Menu rozwijane

12 lipca 1999
12 lipca 1999 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski spotkał się w Pałacu Prezydenckim z przedstawicielami rządu i organizacji rolniczych. W spotkaniu uczestniczyli m.in. przedstawiciele strony rządowej, reprezentujący ministerstwa: pracy, finansów, rolnictwa z ministrem Arturem Balazsem na czele, przedstawiciele Agencji Rynku Rolnego, Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, liderzy czterech central związków zawodowych - ZZR Samoobrona, RK NSZZ RI Solidarność, KZ Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, CN Młodych Rolników, liderzy związków zajmujących się przetwórstwem rolno-spożywczym oraz ministrowie w Kancelarii Prezydenta RP. Rozpoczynając spotkanie prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.: Chciałbym, by dzisiejsze spotkanie było kontynuacją spotkania, które miało miejsce 10 marca br., i odbywało się w bardzo gorącej atmosferze protestów i dyskusji o najważniejszych sprawach dla wsi i rolników. Wspominam to spotkanie marcowe, bo padło wtedy wiele ważkich słów. Słuchaliśmy ekspertyz specjalistów, słyszeliśmy propozycje zarówno rządu, jak i przedstawicieli organizacji związkowych. Dzisiaj jest czas, aby dokonać przeglądu podjętych działań, które mają na celu przygotowanie strategicznych rozwiązań dla wsi i rolnictwa, a także propozycje jak je spełnić. Dzisiaj jest również czas, byśmy porozmawiali o tych decyzjach i rozwiązaniach, które były zawarte w protokołach rozmów rządowo-związkowych z lutego i maja tego roku. Czas od poprzedniego spotkania wykorzystałem, żeby spotkać się z wieloma środowiskami rolniczymi w różnych miejscach Polski. Miałem okazję wysłuchać opinii młodych rolników, kobiet, właścicieli i dzierżawców gospodarstw rolnych, ludzi zajmujących się agroturystyką, ekspertów rolnych, a także ministra rolnictwa i jego współpracowników. Wszystkie te spotkania potwierdziły, że potrzeba nam aktywnej polityki rządu, która byłaby akceptowana przez rolników i środowisko wiejskie, co oznacza, że niezbędny jest rzeczowy dialog, wola porozumienia i konsekwentna realizacja podpisanych porozumień. To jest najlepsza droga rozwiązywania problemów polskiego rolnictwa, a także sporów i napięć społecznych, których obserwujemy tak wiele. Wiemy dobrze, że przyczyny jakie składają się na trudną sytuację rolnictwa są wielostronne i nie wynikają wyłącznie z wydarzeń ostatnich dni, miesięcy czy lat. Wiemy, iż mamy do czynienia ze strukturą rolną, która kształtowała się latami, a także z problemami, które dojrzewały przez całe lata. To nie zwalnia nas z obowiązku myślenia nie tylko o tym co było, ale o tym co jest i co powinno stać się, by uniknąć trudności, jakie związane są ze sprzedażą produktów rolnych, zwłaszcza po opłacalnych cenach. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie co zrobić, by nie zwiększały się na wsi obszary nędzy, by nie wzrastało bezrobocie na terenach wiejskich. Musimy również odpowiedzieć sobie na pytanie, co zrobić by niepokój rodzin rolniczych o swoją przyszłość nie był stałą częścią naszych dyskusji, by znalazł dobrą odpowiedź. Wiem, że te tematy omawiane są w rozmowach rządu ze związkami zawodowymi, że są zawarte propozycje w podpisanych protokołach i terminy realizacji tych postanowień. Chciałbym, żebyśmy dzisiaj określili, na jakim etapie jesteśmy, co zostało spełnione i kiedy zamierzamy spełnić to wszystko, co w postanowieniach i w protokołach zostało zawarte. Proszę pana ministra Balazsa o szerszą informację, by powiedzieć nam co się dzieje z zawartymi w lutowym protokole zapisami, dotyczącymi koniecznych działań krótkookresowych, służących odbudowie rynków rolnych i poprawie dochodów rolniczych. Chcemy usłyszeć co dzieje się z uchwałą Sejmu, który zobowiązał rząd do opracowania kompleksowej polityki społecznej wobec wsi, paktu dla rolnictwa i obszarów wiejskich do 30 czerwca. (...) Wspólny program, ponad podziałami politycznymi, ponad różnicami, które są charakterystyczne dla naszego życia społecznego, wspólny program dla wsi, dla rolnictwa - jest konieczny i mam nadzieję że będzie on zyskiwał aprobatę środowisk wiejskich, związkowców i partii politycznych. Deklaruję po raz kolejny, swoją chęć współpracy, udziału i wsparcia w takim właśnie projekcie. Chcielibyśmy, żeby polska wieś miała perspektywę, żebyśmy mogli wiedzieć, co i w jakim czasie może się wydarzyć. Zbliżają się zbiory zboża, rzepaku, buraków cukrowych - produktów, które dla wielu rodzin rolniczych, producentów, stanowią o ich "być albo nie być". Chcielibyśmy wiedzieć jakie działania krótkookresowe będą zaproponowane. Bardzo ważny jest także program strategiczny, który dotyczy zarówno kwestii produkcji, jak i kwestii alternatywy dla miejsc rolniczych na wsi. Jest to pytanie o cywilizacyjny postęp jaki będzie dokonywał się na wsi, a także o to, co jesteśmy gotowi uczynić w tak ważnych dla