24 lutego 1999
24 lutego br. prezydent Aleksander Kwaśniewski uczestniczył w Pałacu Prezydenckim w sesji, podczas której po raz pierwszy zostały zaprezentowane wyniki "Raportu o rozwoju społecznym Polska 1998 - dostęp do edukacji". Sesję zorganizowano przy współudziale Matthew Kahane, Stałego Koordynatora Systemu Narodów Zjednoczonych w Polsce, przedstawicieli Banku Światowego, Biura Wysokiego Komisarza NZ ds Uchodźców (UNHCR), Programu NZ ds Ochrony Środowiska, Programu NZ ds Rozwoju, Programu ONZ ds Rozwoju Przemysłowego (UNIDO), Światowej Organizacji Zdrowia.
W sesji uczestniczyli m.in.: minister edukacji M. Handke, przewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży G. Staniszewska, przewodniczący senackiej Komisji Nauki i Edukacji Narodowej A. Chełkowski, ministrowie w Kancelarii Prezydenta RP B. Labuda, R. Kalisz, parlamentarzyści, marszałkowie wojewódzkich sejmików samorządowych, przedstawiciele instytucji rządowych, nauki, autorzy i konsultanci "Raportu ..." - S. Golinowska, E. Rumińska - Zimny, a także reprezentanci polskich i międzynarodowych fundacji i stowarzyszeń działających na polu edukacji, działaczy związków zawodowych, organizacji młodzieżowych i studenckich.
"Raport o rozwoju społecznym Polska 1998 - dostęp do edukacji", czwarty z cyklu Raportów o Rozwoju Społecznym - National Human Development Reports, w dużej mierze ma charakter niezależny. Opracowany został przez specjalistów z programu Narodów Zjednoczonych ds Rozwoju (UNDP) i Centrum Analiz Społeczno - Ekonomicznych (CASE), przy współudziale wybitnych przedstawicieli świata nauki, ekspertów z instytucji rządowych i organizacji pozarządowych oraz związków zawodowych. Tegoroczny raport poświęcony jest problemowi powszechnego wyrównywania szans w dostępie do edukacji.
W trakcie dyskusji uczestnicy sesji rozważali, w jaki sposób wnioski i rekomendacje autorów raportu mogą zostać przełożone na konkretne działania w praktyce edukacyjnej.
Uczestniczący w sesji prezydent Aleksander Kwaśniewski w swoim wystąpieniu powiedział m.in.:
"Dziękuję, że możemy przeprowadzić ważną dyskusję o reformie edukacji w Polsce. Dziękuję twórcom raportu za wielką pracę, za istotny wkład w naszą wiedzę na temat tego co dzieje się w świecie, wokół nas i co powinniśmy w Polsce zrobić.
Pierwsza teza, którą chcę Państwu przedstawić brzmi - edukacja staje się najważniejszym czynnikiem nowoczesności, rozwoju, politycznej stabilności i dojrzałości. To nie przypadek, że edukacja zajmuje ważne miejsce w programie prezydenta Stanów Zjednoczonych, kanclerza Niemiec, premiera Wielkiej Brytani... W tamtych społeczeństwach zrozumiano, że od edukacji zaczynają się wszystkie następne szanse - na demokrację, na stabilność polityczną, na rozwój gospodarczy, na postęp naukowo-techniczny, na skuteczne konkurowanie z partnerami w ramach tego rynku i tego świata, który współcześnie tworzymy (...). Nie udało nam się do tej pory skutecznie przełożyć tę myśl na praktykę działań legislacyjnych, politycznych, ekonomicznych. Ważne jest byśmy dotarli do tych, którzy decydują z tezą, że od edukacji zaczyna się szansa na przyszłość.
Druga teza, o której chcę powiedzieć to, że edukacja jest inwestycją niepowtarzalną. Mamy do czynienia z koniecznością inwestowania codziennego. O naszym przyszłym rozwoju decyduje poziom systemu oświaty i systemu szkolnictwa wyższego dzisiaj. Mamy do czynienia z procesem, w którym obowiązkiem państwa, systemu oświatowego jest stworzenie szansy każdemu młodemu człowiekowi, ponieważ jego przypadek, jego życie, jego sytuacja jest też niepowtarzalna.
Trzecia teza, o której chcę powiedzieć, to fakt, że reforma edukacji w Polsce jest konieczna. Podpisałem niezbędne dokumenty i uważam, że powinniśmy zaproponować system edukacji, który będzie rzeczywiście nowoczesny na miarę tych potrzeb, jakie nas czekają. Możemy skorzystać z doświadczeń innych, bo proces ten musi być korygowany.
W reformie edukacyjnej widzę pewne niebezpieczeństwa. Ustawę podpisałem, ale duszę ciągle mam niepewną. To jest wielki proces, wymagający współdziałania zarówno ze środowiskiem nauczycielskim, eksperckim, z organizacjami społecznym, ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, z "Solidarnością" Nauczycieli. To jest działanie, które musi objąć wszystkich, a przez to jest tak bardzo trudne. Reforma powinna być związana z unowocześnieniem programu, zmianą struktur organizacyjnych, dobrym przygotowaniem zróżnicowanego środowiska nauczycieli. Mam nadzieję, że ten czas który pozostaje do reformy zostanie wykorzystany jak najlepiej. Z dokumentów ONZ wynika pytanie - co zrobić, by ta reforma nie podzieliła dodatkowo Polski. Mamy bowiem do czynienia z istniejącą i w ostatnich latach pogłębiającą się w pewnch miejscach nierównowagą ekonomiczną i społeczną regionów, środowisk, ludzi (...). Mamy do czynienia ze środowiskami, które od paru pokoleń mają wykształcenie i ze środowiskami, które od wielu pokoleń nie mają wykszałcenia. System edukacyjny jest za słaby, by rozwiązać ten problem. Z mojej strony będzie wsparcie dla ministra edukacji, dla parlamentarzystów, by naciskać na rząd, na władzę, na decydujących o pieniądzach i środkach, bowiem warunkiem stworzenia równowagi edukacyjnej w Polsce jest niwelowanie zasadniczych różnic, jakie dzisiaj są między poszczególnymi regionami, miastami, środowiskami. Zasadnicze pytanie, które staje przed reformą, którą wprowadzamy jest to, jak zlikwidować dysproporcje w dostępie do oświaty, a także w poziomie środowisk, z którymi mamy do czynienia w ciągu najbliższych lat, bo od tego będzie zależała również przyszłość Polski (...).