Menu rozwijane

05 czerwca 1999
5 czerwca 1999 roku Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski z Małżonką wziął udział w uroczystej ceremonii powitania, przybywającego z VI Pielgrzymką do Polski, Papieża Jana Pawła II. W uroczystym powitaniu Ojca Świętego na lotnisku w Gdańsku wzięli udział: prymas Polski kardynał Józef Glemp, marszałek Sejmu Maciej Płażyński, marszałek Senatu Alicja Grześkowiak, premier rządu Jerzy Buzek, przedstawiciele władz państwowych, dostojnicy kościelni, członkowie władz wojewódzkich. Przekazujemy tekst: wystąpienia Prezydenta RP; wystąpienia prymasa Polski; wystąpienia Papieża Jana Pawła II. Wasza Świątobliwość! To dla mnie wielka radość i najwyższy honor powitać Waszą Świątobliwość na ojczystej ziemi. Witam w imieniu władz Polski. Witam serdecznie w imieniu wszystkich Polaków. Wyrażam wspólną radość wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. Czekaliśmy na tę wizytę. Przygotowywaliśmy się do niej. Cieszymy się, że będzie dłuższa niż poprzednie. Że będziemy mogli odczuwać radość ze spotkania z Rodakiem, z którego Polacy są dumni, którego uważają za największy autorytet moralny naszych czasów. Który, choć od ponad 20 lat żyje "w oddali, to jednak nie przestaje czuć się synem tej ziemi i nic, co jej dotyczy, nie jest mu obce". Przed końcem stulecia czas przyśpieszył. Wydawać by się mogło, że od wzruszającej i poruszającej wizyty Ojca Świętego przed dwoma laty upłynęła zaledwie chwila, a tak wiele u nas i wokół nas się zdarzyło. Wasza Świątobliwość mówił nam wtedy we Wrocławiu: "raduję się razem z Wami z odnoszonych sukcesów i uczestniczę w Waszych troskach". Pamiętając te słowa, chciałbym na początku kolejnego spotkania Ojca Świętego z Ojczyzną powiedzieć właśnie o naszych satysfakcjach i o naszych słabościach. Polska ma nową, dostosowaną do standardów współczesności i zatwierdzoną przez Naród Konstytucję. Ratyfikowany został konkordat ze Stolicą Apostolską. Zostaliśmy członkiem NATO, sojuszu polityczno-wojskowego, łączącego ponad Atlantykiem wolne i demokratyczne narody. Rozpoczęliśmy negocjacje na temat przyjęcia Polski do Unii Europejskiej. Dziś przyjaciół mamy daleko i blisko. Rozwinęliśmy bliską współpracę z sąsiadami i krajami naszej części Europy. Budujemy szczególne, strategiczne więzi z Litwą i Ukrainą. Polska i Niemcy nawiązują do najlepszych tradycji zjazdu gnieźnieńskiego. Przybywa Wasza Świątobliwość do Polski, w której suwerenność, bezpieczeństwo i szybki rozwój gospodarczy traktuje się jako rzecz normalną. Gdzie ofiarność i wytężona praca przynoszą widoczne efekty. Do kraju, który osiągnął już wiele, może najwięcej w tym regionie Europy, ale który ? zgodnie z apelem Waszej Świątobliwości ? "ducha nie gasi". Dalej reformuje swoje struktury, zmienia prawo, podnosi jakość życia. Wie też dobrze, ile jest jeszcze do zrobienia. Zmieniona Polska to owoc wysiłku pokoleń. To zasługa tych, którzy ciężko dla niej pracowali, którzy z odwagą i determinacją walczyli o jej wolność, o suwerenność i demokrację, którzy tworzyli dzieła polskiej kultury, nauki i techniki. To także rezultat mądrości Polaków, którzy w sprawach najważniejszych dla kraju potrafili się we właściwym czasie i w odpowiedni sposób porozumieć. Obchodziliśmy rocznicę Okrągłego