04 grudnia 1998
Pierwszą inicjatywę ustawodawczą Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego stanowił, skierowany do Sejmu w lutym 1996 r. projekt ustawy o Komisji Zaufania Publicznego. Jego celem było, poza uregulowaniem procedury legislacyjnej, umożliwienie wszystkim zainteresowanym dostępu do dokumentacji wytworzonej lub zebranej na ich temat przez byłe służby bezpieczeństwa państwa. Sejm uchwalając w kwietniu 1997 r. ustawę lustracyjną pominął zagadnienie otwarcia dla społeczeństwa archiwów byłych służb bezpieczeństwa.
W listopadzie 1997 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wniósł do Sejmu kolejny projekt ustawy regulujący tę kwestię. W projekcie zaproponowano utworzenie Archiwum Obywatelskiego - instytucji zabezpieczonej przed wpływami politycznymi, przygotowanej merytorycznie do przechowywania i udostępniania dokumentacji, funkcjonującej w oparciu o istniejące i sprawdzone przepisy prawne i mającej stanowić element polskiego systemu archiwów państwowych.
Zdaniem Prezydenta RP określenie sposobu udostępniania dokumentacji, jak również wskazanie instytucji, w której gestii pozostają wytworzone w przeszłości dokumenty były jednak sprawami wtórnymi. Sprawą najważniejszą było stworzenie ustawy czytelnej, spójnej oraz gwarantującej sprawiedliwy i rzeczywisty dostęp do dokumentów i informacji.
Opinie o ustawie z dnia 9 listopada 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wyrażane przez ekspertów i publicystów wskazują na liczne mankamenty ustawy, w tym na sprzeczność z porządkiem konstytucyjnym. Dostęp do dokumentów przyznano tylko osobie, której Instytut Pamięci Narodowej przyzna status pokrzywdzonego. Pozostałe osoby zainteresowane dokumentacją wytworzoną lub zebraną na ich temat mogą nie zostać poinformowane o istnieniu takich dokumentów. Nie do przyjęcia jest również zbyt wielka władza prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej, którzy bez zgody i wiedzy niezawisłego sądu mogą podejmować decyzje w sprawie zastosowania instytucji "świadka koronnego", tj. umorzyć lub zaniechać wszczęcia postępowania wobec sprawcy, który w zamian za obietnicę bezkarności ujawni to, co wie o przestępstwach innych osób.
Prezydent RP zobowiązany jest na mocy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej do strzeżenia bezpieczeństwa Państwa nie może wyrazić zgody na regulację zezwalającą Prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej na podejmowanie decyzji umożliwiającej dostęp do dokumentów stanowiących tajemnicę państwową wbrew stanowisku Szefa Urzędu Ochrony Państwa lub Ministra Obrony Narodowej. Przepisy ustawy z dnia 9 listopada 1998 r. określające procedurę powoływania Prezesa, jak również wymagania, które musi spełniać osoba kandydująca na to stanowisko, nie gwarantują posiadania przez taką osobę należytych kwalifikacji. Możliwość kwestionowania przez Prezesa Instytutu zasadności decyzji podejmowanych przez naczelne organy państwa w sposób oczywisty godzi w konstytucyjną zasadę podziału władz i narusza reguły podległości i nadrzędności respektowane w państwach demokratycznych.
Decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o odmowie podpisania ustawy z dnia 9 listopada 1998 r. nie wstrzymuje procesu lustracyjnego a jedynie może spowodować opóźnienie otwarcia archiwów byłych służb bezpieczeństwa. Przeważyły jednak mankamenty ustawy, której przepisy po wejściu w życie spowodowałyby skutki naruszające porządek prawny oraz mogłyby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Jeżeli "weto" okaże się skuteczne Prezydent RP wystąpi natychmiast z kolejną inicjatywą ustawodawczą dotyczącą powszechnego udostępniania dokumentów organów bezpieczeństwa państwa z okresu PRL-owskiego.