18 czerwca 1998
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski, na zaproszenie organizacji samorządowych, gminnych i regionalnych spotkał się z samorządowcami, parlamentarzystami i mieszkańcami pięciu regionów i wysłuchał ich opinii w sprawie nowego podziału administracyjnego kraju..
Przekazujemy obszerne fragmenty wystąpień prezydenta RP z Kielc, Opola, Zielonej Góry, Koszalina i Bydgoszczy.
Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski: To nie są decyzje o mapach, to są decyzje o ludziach
Witam w Kielcach przedstawicieli województwa kieleckiego, częstochowskiego i tarnobrzeskiego. Witam wszystkich, którzy przyszli rozmawiać z Prezydentem o tym co ich dotyczy bezpośrednio. Ogromnie doceniam to, że wraz ze mną, przed kieleckim ratuszem, są parlamentarzyści, posłowie i senatorowie wszystkich sił politycznych jakie zasiadają w polskim parlamencie. Doceniam fakt, że są z nami Prezydenci i Kielc i Częstochowy, przedstawiciele samorządów miast i gmin województw, które starają się o zgodę i o akceptację dla regionu staropolskiego. To dowód jedności, która jest waszą wielką siłą.
Polska w ostatnich latach przeszła bardzo wiele zmian i reform. Mamy dzisiaj, w roku 1998, prawo do satysfakcji. Polska rozwija swoją gospodarkę. Jesteśmy krajem, który coraz bardziej liczy się w świecie. Mówią o nas dobrze i stawiają nas często za wzór tego, co dzieje się w Europie Środkowej. I chciałbym z tej szczególnej okazji skorzystać, żeby powiedzieć, iż ten postęp jaki w Polsce się dokonał był możliwy nie tylko dzięki wysiłkom reformatorów, polityków, parlamentarzystów, ale przede wszystkim dzięki pracy Polaków tu w Kielcach i w Częstochowie i w całej Polsce. Trzeba dziś za to podziękować i pamiętać o tym, kiedy mówimy o kolejnej wielkiej polskiej reformie.
Bez Was, bez waszego wysiłku, bez waszego zrozumienia, ale także bez waszej cierpliwości i gotowości ponoszenia kosztów, nie moglibyśmy w krótkim czasie osiągnąć tak wiele. Odnieśliśmy sukces i dlatego że jesteśmy na dobrej drodze, Polacy powinni sobie nawzajem wyrażać szacunek a rządzący powinni pamiętać iż reformy mają sens, o ile są dla ludzi.
Słuchałem w ostatnich miesiącach wielu ekspertów. Słuchałem dyskusji, które odbywały się w Sejmie, przyjmowałem w Pałacu Prezydenckim specjalistów z kraju i z zagranicy, z którymi rozmawiałem o reformie administracyjnej Rzeczypospolitej. I postanowiłem przyjechać do Kielc, a także do innych miast, z których dochodzą do mnie głosy wątpliwości i niezrozumienia, żeby poza kartkami ekspertyz spojrzeć Wam w oczy, popatrzeć na Wasze twarze i zapytać jakiej reformy chcecie i w jaką reformę chcecie się włączyć.
Reforma administracji, decentralizacja władzy, umocnienie obywatela, przekazanie mu jak największej ilości uprawnień i możliwości decydowania jest Polsce potrzebne. Jestem przekonany, że nasza dzisiejsza satysfakcja z reform polskich rozpoczętych w roku 1989 płynie między innymi z rozsądnej decyzji wprowadzenia gmin samorządnych i reformy, którą zaczęliśmy w roku 1990. Przejeżdżając przez polskie miasta i polskie wsie, widząc polskie gminy, obserwując działalność samorządów, licznych organizacji, które utworzyły się właśnie dla samorządności, dla wspierania lokalnych inicjatyw. Jasno mogę powiedzieć z najgłębszym przekonaniem, To jest właściwy kierunek. Polskie społeczeństwo jest dojrzałe aby brać sprawy w swoje ręce. Lokalne społeczności są gotowe brać na siebie jak najwięcej odpowiedzialności za to, co dzieje się w ich mieście, w ich gminie, na ich wsi.