Stołu, wydarzenia przełomowego, które skierowało Polskę na drogę transformacji. Wczoraj, 4 czerwca obchodziliśmy dziesiątą rocznicę wyborów do Sejmu i Senatu, które były wielkim zwycięstwem demokracji. Przełomowe zmiany w naszej Ojczyźnie pokazały jak wielką moc sprawczą ma zdolność do porozumienia się. Jak czasem potrafimy być wielcy, jeśli dla dobra narodu i państwa potrafimy odrzucić urazy, egoizm, małość. Wita dziś Papieża - Polaka, Polska zmieniona i zmieniająca się nadal, która dobrze wykorzystała minione 10 lat, i mimo wielu niespełnień jest inna, jest lepsza. Mamy poczucie satysfakcji. I mamy również głębokie uczucie wdzięczności dla Waszej Świątobliwości, dla Kościoła Katolickiego w Polsce i świecie - za inspirację, wsparcie dla naszych przemian. Za wysiłek i cierpliwość, za przekonanie, że to wydawało się niemożliwe - kiedyś stanie się realne. Za konsekwencję w obronie wartości, praw człowieka, w obronie pokrzywdzonych i słabych. Bez tego historyczny przełom ostatniego dziesięciolecia nie dokonałby się. Nie odmieniłoby się oblicze ziemi. Także tej ziemi. Pracy jednak nie zakończyliśmy. Podróżując po wielu miejscowościach, spotykając się z milionami mieszkańców będzie Wasza Świątobliwość miał okazję poznać z bliska nasze osiągnięcia, ale także nasze słabości, nasze problemy i zaniedbania. Jest ich wciąż dużo. Bieda, brak poczucia perspektyw i bezpieczeństwa, bezrobocie - dotykają wielu ludzi. Są obecne w różnych regionach. Korzystne zmiany ostatnich lat nie rozłożyły się równomiernie. Pozostawiły szeroki margines rozgoryczenia, poczucia krzywdy, opuszczenia. W szczególnie trudnej sytuacji znajduje się polska wieś. Kłopoty materialne odczuwają rodziny wielodzietne, ludzie starzy, inwalidzi, osoby samotne i chore. Wiele osób czuje się zagubionych. Niektórzy podlegają frustracjom, uciekają w agresję lub w apatię. Nie wolno nam godzić się z tą częścią polskiej rzeczywistości. Nie wolno nam zapominać o ubóstwie i cierpieniu innych. Nikt w naszej Ojczyźnie nie powinien czuć się zapomniany, bezradny czy osierocony. To wielkie wyzwanie stojące przed Polakami u progu XXI wieku. Chcąc temu wyzwaniu sprostać, będziemy z uwagą słuchać słów Waszej Świątobliwości, jak pogłębiać wrażliwość społeczną, jak pokonać obojętność i samolubstwo, co robić, żeby każdy znalazł sens istnienia i działania. Aby każdy odnalazł nadzieję. Wasza Świątobliwość! Witamy dzisiaj w Gdańsku, mieście o niezwykłej wielowiekowej historii, mieście ? symbolu. W mieście pracowniczej solidarności i robotniczych protestów, od których zaczynały się zmiany w Polsce. Tu w Gdańsku, przed 60 laty rozpoczęła się najstraszliwsza z wojen. W 1939 roku Polska samotnie podjęła walkę płacąc ogromną cenę za obronę honoru narodu i niepodległości Ojczyzny. Dlatego też trudno w takim miejscu nie mówić o nieustającej potrzebie budowania innego, lepszego świata. Świata opartego na pokoju, poszanowaniu praw człowieka, przyjaznym sąsiedztwie. Wyciągnęliśmy wnioski z wydarzeń przed 60 laty. Polska nie jest samotna. Dążymy, aby nasz kontynent stał się miejscem powszechnego dialogu i współpracy, aby nikt na nim nie czuł się zagrożony, poniżony, opuszczony przez innych. Rysuje się możliwość zakończenia tragicznego konfliktu w Kosowie. Z ogromną nadzieją witamy zapowiedź