Menu rozwijane

15 sierpnia 1998
W dniu Święta Wojska Polskiego, 15 sierpnia 1998 roku, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Podczas uroczystości Prezydent RP powiedział: Żołnierze Wojska Polskiego, Szanowni Państwo, Rodacy! Dla nas Polaków, własna armia zawsze była symbolem niepodległości. Tak było w listopadzie 1918 roku, kiedy pierwszym, fundamentalnym aktem odrodzonego po latach niewoli państwa stało się objęcie władzy nad wojskiem przez Józefa Piłsudskiego. Dziś, w roku 80 - lecia odzyskania wolności, chylimy czoła:- przed bohaterstwem i poświęceniem żołnierzy Legionów i hallerczyków - przed żarliwą wiarą powstańców wielkopolskich i śląskich, Lwowskich Orląt i bohaterów walk z bolszewikami w zwycięstwo Ojczyzny. U podstaw odrodzenia państwa legł ich czyn zbrojny. Stał się on wzorem dla polskich bohaterów II wojny światowej walczących na różnych jej frontach, dla wszystkich kolejnych pokoleń żołnierzy aż po dzisiejszą chwilę. Świętem Wojska Polskiego jest rocznica Bitwy Warszawskiej. Nie ma żadnej przesady w twierdzeniu, że zadecydowała ona o losach państwa. Latem 1920 roku, po zaledwie dziewiętnastu miesiącach wolności, stanęło ono przed śmiertelnym zagrożeniem. Uratowała je polska armia. Tworzona i ekwipowana w pośpiechu, pośród burz wojennych - celująco zdała dramatycznie ważny egzamin. Patriotyzm, ofiarność i wola walki zatriumfowały nad trudnościami i podziałami. Wielkie zwycięstwo w sierpniu 1920 roku Polska zawdzięczała przede wszystkim sobie samej. W tych straszliwych zmaganiach mieliśmy jednak sojuszników i przyjaciół. Ich pomoc i wsparcie zachowujemy we wdzięcznej pamięci. Pamiętamy o amerykańskich, francuskich i brytyjskich dostawach broni i sprzętu. Pamiętamy o bohaterstwie amerykańskich lotników, którzy pod dowództwem majora Fauntleroya służyli w polskiej siódmej eskadrze powietrznej "Kościuszko?. Pamiętamy, że w składzie francuskiej misji wojskowej był wtedy w Polsce młody oficer - Charles de Gaulle, który w rembertowskiej szkole wojennej wykładał zasady taktyki, a potem służył w jednostce liniowej. Pamiętamy też o odwadze i poświęceniu żołnierzy ukraińskich z dywizji siczowych, sformowanych na mocy polsko - ukraińskiego porozumienia. Ich dowódca, generał Marko Bezruczko, wraz z wieloma swymi podkomendnymi spoczywa dziś na warszawskim cmentarzu na Woli. Polskie zwycięstwo 1920 roku było sukcesem całej demokratycznej Europy. Miało też szczególne znaczenie dla wszystkich krajów położonych między Bałtykiem i Morzem Czarnym. I właśnie dlatego warto przywołać dziś pamięć naszych sojuszników i przyjaciół sprzed lat siedemdziesięciu ośmiu. Dlatego warto przypomnieć, że w naszym wojskowym etosie tak wyjątkowo ważne miejsce zajmuje wierność sojuszniczym zobowiązaniom. Mamy prawo nią się chlubić i odwoływać do niej. Szczególnie dzisiaj, kiedy jesteśmy w przededniu wstąpienia do NATO. Panie i Panowie, Żołnierze! Historia wojska to część dziejów narodu. Po 1989 roku doszło do głębokich zmian w armii. Były one częścią wielkiej przemiany ustrojowej. Wojsko zostało odpartyjnione. Odbudowana została historyczna ciągłość jego wielkiej narodowej tradycji. Armia utrzymała i potwierdziła swój społeczny autorytet. Autorytet ten - w kraju i poza jego granicami - wynika także z tego, że od lat nasi żołnierze, nie szczędząc zaangażowania, uczestniczą w misjach pokojowych na całym świecie. Mamy doświadczenie, z którego możemy być dumni, tak jak dumni dziś jesteśmy z żołnierzy, którzy służą w siłach międzynarodowych w Bośni, Libanie, Syrii, są obserwatorami w Azji, na Kaukazie, w Afryce. To bardzo trudna, ryzykowna służba. Nierzadko okupiona żołnierską krwią. Dziś Rzeczpospolita wspomina tych, którzy służąc pokojowi oddali swe życie daleko od naszych granic. Dziś przed nami kolejne epokowe wyzwanie - członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim. Przeszliśmy długą, trudną drogę dyplomatycznych zabiegów. Za pół