17 maja 1999
17 maja 1999 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski uczestniczył w seminarium poświęconym zagadnieniom politycznym i ustrojowym oraz przemianom, jakie nastąpiły w Polsce w wyniku obrad "Okrągłego Stołu" pt. "Po dziesięciu latach - za dziesięć lat". Seminarium zorganizowane zostało przez Centrum Konstytucjonalizmu i Kultury Prawnej Instytutu Spraw Publicznych (ISP).
Na seminarium obecni byli uczestnicy prac "podstolika politycznego i ustrojowego Okrągłego Stołu", m.in. prof. J. Ciemniewski, prof. B. Geremek, prof. M. Król, przewodniczący SLD L. Miller, prof. J.J. Wiatr. Dyskutowano o możliwościach rozwoju politycznego Polski w najbliższych latach, o systemie politycznym i partyjnym, instytucjach politycznych i ustrojowych oraz zagrożeniach dla państwa demokratycznego.
W trakcie seminarium prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.:
"Chciałbym przedstawić kilka refleksji, które są stanowiskiem człowieka, który wypełnia najbardziej honorowy urząd w Rzeczpospolitej - Prezydenta RP. Sądzę, ze nie trzeba kolejnych dowodów na to że wielka zmiana, która została przyjęta przy Okrągłym Stole jest wielkim historycznym wydarzeniem i sukcesem nas wszystkich. To widać lepiej dzisiaj, po dziesięciu latach, niż wtedy, w czasie obrad. Obrady Okrągłego stołu trwały dwa miesiące i z mojego przekonania wynika, że "stół związkowy" miał szczególną wagę, bo doprowadzał do zaakceptowania obecności "Solidarności" w polskim życiu publicznym. Bez tego kroku nie udało by się uzyskać niezbędnej wiarygodności i zaufania. Rola "stolika politycznego" rosła z każdym dniem, bowiem okazało się że są możliwe głębokie zmiany polityczne i ustrojowe, że są one konieczne i obie strony wykazują coraz więcej zrozumienia o niezbędności tych przekształceń. Poza tym okazało się, co później stało się przez 10 lat widocznym faktem, że reformowanie czegoś co w istocie jest niereformowalne, nie jest możliwe i że konieczne jest budowanie nowych rozwiązań ustrojowych, prawnych, konstytucyjnych, co zresztą się stało.(...)
Sądzę, że rozmawiając po dziesięciu latach od Okrągłego Stołu, trzeba również wykazać skruchę. Ja mam poczucie osobistej współodpowiedzialności za rozwiązania, które wtedy powstawały, za prace nad konstytucją - byłem przewodniczącym Komisji Konstytucyjnej i zdaję sobie sprawę, iż wiele rozwiązań kostytucyjnych w obowiązującej Konstytucji RP jest dalekich od ideału, ale nie zmieniam swego przekonania, że okazały się one słuszne, prawnie przyzwoite, a społecznie przyniosły wielki sukces. Zdaję sobie sprawę, że są one współcześnie różnie oceniane.(...)
Dziś Polska jest krajem o demokracji, którą można nazwać demokracją dojrzewającą na naszych oczach. To jest bardzo ważne osiągnięcie minionych dziesięciu lat. Mówiąc o dojrzewającej demokracji mam na myśli to, że mamy Konstytucję, ze podporządkowujemy całe prawo systemowi konstytucyjnemu, że stabilizuje się polska scena polityczna. Po pierwszych wyborach w 1991 r. kiedy mieliśmy ponad 20 partii w parlamencie, dzisiaj mamy bardzo europejski krajobraz partyjny, mając dwa duże bloki - lewicowy i prawicowy, partię środka jaką jest UW, partię tradycyjną, jaką jest PSL i drobniejsze ugrupowania po obu stronach. Wyraźnie widać, że siła najważniejszych bloków jest potwierdzona przez kolejne próby wyborcze, np. wybory samorządowe. To jest element dojrzałości demokratycznej. Kolejny taki element to samorządność. Chcę przypomnieć, ze Polska zrobiła coś, co nie zostało uczynione w innych przekształcających się państwach Europy Środkowej. Doprowadziliśmy bardzo szybko do uruchomienia mechanizmu samorządowego, utworzenia gmin. To była jedna z fundamentalnych decyzji, która zapadła i która uruchomiła ogromne możliwości edukacji obywatelskiej w społeczeństwie. Mamy więc samorządność potwierdzoną praktyką i wzmocnioną stworzeniem kolejnych szczebli samorządowych - powiatów i województw. Dla prawdziwej transformacji konieczne są trzy reformy, których suma daje dopiero efekt obywatelski. Musi być reforma polityczna, ekonomiczna i samorządowa - przekazanie współodpowiedzialności ludziom, bez czego pojęcie władzy zawsze będzie obce. Istotnym elementem dojrzewania polskiej demokracji są zmiany dokonujace sie w polskim prawie, sądownictwie. Oceniam, że przyjęte kodeksy są krokiem słusznym, i że stworzyliśmy zasady rzeczywistej niezawisłości sądów (...) Trzeba zdawać sobie sprawę, że proces dojrzewania polskiej demokracji i ustroju politycznego będzie trwał jeszcze kilka lat, by ukształtowała się nie tylko koncepcja ustrojowa, która wyeliminuje dotychczasowe słabości, ale także by ukształtowało się społeczeństwo obywatelskie. Wyniki uczestnictwa w wyborach, frekwencja wyborcza, świadczy o tym, że dla wielu Polaków uczestnictwo w decyzjach, w procedurach demokratycznych nie jest wartością istotną. (...) Dla umocnienia polskiej demokracji w kolejnych latach będzie potrzebne stabilizowanie systemu prawa i Konstytucji, zmiany w ordynacji wyborczej, ochrona praw człowieka. Wiek XXI może być zdominowany kwestiami praw czlowieka, zarówno w stosunkach międzynarodowych jak i wewnętrznych. Dlatego tak ważne są gwarancje dla praw obywatelskich, dla praw człowieka zawarte w Konstytucji RP. Dlatego tak ważne jest działanie takich instytucji jak skarga konstytucyjna, działanie Rzecznika Praw Obywatelskich.(...)
Z punktu widzenia polskiego ustroju Unia Europejska ma dwa wymiary. Członkostwo w Unii jest popierane przez największe ugrupowania polityczne i większość społeczeństwa. I niewątpliwie jest to drugi historyczny cel, jaki mamy do osiągnięcia po NATO. To oznacza wielką pracę związaną z włączeniem i dopasowaniem polskiego systemu prawnego do norm unijnych oraz wielką pracę edukacyjną, która jest całkowicie w Polsce zaniedbana. My nie tylko mamy negocjować z Unią Europejską, ale ona powinna istnieć w świadomości Polaków. Wejść do UE oznacza wejście do pewnego grona, gdzie obowiązują standardy, normy zachowania, a także obyczaj.(...)
Drodzy uczestnicy Okrągłego Stołu, ci którzy przyłożyli rękę do zmian, przekształceń, myślę że możemy być zadowoleni i mieć poczucie satysfakcji. Procesy poszły bardzo daleko, znacznie dalej niż przewidywaliśmy 10 lat temu. Praca nie jest zakończona i sądzę, że ta konferencja może dać nowe impulsy do poszukiwania rozwiązań dla Polski, byśmy za 10 lat mogli powiedzieć, iż polska demokracja, polski system polityczny jest na poziomie europejskim, że mamy społeczeństwo obywatelskie i że Polacy z tego prawa będą korzystać dla pożytku i Rzeczypospolitej i własnego".