porozumienia pokojowego. Doceniamy wysiłki Waszej Świątobliwości i Stolicy Apostolskiej dla osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju w tym regionie. Naszym pragnieniem jest, aby stało się to jak najszybciej. Wasza Świątobliwość! Przez 20 lat, Ojciec Święty, Kościół, Polska, my wszyscy przeszliśmy szmat drogi. XXI wiek, który wydawał się tak odległy, jak z naukowo-fantastycznych opowiadań, jest za progiem. Czujemy radość i niepokój. Radość, bowiem nauka, technika, kultura i gospodarka rozwijają się. Nigdy dotąd świat nie był tak mały, tak dostępny i otwarty, nigdy nie miał tak ogromnych szans na pokój, rozwój i dostatek. Ale przecież jest też tak jak Wasza Świątobliwość mówił w Gnieźnie przed dwoma laty: " że po upadku jednego muru, tego widzialnego, jeszcze bardziej odsłonił się inny mur, niewidzialny, który nadal dzieli nasz kontynent ? mur, który przebiega przez ludzkie serca? Jest on zbudowany z lęku i agresji, z braku zrozumienia dla ludzi o innym pochodzeniu, kolorze skóry, przekonaniach religijnych, z egoizmu politycznego i gospodarczego oraz z osłabienia wrażliwości na wartość życia ludzkiego i godność każdego człowieka. Nawet niewątpliwe osiągnięcia ostatniego okresu na polu gospodarczym, politycznym i społecznym nie przesłaniają istnienia tego muru. Jego cień kładzie się na całej Europie". Chcemy te mury likwidować. Chcemy oprzeć przyszłość o takie wartości jak pokój, pojednanie, godność człowieka, tolerancja. Takie są też fundamenty pontyfikatu Waszej Świątobliwości, które jakże imponująco przechodzą próby czasu, wichrów historii i konfliktów. Chcemy wykorzystać historyczną szansę jaka otworzyła się przed Polską. Polska musi się rozwijać nie przeciw tradycji i wartościom, ale właśnie po to, by zadbać o należne im miejsce w europejskiej wspólnocie. Polska chce być nowoczesna i licząca się na miarę swych niebagatelnych możliwości. Gotowi jesteśmy sprostać nowym wyzwaniom! Chcemy być domem wszystkich, wspólną ojczyzną, w której nikt nie będzie czuł się obcy czy samotny. Powinniśmy szukać tego co nas łączy, a nie pielęgnować podziały. Chcielibyśmy być lepsi! Liczymy na Waszą Świątobliwość, że wesprze nas w tym dziele. Że podpowie jak uniknąć błędów, wskaże ścieżki do przyszłości. Że - tak jak dotychczas - będzie wielkim współtwórcą polskiego losu. Razem osiągnęliśmy tak wiele. Razem wkroczymy w Trzecietysiąclecie. Pracowicie, godnie, z nadzieją. Życzę Waszej Świątobliwości i wszystkim, którzy mu towarzyszą szczęśliwej podróży po Ojczyźnie. Życzę radości ze spotkań z rodakami. Przemówienie prymasa Polski wygłoszone na powitanie Jana Pawła II Kochany przez wszystkich Polaków Ojcze Święty. Słowa gorącego i serdecznego powitania kieruję do Waszej Świątobliwości od całego Kościoła katolickiego w Polsce. W poczuciu braterstwa jako Polacy i jako wierzący Kościoła katolickiego wyrażamy pełne czci nasze uczucia podziwu, przyjaźni i miłości dla Waszej Świątobliwości. Dwadzieścia lat temu Wasza Świątobliwość przyzywał Ducha Świętego dla odnowienia oblicza tej Ziemi, swojej, Ziemi, kochanej Ziemi. " Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej, abym ... gdy przybędę i ujrzę was, mógł słyszeć o was, że trwacie mocno w jednym duchu" (Ef 27) - te słowa wypowiedziane przez św. Pawła