Decyzja Prezydenta Bidena o zgodzie na użycie amerykańskich rakiet dalekiego zasięgu na terytorium Rosji to decyzja przełomowa, wpisuje się w politykę wsparcia dla Ukrainy, którą prowadził Prezydent Andrzej Duda od samego początku – powiedziała w Polsat News Szef KPRP Małgorzata Paprocka.
To jest decyzja bardzo istotna. Zobaczymy, jakie to przyniesie skutki. Widzimy ofensywę rosyjską, widzimy niewinne ofiary cywilne, świat musi na to odpowiedzieć – dodała.
Pytana o zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące zakończenia wojny na Ukrainie, Minister Paprocka wskazała, że należy zachować spokój i poczekać na zaprzysiężenie nowego Prezydenta Stanów Zjednoczonych. – Patrząc na prezydenturę Donalda Trumpa i jego rys charakterologiczny ze słynnym „fight” w trudnym dla niego momencie myślę, że to nie jest polityk, który na progu swojej drugiej prezydentury będzie chciał jakiś konflikt przegrywać – powiedziała.
Minister przypomniała, że 11 listopada miała miejsce rozmowa telefoniczna Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa. – Oprócz złożenia życzeń Polakom, gratulacji Prezydenta Dudy dla Donalda Trumpa, [rozmowa] dotyczyła umówienia spotkania i omówienia tych kwestii które są dla nas kluczowe – oczywiście pokoju w naszej części Europy, kwestii polskiej prezydencji, której jednym z priorytetów jest wzmacnianie współpracy Unia Europejska – Stany Zjednoczone, dalszego wzmacniania współpracy polsko–amerykańskiej, współpracy gospodarczej, wojskowej. Ale o tym będzie można szerzej porozmawiać „w cztery oczy” – zaznaczyła. Szef KPRP, zapytana o termin planowanego spotkania Prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych odpowiedziała, że „jest kwestią tygodni”.
W rozmowie z redaktorem Marcinem Fijołkiem Małgorzata Paprocka skomentowała również słowa Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego o tym, że Bogdan Klich w ciągu kilku dni pojawi się w Waszyngtonie. – Patrząc na to, jakie krytyczne tweety pisał Bogdan Klich na temat Prezydenta Trumpa, to czy to jest dobry kandydat na ambasadora w USA przy tej administracji? Po co sobie utrudniać współpracę i wysyłać taką osobę? – powiedziała.
Wysyłajmy na kluczowe placówki ludzi, którzy będą poważnie traktowani, którzy będą swoją rolę dobrze wypełniać. W ocenie Prezydenta Bogdan Klich nie spełnia tego kryterium – dodała.
W dalszej części rozmowy Szef KPRP została zapytana o zbliżający się koniec kadencji trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego i brak kandydatów na ich miejsce. Podkreśliła, że Trybunał Konstytucyjny powinien działać w pełnym składzie dla dobra obywateli. – To sytuacja zaskakująca. 11 sędziów to jest minimalny pełny skład, a w takim składzie rozstrzygane są prewencyjne wnioski Prezydenta. Taki skład jeszcze będzie, ale wystarczy jakikolwiek konflikt interesów, jakiekolwiek zwolnienie lekarskie i będzie sytuacja paraliżu tego organu – wskazała.
W kontekście kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego Minister przytoczyła orzeczenie w sprawie rent i emerytur sprzed kilku miesięcy. – Wyrok korzystny, dotyczący przeliczenia emerytur, nie zostaje opublikowany. Ludzie nie dostają podwyżki emerytur. Występuję w tej sprawie do Prezesa ZUS, dostaję suche formalne pisma, „proszę bardzo jest otwarta droga, niech emeryci składają wnioski, my je rozpatrzymy”. Czy emeryci naprawdę muszą w demokratycznym państwie ponosić dodatkowe koszty na obsługę prawną, żeby wyegzekwować wyrok Trybunału Konstytucyjnego? – akcentowała.
Małgorzata Paprocka odniosła się także do słów Macieja Berka o obcięciu finansowania dla Trybunału Konstytucyjnego. – Głodzenie części konstytucyjnych organów to działanie absolutnie antydemokratyczne. Ja to widzę trochę szerzej. Czy spór o budżet w środku kampanii prezydenckiej z Prezydentem nie będzie na rękę obecnemu rządowi? Czy to nie jest po to, że „proszę, nie da się współpracować z Prezydentem, musicie wybrać naszego kandydata”. Traktuję wypowiedzi Ministra Berka jako grożenie palcem, ale widzę ten kontekst polityczny – podkreśliła Minister.
Pytana o sytuację na terenach powodziowych, Szef KPRP powiedziała, że jest dramatyczna. Poinformowała, że „Pani Prezydentowa prowadzi daleko idącą pomoc humanitarną, rzeczową dla tych osób, ale KPRP nie jest w stanie przejąć roli rządu”. – Ministrze Kierwiński, do pracy, ludzie czekają, zima nadchodzi, zmarnowano dwa miesiące – zaapelowała.
Może Cię zainteresować Pomoc po powodzi. Wizyta we Wleniu Kolejna grupa dzieci z terenów powodziowych przyjechała do Wisły