Ta reforma jest nam potrzebna i podjąłem trudną decyzję aby umożliwić jej przeprowadzenie. Wybory mają się odbyć w październiku. I powinny być to wybory do wszystkich trzech szczebli samorządowych, do gminy, do nowo powstałego powiatu i do województwa. Jestem pewny, że ustawy, które przygotowane zostały przez Parlament, a które mówią o kompetencjach: gmin, powiatów, województw, o sposobie finansowania zadań, które przejmują na siebie samorządy, będą dobrze służyły umacnianiu państwa polskiego, ale także wzmacniały obywatela w jego wpływie na to, co dzieje się wokół i co jego samego dotyczy. Jestem pewny także, że ta reforma, którą powinniśmy rozpocząć 1 stycznia 1999 roku będzie unowocześniała Polskę. Będzie Polskę dobrze przygotowywała do naszego nowego miejsca w UE i do trudnej konkurencji, z którą musimy się liczyć w nadchodzących latach.
Zapewnić Polsce postęp, zapewnić polskim rodzinom bezpieczeństwo i pomyślność, to znaczy zreformować także administrację państwową, to znaczy umocnić samorządy lokalne, to znaczy uczynić z obywatela podmiot tego wszystkiego co dzieje się w naszej ojczyźnie. Temu ma służyć ta reforma i o tyle będzie miała ona sens, o ile właśnie taką będzie.
Chciałbym, żeby spotkanie w Kielcach, i wasze zaangażowanie w sprawę Regionu Staropolskiego było zaangażowaniem w tą wielką reformę, która ma służyć Polsce i która ma budować siłę naszego państwa w Europie. Chciałbym, żeby wysiłek wielu organizacji samorządowych i Wasze starania były dobrą podstawą dla mocnych powiatów, dla mocnych regionów i dla rozwoju polskiej samorządności.
Wielkie znaczenie w tej reformie ma poparcie społeczne. Od samego początku kiedy rozpocząłem rozmowy w tej sprawie z przedstawicielami różnych ugrupowań politycznych i z rządem - mówiłem wielokrotnie - ta reforma się powiedzie jeżeli będzie odbywała się wraz ze społeczeństwem, a nie obok społeczeństwa. Dziś chcę to powtórzyć. Ta reforma ma sens o ile będzie angażowała wszystkie lokalne społeczności, o ile pokaże perspektywę dla Was w Kielcach, w Częstochowie, w Tarnobrzegu, ale także w całej Polsce. Reforma będzie wielkim sukcesem jeżeli Wasz entuzjazm i emocje będą mogły być jak najlepiej spożytkowane dla wspólnego dobra. Wierzę, że to głośne wołanie o region staropolski dotrze do polskiego Senatu, który za kilka dni będzie decydował jak ma wyglądać mapa regionalna Rzeczpospolitej. To Wasz głos ma decydować, to Wasza wola powinna być drogowskazem dla polskiego Senatu, dla polskiego Parlamentu, a także dla prezydenta Rzeczpospolitej. Ta reforma jest dla Was.
Wysłuchałem w czasie rozlicznych rozmów argumentów za różnymi wariantami podziału administracyjnego Polski i chcę powiedzieć że za każdym z tych wariantów, czy to będzie 12, 13, 14,15, 16, czy 17 jest tyle samo "za" co i "przeciw", ale dla mnie argumentem, którego nie można nie zauważyć jest gotowość lokalnych społeczności do wzięcia odpowiedzialności za swój region, za swój los i za swój rozwój. Dlatego proszę polskich parlamentarzystów, polskich polityków, aby spojrzeli na twarze ludzi, którzy chcą regionu staropolskiego i wysłuchali ich argumentów, zauważyli, że to Oni chcą tworzyć region na korzyść Polski, na korzyść staropolszczyzny, i dla własnej dobrze zrozumianej korzyści. Tak powinno być. To jest sens reformy, którą prowadzimy.
