Menu rozwijane

19 czerwca 2024

Nie ma wielkiego zaskoczenia, bo wszyscy zdawali sobie sprawę, że tego rządu nie łączy nic poza nienawiścią do Prawa i Sprawiedliwości. Minęło sześć miesięcy i wydaje się, że ta nienawiść jest tym, co spaja, ale nie jest już tym, co napędza – mówił Szef Gabinetu Prezydenta Marcin Mastalerek w programie „Mówiąc Wprost”.

Minister zwrócił uwagę, że liderzy PSL i Polski 2050: Władysław Kosiniak–Kamysz i Szymon Hołownia „realizują najbardziej skrajny program Platformy Obywatelskiej”. – To program wojny z Prezydentem w różnych sprawach: bezpieczeństwa, nieodpowiedzialności przy odwołaniu ambasadora przy NATO i w sprawach innych ambasadorów. Na wszystko się zgadzają – podkreślał Minister.

Przypomniał, że politycy Trzeciej Drogi obiecywali wyborcom w październiku podczas kampanii wyborczej, że będą „trzecią drogą”. – Ludzie zaczynają dostrzegać, widzieć i zadawać sobie pytanie: po co mamy głosować na partię, która realizuje program innej partii – mówił. Jak dodał, „to będzie prowadziło do jednej listy, czyli do wielkiego marzenia Premiera Donalda Tuska”.

Marcin Mastalerek zauważył, że Premier Donald Tusk obecnie prezentuje inną postawę wobec ataków hybrydowych na polską granicę niż w 2021 roku, gdy oceniał, że migranci siłą próbujący przedostać się do Polski to biedni ludzie. – Wówczas Donald Tusk i jego środowisko mówiło najgorsze rzeczy, a dziś z przejęciem na twarzy Premier mówi, jak on broni granicy, i jak zawsze jej bronił, bez słowa „przepraszam” – podkreślił. Dodał, że „niewielu jest w polityce ludzi, którzy zrobiliby coś takiego bez mrugnięcia okiem, a Donaldowi Tuskowi wszystko w mediach uchodzi”.

W dalszej części rozmowy Minister odniósł się do informacji pojawiających się w mediach w kontekście możliwych kandydatów w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. – Dziś Prawo i Sprawiedliwość chce powtórzyć to, co zrobiono w 2015 roku, a są bardzo małe szanse, że się uda – mówił. Dodał, że jest przekonany, że partia nie znajdzie takiego kandydata jak Andrzej Duda. Zauważył, że „od tego, jakiego kandydata wystawi Prawo i Sprawiedliwość, tak naprawdę zdecyduje się, czy przetrwa ten obóz, bo nie jest oczywiste, że on przetrwa w takim kształcie”.

Marcin Mastalerek podkreślił w rozmowie, że Prawo i Sprawiedliwość popełnia błędy wynikające z braku trzymania się przyjętej wcześniej strategii kampanijnej. – Nie jest niczym złym korygować błędy w kampanii, ale tutaj nie mamy do czynienia z korygowaniem kursu, tutaj mamy do czynienia z permanentną wojną wewnątrz, gdzie ważniejsze jest donoszenie na swoich kolegów, jakieś doraźne wojenki, zamiast przeprowadzenia skutecznej, sprawnej kampanii – mówił Szef Gabinetu Prezydenta.

Minister zauważył, że w obecnej sytuacji geopolitycznej sprawy bezpieczeństwa będą ważnym elementem kampanii. – Dziś Rafał Trzaskowski, który jest możliwym kandydatem Platformy Obywatelskiej, w ogóle nie kojarzy się z bezpieczeństwem, nie przystaje do czasów po 24 lutego 2022 r. – wskazał Marcin Mastalerek. Zauważył, że Prezydent Warszawy zrobił bardzo duży błąd, zakazując krzyży w urzędzie warszawskim, za który zapłaci w kampanii wyborczej, „bo dotrze to do wszystkich obywateli”.

Podczas rozmowy Minister został zapytany o wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego. – Każde wybory są inne – przecież było wiadomo, że w tych wyborach do Parlamentu Europejskiego trzeba było zmobilizować swoich wyborców, że one będę polegały przy niskiej frekwencji na maksymalnej mobilizacji. Nie trzeba było pozyskać nowych wyborców, trzeba było zmobilizować tych, którzy 2,5 miesiąca temu poszli – zauważył. Dodał, że Premierowi Donaldowi Tuskowi udało się zmobilizować wyborców, czego nie udało się Prawu i Sprawiedliwości, a to zaważyło na ostatecznym wyniku.

Na koniec programu Minister odniósł się do pytania, czy Prezydent Andrzej Duda będzie angażował się w politykę partyjną. – Prezydent nigdy nie był działaczem partyjnym, był parlamentarzystą ciężko pracującym w komisjach sejmowych, którego lewicowy, nieprzychylny tygodnik „Polityka” wybierał najlepszym parlamentarzystą. Był też reprezentantem przed Trybunałem Konstytucyjnym. Wcześniej był współpracowaniem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie wierzę w to, że Prezydent w jakikolwiek sposób zaangażuje się w politykę partyjną, jeżeli nie był w to zaangażowany w przeszłości – zauważył Marcin Mastalerek. Dodał, że „patrząc na to, jak Prezydent jest przyjmowany zarówno zagranicą, jak i w Polsce, jaką popularnością się cieszy, nie sądzę, żeby miał problemy z tym, co będzie robił”.