednej ze stron sporu w Ameryce doprowadza do tego, że naraża polskie bezpieczeństwo. Donaldowi Tuskowi myli się polityka amerykańska z europejską. W Brukseli jest tak, że są partie mainstreamowe, resztę można obrażać i myślał, że tak samo jest w Ameryce, ale tak to nie działa. Donald Tusk powinien naśladować Andrzeja Dudę i to, jak prowadzi w sprawach amerykańskich swoją politykę – zaznaczył.

W dalszej części rozmowy Marcin Mastalerek odniósł się do toczącego się konfliktu o ambasadorów. – Klucze do rozwiązania tego sporu ma tylko Donald Tusk. Jeśli Premier chce wysyłać na placówki ludzi, którzy kończyli studia w Moskwie, to Prezydent się na to nie zgodzi. Jeżeli chce wysyłać ludzi, którzy nazywali hańbą obronę polskiej granicy, Prezydent się na to nie zgodzi. Nie zgodzi się też na łamanie 35–letniego zwyczaju polegającego na tym, że najpierw uzgadnia się między Prezydentem a Premierem i MSZ, kto będzie ambasadorem – powiedział.

Szef Gabinetu Prezydenta podkreślił, że dla dobrego wizerunku Polski na arenie międzynarodowej „najpierw w zaciszu gabinetów ustala się: jest zgoda na tego kandydata, czy jej nie ma”. – Bo inaczej Premier wysyła człowieka, który nigdy nie będzie ambasadorem, zostanie kierownikiem placówki, a w Moskwie się cieszą. Do tego doprowadziło zwiezienie do kraju 50 ambasadorów. To jest nieodpowiedzialne – dodał.