31 marca 1999
31 marca 1999 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się z członkami Parlamentarnej Komisji Wspólnej RP i Unii Europejskiej.
Otwierając spotkanie prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział:
Z ogromną satysfakcją witam w Pałacu Prezydenckim członków Parlamentarnej Komisji Wspólnej Polska-Unia Europejska z jej współ-przewodniczącymi - Panią Ursulą Stenzel i Panem Tadeuszem Mazowieckim. Chciałbym skorzystać z okazji, że Komisja odbywa swoje ostatnie posiedzenie w trakcie kadencji obecnego Parlamentu Europejskiego, aby wyrazić swoje uznanie dla Państwa dokonań. Wspólna komisja parlamentarna jest dzisiaj jedną z najważniejszych płaszczyzn dialogu pomiędzy Polską a Unią Europejską. W momencie sformalizowania kontaktów parlamentarnych w Układzie Europejskim w 1991 roku, jej celem było nadanie pełniejszego wymiaru procesowi stowarzyszenia Polski z Unią Europejską. Zakres aktywności Komisji powiększył się od tego czasu i objął większość aspektów przygotowań przedakcesyjnych. Wpływając na instrumenty i cele integracji, komisja jest obecnie istotnym katalizatorem postępu na drodze Polski do członkostwa w Unii Europejskiej. Składając w listopadzie ubiegłego roku wizytę w Strasburgu podkreślałem swoje przekonanie, że skuteczny Parlament Europejski leży u podstaw Unii Europejskiej, do której Polska chce przystąpić. Mam nadzieję, że pod koniec kolejnej kadencji parlamentarnej spotkamy się, aby uczcić wypełnienie naszej wspólnej misji - członkostwo Polski w Unii.
Od kilku dni nie opuszcza nas świadomość dramatycznych wydarzeń w Kosowie. Następując w dwa tygodnie po przystąpieniu Polski do NATO, podjęcie działań wojskowych oznacza, że nasz kraj od samego początku swej obecności w Sojuszu podejmuje współodpowiedzialność polityczną za najtrudniejszą jego misję w okresie pozimnowojennym. Jesteśmy gotowi z pełnym przekonaniem tę współodpowiedzialność podtrzymywać. Jesteśmy przygotowani, aby podejmować działania dla obrony prawa niewinnych ludzi do godnego życia. Mam nadzieję, że wszyscy wyciągniemy właściwe wnioski z kryzysu w Kosowie. Liczę, że wykażemy więcej odwagi i determinacji w tworzeniu pokojowej przyszłości dla całego kontynentu. Zadanie to nie zostało jeszcze wypełnione. W dalszym ciągu wymaga ono naszej stanowczości.
Pomimo, iż wydarzenia w Jugosławii koncentrowały w ostatnich dniach naszą uwagę, z ogromną satysfakcją odnotowaliśmy rezultaty niedawnego szczytu Unii Europejskiej w Berlinie. Przyniósł on bardzo dobre informacje z punktu widzenia jednego z kluczowych aspektów przyszłości Europy, a mianowicie otwarcia Unii na nowe kraje członkowskie. Nominacja Romano Prodiego jako przewodniczącego Komisji Europejskiej oraz decyzje dotyczące Agendy 2000 tworzą warunki dla szybkiego postępu negocjacji akcesyjnych. Po utworzeniu wspólnej waluty oraz po decyzjach dotyczących perspektywy finansowej, Unia jest obecnie lepiej przygotowana, aby skoncentrować swą uwagę na rozszerzeniu. W naszej ocenie, negocjacje akcesyjne przebiegają pozytywnie, aczkolwiek nie doprowadziły dotąd do rezultatów, których chcielibyśmy sobie życzyć. W rok od rozpoczęcia procesu akcesyjnego otworzyliśmy negocjacje w połowie z istniejących obszarów, chociaż zamknęliśmy w jedynie trzech z trzydziestu jeden. Mam wielką nadzieję, że już w trakcie niemieckiej prezydencji, zaznaczy się nowa dynamika rokowań będąca rezultatem sukcesu `euro` oraz Agendy 2000. Powinniśmy zrobić wszystko, aby zakończyć obecne stulecie z pełną determinacją wprowadzenia w życie wizji szerszej Unii Europejskiej.
Od samego początku naszych aspiracji członkowskich, Polska miała świadomość zadania przed jakim stoi w przygotowaniach przed-akcesyjnych. Sama objętość unijnego dorobku prawnego dobrze wyraża zakres tego wyzwania. W niektórych szczegółowych obszarach osiągnęliśmy już znaczny stopień dostosowania. Perspektywa sprawnego postępu negocjacji ulega wzmocnieniu w konsekwencji obiecujących rezultatów procesu przeglądu prawa, czego przykładem były niedawne bardzo udane konsultacje w dziedzinie sprawiedliwości i spraw wewnętrznych. Tam, gdzie potrzeba większego wysiłku, opowiadam się za intensywniejszą pracą i szybszym tempem dostosowań. Więcej uwagi należy poświęcić kwestii terminarza wprowadzenia w życie unijnego prawodawstwa. Proces ten musi być starannie dopracowany, aby uniknąć zatorów legislacyjnych w miarę jak nowe akty prawne lub projekty nowelizacji wpływają do parlamentu. Ponadto, zmiany powinny być postrzegane jako harmonijne z punktu widzenia obywateli, w tym przedsiębiorców. Przede wszystkim natomiast, aby proces legislacyjny mógł być zakończony przed przyjętą przez nas datą gotowości do członkostwa, należy wprowadzić w życie szybką ścieżkę legislacyjną. Polska zamierza być silnym i wiarygodnym krajem członkowskim. Nie jest za wcześnie, aby wykazać powagę tego celu.
W moim przekonaniu istnieją liczne cechy wspólne pomiędzy przekształceniami demokratycznymi w Europie Środkowej we wczesnych latach dziewięćdziesiątych z jednej strony oraz wzmocnieniem demokracji na płaszczyźnie europejskiej z drugiej. Jednym z najbardziej pozytywnych przejawów rozwoju struktur europejskich w porównaniu z poprzednimi etapami rozszerzenia jest wzmocniony wymiar parlamentarny integracji europejskiej. Dzisiejszy Parlament Europejski łączy w imponujący sposób demokratyczną kontrolę podejmowanych decyzji z silnym poczuciem odpowiedzialności za całą politykę Unii Europejskiej. Integracja europejska staje się dzięki niemu pełniejsza. Gdy deputowani z Europy Środkowej zasiądą w ławach Parlamentu, uzyska on dodatkową wagę i znaczenie. Jestem przekonany, że Komisja Wspólna pozostanie jednym z najbardziej zdecydowanych zwolenników rozszerzenia Unii Europejskiej.
Na zakończenie spotkania Tadeusz Mazowiecki przekazał prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu deklarację Parlamentarnej Komisji Wspólnej Polska - Unia Europejska m.in. w sprawie sytuacji w Kosowie.
Prezydent RP przypomniał zebranym o wczorajszym spotkaniu z premierem i ministrami, podczas którego rozmówcy zwrócili się z apelem do opinii publicznej w Polsce o wsparcie humanitarne dla ofiar konfliktu w Kosowie. Przekazuję te słowa również do parlamentarzystów europejskich i polskich, żeby w ten sposób pomóc. Chciałbym, żeby ten apel zawarty również w waszej deklaracji dzięki mediom rozległ się jak najszerzej. Jest to kwestia naszej moralnej odpowiedzialności za to, co dzieje się bardzo niedaleko - powiedział Aleksander Kwaśniewski.