08 czerwca 2000
8 czerwca br. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski - na wniosek Prezesa Rady Ministrów Jerzego Buzka - odwołał ze składu Rady Ministrów: * Leszka Balcerowicza - ze stanowiska Wiceprezesa Rady Ministrów i Ministra Finansów; * Hannę Suchocką - ze stanowiska Ministra Sprawiedliwości; * Tadeusza Syryjczyka - ze stanowiska Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej. Zwracając się do zebranych Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział: "Wczoraj Pan Premier powiedział: niedobrze się stało. I rzeczywiście rozpad większościowej koalicji, która powstała w wyniku wyborów 1997 roku, jest wydarzeniem ważnym, o wielu skutkach, które wpływa na sytuację w Polsce, na nasze samopoczucie i na ocenę Polaków. Przyglądając się debatom, opiniom jakie miały miejsce, chcę powiedzieć, że rozumiem motywy, jakie skłoniły przedstawicieli Unii Wolności do tej decyzji i chcę powiedzieć, że to jest niewątpliwie część naszej wspólnej historii, część demokratycznych zasad, które stworzyliśmy, i które praktykujemy. Niewątpliwie jest to decyzja, która będzie jeszcze nie raz oceniana, dyskutowana, krytykowana i popierana przez tysiące naszych rodaków. Podkreślam - rozumiem motywy, intencje, które tej decyzji towarzyszyły. Chcę serdecznie podziękować Pani i Panom Ministrom, za Waszą pracę, w tym rządzie, a także, co ogromnie ważne, w całym już ponad 10-leciu polskich przemian. Przed nami troje ludzi, którzy, mają już swoje miejsce we współczesnej historii Polski. Mówię to bez jakiejkolwiek przesady. Pan Leszek Balcerowicz od początku polskich przemian był autorem, promotorem wielkiej zmiany ustrojowej, przekształceń ekonomicznych, które w Polsce się dokonały. Pełnił funkcję ministra finansów, najdłużej w III Rzeczypospolitej. Jego nazwisko jest związane ze zmianami przełomu lat 1989/90. Jego osoba była i jest znakiem rozpoznawczym polskiej transformacji, polskich reform w ciągu ostatnich 11 lat. Chcę za ten wielki wysiłek, za ten wielki wkład, za wielką rolę, jaką pan Leszek Balcerowicz odegrał we współczesnej historii Polski serdecznie podziękować. Z przekonaniem, że to jeszcze nie były ostatnie słowa, że jeszcze nie raz będziemy mieli okazję współpracować, czy to na płaszczyźnie parlamentarnej, czy w innych rolach, żeby kontynuować to dzieło, które Polskę wprowadza nie tylko w XXI wiek, ale Polskę wprowadza do nowoczesnych społeczeństw, do nowoczesnych gospodarek Europy. Wiele już się udało. Zapewne wiele jest na tej drodze rozczarowań. Polska dzisiaj jest nie tylko inna, ale jest lepsza, także dzięki Panu. Pani Hanna Suchocka ma za sobą zarówno doświadczenia ostatnich miesięcy, kiedy była Ministrem Sprawiedliwości jak i kierowania rządem w trudnym okresie. Chcę Pani Minister, Pani Premier serdecznie podziękować także za to, co Pani uczyniła dla Polski, polskiej demokracji, dla stworzenia i wdrożenia konstytucji, dla regulacji prawnych, które pod Pani kierunkiem i pod Pani władzą powstały. Resort, którym Pani kierowała jest takim resortem, gdzie trzeba liczyć się przede wszystkim z krytyką, bo na słowa sympatyczne, na podziękowania zazwyczaj oczekiwać można w takim oto momencie, kiedy wręczana jest dymisja. Jestem przekonany, że kiedy obiektywnie spojrzymy na Pani działalność, to będzie można zauważyć jak bardzo dużo w sensie struktur prawnych, ustaw, konstrukcji, która wspiera ustawę zasadniczą zrobiliśmy w ostatnich ponad 30 miesiącach. Za to chcę Pani serdecznie podziękować. Pan Tadeusz Syryjczyk jest również człowiekiem, który pełnił swoje urzędy przez ostatnich dziesięć lat w różnych miejscach, ale zawsze była to bardzo oddana, bardzo wierna służba Rzeczypospolitej, ostatnio jako minister transportu. Mieliśmy okazję rozmawiać, cieszyć się nowymi inwestycjami, które otwieraliśmy wspólnie i również mam okazję złożyć Panu podziękowania, za to co Pan osobiście uczynił i za Pana stosunek od spraw, który zawsze był praktyczny i wolny od ideologicznych uprzedzeń, pełen otwartości, konkretności, i właśnie wierności sprawom Rzeczypospolitej. Za kilka dni będę wręczał odwołanie Panu Ministrowi Onyszkiewiczowi, za niedługi czas Panu Ministrowi Geremkowi. Mówię o tych osobach, które w wyniku złożonych dymisji, odchodzą z rządu i chcę wszystkim przedstawicielom Unii Wolności powiedzieć, iż decyzja, która została podjęta, jest na pewno decyzją trudną, ważną i historia oceni jak należało się w tym momencie zachować. Ale nie wchodząc w debaty, które są przed nami, a które