Menu rozwijane

15 września 1999
15 września 1999 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski odwiedził Wrocław, gdzie wziął udział w inauguracji XVI Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich. Podczas spotkania z dziennikarzami prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział m.in: : o zjeździe historyków Jestem zaproszony na zjazd polskich historyków. Traktuje to, jako bardzo ważne wydarzenie, które służy poznaniu naszej przeszłości, naszych problemów. W tym sensie historię każdy z nas musi znać. Jeżeli mówiłem o politykach, że nie powinni zajmować się historią, to w takim znaczeniu, że nie są w stanie jej zmienić. Należy zostawić ją historykom. Trzeba czytać książki, dokumenty, opracowania, natomiast nie próbować manipulować historią. Manipulacja faktami historycznymi prowadzi zawsze do fałszu, do nieszczęść. Dobrze, że ten etap mamy za sobą. O oświadczeniu rosyjskiego MSZ dotyczącego wydarzeń 17 września 1939 roku. (...) Nie ma żadnej wątpliwości, że była to agresja. Fakty są takie: w 1932 roku Związek Radziecki i Polska podpisały "Pakt o nieagresji", w sierpniu 1939 roku Związek Radziecki podpisał tajny pakt z Niemcami, znany jako "Pakt Ribbentrop - Mołotow", 17 września w rezultacie tego Paktu zostały zaanektowane częściowo ziemie polskie, a także Łotwa, Estonia i Litwa. Faktem, który warto przypomnieć, jest to, że 17 września ówczesny minister spraw zagranicznych Związku Radzieckiego Mołotow, oświadczył, że o to właśnie Polska zniknęła z mapy Europy, zniknął bękart "Traktatu Wersalskiego". Nie ma żadnej wątpliwości, co do aktu jaki się dokonał 60 lat temu. Natomiast dziwię się, że zdecydowano się na taką interpretację. Z drugiej strony bowiem powinno zależeć Rosjanom, jak i nam zależy na tym, żeby znać historię i aby ta historia pomogła nam w pojednaniu, a nie przeszkadzała. Im więcej będzie fałszu i takich sporów o oczywiste rzeczy, tym trudniej będzie zbudować pojednanie, jakie dzisiaj mamy z Niemcami, gdzie nie kwestionujemy niczego co było 1 września. Wiemy co było w obozach koncentracyjnych. Wiemy jak faszyzm niemiecki wyglądał na polskich ziemiach i wobec ludności polskiej. To samo musimy wiedzieć, to samo musimy mówić o tych ziemiach i tych ludziach, którzy znaleźli się pod radziecką okupacją. o wizycie w Katyniu 17 września chcę złożyć kwiaty na polskich grobach w Katyniu. Złożę również na grobie rosyjskich ofiar. Tam nie będzie przemówień politycznych. Chciałbym, żebyśmy pamiętając o 17 września szukali płaszczyzn pojednania, współdziałania, a nie sporu historycznego, który jest bezsensowny, bo fakty są oczywiste. o projekcie EXPO 2009 we Wrocławiu Jestem zwolennikiem projektów ryzykownych, ale i odważnych. Może to być z korzyścią dla miasta i dla Polski. Chętnie poprę ten projekt, jeżeli pomysłodawcy przedstawią plany i wątpliwości. Projekty muszą być realistyczne, a nie księżycowe. Podczas inauguracji Zjazdu Historyków Polskich prezydent Aleksander Kwaśniewski wygłosił przemówienie. Tekst przemówienia przekazujemy w całości. Od 10 lat dokonuje się w Polsce głęboka przemiana, która nie ma precedensu w najnowszych dziejach naszej państwowości. Transformacja polityczna i gospodarcza przyniosła taki ogrom konsekwencji, że trudno w naszej przeszłości znaleźć, choćby kilka podobnych i równie ważnych momentów. Polska na naszych oczach stała się zupełnie innym krajem. Odzyskała suwerenność. Zbudowaliśmy demokratyczne i stabilne państwo, a gospodarkę poddaliśmy regułom rynku. Staliśmy się członkiem NATO i prowadzimy coraz bardziej zaawansowane rozmowy z Unią Europejską o naszym członkostwie. Weszliśmy do wspólnoty europejsko-atlantyckiej, której nie ze swej winy nie mogliśmy współtworzyć po II wojnie światowej. Ze szkolnej ławy niemal każdy z nas wyniósł przekonanie, że historia jest "nauczycielką życia", uczy bowiem jak racjonalnie traktować życie swego narodu, unikając błędów ? odpowiedzialnie działać na rzecz pomyślności państwa, poszukiwać rozwiązań coraz bardziej skutecznych. Głównym wnioskiem, do którego prowadzi znajomość naszych dziejów, wydaje się być świadomość konieczności utrzymywania dobrych, przyjaznych stosunków z sąsiadami. A dokładanie starań o zrozumienie intencji, uwarunkowań i aspiracji społeczności żyjących "tuż za naszą miedzą", obok nas, w tym samym regionie kontynentu. Jest w naszych kontaktach z sąsiadami wiele kart bolesnych. Poznanie ich przyczyn, dzięki nauce historii i nowoczesnemu instrumentarium jej badaczy, może być