Tu jest wielki potencjał przemysłowy, naukowy, tu są dokonania zarówno te współczesne jak i dokonania historyczne, o których również powinniśmy wiedzieć i pamiętać. Tu jest potencjał ludzki. Tu są wielcy patrioci tej ziemi, tego regionu, którzy gotowi są do pracy i do wysiłku. Proszę aby Parlament, Senat a później Sejm podejmując decyzje w sprawie podziału regionalnego, te wszystkie argumenty wzięli pod uwagę.
Chcę powiedzieć , że będę rozmawiał, że będę przekonywał, że uczynię wszystko co w mojej mocy aby Wasze argumenty były słyszane, aby decyzje nie zapadały ponad Waszymi głowami, aby ci którzy decydują nie odwrócili się do Was plecami, bo to Wy jesteście najważniejsi w tej reformie. Niech jedność sił politycznych ziemi staropolskiej będzie dodatkowym argumentem. Niech każdy, który będzie decydował o podziale administracyjnym Polski pamięta, to nie są decyzje o mapach, to są decyzje o ludziach. Ja będę o ludziach zawsze pamiętał.
Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski: Solidarni dla wspólnego dobra
Blisko rok temu byłem w Opolu podczas powodzi i widziałem rozmiar tragedii jaka doknęła samo miasto Opole i oplszczyznę. Widziałem wtedy również solidarność ludzi, ich oddanie i gotowość do poświęceń. Pamiętam spokój, który panował mimo dramatycznych warunków i strasznej sytuacji. Pamiętam zdecydowanie mieszkańców i władz, które starały się sprostać zupełnie nieoczekiwanemu i tragicznemu wydarzeniu. Tak jak przed rokiem, byliście wspólnie, byliście razem, niezależnie od swoich poglądów politycznych solidarni dla dobra wspólnego, tak dzisiaj mam to samo poczucie, że oto mieszkańcy ziemi opolskiej, parlamentarzyści opolscy, niezależnie czy są z AWS, SLD, UW, czy PSL, w tej sprawie jesteście zjednoczeni i mówicie jednym głosem. Dla mnie - Prezydenta Rzeczypospolitej - jest to argument o ogromnym znaczeniu. Niech ta jedność - dla dobra ziemi opolskiej i dla pożytku obywateli opolszczyzny - będzie utrzymana. Niech wspólny głos dociera do Warszawy i wszędzie do Polski, żeby powiedzieć prawdę o ziemi opolskiej o jej histori i współczesności. Opolszczyzna ma trwałe miejsce w historii Rzeczypospolitej. Od setek lat, Polska jest wdzięczna Wam, Waszym przodkom i wszystkim, którzy na tej ziemi pracowali, poświęcali się i cierpieli dla wspólnego dobra jakim jest Rzeczypospolita Polska roku 1998. Za to ludziom opolszczyzny, niezależnie czy to Polacy, Niemcy, czy Ślązacy, Polska winna jest Wam wielkie dziękuję.