mają jak żywo zastosowanie do dzisiejszej chwili i spinają tamten moment z roku 1979 z dzisiejszym przylotem do Polski. Teraz jest czas na stwierdzenie, czy sprawowaliśmy się zgodnie z Ewangelią lub czy nie utrudnialiśmy Duchowi Świętemu odnawiania oblicza naszej polskiej ziemi? Od trzech lat, dzięki programowi duszpasterskiemu, patrzymy oczyma wiary kolejno na Osoby Boskie i rozeznajemy, na ile to możliwe, głębię i cenę zbawienia. Przygotowani duchowo wchodzimy w Rok Święty, Rok Wielkiego Jubileuszu. Dwutysięczny Rok Zbawienia zlewa się u nas z rocznicą tysiąclecia organizacji życia kościelnego na naszych ziemiach. A więc Jubileusz zbawienia ma u nas także wymiar historyczno-narodowy, ukazujący jak wiara chrześcijańska i życie narodu, zorganizowanego w państwo, ma trwałą więź. Święty Wojciech niósł chrześcijaństwo dla włączenia narodów pogańskich do ówczesnej Wspólnoty Europejskiej, a jego Grób w Gnieźnie stał się kamieniem węgielnym struktur Kościoła i wiary chrześcijańskiej w Polsce. Ty, Ojcze Święty, jak drugi Wojciech, wezwałeś nas przed dwudziestu laty do odnowy oblicza naszej ziemi, do uwierzenia w wolność - i stało się. Teraz , jak drugi św. Stanisław, przybywasz dla przypomnienia zasad, które są fundamentem tej wolności i utrwaleniem jej owoców. Wiemy, że Kościół w działaniu nie może wspierać się na innym fundamencie niż miłość. " Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich" ( J 15, 12). Takiej miłości nie nauczymy się sami od siebie, bo jedynym jej źródłem jest Bóg. Dlatego wsłuchiwać się będziemy w pouczenia apostolskie, aby odpowiedzialnie wejść jako Polacy z doświadczeniem tysiąclecia w następny długi okres dziejów. Wejść jako zwarta wspólnota do bratnich krajów całej Europy, wolnej i w pokoju. Wiemy, że potrzebne jest nam dzieło jednania. W tym powitaniu odczuwamy obecność duchową wszystkich naszych Rodaków na całym świecie i Polonię w każdym kraju. Z obowiązku jednania wyłania się potrzeba pracy nad rozwojem idei ekumenizmu, sprawiedliwości społecznej i solidarności czyli życzliwego porozumienia. Ojcze święty, ucz nas dalej i wytrwale, byśmy sprawowali się w "sposób godny Ewangelii". Przemówienie Papieża Jana Pawła II Panie Prezydencie Rzeczypospolitej Polski, Księże Prymasie, Księże Arcybiskupie Metropolito Gdański. Składam dzięki Bożej Opatrzności, że po raz siódmy mogę spotkać się z moimi rodakami jako pielgrzym i przeżyć radość z odwiedzin mojej Ojczyzny. Sercem ogarniam wszystkich i każdego z osobna, całą polską ziemię i wszystkich jej mieszkańców. Przyjmijcie ode mnie pozdrowienie miłości i pokoju. Pozdrowienie miłości i pokoju, pozdrowienie od waszego Rodaka, który przybywa z potrzeby serca, aby przynieść błogosławieństwo od Boga, który jest miłością. Witam pana Prezydenta. Bardzo dziękuje za serdeczne słowa, jakie skierował do mnie w imieniu władz Rzeczpospolitej. Witam księży kardynałów, arcybiskupów, biskupów. Księdzu Prymasowi serdecznie dziękuje za słowa powitania. Pozdrawiam cały Kościół w Polsce, kapłanów, zakony męskie i żeńskie.Wszystkie osoby konsekrowane, alumnów seminariów duchownych oraz wszystkich wiernych, zwłaszcza ludzi cierpiących, ludzi chorych i samotnych i ludzi młodych. Proszę o modlitwę, aby moja posługa na ziemi ojczystej wydała oczekiwane