22 kwietnia 1999
22 kwietnia 1999 roku Prezydent Rzeczypsopolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski, który przewodniczy polskiej delegacji na rozpoczynjącym się w piątek szczycie z okazji 50-lecia istnienia Sojuszu, w godzinach popołudniowych przybył do Waszyngtonu.
Po przylocie prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz prezydent Litwy Valdas Adamkus, który przybył do Waszyngtonu razem z polskim prezydentem, zwiedzili w Baltimore wystawę w The Walters Art Gallery pt "Kraj skrzydlatych jeźdźców - sztuka polska 1572 - 1764".
Po zwiedzeniu wystawy Prezydent RP spotkał się z przedstawicielami Kongresu Polonii Amerykańskiej. W spotkaniu udział wzięli m.in. prezydent Litwy, minister spraw zagarnicznych Bronisław Geremek, szef Sztabu Generalnego gen. Henryk Szumski i kongresmeni amerykańscy.
Prezydent Aleksnader Kwaśniewski podziękował za rolę, jaką Kongres Polonii odegrał w uzyskaniu naszego członkostwa w NATO. Dziękuję za wielki trud przekonywania świata politycznego Stanów Zjednoczonych, aby decyzja o polskiej obecności w NATO zapadła tak szybko, jak to jest możliwe, co okazało się skuteczne - powiedział prezydent.
Przekazujemy tłumaczenie tekstu wystąpienia Prezydenta RP w Baltimore wygłoszonego po angielsku.
Wystąpienie Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego w Walters Art Gallery w Baltimore, podczas zwiedzania wystawy "Kraj skrzydlatych jeźdźców. Sztuka polska 1572-1764" Baltimore, 22 kwietnia 1999 roku
Szanowni Państwo!
Wystawa, którą za chwilę zwiedzimy, promowana jest w amerykańskich mediach pod hasłem: Discover Poland! Odkryj Polskę! Ogromnie się cieszę, że jej prezentacja przypadła na dni, kiedy niedaleko stąd, w Waszyngtonie, 19 państw NATO świętuje 50-lecie tej organizacji. Od sześciu tygodni jesteśmy pełnoprawnym członkiem tego elitarnego sojuszu, stojącego na straży wolności i demokracji w świecie. Myślę, że Ameryka, odkrywając nasz kraj na tej wystawie - lepiej zrozumie duszę Polaków. Doceni naszą satysfakcję z faktu, że należne nam miejsce w gronie obrońców wolności i rzeczników demokracji zostało wreszcie przez Polskę zajęte.
Szanowni Państwo!
W przeszłości narodów tkwią klucze do zagadek teraźniejszości. Odkryjcie więc Polskę! Jej niezwykłą tradycję, bogatą kulturę, fascynującą historię. Sztuka, ten uniwersalny język międzynarodowego porozumienia, wyjaśnia na tej wystawie niejedną polską tajemnicę. Jest wśród nich liczona na setki lat trwania świadomość dawnej potęgi i wielkości kraju. Jest przywiązanie do tradycji niepodległości i demokracji jako stylu rządzenia państwem. Jest potrzeba życia w pokoju i w zgodzie z innymi - jako wynik dziejowych doświadczeń ludzi zamieszkujących kraj położony na skrzyżowaniu europejskich dróg, wiodących od zachodu na wschód i z południa na północ. W procesie wielowiekowego obcowania z różnymi narodami, kulturami, wierzeniami i obyczajami wykształcała się nasza narodowa tożsamość. Składają się na nią zwyczajne ludzkie cechy. Mieści się w niej głęboko zakorzenione poczucie własnej wartości i przyjazna akceptacja cudzej odmienności. Przywiązanie do wiary przodków i otwartość na nowe myśli i idee. Upodobanie do piękna, wygody i zbytku, ale też pełne powszechnego respektu posłuszeństwo nakazowi walki "za naszą i waszą wolność".
Szanowni Państwo!
Chciałbym, aby ta wspaniała wystawa polskiej sztuki, która jednocześnie tak wiele mówi o naszym narodzie, stała się dla zwiedzających nie tylko przeżyciem artystycznym. Chciałbym by była pełnym zainteresowania i zadowolenia spotkaniem Amerykanów z Polakami - partnerami w tworzeniu oblicza współczesnego świata. I chciałbym też, by - przy okazji - odkryła dla Ameryki naszą własną tradycję partnerstwa, szczególnie żywą w przedstawianym tu okresie polskich dziejów. Pan Prezydent Adamkus wie, że myślę o partnerstwie, które łączyło wówczas Polskę i Litwę i współtworzyło oblicze ówczesnej środkowej Europy. Obu naszym narodom pozostawiło ono wspaniałe, wspólne dziedzictwo. Dziś, Panie Prezydencie, umacniając związki naszych dwu krajów, nawiązujemy do najlepszych tradycji łączących nasze narody.
Za zorganizowanie tej wystawy, tak pięknie współbrzmiącej z aktualnymi wydarzeniami, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy mieli w tym swój udział. Szczególnie - pani Ellen Reeder, kustoszowi tutejszej Galerii, za pomysł i upór w realizacji zamierzenia. Także - panu doktorowi Gary`emu Vikanowi, dyrektorowi Galerii i polskim muzealnikom, dyrektorom Zamków Królewskich w Krakowie i Warszawie - profesorom Janowi Ostrowskiemu i Andrzejowi Rottermundowi. Dziękuję za niestrudzoną pomoc panu Andrzejowi Ciechanowieckiemu z Londynu, wytrwałemu promotorowi polskiej kultury i wszystkim innym zaangażowanym w dzieło powstania tej ekspozycji, sponsorom i miłośnikom polskiej sztuki, których wymienić nie sposób.
Zainteresowanie publiczności amerykańskiej tą wystawą sprawia nam wszystkim ogromną przyjemność i satysfakcję. Jej twórcom i organizatorom zawdzięczamy ważny i oryginalny krok na drodze zbliżenia naszych państw i narodów. Jeśli ułoży się ono tak, jak obecne amerykańskie zbliżenie do polskiej sztuki z czasów naszej przeszłości, możemy być spokojni o polsko-amerykańską przyszłość.