Menu rozwijane

23 listopada 1998
23 listopada w Pałacu Prezydenckim odbyło się międzynarodowe seminarium pt. "Rola mediów w stanach nadzwyczajnych" zorganizowane przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego oraz Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Seminarium odbywa się w ramach Międzynarodowej Dekady Ograniczania Klęsk Żywiołowych ONZ. Do udziału zaproszeni zostali przedstawiciele polskich i zagranicznych instytucji i organizacji zajmujących się prognozowaniem klęsk żywiołowych, ich zwalczaniem oraz informowaniem opinii publicznej o zjawiskach i wydarzeniach nadzwyczajnych - Sekretariatu Międzynarodowej Dekady Ograniczania Klęsk Żywiołowych ONZ, Światowej Organizacji Meteorologicznej, Międzynarodowej Organizacji Czerwonego Krzyża i Półksiężyca oraz administracji państwowej krajów sąsiednich, a także krajowych nadawców telewizyjnych i radiowych, operatorów sieci telekomunikacyjnych, wydawnictw prasowych, urzędów administracji publicznej, specjalistycznych służb ratowniczych, wojska, policji, instytutów naukowych, PCK oraz organizacji pozarządowych i społecznych. Otwierając seminarium Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski powiedział, że ludzkość staje się powoli globalną wioską informacyjną i również stany nadzwyczajne rozgrywają się na naszych oczach, w czasie rzeczywistym, a zatem rola mediów staje się w tym procesie informacyjnym jedną z podstawowych. "Nikt nie zamierza dziennikarzom mówić i radzić, jak mają przekazywać informacje i komunikować się z ludźmi. To jest suwerenny obszar działań mediów - podkreślił prezydent. Z drugiej jednak strony w czasie stanów nadzwyczajnych i bezpośrednio po ich ustąpieniu dokonuje się analizy tego, co wydarzyło się. Okazuje się, że obydwie strony, to jest media i służby prowadzące akcje ratownicze mają wiele zastrzeżeń do własnej pracy i do pracy innych. Media - że nie mogą pokazać wszystkiego, być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś nadzwyczajnego. Służby i administracja - że informacje mediów są nieobiektywne, nierzetelne, nie ukazują wysiłku i zaangażowania aparatu państwowego i samorządowego. Takie konflikty - dodał prezydent - nie są wyłącznie polską specjalnością, dlatego też Międzynarodowa Dekada Zwalczania Klęsk Żywiołowych ONZ zajęła się w roku 1998 relacjami powstającymi w czasie zapobiegania klęskom żywiołowym, stwierdzając w głównym haśle, że prewencja zaczyna się od informacji" Prezydent powiedział, że polska konstytucja wyróżnia trzy stany nadzwyczajne: stan wyjątkowy, stan klęski żywiołowej i stan wojenny. Każdy z nich charakteryzuje się własną dynamiką rozwoju sytuacji i odmiennymi reakcjami ze strony struktur państwa, inne są uciążliwości i straty ludności cywilnej i inne powinny być zasady i procedury postępowania z informacją. Prezydent odwołał się do doświadczeń ubiegłorocznej powodzi. Wszyscy mamy jeszcze w pamięci - powiedział - jej rozmiar, szkody, ofiary ludzkie i skalę ludzkiego nieszczęścia. Ale w czasie powodzi powstała również samorzutna więź między ludźmi różnych stron kraju czy zagranicy, powstawały nieformalne komitety lokalne, lokalne media spełniały funkcję centrów przepływu informacji i koordynacji pomocy humanitarnej. Wnioski z ubiegłorocznej powodzi - stwierdził prezydent - powinny przygotować struktury państwa i obywateli do reagowania w stanie kryzysowym. Analiza taka powinna również być dokonana przez media, bowiem ubiegłoroczna powódź pokazała również mankamenty w polityce informacyjnej oraz we współpracy z mediami i polityce informacyjnej. Prezydent przypomniał, że zagadnienia te zostały podjęte przez Komitet Obrony Cywilnej NATO, który na październikowym