27 września 1999
27 września 1999 roku prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wziął udział w Konferencji Sędziów Polskich, zorganizowanej przez Krajową Radę Sądownictwa.
Otwierając obrady prezydent RP powiedział m.in.:
Polska przeprowadza dziś wielką reformę prawa. Uchwalane są nowe kodeksy. Podejmuje się wysiłki nad usprawnieniem struktur sądownictwa i prokuratury. Przypomina to czas u zarania II Rzeczypospolitej, kiedy budowano na nowo polską państwowość.
Upływa właśnie 80 lat od powołania postanowieniem Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego Komisji Kodyfikacyjnej Rzeczypospolitej Polskiej. Jej dziełem były wielkie kodyfikacje wprowadzające na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych polskie prawo do grona najnowocześniejszych systemów prawnych Europy.
Dziś nawiązujemy do tego dziedzictwa i staramy się go wzbogacić. Inaugurując 10 listopada 1919 r działalność wspomnianej Komisji profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Franciszek Ksawery Fierich powiedział: "Poczucie prawa dało nam wolność. Niechaj wolność zapewni nam prawa". Niech to przesłanie towarzyszy nam również przy tworzeniu praw III Rzeczypospolitej i Waszym wysiłkom w jego stosowaniu.
Położyliśmy mocne, konstytucyjne fundamenty pod trójpodział władz. Konstytucja stworzyła wyraźne ramy, które teraz musimy wypełnić konkretną treścią. Za kilkanaście dni mijają dwa lata od wejścia w życie ustawy zasadniczej. Nie zakończył się jednak proces wprowadzania ładu konstytucyjnego do porządku prawnego. Mam nadzieję, ze rząd i parlament potraktują kwestie przygotowania ustawodawstwa dotyczącego stosowania Konstytucji jako legislacyjny priorytet.(...)
Podstawową słabością Temidy jest, w odczuciu społecznym, jej nierychliwość. Mitręga długiego procesu, zanim zapadnie prawomocne orzeczenie. Istnieje jednak druga strona medalu. Są nią ciężko pracujący sędziowie, którzy wykonują swoje obowiązki w niezwykle trudnych - często krytycznych - warunkach. Są wśród nich pasjonaci swego zawodu, ale - przede wszystkim - ludzie chronicznie przepracowani, zmuszeni posługiwać się narzędziami pracy z poprzedniej epoki. Ta sytuacja nie może trwać w nieskończoność. Jest szkodliwa dla państwa i jego obywateli.
Wymiar sprawiedliwości jest mocno niedoinwestowany. Wierzę, że ten stan rzeczy będzie ulegał poprawie. (...)
Z zainteresowaniem obserwuję dyskusję nad projektami ustaw o ustroju sądów powszechnych i o Krajowej Radzie Sądownictwa. Wiem, że polemikom nad tymi projektami towarzyszą silne emocje i niemniej wielkie oczekiwania. Są stawiane ważne pytania, które wymagają odpowiedzi: Jaka ma być rola samorządu sędziowskiego i pozycja wobec niego ministra sprawiedliwości? Jak określić status sędziów? W jaki sposób tworzyć budżet sądownictwa? Kto i jak ma go planować i kontrolować wydatki? Jakie kryteria i kierunki niezbędnych zmian przyjąć dla modelu funkcjonowania sądów powszechnych?
W moim przekonaniu punktem wyjścia do wszelkich rozstrzygnięć powinny być te postanowienia Konstytucji, które dotyczą respektowania zasady niezawisłości sędziów. Należy chronić środowisko sędziowskie przed wpływami polityki. Konieczne są takie rozwiązania, które będą sprzyjały budowaniu autorytetu i najwyższego zaufania do sędziów.
Przy rozpatrywaniu wzajemnych relacji między władzą sądowniczą a ustawodawczą i wykonawczą należy dążyć do stworzenia układu partnerskiego, opartego na wzajemnym poszanowaniu pozycji i odmiennych ról w państwie. Na współdziałaniu, które respektuje trójpodział władz i charakter zadań postawionych przed każdą z nich.
Trzeba także pamiętać o roli Krajowej Rady Sądownictwa ? strażniczce niezależności i niezawisłości sędziów, o jej dorobku. Radę trzeba traktować jako miarodajnego przedstawiciela poglądów i środowiska sędziów we wszystkich sprawach ich dotyczących. W tym względzie macie we mnie Państwo sojusznika.
Tylko wtedy jeśli zmiany dokonywane będą w konsultacji ze środowiskiem sędziowskim jest szansa, by wypracowane zostały przepisy wolne od nadmiernego formalizmu, zapewniające oczekiwaną sprawność postępowania sądowego.
W tym miejscu trudno nie odnieść się do niedawno wprowadzonych w życie kodyfikacji karnych. Jak wynika z wielu ocen, płynących także od sędziów, nie są one doskonałe. W moim przekonaniu, rozwiązania, które utrudniają skuteczne stosowanie prawa powinny zostać usunięte. Ale zmiany trzeba wprowadzać tak, by nie złamać modelu, na którym opiera się obecne prawo karne.