26 sierpnia 1999
26 sierpnia br. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w obradach IX Europejskiego Kongresu Ekonomistów Rolnych na Uniwersytecie Warszawskim. W Kongresie bierze udział ok. 500 naukowców - z zakresu ekonomiki rolnictwa, agrobiznesu, handlu produktami rolno-spożywczymi, rozwoju obszarów wiejskich - z 40 państw w całego świata. W tym roku po raz pierwszy organizatorem była Polska.
Zwracając się do uczestników Aleksander Kwaśniewski powiedział, że Kongres odbywa się w momencie szczególnie ważnym dla Polski, dla polskiej wsi i rolnictwa. Prezydent przypomniał osiągnięcia naszego kraju w przekształcaniu ustroju politycznego i gospodarczego, wysoki wzrost jaki odnotowujemy od ośmiu lat i - mimo pewnego zachwiania w wyniku kryzysu rosyjskiego - dobre prognozy na rok obecny i przyszły. "W 1999 r - powiedział - przewiduje się wzrost rzędu 3-3,5 proc., a w 2000 r. - ok. 5 proc.
"Ale sukcesy nie przesłaniają nam problemów, które musimy rozwiązać - powiedział Aleksander Kwaśniewski. Należą do nich m.in. problemy polskiej wsi i polskiego rolnictwa. Narastały one przez lata, są trudne, złożone, wymagają głębokiej analizy".
Prezydent przypomniał, że dwukrotnie zaprosił do swojej siedziby przedstawicieli rządu, związków zawodowych rolników oraz wybitnych ekspertów, aby dyskutować o dniu dzisiejszym i przyszłości polskiej wsi. "Po tych rozmowach wiem, jak trudne to zadanie - stwierdził prezydent. Przedstawił także założenia rządowego programu "Pakt dla rolnictwa i obszarów wiejskich" i jego trzy filary - wspieranie rolnictwa i jego otoczenia, rozwój przedsiębiorczości i tworzenie pozarolniczych miejsc pracy oraz kompleksową politykę społeczną wobec wsi i rolnictwa i rozwój cywilizacyjny obszarów wiejskich. "Chodzi nie tyle o rozwiązania protekcjonistyczne, ale przede wszystkim o zdolność do absorbowania przez rolnictwo nowych technologii, nowoczesnych metod organizacji produkcji i handlu oraz zarządzania. Wyjątkowo ważną sprawą jest zapewnienie mieszkańcom wsi dostępu do wykształcenia. Jak w każdej strategii - zaznaczył prezydent - najważniejszym elementem jest pozyskanie akceptacji społecznej. Musimy dalej cierpliwie rozmawiać, dogadywać się, wspólnie decydować o szczegółach. Lepszej drogi nie ma - oświadczył Aleksander Kwaśniewski i zaznaczył, że dzisiejsze niezadowolenie rolników można zrozumieć, gdyż gospodarstwa wiejskie ponoszą znaczną część kosztów przebudowy systemu gospodarczego, a dochody rolników od pewnego czasu są wyraźnie niższe niż osób zatrudnionych poza rolnictwem, zaś w ciągu ostatnich dwóch lat nastąpił spadek opłacalności produkcji rolnej. Jest to bardzo poważny problem społeczny, źródło uzasadnionego niepokoju i obaw. Państwo musi reagować na takie sytuacje, znajdywać sposoby i środki rozładowujące napięcie. Ale też do rolników ,musimy apelować o zrozumienie i cierpliwość. Nagromadzonych przez lata problemów nie rozwiąże się od razu - powiedział prezydent.
Aleksander Kwaśniewski odniósł się także do integracji Polski z Unią Europejską. "Członkostwo w Unii - z pełnią obowiązków i praw - należy do podstawowych celów naszej polityki. Zakładamy, że Polska osiągnie pełną zdolność do akcesji z końcem 2002 r. Wiemy, że mamy ogromne zadanie do wykonania. Nasze rolnictwo weszło w okres przekształceń całej gospodarki państwa z niższym niż w wielu krajach Europy poziomem technicznego uzbrojenia, wydajności pracy, z przestarzałą strukturą. Także Unia Europejska ma świadomość zmian i dostosowań, jakich musi dokonać, by móc się rozszerzyć- powiedział.
Problemy rolnictwa, w tym zwłaszcza włączenie polskiego sektora rolnego do Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej prezydent uznał za jedno z najtrudniejszych zagadnień negocjacyjnych, ale przestrzegł przed wyolbrzymianiem tych trudności ponad miarę. "Sprostanie im jest możliwe bez większego uszczerbku dla interesów producentów rolnych tak w Unii, jak i w Polsce - zaznaczył.
"Wokół procesu rozszerzania Unii o Polskę nagromadziło się wiele mitów. Zmistyfikowana jest też w znacznym stopniu kwestia polskiego rolnictwa - powiedział prezydent i dodał, że nawet 30 procentowy wzrost produkcji rolnej w Polsce może mieć - jak to wyliczyli specjaliści - najwyżej śladowy wpływ na wzrost cen artykułów rolnych w UE. "Natura naszego problemu, naszych trudności jest zasadniczo odmienna. Mamy do czynienia z wrażliwymi kwestiami społecznymi, niedostatkami infrastruktury, brakiem miejsc pracy poza rolnictwem. Temu właśnie próbujemy przeciwdziałać. Mity i lęki trzymają się jednak mocno. Przeciwdziałanie fałszywym stereotypom, nieuleganie skłonności do dramatyzowania sytuacji uważam za jedno z podstawowych zadań, przed którymi stoją dziś politycy sterujący procesem integracji - tak w Brukseli, w krajach "piętnastki", jak i w krajach kandydujących.
Prezydent zwrócił także uwagę na problemy, które budzą niepokój Polski. "Chodzi na przykład o stosowanie przez Unię wysokich subsydiów do eksportu produktów na nasz tradycyjny rynek wschodni oraz subsydia eksportowe do produktów przysyłanych do Polski, na które strona polska przyznała Unii preferencje. "Tego typu działania - powiedział - nie są dla nas czytelne. I sądzę, że mają one wpływ na to, że pogarsza się wśród rolników wizerunek Unii Europejskiej, że z każdym rokiem w Polsce głośniejsze są żądania protekcjonistyczne.
Aleksander Kwaśniewski zaznaczył jednak, że ze strony UE płyną także sygnały otwartości i zrozumienia wobec naszym problemów rolnych, co świadczy o tym, że myślenie Unii zmierza w kierunku racjonalizacji polityki rolnej. "Modernizacja rolnictwa to wielkie wyzwanie dla Polski. Jestem jednak pewien, że mając wspólne wyobrażenie o długoterminowych celach Unii Europejskiej i tworząc plan dla Europy na XXI wiek potrafimy wspólnie temu wyzwaniu sprostać" - powiedział na zakończenie prezydent.