owoce. Pielgrzymka do Ojczyzny, która dziś się rozpoczyna stanowi jakby przedłużenie poprzedniej z roku 1997. Zaczynam ją u wybrzeży Bałtyku, w Gdańsku, gdzie dokonały się wielkie dzieła i doniosłe wydarzenia w historii naszego Narodu. Tu bowiem zakończył swoją apostolską misję św. Wojciech w roku 997. Przed dwoma laty dane mi było rozpocząć jubileuszową uroczystość Jego śmierci męczeńskiej. To milenium rozpoczęte w Pradze, kontynuowane w Gnieźnie, dzisiaj nad Bałtykiem, w Gdańsku. Święty Wojciech jest Patronem gdańskiej archidiecezji, dlatego tym razem moje kroki kieruje przede wszystkim do waszego miasta. Świadectwo wojciechowego męczeństwa stało się zaczynem świętości, której wiernie służy od 1000 lat Kościół na piastowskiej ziemi. Kościół nadal pragnie pełnić tę posługę naśladując swego jedynego Mistrza i Pana i dlatego wciąż dąży do odnowy, aby na Jego obliczu rozpoznawalny był dla wszystkich pokoleń wizerunek Chrystusa. Chrystusa niezrównanego świadka Ojca samego. Świadka cierpliwej miłości i pokornej łagodności. Takiej odnowie służył Sobór Watykański, który pod natchnieniem Ducha Świętego skierował Kościół na drogi, po jakich winien on kroczyć u kresu Drugiegotysiąclecia, aby odwieczna tajemnica Boga, który jest miłością została przeniesiona we współczesny świat. Drugi Synod Plenarny Kościoła w Polsce, który rozpoczął się 8 czerwca 1991 roku w Warszawie i którego zamknięcia mamy dokonać podczas tej pielgrzymki, ma za zadanie tę właśnie soborową naukę wciąż czynić aktualną, tak by rozpoczęta odnowa wewnętrzna Ludu Bożego na ziemi polskiej mogła być nadal realizowana przyczyniając się do nowej wiosny ducha na miarę czasów ku którym idziemy. Zwracając się ku przyszłości Kościół potwierdza równocześnie swoją tożsamość ukształtowaną w ciągu 2000 tysięcy lat przez współpracę wszystkich z Duchem Świętym. Ta tożsamość nabiera szczególnego wyrazu w życiu świętych świadków tajemnicy Bożej miłości. Beatyfikacje, jakie będą miały miejsce podczas tej pielgrzymki w Warszawie i Toruniu oraz kanonizacja w Starym Sączu, ukażą wielkość i piękno świętości życia i moc działania Ducha Bożego w człowieku. Za wszystkie owoce tej świętości za wszystkie te dary Ducha tego kończącego się tysiąclecia niech będzie błogosławiony Duch, który jest miłością. Jest jeszcze jeden bardzo ważny motyw tej pielgrzymki. W bieżącym roku obchodzimy 1000 lecie ustanowienia przez Papieża Sylwestra II niezależnej polskiej metropolii w Gnieźnie, w skład której weszły cztery diecezje: Gniezno, Kołobrzeg, Wrocław i Kraków. Był to, nie jako pierwszy owoc śmierci męczeńskiej Wojciecha na polskiej ziemi. Naród niedawno ochrzczony rozpoczął swoją wędrówkę poprzez historię wraz ze swoimi pasterzami - biskupami nowych diecezji. Było to wielkie wydarzenie dla Kościoła w Polsce jak i dla całego narodu. Będziemy je świętować w Krakowie. Wyrażam radość, że obecne pielgrzymowanie po ziemi ojczystej rozpoczyna się w Gdańsku, mieście, które weszło na zawsze w dzieje Polski, Europy a chyba także i świata. Tutaj bowiem w sposób szczególny dał się słyszeć głos sumień wołający o poszanowanie godności człowieka, zwłaszcza człowieka pracy. Głos wołający o wolność, o sprawiedliwość i międzyludzką solidarność. To wołanie obudzonych sumień zabrzmiało tak potężnie, iż otw