pomocne w przełamaniu passy złych doświadczeń. Stwarza przesłankę usuwania niedomówień i wzajemnych kompleksów. Daje szansę na przeprowadzenie wielkiego dzieła pojednania między narodami. Dotyczy to szczególnie naszych relacji z Niemcami, Rosjanami i Ukraińcami. W dzisiejszych realiach międzynarodowych staje się możliwe pokonanie zakorzenionych w świadomości społecznej uprzedzeń i konsekwentne dążenie do zrozumienia racji drugiej strony. Osobiście, z racji mego zaangażowania w środkowo-europejską politykę regionalną chcę wyrazić gotowość ufundowania stypendium lub nagrody dla młodego historyka zajmującego się tą problematyką. Historia jest skarbnicą wielu doświadczeń, a wśród nich umiejętności zawierania zdrowych kompromisów. Także w polityce wewnętrznej. Ostatnie burzliwe 10 lat naszej państwowości wskazuje na niezwykle wysoką wartość trudnej sztuki osiągania wspólnego stanowiska politycznego. Pomyślny przebieg transformacji dokonującej się w Polsce, a także trwałość demokratycznych procedur i obyczajów stają się tego oczywistym dowodem. Przypomnijmy obrady "okrągłego stołu" i powołanie rządu Tadeusza Mazowieckiego. Przypomnijmy też debatę wokół projektów nowej Konstytucji. Dzisiejsza postać kraju to przecież rezultat kompromisów głównych sił politycznych. Symboliczny wymiar tego porozumienia oddaje treść preambuły do konstytucji. Przedstawia ona państwo polskie i jego historię jako wspólne dziedzictwo wszystkich Polaków. Odwołuje się do tego, co Polaków jednoczy ? wspólnoty kulturowej, równości wobec prawa, potrzeby współdziałania, patriotyzmu. Nasza historia przekonuje, iż świadomość historyczna Polaków zawsze stanowiła silny fundament narodowej tożsamości. W roku 1880, w epoce Polski rozbitej przez zaborców mówił na zjeździe historyków w Krakowie Stanisław Tarnowski: "Musi być w historii jakaś moc (. . . ) skoro nieprzyjaciel swoim nieomylnym instynktem ją, jedną z pierwszych - po wierze - prześladuje, zakazuje, fałszuje, przekręca. Z prawdy kłamstwem ją robi, na to, by młodzież polska bez jej znajomości była - według wyrażenia Skargi - jak błędne sieroty(...). Ciesząc się z wolności musimy zastanowić się jakie miejsce zajmuje wiedza o przeszłości w życiu współczesnych Polaków. Można odnieść wrażenie, że uwagę znacznej części społeczeństwa skupiają sposoby przystosowania się do coraz bardziej konkurencyjnych warunków życia. Zanika zamiłowanie do lektury książek Można mieć obawy o dostateczne upowszechnienie świadomości historycznej Polaków. Mamy szanse gdyż zniesione zostały ograniczenia polityczne i cenzuralne. Nauki historyczne rozwijają się we współczesnej Polsce jak nigdy dotąd. Ale co robić, by ludziom młodym atrakcyjnie prezentować naszą historię? Doceniam ideę tego zjazdu - wyrażona przez Profesora Wojciecha Wrzesińskiego, który przed uczestnikami XVI Powszechnego Zjazdu Historyków postawił m. in. dwa pytania bardzo ważne nie tylko dla uczestników: pierwsze ? czy można wyobrazić sobie historię Europy bez Polski i drugie ? co Polska wniosła do dziejów powszechnych w okresie drugiego tysiąclecie? Trzeba szukać form lepszego komunikowania się z młodymi generacjami Polaków. Sposób rozmowy z młodymi ludźmi musi być dzisiaj inny niż kiedyś. Trzeba wykraczać poza formy tradycyjne. Przełom wieków i tysiącleci powinien dać naturalny ku temu pretekst. To nie tylko wydarzenie kalendarzowe, ale przede wszystkim możliwość ukazania wielkiej panoramy historycznej. Trzeba dobrych pomysłów i współpracy. Na zakończenie jeszcze raz odwołam się do tych ocen historycznych ostatnich dwóch stuleci, które postrzegają je jako tragiczny obraz klęsk i kryzysów. Państwo polskie jawi się w nich jako wehikuł polityczny - " kraj na kółkach". Przesuwany ze wschodu na zachód, znikający i wjeżdżający na powrót na scenę Europy. A jednak jakimś niezwykłym sposobem zawsze udawało się Polakom po tragicznych próbach stawać na nogi, znowu i znowu przeżywać okresy rozwoju. To jest nasz niezwykły fenomen. Odradzaliśmy się po największych nawet niepowodzeniach. Wytrwale poszukiwaliśmy swego miejsca w świecie i w Europie. Warto poddać ten fenomen głębszej refleksji naukowej, znaleźć jego przyczynę. Chcemy wejść w XXI wiek przekonani, że na długie, długie lata rozpoczynamy jaśniejszą kartę naszej historii. Powinniśmy więc ten niezwykły potencjał i mechanizm żywotności narodu w warunkach ekstremalnych umieć uruchomić i wykorzystać także w czasach zwykłych, w czasach pomyślnych., na które Polacy, jak chyba nikt inny, zasłużyli.