rolnictwa dziedzinach, jak edukacja, możliwość awansu dla młodzieży wiejskiej, możliwość dostępności do szkół wyższych. Co zrobić, żeby ludzie mieszkający na wsi, zajmujący się rolnictwem, nie mieli poczucia krzywdy, poczucia dyskryminacji w państwie, które w konstytucji zapisało wierność zasadzie sprawiedliwości społecznej. To są wielkie kwestie, o których mówiliśmy, mówimy, będziemy mówić, ale cieszę się, że zaproszenie zostało przyjęte przez tak szerokie grono przedstawicieli wsi polskiej i polskiego rolnictwa. Rozumiem, że obecność Państwa na tym spotkaniu jest ostatecznym dowodem, że traktujemy rolnictwo, nie tylko jako problem ekonomiczny, ale przede wszystkim jako czynnik polskiej kultury, polskiej tradycji i źródło rozwoju gospodarczego. Myślę, że w takim duchu jesteśmy w stanie zaproponować rozwiązania, które będą realistyczne i odpowiedzą na wiele wątpliwości i obaw, jakie ciągle są obecne na polskiej wsi i wśród polskich rolników. Minister rolnictwa i gospodarki żywnościowej - Artur Balazs przedstawił stan realizacji Porozumień podpisanych przez rząd z centralami rolniczych związków zawodowych w lutym i maju br. Podkreślił, że potrzebny jest czas by uporać się z narosłymi od lat problemami w rolnictwie. Poprawa sytuacji w rolnictwie w krótkim czasie zależy od działań rynkowych prowadzących do zwiększenia opłacalności produkcji podstawowych produktów rolnych. W tym sensie sytuacja w rolnictwie zmierza w dobrym kierunku. W wyniku interwencji ARR na rynku wieprzowiny od marca br. wzrasta cena skupu żywca, podjęto także interwencję na rynku mleka. Rząd podjął decyzję w sprawie programu działań interwencyjnych ARR na rok 1999, która zasadniczo zmienia sposób interwencji na rynku zbóż. Jeżeli ten sposób interwencji zostanie zaakceptowany przez rolników i rynek, obejmie on największą od lat wielkość zbóż i spowoduje unormowanie sytuacji na tym rynku. Stan prac nad Paktem dla wsi i rolnictwa przedstawiła wiceminister pracy i polityki socjalnej informując, że po przeprowadzeniu konsultacji Pakt zostanie wkrótce przedstawiony do akceptacji rządu. Podczas dyskusji Przewodniczący związków zawodowych rolnictwa: Władysław Serafin - KZKiOR, Andrzej Lepper- Samoobrona i Janusz Maksymiuk - NSZZ Rolników Indywidualnych kwestionowali pozytywne oceny realizacji Porozumień przedstawione przez Ministra A.Balazsa i G.Gęsicką z MPiPS. Podkreślali, że cena żywca wieprzowego - mimo pewnej zwyżki - jest nadal niezadowalająca i nie zapewnia opłacalności produkcji. Właściwie żaden produkt rolny nie jest obecnie opłacalany. W dużej mierze przyczyny tkwią w niewłaściwej prywatyzacji przemysłu rolno-spożywczego. W większości branż prywatyzowanych nie podpisano pakietów plantatorskich, nie ma więc podstaw do wpływu na decyzje prywatnych, często zagranicznych, właścicieli zakładów. Są więc kłopoty z wynegocjowaniem odpowiadającej rolnikom ceny skupu rzepaku, czy buraków cukrowych. Na zakończenie spotkania, prezydent Aleksander Kwaśniewski podsumowując obrady, powiedział m.in. Traktuję tę dyskusję jako kolejną rozmowę, która ma nas doprowadzić do dobrych rozwiązań i rzeczywistej poprawy sytuacji na wsi. (...) Nie wolno włączać spraw wsi i rolnictwa do krótkotrwałych kampanii politycznych. Moją współodpowiedzialność za sprawy rolnictwa traktuję poważnie, nie wiążę tego z żadnymi kampaniami politycznymi. Uważam spotkania z różnymi środowiskami za prezydenckie zadanie. (...) Podstawową zasadą w "katasrofalnej sytuacji rolnictwa", jak określają to związki rolnicze, jest współdziałanie, wspomaganie siebie nawzajem. Dzisiejsze spotkanie traktuję jako gotowość do wspólnego wysiłku wobec poważnych problemów w sytuacji "bardzo poważnych problemów w polskim rolnictwie", wspólnego działania prezydenta, rządu, parlamentu, związków i organizacji rolniczych, związków branżowych, producenckich.(...) W okresie czterech miesięcy zostały podpisane porozumienia, których zarówno strona rządowa jak związkowa, muszą się trzymać. Inaczej wystawialibyśmy na szwank cały prestiż państwa i tego co w imieniu państwa jest podpisywane. Mamy protokoły, porozumienia, które moim zdaniem mają swoją wartość. Mamy zmiany w ministerstwie rolnictwa, z nowym szefem resortu. Deklaruję swoją gotowość współpracy z ministrem, wspomagania tam, gdzie jest to możliwe. Ważne jest to, by utrzymać dialog. Chcę również podkreślić, że zauważam zmiany dotyczące języka i sformułowań, jakie są wypowiadane przez stronę związkową. (...) Mam nadzieję, ze przy całej ostrości sformułowań, jakie związkowcy wypowiadają, jest również gotowość do wspódziałania tam, gdzie możemy pójść naprzód. Mówiąc o nadziejach - najważniejsze jest opracowanie pakietu dla wsi i liczę, że zostanie on przedstawiony wkrótce. Perspektywa rozwoju rolnictwa i koncepcja dla środowisk wiejskich, jest niezbędna i wymaga potraktowania jako jedne z najważniejszych, naczelnych zadań rządu.(...).