posiedzeniu w Budapeszcie przyjął ogólne zasady współpracy mediów i służb publicznych znane jako "Deklaracja Budapeszteńska" a Międzynarodowa Dekada Zwalczania Klęsk Żywiołowych zorganizowała we wrześniu konferencję na temat znaczenia wczesnego ostrzegania w zmniejszaniu skutków katastrof naturalnych. Prezydent podkreślił wielkie znaczenie, jakie w czasie stanów nadzwyczajnych ma stosowanie rutynowych, sprawdzonych metod działania opartych na prawnym instrumentarium. "W październiku 1997 r., a więc ponad rok temu - przypomniał - przedłożyłem Sejmowi projekty ustaw o stanach nadzwyczajnych. Potrzebą chwili jest pilne dokończenie procesu legislacyjnego i przekazanie organom państwowym i samorządowym podstaw prawnych funkcjonowania, określenie kompetencji i odpowiedzialności, zasad finansowych rekompensat za straty poniesione w czasie wystąpienia stanów nadzwyczajnych. Korzystam z tej okazji, by apel do parlamentu ponowić. Ponad rok jest czasem wystarczającym, żeby dokładnie zapoznać się z materią, którą moje przedłożenia proponują - powiedział Aleksander Kwaśniewski. Prezydent zapewnił uczestników seminarium, że on sam oraz jego Kancelaria będą wykorzystywać w praktyce ważne myśli i przyjęte wnioski , bądź to przez nowe propozycje prawne, bądź jako argumentację wobec organów władzy państwowej i samorządowej. Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Bolesław Sulik podkreślił konieczność współpracy między władzami a mediami w sytuacjach nadzwyczajnych, gdy trzeba ratować ludzkie życie i dobytek społeczny. Jego zdaniem zasada działania wolnych mediów, że dziennikarz powinien przekazywać informacje bez względu na konsekwencje nie może być w takich stanach stosowana w całej rozciągłości. Konieczna jest - powiedział - współpraca między władzami państwowymi i mediami oraz powinny one stworzyć system autoregulacji, którym będą się kierować w sytuacjach nadzwyczajnych. Dyrektor Sekretariatu Międzynarodowej Dekady Ograniczania Klęsk Żywiołowych ONZ Philippe Boull{SYMBOL 233 "Arial CE"} powiedział, że klęski żywiołowe i informacje o nich mają charakter międzynarodowy i dlatego tak ważna jest rola mediów, które mogą pomóc w organizacji akcji ratunkowych, ale mogą również doprowadzić do zaostrzenia sytuacji. Podkreślił także, że aby media mogły kompetentnie relacjonować sytuację, muszą mieć dostęp do informacji, a więc powinny być aktywnymi uczestnikami akcji usuwania skutków klęsk żywiołowych. Równie ważna jest - dodał - rola mediów w zapobieganiu katastrofom, dlatego tak potrzebna jest ich współpraca z władzami. Szef BBN Marek Siwiec powiedział, że niechęć mediów do ingerowania w ich pracę jest naturalna, podobnie jak zrozumiałe jest, że w stanach nadzwyczajnych władze organizujące akcje ratunkowe oczekują, że media będą z nimi współpracować. Te relacje podczas ubiegłorocznej powodzi w Polsce dodatkowo komplikował fakt, że trwała już kampania przed wyborami parlamentarnymi. Zastanawiam się - dodał - jak zorganizować na czas trwania akcji ratunkowej "zawieszenie broni" między mediami a światem polityki i czy da się to jakoś zadekretować zwłaszcza przy braku regulacji prawnych. W prezydenckim projekcie ustawy o zasadach ogłaszania stanów klęski żywiołowej jest artykuł, który w pewnym sensie jest próbą zorganizowania współpracy między organizatorami akcji ratunkowej a mediami. Nakłada on obowiązek niezwłocznego nadawania komunikatów organizatora akcji ratunkowej. Dzisiaj takiego obowiązku nie ma. W opinii Marka Siwca potrzebne są regulacje prawne, ale potrzebny jest także profesjonalizm po obu stronach. Konieczny jest również - jego zdaniem - pakt o współdziałaniu na czas zagrożenia życia ludzkiego.