roku obejmą nas gwarancje bezpieczeństwa zawarte w traktacie waszyngtońskim. Przystąpienie do NATO to podstawowa kwestia racji stanu. I mówię to z dumą i radością: mimo wszelkich różnic i sporów w tej sprawie Polacy są zgodni! Wejście do NATO oznacza więcej odpowiedzialności. Odpowiedzialności za utrzymanie pokoju w Europie, także - za bezpieczeństwo przyszłych sojuszników. Nasze wojsko z każdym rokiem musi być nowocześniejsze, lepiej uzbrojone i wyposażone. Armia stanie się mniejsza, ale bardziej profesjonalna. Członkostwo w NATO i modernizacja armii muszą kosztować. Bezpieczeństwo nigdy nie przychodzi darmo. I pamiętajmy, że zapewnienie bezpieczeństwa w pojedynkę byłoby dla nas znacznie droższe i pełne ryzyka. Trzeba więc zapewnić odpowiednie środki na obronność. To będzie pierwszy test naszej - sojuszniczej - wiarygodności. To będzie również dowód polskiej mądrości. Przed szkodą i bez żadnej szkody. Ale to nie wszystko. Rozpoczęliśmy reformę systemu obronnego, której rezultatem będzie powstanie jednolitego organizmu, zdolnego reagować na wszystkie możliwe zagrożenia: od klęsk żywiołowych, wywołanych zjawiskami naturalnymi, walki z terroryzmem, ochrony granic przed przestępczością po skuteczne odparcie agresji zbrojnej. Przystępujemy do Sojuszu wykonując wielką pracę dla osiągnięcia zdolności operacyjnego współdziałania z innymi armiami Paktu. Żołnierze wiedzą najlepiej jak wielkim wysiłkiem opłacono wysokie oceny jakie otrzymujemy w Głównej Kwaterze NATO w Brukseli. Szanowni Państwo! Polska w NATO! To już nie mrzonka. To widzialny cel. Trzeba więc głośno powiedzieć: nasza decyzja nie jest wymierzona przeciwko nikomu. Tak chcemy zapewnić sobie bezpieczeństwo, zyskać gwarancje materialnego dobrobytu. Żyjemy w epoce, którą określa nie wrogość, ale współpraca. Wyciągamy przyjazną dłoń do wszystkich, a szczególnie do naszych wschodnich sąsiadów. Europa środkowa pierwszy raz od wielu lat jest regionem wolnym od napięć i konfliktów. Dla Polski najważniejsze - to stan ten utrwalić. Polska chce być eksporterem stabilności w naszej części Europy. Dlatego właśnie tak wiele uwagi i wysiłku poświęcamy umocnieniu współpracy, sąsiędzkiej i regionalnej, dlatego dążymy do przezwyciężenia trudnego dziedzictwa przeszłości, dlatego budujemy klimat zaufania wzdłuż naszych granic. Szanowni Państwo! Wiem i wszyscy mamy tę świadomość: być dzisiaj żołnierzem nie jest łatwo. Od lat wojsko cieszy się w naszym kraju powszechnym społecznym uznaniem. To dużo, ale nie wszystko, czym naród powinien honorować wysiłek ludzi w wojskowych mundurach. Wymogi stawiane żołnierzom muszą znaleźć odzwierciedlenie w godnych warunkach służby, wynagrodzeniach i świadczeniach emerytalno - rentowych. W procesie modernizacji sił zbrojnych nie wolno stracić z oczu człowieka, jego życiowych interesów i aspiracji, jego poczucia godności. Polska nie może zostawić swych żołnierzy bez pomocy, a tych którzy odejdą ze służby - bez odpowiedniego przygotowania do życia w cywilu. Szanowni Państwo, Żołnierze! Zwartość armii stanowi symbol narodowej jedności w sprawach dla Polski najważniejszych. Dziś Wojsko Polskie wykonuje swoje obowiązki w ramach systemu cywilnej i demokratycznej kontroli. Podlega instytucjom państwa, cieszącym się demokratycznym mandatem, wedle podziału kompetencji określonego przez Konstytucję RP. Nasze wojsko nie jest i nie będzie przedmiotem gry politycznej. Godność sił zbrojnych, ich stabilność muszą być strzeżone. Trzeba zapewnić ich trwały rozwój. Niech to będzie wspólną - opartą o decyzje i fakty - troską wszystkich instytucji państwa. Żołnierze! W dniu Waszego święta dziękuję Wam za dobrą służbę. Polska jest na dobrej drodze. Z Wami i dzięki Wam! Życzę wszystkim żołnierzom, Waszym najbliższym, mieszkańcom Rzeczypospolitej, aby nasze wspólne wysiłki, wytrwałość, zgoda, życzliwość przyjaciół - przyniosły Polsce spełnienie marzeń, które były snem, a dziś są tak blisko.