29 maja 1999
29 maja 1999 roku Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski gościł w ogrodach Pałacu Prezydenckiego uczestników wiosennej sesji Zgromadzenia Północnoatlantyckiego.
Podczas spotkania Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in.
Gościć tak znakomite grono osobistości to dla mnie honor i satysfakcja. Cieszę się z faktu, że Warszawa jest miejscem obrad Zgromadzenia Północnoatlantyckiego. Serdecznie witam wszystkich sojuszników Polski. Serdecznie witam naszych partnerów.
Zgromadzenie obraduje w stolicy kraju, który jest nowym członkiem NATO. Staż członkowski Polski liczy dwa miesiące. Jednak nasz staż, polegający na uczestnictwie w wartościach euroatlantyckiej cywilizacji, to przestrzeń wielu wieków. Przykładem może być tradycja polskiego parlamentaryzmu, która liczy ponad pięć stuleci.
Przyjęcie Polski, Czech i Węgier do NATO było ostatecznym potwierdzeniem przełomowych przemian w Europie i zasypania jałtańskich podziałów. Chlubimy się, że w zapoczątkowaniu i umacnianiu tych demokratycznych przemian Polska miała znaczący udział. Udało się je przeprowadzić tak, iż nie zachwiały stabilnością europejską. Polska - i region środkowoeuropejski - okazała się producentem stabilności. Jest to nasz ważny wkład w potencjał NATO, które jest nie tylko sojuszem obronnym, ale także współtwórcą nowej architektury bezpieczeństwa, zaufania i integracji w Europie.
Szanowni Państwo!
W ciągu 50 lat swego istnienia NATO dobrze zdało swój dziejowy egzamin, chroniąc pokój, demokrację i prawa człowieka. Dzisiaj Sojusz stoi przed nowym, bardzo poważnym wyzwaniem. Na Bałkanach rozgrywają się tragiczne wydarzenia, wobec których nie mogliśmy pozostać obojętni.
Polska, tuż po wstąpieniu do NATO, postawiona została w trudnej sytuacji. Jednak w sprawie tak zasadniczej nie mieliśmy wątpliwości. Z całą odpowiedzialnością uczestniczymy we wspólnych decyzjach Sojuszu. Pamiętamy, co podpowiada nasza historia. W przededniu 60 rocznicy wybuchu II wojny światowej trzeba to przypomnieć - tu w Warszawie, mieście szczególnie doświadczonym, niemal całkowicie zniszczonym przez najeźdźcę. Na siłę zła nie można odpowiadać biernością i ustępstwami. Ci, co nie chcieli w 1939 roku umierać za Gdańsk, musieli potem w dramatycznych zmaganiach bronić własnej wolności.
Dlatego też właśnie my, Polacy na miarę naszych możliwości uczestniczymy w akcji mającej zapobiec katastrofie humanitarnej w Kosowie. Gotowi jesteśmy, wspólnie z sojusznikami i innymi państwami, do realizacji misji pokojowej na tym terenie. Z nadzieją obserwujemy przesłanki, świadczące o nowych możliwościach dyplomatycznego rozwiązania konfliktu. Opowiadamy się za powiązaniem rozstrzygnięć pokojowych z realizacją paktu stabilizacyjnego dla Bałkanów.
Panie i Panowie!
Aby Europa mogła w przyszłości uniknąć podobnych konfliktów, potrzebne jest wychodzenie naprzeciw staraniom tych krajów spoza dawnej "żelaznej kurtyny", które umacniają stabilność w regionie i na kontynencie, które przyczyniają się do sukcesów demokracji, rządów prawa i gospodarki rynkowej. NATO trzeba widzieć jako jedną z dwóch, wraz z Unią Europejską, podstawowych organizacji, które pomagają Europie zrastać się w jeden organizm, poprzez nieustanne poszerzanie strefy stabilności, bezpieczeństwa i rozwoju.
Dlatego deklaracje o polityce otwartych drzwi Sojuszu trzeba konsekwentnie zamieniać w czyny. Realne gwarancje bezpieczeństwa powinny objąć kolejne kraje. Logicznym następstwem coraz ściślejszej współpracy poszczególnych państw z Sojuszem musi być - tak jak w przypadku Polski, Czech i Węgier - konkretna perspektywa członkostwa w NATO. Przyjęty na szczycie w Waszyngtonie Membership Action Plan jest dobrą drogą do tego celu. Polska jest przekonana, że rola wschodniej rubieży NATO przypada nam tylko na czas przejściowy. Zahamowanie procesu rozszerzenia Sojuszu byłoby zakwestionowaniem logiki zmian w Europie. Cieszymy się, że wśród krajów aktywnie aspirujących do NATO są nasi dobrzy sąsiedzi, Litwa i Słowacja, a także kraje naszego regionu i bliskie nam poprzez podobieństwo doświadczeń: Łotwa, Estonia, Rumunia, Słowenia, Bułgaria oraz Albania i Macedonia. Liczymy na rozwój dialogu NATO z Rosją i Ukrainą.
Szanowni Państwo!
W strategicznej koncepcji NATO ważne miejsce zajmuje zarysowująca się idea europejskiej tożsamości obronnej. Pytania o kształt europejskiego filaru NATO są istotne dla Polski, czterdziestomilionowego kraju w środku Europy, który członkostwo w Sojuszu pragnie niedługo już połączyć z członkostwem w Unii Europejskiej. Nie ulega wątpliwości, że spoistość i skuteczność NATO zależy od trwałości więzi transatlantyckiej. Dzisiejsza sytuacja w Europie pokazuje, jak bardzo uzasadniona jest sojusznicza obecność tutaj Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jednocześnie Europa musi być gotowa do podejmowania swoich własnych, europejskich wyzwań w taki sposób, że będzie to dla europejskich sojuszników oznaczało więcej samodzielności, a zarazem więcej odpowiedzialności. Budując europejski filar NATO w wymiarze nie tylko politycznym, ale także militarnym i organizacyjnym, trzeba wiązać samodzielność - która pragnie być skuteczna w działaniu - z koniecznością zwiększenia własnego wysiłku.
Panie i Panowie!
Zgromadzenie Północnoatlantyckie to ważna platforma polityczna. Jesteście Państwo w stanie przyczyniać się do pogłębiania pozytywnych zmian w Europie i na świecie, przekonywać dla naszych wspólnych celów opinię publiczną.
My w Polsce dobrze pamiętamy, i wysoko cenimy fakt, że nasi parlamentarzyści mogli brać udział w pracach tego zgromadzenia także w czasie, gdy zabiegaliśmy o akcesję. Jesteśmy radzi, że dziś gościmy Państwa w Polsce.
Jestem przekonany, że warszawska sesja Zgromadzenia Północnoatlantyckiego zapisze się jako ważne miejsce debaty o przyszłości Sojuszu i wkraczającej w wiek XXI Europy. Jestem przekonany, że czerpać z niej będziecie Państwo inspirację do dialogu, do przenoszenia zarysowanych tu pytań, koncepcji i wizji w obręb swoich społeczeństw. Rad jestem bardzo, że głos mego kraju, Polski, wpisuje się w sposób coraz bardziej znaczący w tę międzynarodową debatę.
Dziękuję Państwu za uwagę.