Współczesna opolszczyzna ma wiele do zaoferowania. To znaczący ośrodek przemysłowy, to mocne rolnictwo, to ośrodek naukowy, to jest miejsce wielu wydarzeń kulturalnych. To jest miejsce i to są ludzie, którzy promieniują nie tylko na region ale także na cały kraj. To jest położenie przygraniczne i to jest swoisty fenomen o którym chcę powiedzieć - to umiejętność znalezienia wspólnego języka między ludźmi o różnej narodowości, którzy przychodzą z różnej tradycji z różnych doświadczeń ale myślą w ten sam sposób dla pożytku wspólnego. Sądzę, że dobry przykład współżycia Polaków i Niemców, właściwy stosunek do mniejszości narodowych. To także ważny argument i ważne doświadczenie którym opolszczyzna może dzielić się z innymi regionami Rzeczpospolitej a także może przekazać to doświadczenie innym miejscom w Europie gdzie te problemy ciągle czekają na swoje rozwiązanie. Chciałbym podziękować liderom wszystkich organizacji społecznych i politycznych, którzy przez ostatnie lata uczynili tak wiele wysiłku aby pojednanie stało się nie tylko hasłem politycznym przywódców, ale żeby stało się codzienną praktyką życia. To co opolszczyzna, co organizacje zarówno polskie jak i mniejszości niemieckiej wnoszą w dzieło pojednania polsko-niemieckiego jest wydarzeniem, które trudno przecenić.
Reforma administracyjna jest Polsce potrzebna. Zawsze opowiadałem się za trójszczeblowością, za powstaniem powiatów, które powinny być centrami ważnymi nie tylko z punktu widzenia administracyjnego, ale także kulturowego, gospodarczego i oświatowego. Jestem przekonany, że samorządne województwo przejmie na siebie istotne funkcje związane z polityką regionalną i inwestycjami infrastrukturalnymi. Chciałbym aby ten akt, który dokona się 1 stycznia 1999 roku, doprowadził do unowocześnienie Polski i wzmocnienia państwa polskiego, a także do wzmocnienia obywateli i przekazania im realnej władzy na to co dzieje się w ich miastach, wsiach i gminach. Chciałbym także, żeby reforma przyniosła nam takie reguły i zasady działania, które pomogą Polsce wpisać się w europejskie struktury. Ta reforma ma nas do tego wielkiego wydarzenia przygotować.
Przekazywanie władzy obywatelom, nie może odbywać się poza społeczeństwem i nie może odbywac się bez społeczeństwa. Tu mam najwięcej żalu do ekspertów i do architektów tej reformy. Chcą uszczęśliwiać ludzi nie pytając ich o opinię. Ja chcę wsłuchać się w argumenty, które są przedstawiane. Ale jeszcze bardziej chciałem zobaczyć tysiące ludzi tu zgromadzonych żeby przekonać parlamentarzystów i przekonać wszystkich, którzy w Polsce podejmują decyzje. Takiego entuzjazmu nie można zmarnować. To byłby wielki błąd ... Mówimy o tym, że w Polsce trzeba tworzyć coraz silniejsze społeczności loklalne ale tu na opolszczyźnie ta społeczność lokalna jest. Jej już nie trzeba tworzyć. Ona żyje, ona przemawia jednym wspólnym głosem.
Reforma samorządowa ma sens jeżeli będzie zaakceptowana przez Was. Chciałbym żeby to własnie poczucie - z jednej strony regionalności, ale jednocześnie głębokie poczucie obecności w Polsce, polskości i odpowiedzialności za Polskę było we wszystkich naszych województwach. To będzie budowało rzeczywistą siłę Rzeczypospolitej. Chciałbym powiedzieć i to, że reforma będzie trwała całe lata. Wprowadzenie instytucji samorządności na szczeblu wojewódzkim, powiatów - nie stanie się z dnia na dzień. Potrzeba nam będzie miesięcy, a może nawet dłuższego czasu żebyśmy mogli nauczyć się korzystać z nowych uprawnień. Wtedy właśnie głos i główna odpowiedzialność spoczywać będzie na Was. Nie na ekspertach, którzy swoje mapy namalują i będą malować następne. Nie na ludziach, którzy decyzje podjęli, bo oni będą się już zajmować innymi sprawami. To Wy będziecie zagospodarowywać polską samorządność. Oczekuję, że Senat i ważne siły polityczne uczynią wszystko żeby bardzo głośny i jednolity głos lokalnych społeczności był wzięty pod uwagę.
