30 października 1998
30 października br. prezydent RP Aleksander KWAŚNIEWSKI wręczył nominacje i przyjął ślubowanie od 96 nowo powołanych sędziów.
Podczas uroczystości prezydent powiedział: Serdecznie gratuluję wszystkim uzyskanych dziś sędziowskich nominacji i osobiście cieszę się, że mogę ten ważny dla Pań i Panów sędziów moment życiowy świętować wspólnie z Państwem. Tytuł sędziego upoważnia do uprawiania profesji silnie skupiającej na sobie publiczną uwagę. Społeczeństwo chce żyć bezpiecznie, w sprawiedliwym państwie prawa. Spośród ludzi i instytucji, powoływanych dla strzeżenia prawa i sprawiedliwości, sądy i sędziowie obdarzani są największym zaufaniem. A to oznacza, że i największą odpowiedzialnością.
Niemal każdego dnia sprawy sądownictwa i całego wymiaru sprawiedliwości zwracają uwagę opinii publicznej. Co ciekawe - uwagę tę przykuwają zarówno problemy o szerokim zasięgu, jak i problemy szczegółowe. Wielkie zagadnienia reformatorskie i zupełnie konkretne wydarzenia. Każdy przejaw niedostatecznej skuteczności działania organów ścigania potęguje poczucie zagrożenia publicznego, a znane trudności w dochodzeniu swoich praw i racji w przewidzianym do tego trybie - rodzą przekonanie o braku sprawiedliwości w naszym kraju. Obszar naszego życia społecznego, którym rządzić winno prawo, od dawna uznawany jest za pole mało wydajnej uprawy, na którym trudno jest się doczekać należytych plonów.
Przyczyny, dla których tak się dzieje są znane. Tareforma tej dopiero się dokonuje. Tym większe uznanie budzi dokonany przez sędziów wybór zawodowej drogi, ponieważ z dyplomem prawnika można dziś mieć w wielu miejscach o wiele mniej problemów niż w sądzie. Domyślam się, że za taką decyzją kryją się silne, pozytywne motywacje. Jest wśród nich z pewnością świadomość własnych predyspozycji i upodobań zawodowych. I jest zapewne także głębokie wewnętrzne przekonanie o społecznej wadze tego zawodu i o własnej możliwości wniesienia doń istotnych wartości, przez spełnianie tego obowiązku w godny sposób, z pożytkiem dla ogółu.
Nowa demokratyczna rzeczywistość, którą od blisko dziesięciu lat kształtujemy, daje nam podstawę do przekonania, że rozwój wydarzeń toczyć się będzie w prawidłowym i pożądanym kierunku. Dotyczy to także tego miejsca, na którym spotykają się ludzkie nadzieje na życie w bezpiecznym i sprawiedliwym państwie. W projekcie budżetu na rok przyszły, znajdujemy dowody, że problemy niedostatku środków dla sądownictwa i organów bezpieczeństwa postanowiono potraktować poważnie. Zapowiedziane wzrosty nakładów w tych dziedzinach należą do najwyższych w przyszłym roku. One same uznane są za priorytetowe.
Oczekiwanym przemianom posłużyć mogą jednak nie tylko tak jednowymiarowe środki jak pieniądze. Ogromne nadzieje łączyć warto z innym jeszcze, bardzo ważnym instrumentem. Jeśli odważnie i z całą powagą użytym, co zdarza się coraz częściej - zdumiewającym skutkami, które niesie. Mam tu na myśli dobrodziejstwo nowych możliwości, w jakie sędziów wyposażyła Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.
Autorytetem najwyżej ustanowionego prawa Konstytucja Rzeczypospolitej stworzyła niepodważalne warunki do tego, by sądy stały się, zgodnie z regułami demokracji, rzeczywistą trzecią władzą w naszym państwie. By sędziowie, przy korzystaniu z prawa jako instrumentu poszukiwania sprawiedliwości, autentycznie poczuli się niezawiśli w swoich decyzjach. Demokratyczna Konstytucja Rzeczypospolitej wydatnie wzmacnia pozycję sądów. Uwalnia to trzecią władzę od doraźnych zawirowań, w których na codzień przychodzi rozstrzygać zawsze "palące" kwestie. Od wątpliwości, które budzi niejeden przepis prawa, dozwalając pytanie Trybunału Konstytucyjnego o zgodność owego prawa z Ustawą Zasadniczą. Zgodnie z regułami nowoczesnej demokracji - oddaje pierwszeństwo przyjętym zobowiązaniom międzynarodowym. Czyni tym z sądów i ich reprezentantów autentyczną władzę kontrolującą to, co tworzy partnerska władza ustawodawcza.
Utwierdzająca niezawisłość sądów Konstytucja Rzeczypospolitej jest filarem Waszej niezależności. Jest fundamentem sprawiedliwości waszych przyszłych rozstrzygnięć.