jestem przekonany, potwierdzą zrozumienie dla tych powodów, które Wami kierowały - chcę powiedzieć - dziękujemy Unii Wolności, dziękujemy Wam osobiście za wszystko, co dla Polski uczyniliście, bowiem Polska w ostatnich 10-latach jest bardzo związana z Wami, z Waszą formacją i wiele Wam zawdzięcza. Jestem pewny i to mówię wobec tych ludzi, którzy krytycznie, czasami bardzo krytycznie i niesprawiedliwie odnoszą się do działalności tej formacji. Jestem przekonany, że uczciwy bilans Waszych dokonań będzie zawsze świadczył, że Unia Wolności, że Wy osobiście, Rzeczypospolitej, niepodległej, demokratycznej, wolnej, rozwijającej się, dobrze służyliście. Za to Pani i Panom serdecznie dziękuję. Przed rządem są trudne zadania. Ten rząd jest od kilkudziesięciu godzin rządem mniejszościowym, co jest naturalnym doświadczeniem demokratycznym, ale niełatwym. Dlatego chciałbym wyrazić moje życzenia na ręce Pana premiera, aby rząd, którym Pan kieruje, wykazał odpowiednią stabilność, zdecydowanie, konsekwencję, ale także, co dla rządu mniejszościowego bardzo ważne - otwartość wobec partnerów, którzy mogą pomóc w parlamencie, aby ustawy, które potrzebne są Polsce, naszej gospodarce, które dobrze służą nam wszystkim, zostały przeprowadzone. Znając polską rzeczywistość, chcę przede wszystkim życzyć, by mógł Pan liczyć na swoich ludzi, aby rząd mniejszościowy miał przede wszystkim oparcie w swojej mniejszości, żeby umiał znaleźć argumenty, żeby umiał znaleźć porozumienie z tymi, którzy mądre, dobre projekty będą wspierali. Nie jest to zadaniem łatwym, ale wierzę, że to osiągniecie i tego życzę. Bo w tym momencie historii, w tym momencie polskiej drogi, kiedy negocjujemy nasze wejście do Unii Europejskiej, kiedy potrzebujemy właściwej pozycji w świecie, kiedy potrzebujemy zrozumienia naszych partnerów, stabilny, skuteczny, dobrze działający rząd jest nam wszystkim potrzebny, niezależnie od poglądów politycznych, niezależnie od tego kto na kogo w wyborach prezydenckich będzie głosował. To jest wielki zadanie i życzę Panu premierowi Buzkowi, żeby udało mu się tę misję wypełnić z jego satysfakcją i dla naszego wspólnego dobra" Dziękując odwołanym członkom Rady Ministrów Premier Jerzy Buzek powiedział m.in. " Za nami 31 miesięcy działania koalicji Akcja Wyborcza "Solidarność" - Unia Wolności. To była dobra koalicja dla Polski. Koalicja, która nie bała się trudnych decyzji. Ale tylko trudne decyzje z myślą o przyszłości mogą dać odpowiednie przyspieszenie naszemu marszowi ku krajowi bardziej bezpiecznemu, stabilnemu, ku społeczeństwu, które cieszy się dobrobytem i cieszy się sukcesem swojego kraju. Ja ze swej strony, znając wartość koalicji i znając wartość działań, które podjęła zrobiłem wszystko, aby ją utrzymać, bo prawdziwa wartość koalicji i układu rządzącego sprawdza się właśnie w decyzjach trudnych i w trudnych przedsięwzięciach. Ta koalicja, rząd takie właśnie decyzje podejmował. Na forum rządowym nie mieliśmy zasadniczych, wielkich problemów w uzyskaniu porozumienia w tych bardzo trudnych działaniach. Bardzo żałuję, że nasze zaplecza polityczne nie uzyskały porozumienia, (...) że część ministrów opuszcza w tej chwili rząd. Ale chciałem także podkreślić, że przecież nie rozstajemy się na daleką odległość, bo pozostajemy dalej w parlamencie. (...) Przed nami więc współpraca, która w innej formule może dać także efekty dobre dla kraju." W imieniu odwołanych ministrów Leszek Balcerowicz powiedział m.in. "Panie Prezydencie, chciałbym zarówno w imieniu własnym, jak i zgromadzonych tu przedstawicieli Unii Wolności szczerze podziękować Panu za wypowiedziane słowa. Chcę podkreślić, ze prawdziwie je cenimy. Panie Premierze pragnąłbym podziękować za miesiące, za lata współpracy. Jestem głęboko przekonany, że wszystko co było dobre w tej współpracy pozostawiło trwały dorobek dla kraju i historia to należycie i sprawiedliwie oceni. Przeszkody polityczne, jakie się spiętrzyły, a które staraliśmy się usunąć, doprowadziły do sytuacji, w której uznaliśmy, że nie jesteśmy w stanie na stanowiskach rządowych wykonywać tak dobrej pracy, jaką pragnęlibyśmy wykonać. My ludzie Unii Wolności zawsze podkreślaliśmy, że nie chodzi o stanowiska, czy jakiekolwiek przywileje, chodzi o możliwość wykonywania dobrej pracy dla Polski i dlatego dzisiaj rezygnujemy z tych stanowisk. Nasze czyny są zgodne z naszymi słowami - zrzekamy się władzy w imię odpowiedzialności. Ale będziemy nadal z całą mocą działać dla dobra Polski, na innych płaszczyznach".