Zielona Góra 16 czerwca 1998 roku
Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski:
Reforma administracyjna musi budować wspólnotę Polaków
Pozdrawiam wszystkich Zielonogórzan, wszystkich Gorzowian, reprezentantów miast i gmin całej Ziemi Lubuskiej, pozdrawiam Was wszystkich, którzy chcecie spotkać się z prezydentem i powiedzieć co czujecie i co myślicie. Dla mnie takie spotkania są ogromnie ważne, bowiem niezależnie od różnego rodzaju ekspertyz, od opinii, od artykułów, stanowisk, które są przesyłane do mnie do Warszawy mam wyjątkową okazję, żeby bezpośrednio, twarzą w twarz spotkać się z ludźmi, którzy tu żyją i pracują. Chciałbym, żeby te twarze, opinie które wyrażacie i atmosfera, która towarzyszy takim spotkaniom były przekazane do Warszawy, do Sejmu, do Senatu, wszędzie tam gdzie podejmowane są decyzje. Bowiem cokolwiek czynimy w Polsce powinniśmy robić z Wami a nie obok Was. Dla Was a nie przeciwko Wam.
Dla mnie reforma administracyjna i to co stanie się z poszczególnymi regionami, to co innego niż wykreślanie map. To przede wszystkim los ludzi, ich aspiracje, ambicje, nadzieje, wątpliwości i obawy.
Reforma administracyjna, reforma samorządowa jest Polsce potrzebna żeby polskie państwo stało się nowocześniejsze, skuteczniejsze i lepiej mogło wypełniać swoje zadania. Ta reforma jest potrzebna również ze względu na Was - obywateli, którzy dojrzeli do tego, aby uzyskać jak najwięcej uprawnień dla siebie, żeby wpływać na to, co dzieje się w waszych miastach, gminach i wsiach. Jestem przekonany, że reforma administracyjna pomoże nam w lepszym, skuteczniejszym wejściu do struktur UE co powinno stać się w ciągu najbliższych kilku lat. Musimy więc ją zrobić, i powinniśmy ją zacząć 1 stycznia 1999 roku. Ustawy są przygotowane. One dają odpowiednią władzę samorządom lokalnym i doceniają rangę lokalnych społeczności. One tworzą ważny szczebel samorządności jakim powinny być powiaty. Pozostaje nam zadecydować jaką strukturę regionalną chcemy mieć dla Polski.
Chciałbym bardzo żeby Senat, który będzie w ciągu najbliższych dni podejmował decyzje, a później Sejm, wsłuchał się w głosy lokalnych społeczności. Takich jak społeczność kielecka i częstochowska, opolska, zielonogórska, gorzowska, koszalińska, bydgoska i włocławska, dlatego, że celem, sensem i istotą tej reformy jest budować samorządność. Dać władzę tym ludziom, którzy wiedzą co z nią uczynić, dla dobra swojego regionu, dla swojego dobra i dla Polski.
Na ziemi lubuskiej nie trzeba tworzyć społeczności lokalnej, ona jest i dzisiejsza Wasza obecność jest tego najlepszym dowodem. A więc chciałbym, żeby z Zielonej Góry wypłynął jasny sygnał do Sejmu i do Senatu, żeby dali wam szansę wziąć wasze sprawy w wasze ręce dla pożytku Rzeczypospolitej.
Mam nadzieję, że zapowiedzi, które dotyczą województwa lubuskiego i regionu lubuskiego zostaną spełnione. Mam również nadzieję, że zaakceptowana będzie zasada o rozdzielności stolicy rządowej i stolicy samorządowej, bowiem jest to praktyka stosowana w wielu krajach, która dobrze służy integrowaniu różnych społeczności. Jestem przekonany, że Zielona Góra i Gorzów będą umiały się porozumieć. I im więcej będzie tego porozumienia, im więcej będzie współdziałania, tym więcej pożytku dla